Fantastyka - J.R.R. Tolkien "Władca pierścieni"
Anaru - Pon 03 Lut, 2014 11:17
| AineNiRigani napisał/a: | | streszczenie drugiej części Hobbita tylko na podstawie Trailera. |
Prawie poplułam się przy śniadaniu
Admete - Sob 08 Lut, 2014 09:00
Lepiej nie oglądać Jacksonowej wersji WP podczas czytania książki Tolkiena, bo człowiekowi robi się żal zmarnowanych okazji. Scena ostatniej rozmowy Denethora i Gandalfa, a potem śmierci Namiestnika jest tak filmowa i rewelacyjna w książce, że zupełnie nie pojmuję, po co ją zmieniali. Armię Umarłych tez źle zrobiono - gdyby sobie darowano idiotyczna powódź czaszek, to może dałoby radę wprowadzić drużynę Aragorna. Wprowadzenie motywu Narsila-Andurila w odpowiednim momencie też by nie kosztowało. Bez wyraźnego motywu rąk królewskich o uzdrawiających mocach prawo Aragorna do tronu jest w filmie słabo udowodnione...Jedna scena więcej pomiędzy Eowiną a Faramirem też by nie zaszkodziła. Niestety Jackson najwyraźniej sądził, że jego poprawki są rewelacyjne
Admete - Sob 31 Maj, 2014 13:23
Dostałam dziś za darmo WP w tłumaczeniu Łozińskiego. To jednotomowe wydanie z okiem Saurona na okładce. Zamierzam się zapoznać w wakacje.
Anonymous - Sob 31 Maj, 2014 14:09
a Fracow przeczytalas?
Admete - Sob 31 Maj, 2014 15:59
Pierwszy tom. Tłumaczenie Frąców jest pozbawione wyrazu. Natomiast u Łozińskiego od razu rzuciło mi się w oczy, ze lubi podkolorować Te patrzące włócznie w scenie spotkania z Eomerem mnie rozbawiły
Anonymous - Nie 01 Cze, 2014 01:07
a ja uwazam, ze Lozinski nawizuje do stylu kronik staropolskich L)
Admete - Nie 01 Cze, 2014 08:41
I to moja droga niekoniecznie jest zaletą Przynajmniej nie dla mnie. Poza tym u Skibniewskiej po tylu latach wszystko jest w porządku - korekty były wiele razy. Natomiast w tłumaczeniu Zysku już przy kartkowaniu zauważyła, że korekta pewnych rzeczy nie zauważyła. Mnie to strasznie drażni.
Anonymous - Pon 02 Cze, 2014 12:53
korekta korekta, ale dla mnie jezyk Skibniewskiej jest zwyklym zakalcem. ciezkostrawnym.
Pisalam to wielokrotnie - i nadal bede
Admete - Pon 02 Cze, 2014 13:19
| AineNiRigani napisał/a: | korekta korekta, ale dla mnie jezyk Skibniewskiej jest zwyklym zakalcem. ciezkostrawnym.
Pisalam to wielokrotnie - i nadal bede |
Gdybym postępowała jak ty - to znaczy pisała subiektywnie, co mi się podoba, a co nie - tak od czapy i bo tak - napisałabym pewnie podobnie. Ale nie jestem tobą. Przeczytam, porównam wybrane fragmenty z oryginałem, postaram się włączyć trochę wiedzy filologicznej. I Aine - nie zrobię tego po to, by ci dopiec , napisać, Łoza to zakalec. Zrobię to dla mojej satysfakcji, filologicznej ciekawości. Już sobie parę rzeczy porównałam. Skibniewska jest bardziej poetycka, Łoziński bardziej staropolski. Jak na razie wybieram poezję.
Anonymous - Pon 02 Cze, 2014 13:33
Admete, kiedy ja przeczytalam wszystkie tlumaczenia - wlasnie po to, aby sobie wyrobic opinie.
Wychowalam sie w swiecie wielbicieli fantastyki, sama czytam ten gatunek od... nie pamietam kiedy. Moj tato i moj wujek dziwili sie, ze odnalazlam cos w WP. Oni mieli na koncie niemal wszystko - Fundacje, Diune, Conana. Doslownie wszystko przeczytali, bo byli fanatykami gatunku. Nie przeszli przez Tolkiena.
Mam wydanie archiwalne, z powielacza - jak to bywalo za komuny. Mam wydanie 3-ksiegowe te male ksiazeczki.
I to ja pokazalam mojemu tacie i wujkowi Tolkiena. Dlaczego? Bo dalam tlumaczenie Lozinskiego. Moj tata odkryl Tolkiena majac 60 lat. Facet, ktory przeczytal niemal wszystko z gatunku fantasy i sf. Tolkiena odkryl dzieki Lozinskiemu. Bo Skibniewka nie strawili. Bo uwazali ja za gniot. I ja sie z nimi zgadzam. Mialam po prostu szczescie zyc w czasach, gdzie Tolkien zostal przetlumaczony ponownie i jeszcze raz. Oni mieli tylko Skibniewska.
Wiec nie mow, ze sie nie znam. Przeczytalam wszystkie tlumaczenia - Skibniewska, Skibniewska po korektach, Lozinskiego., Lozinskiego po poprawkach i Fracow. I dokonalam wybor.
A to, ze moj wybor jest inny niz Twoj... to juz inksza inkszosc
Anonymous - Pon 02 Cze, 2014 13:35
P.S.
| Admete napisał/a: | | Gdybym postępowała jak ty - to znaczy pisała subiektywnie, co mi się podoba, a co nie |
No wlasnie to robisz.
Admete - Pon 02 Cze, 2014 13:44
Jak chcesz. Wiesz lepiej. Porównam sobie dla swojej przyjemności i zabawy, a pisać o tym nie będę, bo cokolwiek bym napisała, to wiesz lepiej. Chodzi mi o to, jak uzasadniasz swoje poglądy. Gniot, zakalec. Udowodnij mi to - weź fragment po angielsku, weź fragment z obu tłumaczeń - pokaż mi tę gniotowatość. Pisanie, że się bliskim nie podobało nic mi nie daje. Ani ilość wydań, częstotliwość czytania. Nie chodzi o ewentualne kombatanctwo Udowodnij mi to na tekście. Zanalizuj - słownictwo, budowę zdań, styl, stworzony nastrój. Mnie o to chodzi. To mnie bawi. Niestety nie zajmę się tym wcześniej niż w wakacje.
Aragonte - Pon 02 Cze, 2014 13:53
Admete, napisz, ja tam chętnie to przeczytam, jeśli zaczniesz analizować
Chyba nawet w jakimś malutkim zakresie sama coś takiego robiłam - zestawiałam pojedynczy akapit oryginału WP i różnych tłumaczeń.
Anaru - Pon 02 Cze, 2014 14:11
Ja tylko wiersze przeczytałam we wszystkich tłumaczeniach, całych książek mi sie nie chciało, czytałam fragmentami. Łozińskiego mi się dobrze czytało, ale po korekcie nazw, bo te jego spolszczone do mnie jakoś nie dotarły. Ale w całości przeczytałam tylko Skibniewską, zaraz po obejrzeniu LOTR.
Dal mnie zdecydowanie gniotowate było tłumaczenie Frąców, ładne ilustracje, ale format niewygodny, za to tłumaczenie kompletnie mi się nie spodobało, źle mi się czytało.
Aine, Skibniewska ma prawo Ci sie nie podobać, ale gniotowata w najmniejszym stopniu nie jest.
Admete - Pon 02 Cze, 2014 16:48
O to mi chodzi. Nie można sobie przyjść i rzucić jakimś hasłem, w dodatku pejoratywnym i twierdzić, bo tak. Obiektywnie nie da się napisać o tłumaczeniu Skibniewskiej, że jest złe. No nie jest złe. Żebyś się Aine powołała na opinię wszystkich krewnych trzy pokolenia wstecz, to się nagle złe nie zrobi. Odpowiednie dać rzeczy słowo - czasami trzeba się zastanowić nad tym, jakich się słów używa. Sorry za dygresję, ale cenisz szczerość przecież. Skibniewska posługuje się dobrą polszczyzną, ma wyczucie języka polskiego, a nie tylko zna angielski ( częsta przypadłość współczesnych tłumaczy ). Ja już teraz widzę, że tłumaczenie Łozińskiego złe nie jest, ale czy uznam, że mi się podoba? Tego nie wiem. Na pewno jest lepsze od Frąców, bo ma swój własny charakter, styl, rytm.
Anonymous - Pon 02 Cze, 2014 17:44
| Anaru napisał/a: |
Aine, Skibniewska ma prawo Ci sie nie podobać, ale gniotowata w najmniejszym stopniu nie jest. |
dla mnie naprwde jest
Admete - Czw 01 Sty, 2015 07:27
I znów zaczniemy powtórki filmowego WP. Tym razem wykorzystamy moje nowe płyty Blue Ray.
Alicja - Czw 01 Sty, 2015 19:02
Połakomiłam się na Władcę Pierścieni w 1 tomie i kupiłam wydanie z Muzy w twardej oprawie, tłumaczeniem Skibniewskiej. Ciekawa jestem jak książka będzie leżała mi w ręku , gdy już dotrze.
Anaru - Sob 03 Sty, 2015 19:32
To chyba solidna cegła w postaci jednotomowej?
asiek - Nie 04 Sty, 2015 17:41
| Anaru napisał/a: | | To chyba solidna cegła w postaci jednotomowej? |
Bardzo solidna. Też mam ten egzemplarz, ciężko się czyta... To jednak nie był dobry pomysł...
Mam pytanie do znawczyń Śródziemia... Skąd pochodziła moc Galadriely ? Wydawało mi się, że to właśnie Gandalf jako Majar i Istari powinien był dysponować większą mocą niż elf. Jednak w walce o Dol Guldur, to właśnie Galadriela przegnała Saurona, Gandalf szybko osłabł.
Jakoś nie mogę się w tym połapać.
Aragonte - Nie 04 Sty, 2015 17:48
| asiek napisał/a: | Mam pytanie do znawczyń Śródziemia... Skąd pochodziła moc Galadriely ? Wydawało mi się, że to właśnie Gandalf jako Majar i Istari powinien był dysponować większą mocą niż elf. Jednak w walce o Dol Guldur, to właśnie Galadriela przegnała Saurona, Gandalf szybko osłabł. |
Na to pytanie to chyba może odpowiedzieć Jackson, bo mam wrażenie, że mocno nagiął "fakty" w tej sprawie
Galadriela dysponowała mocą elfów - Noldorów i była związana z tym, że jako jedna z nielicznych w Śródziemiu była w krainie Valarów, Valinorze, oraz widziała światło Dwóch Drzew, których jedyną pozostałością były Silmarile (w nich to światło zostało zamknięte, btw odrobina tego blasku była też zamknięta w prezencie Galdrieli dla Froda, bo ostatni Silmaril stał się Gwiazdą Wieczorną). Pewną moc dawał jej też jeden z Trzech Pierścieni elfów (nie pamiętam teraz jego nazwy, Narya to był pierścień Gandalfa, przekazany mu przez Cirdana, a Vilya - Elronda, mam wrażenie ). To wszystko jednak nie oznacza, że Galadriela była "silniejsza" od Gandalfa, chociaż (jak rozumiem) tak to zostało ukazane w Hobbicie Jacksona.
A więc chyba nie odpowiem Ci na to pytanie
asiek - Nie 04 Sty, 2015 18:10
| Aragonte napisał/a: | Na to pytanie to chyba może odpowiedzieć Jackson, bo mam wrażenie, że mocno nagiął "fakty" w tej sprawie |
To by wiele wyjaśniało.
| Aragonte napisał/a: | Pewną moc dawał jej też jeden z Trzech Pierścieni elfów (nie pamiętam teraz jego nazwy, Narya to był pierścień Gandalfa, przekazany mu przez Cirdana, a Vilya - Elronda, mam wrażenie ) |
Wyczytałam, że pierścień Galadrieli nazywał się Nenya /pierścień wody/, wykonany był z mithrilu.
| Aragonte napisał/a: | | To wszystko jednak nie oznacza, że Galadriela była "silniejsza" od Gandalfa, chociaż (jak rozumiem) tak to zostało ukazane w Hobbicie Jacksona. |
Ano właśnie... Jackson przedstawia Galadrielę jak elfa posiadającego nadzwyczajne moce. To do niej głównie Gandalf zwraca się o radę i pomoc, i to ona stawia czoło Sauronowi.
| Aragonte napisał/a: | | Galadriela dysponowała mocą elfów - Noldorów i była związana z tym, że jako jedna z nielicznych w Śródziemiu była w krainie Valarów, Valinorze, oraz widziała światło Dwóch Drzew, |
Rozumiem, że fakt, iż widziała światło Dwóch Drzew dodawał jej większych umiejętności, większej siły ?
Aragonte - Nie 04 Sty, 2015 18:17
| asiek napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Galadriela dysponowała mocą elfów - Noldorów i była związana z tym, że jako jedna z nielicznych w Śródziemiu była w krainie Valarów, Valinorze, oraz widziała światło Dwóch Drzew, |
Rozumiem, że fakt, iż widziała światło Dwóch Drzew dodawał jej większych umiejętności, większej siły ? |
W jakimś sensie tak, bo to nie jakieś tam zwykłe światło, tylko skojarzone z boskością, początkiem stworzenia, dobrem itd. Ogółem w LOTR pada gdzieś stwierdzenie (odnoszące się do Glorfindela, ale do Galadrieli też można to odnieść), że ktoś, kto znalazł się w Valinorze, żył jakby jednocześnie w dwóch światach, tym ziemskim i - że tak powiem - niebiańskim, a to oznaczało, że dla istot znajdujących się po stronie zła taka osoba była bardzo groźna.
Trochę pewnie upraszczam i mieszam, ale piszę bez sięgania teraz do czegokolwiek.
I tak, pierścień Galadrieli to Nenya
asiek - Nie 04 Sty, 2015 18:25
Czyli można rzec, że miała w sobie światło Stwórcy... Blask, który niszczył zło.
A jak jest z tą nieśmiertelnością elfów ? Jeżeli ginęły od miecza, to mogły się odrodzić ?
Aragonte - Nie 04 Sty, 2015 18:35
| asiek napisał/a: | | A jak jest z tą nieśmiertelnością elfów ? Jeżeli ginęły od miecza, to mogły się odrodzić ? |
Tak, mogły (z małymi wyjątkami, zależnymi od ich uczynków - chyba Feanor, twórca Silmarili, nie odrodził się nigdy ), ale najpierw szły do siedzib jednego z Valarów, Mandosa, na ile zrozumiałam, jako duchy. I tam spędzały jakiś czas, według ludzkiej miary dość długi
|
|
|