To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Brzydula

nicol81 - Czw 20 Sty, 2011 21:27

Ale dla niej zmięty nie był byle kim... :roll: Zachwycała się nim przecież przez pewien czas :roll: Chyba chciała wierzyć, że on jest ponad jej przemianę. Zdobyła uznanie u tych, których ceniła, a do reszty nauczyła się mieć dystans.
Trzykrotka - Czw 20 Sty, 2011 22:13

Dystans dystansem, ale gdyby jej nie obchodziło, jak wygląda, nie stroiłaby się i codziennie nie zmieniała fryzury. I naprawdę - gdyby nie lubiła tego, że się ludziom podoba, gdyby jej to nie cieszyło, nie byłaby kobietą.
trifle - Czw 20 Sty, 2011 22:16

Już lata świetlne temu zgubiłam się w tej dyskusji. O co chodzi tak naprawdę? :mysle:
Trzykrotka - Pią 21 Sty, 2011 15:43

Ja się nawet nie podejmuję dociekać :mrgreen:
nicol81 - Pią 21 Sty, 2011 22:34

Trzykrotka napisał/a:
gdyby nie lubiła tego, że się ludziom podoba, gdyby jej to nie cieszyło, nie byłaby kobietą.

Ale nie operujmy proszę stereotypami :confused3: Nie wszystkie kobiety mają podobne upodobania. A Ula zmieniała fryzury już jako Brzydula...

Ktoś jeszcze zerka na PwS? :roll:

trifle - Pią 21 Sty, 2011 22:39

Yyy, czy jakaś kobieta nie chce wyglądać dobrze, dobrze się czuć (zwłaszcza jak pracuje w miejscu związanym z modą?)? Nie wiem, czemu przyznanie tego stanowi jakiś problem. Sorry, ale gdybym wyglądała/ubierała się tak, jak Ula na początku to w ogóle nie czułabym się dobrze w takim środowisku (choć nie wyglądała źle przecież, normalnie). Chodzi o pewność siebie, dobre samopoczucie.

Na PwS - mimo mówienia, że nie będę - jednak zerkam. Nonsens goni nonsens. Mucha się tam zupełnie nie nadaje.

Trzykrotka - Sob 22 Sty, 2011 11:04

No właśnie, problem z PwS to nie tylko słabawy scenariusz, ale i Mucha. To był ewidentnie serial pisany pod Oreiro - a Musze daleko do niej. Kanciasta, ubita, cwana... nie podoba mi się.
Nicol, dokładnie tak uważam, jak trifle - podobanie się to nic złego. Nie chodzi mi o życie tylko w tym celu, żeby być najpiękniejszą i skosić wszystkich mężczyzn. Przecież zadbany wygląd, ładna fryzura, pasujący do ciebie strój - to nic złego. A podobanie się, bez podtekstów (nowa Ulka podoba się Sebie, ale on jej nie podrywa), to jedna z przyjemności bycia kobietą.

trifle - Sob 22 Sty, 2011 11:38

I jeszcze - sama mówisz, że Ula zmieniała fryzury już jako Brzydula. No a po co? Żeby lepiej wyglądać przecież. Po co zmieniała styl, inaczej się ubierała? Tylko to wszystko nie było tak radykalne jak na końcu. Normalna rzecz. Nikt z tego sensu życia nie robi (u Uli).
trifle - Sob 22 Sty, 2011 11:40

Swoją drogą, patrzcie jaka anielska Oreiro ;)
http://img516.imageshack.us/i/2329pd.jpg/

nicol81 - Sob 22 Sty, 2011 15:31

PwS ma na razie bardzo słaby scenariusz. Ja nie wiem, jak się ma nasza do wersja do oryginału. Mi na razie podoba się tylko Artur, Aneta i Nina. Jak Rafik trochę zabłysnął, to Konstancji odbiło :obrzydzenie:

Czy ktoś ma rozeznanie w polskiej współczesnej muzyce rozrywkowej i wie, czy piosenka Czarka jest skądś zaczerpnięta?

Trzykrotka - Sob 22 Sty, 2011 17:10

Ta piosenka: O yeach, chcę ci powiedzeć, I love you I love you I love you I love you? To T Love
http://www.youtube.com/watch?v=oEFbD7NOl_g

trifle - Sob 22 Sty, 2011 18:03

Coś tak kojarzę z oryginału, że Konstancja będzie mieć romans z Czarusiem. Fuj. On jest paskudny w tym serialu..
Aż mi żal twórców, że to się tak długo będzie ciągnęło, choć jest takim niewypałem ;)

nicol81 - Sob 22 Sty, 2011 18:22

:ops1: A ja myslałam, że napisali to specjalnie do serialu :lol:

trifle napisał/a:
Chodzi o pewność siebie, dobre samopoczucie.

Ale pracując w świecie mody należy zbudować sobie pewien dystans do otoczenia- modelki mają za główny cel, aby dobrze wyglądać i moim zdaniem głupio by było przejmować się i starać się im dorównać. To dobre samopoczucie powinno się osiągnąc normalnym wyglądem. Początkowy wygląd Uli to może trochę nie teges (choć w warunkach domowych mogłaby się tak ubierać), ale w środku serialu wyglądała jak dla mnie bardzo ok.

Trzykrotka napisał/a:
Przecież zadbany wygląd, ładna fryzura, pasujący do ciebie strój - to nic złego.A podobanie się, bez podtekstów (nowa Ulka podoba się Sebie, ale on jej nie podrywa), to jedna z przyjemności bycia kobietą.

Ja nie mówię, że to coś złego. Ale trzeba patrzeć na reakcje bohaterów, a nie posługiwać się sterotypami, jakie są kobiety. Ula ma wyraźne problemy z sobą po przemianie i z innymi- dlaczego tak się przeraziła, że Wiola porównała ją do panienek z "Seksu w mieście" :mrgreen:
Seba jej nie podrywa, bo Marek- dziewczyna kumpla itp. A naprawdę myślicie, że zależy jej na uznaniu u Seby? :roll:

trifle napisał/a:
No a po co? Żeby lepiej wyglądać przecież.

Wtedy to było rozbudzone związkiem z Markiem. Uznanie innych jej nie obchodziło. Po przemianie nie chciała zostać zdobyczą Marka.

trifle - Sob 22 Sty, 2011 18:32

Akurat, nie obchodziło.. Wiele razy w myślach mówiła sobie, że do nich nie pasuje, że jak ona wygląda, a jak oni wszyscy, że to nie jej świat. Wiadomo, nie chodziło tylko o wygląd, ale takie mówienie, że "jest się ponad to" to dla mnie ściema. Dziwne by dla mnie było, gdyby widziała modelki i miała je kompletnie w nosie, łącznie z tym, jak sama wygląda. Dystans dystansem, ale duma trochę cierpi.

Co specjalnie do serialu napisali?

nicol81 - Sob 22 Sty, 2011 18:34

trifle napisał/a:
Coś tak kojarzę z oryginału, że Konstancja będzie mieć romans z Czarusiem. Fuj. On jest paskudny w tym serialu..
Aż mi żal twórców, że to się tak długo będzie ciągnęło, choć jest takim niewypałem ;)

Chyba nie długo- czytałam o 115 odcinkach... Jak to prawda, przed wakacjami skończą.

W oryginale Constanza chyba nawet na końcu była z Quique i urodziła mu dziecko- które chciała wmówić Martinowi. Problem w tym, ze Czaruś jest taki denny - nie mówię tylko o powierzchowności - że trudno mi sobie wyobrazić taki upadek Konstancji. Prawdę mówiąc, nawet trudno mi pojąć, co Monika w nim widzi... :? Choć Czaruś przy Konstancji wali tekstami jak Casanova :roll:

trifle - Sob 22 Sty, 2011 18:40

O matko, ja imion z tamtego nie znam ;)
Żenujący ten serial jest :thud:

nicol81 - Sob 22 Sty, 2011 18:52

Ja przeczytałam na Wikipediii :wink:

trifle napisał/a:
Co specjalnie do serialu napisali?

Piosenkę Czarka... :ops1: Odpowiedź do Trzykrotki.

trifle napisał/a:
Akurat, nie obchodziło.. Wiele razy w myślach mówiła sobie, że do nich nie pasuje, że jak ona wygląda, a jak oni wszyscy, że to nie jej świat. Wiadomo, nie chodziło tylko o wygląd, ale takie mówienie, że "jest się ponad to" to dla mnie ściema. Dziwne by dla mnie było, gdyby widziała modelki i miała je kompletnie w nosie, łącznie z tym, jak sama wygląda. Dystans dystansem, ale duma trochę cierpi.

Wygląd to tylko część- to chodziło o ten wielki świat zupełnie innych wartości i priorytetów niż Rysiów. W związku z Markiem będą musieli zbudować jakiś most między tymi światami. (to mogłoby być ciekawe w kontynuacji)

Może jej czasem cierpiała duma, ale ogólnie nie chciała, by faceci na nią lecieli tylko dlatego, że zdjęła okulary i założyła mini. Nawet Marek. Myslę, że sporą część uroku Zmiętego stanowiło to, że podrywał ją przed przemianą.

trifle - Sob 22 Sty, 2011 19:55

O jeny, ona w ogóle nie chciała, żeby na nią "lecieli". Ale podobać się chciała. I nie tylko facetom, ale też kobietom. Beznadziejne uczucia wywołują pogardliwe spojrzenia innych kobiet.
nicol81 - Sob 22 Sty, 2011 22:31

Czyli faceci mają się zachwycać, ale na odległość, a jak się zbliżą, to na drzewo? :roll: Naprawdę tak postrzegamy Ulę?
I czy należy przejmować się pogardliwymi komentarzami, ktore mają źródło w nierealistych standardach wobec kobiet?

trifle - Sob 22 Sty, 2011 22:41

Nicol, Ty normalnie jakieś sofizmaty stosujesz w tej dyskusji :roll: Od kiedy to wybór ogranicza się do "niech się zachwycają, ale z daleka, bo inaczej won" i "niech się zachwycają i na mnie lecą"? Dla mnie to normalna rzecz - chciała dobrze wyglądać, dobrze się czuć, w jakiś tam sposób dopasować się do środowiska. Czy naprawdę ubieramy się ładnie, żeby od razu faceci "na nas lecieli"? Ula w ogóle nie jest taką dziewczyną. Był jeden Marek, potem Piotr z racji porażki z Markiem. Nie kokietowała innych, nie flirtowała, normalnie rozmawiała z resztą. W czym, na litość, widzisz problem? Miło jest widzieć aprobatę w czyichś oczach, po prostu, miło usłyszeć "o, ładnie wyglądasz" przy okazji normalnej rozmowy. Nikt Uli nie każe od razu paplać tylko o modzie i szminkach.

Wypisuję się z tej dyskusji, bo w ogóle już nie wiem, o co w niej chodzi :roll:

nicol81 - Nie 23 Sty, 2011 12:39

Problem widzę w wymyślaniu, że Ula czerpała jakąś niezmierną satysfakcję ze swojego nowego wyglądu mimo przeciwnych dowodów.
Pamiętajmy też, że serial skończył się zrobieniem kolekcji dla normalnych kobiet i pokazem, w którym również te normalne kobiety brały udział.

nicol81 - Nie 23 Sty, 2011 19:25

trifle napisał/a:
Żenujący ten serial jest

Przeczytałam, że była jeszcze wersja meksykańska i tam odpowiedniki Moniki i Anety się zaprzyjaźniły w końcu :paddotylu: i Aneta została jej mentorką :confused3: Mam nadzieję, że to nie u nas... :roll:

trifle - Śro 26 Sty, 2011 03:18

Stylowa metamorfoza Małgosi Sochy.
http://kobieta.dziennik.p...eria-zdjec.html

SPOILERY!
Swoją drogą, dzisiejszy vodowy odcinek PwS to już jakiś szczyt absurdu. Im się chyba gatunki filmowe pomyliły i obszary kulturowe. Niewiarygodne po prostu...
Bobek leci za Muchą, która jedzie autobusem do Kazimierza, wyprzedza i zatrzymuje autobus, potem sobie pogadankę tam urządzają podczas gdy autobus stoi. Potem idą spać do stodoły, bo oczywiście w domu - jakimś tam przybocznym - nie było miejsca.
Trzymajcie mnie, ludzie :roll: Nie wiem, czemu to oglądam. Że tak zacytuję sąsiada Betty z Brzyduli USA: to tak straszne, że aż nie mogę przestać patrzeć :thud:

Powinni zabronić robienia czegoś takiego.

Trzykrotka - Śro 26 Sty, 2011 10:32

O matko... już z samego streszczenia odechciewa się oglądania :roll:
trifle - Śro 26 Sty, 2011 10:53

W wersji południowoamerykańskiej to by może nawet było romantyczne, ale tutaj wydaje się tylko śmieszne.
SPOILERÓW ciąg dalszy:
i tam jeszcze - jak już Mucha z Bobkiem wracali do W-wy, bo oczywiście, że z nim w końcu wysiadła - musiał się zepsuć samochód, musiało zacząć padać, musieli biegać w deszczu, a w samej stodole musieli się oczywiście rozbierać, żeby zdjąć mokre ciuchy. Niesamowicie banalne to wszystko i przewidywalne. I zero chemii między nimi, Bobek dwoi się i troi, a Mucha i tak wygląda jakby miała zaraz komuś przywalić :thud: I kompletnie niezrozumiałe jest, dlaczego on jest z Konstancją - ani z nią nie gada, ani nie widać, żeby ją kochał, nie są zaręczeni, pffff no... :roll:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group