Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku
Trzykrotka - Czw 11 Wrz, 2014 10:38
| Agn napisał/a: |
Mi się za nim tęskni non stop. A tu ani dramy, ani filmu, bo film to pewnie ho-ho-ho, kiedy my, maluczcy, go obejrzymy. . |
Ech szkoda gadać. jeszcze ci co bardziej walczący o pozycję w zawodzie, albo może mniej wykończeni głównymi rolami, jakoś częściej dają się zagonić przed kamerę. A za resztą schnij człowieku z tęsknoty. Za Min Ho, Siwonem, Woo Binem, za Koszmitem,.. To się nie godzi - oswoić i porzucić
| Agn napisał/a: | [
Obawiam się, że teraz wszystkie poczujemy emocjonalną więź z avkiem Trzykrotki - widziałyście, co ta bezwstydnica na siebie wdziała?!
|
Czujcie, czujcie Ta nieszczęsna kobieta miała przechlapane po jednej nocy ze ZUym ajusshim - nawet Ciapa poszedł w odstawkę, a ona ma nawrotki wspomnień już przez dwa odcinki. Pomęczmy się z nią.
Już sobie nową sukienkę uszyłam, na powrót Hoteliku, ale nacieszmyż się jeszcze tą chwilą
| Agn napisał/a: |
Intelektu mu tylko na tyle starczyło, bo potem był potwornie zajęty ofiarowaniem jej bezwarunkowej miłości, co wiąże się z postawą "spadaj i bym cię tu więcej nie widział", zamiast "aresztuję cię i poddam torturom, nędzna kreaturo!". |
ja z nim nie mogę A ona dalej będzie miała nienagannie zaczesane na jedno oko włosy i patrzyła tym jednym okiem na zmianę tępo i łzawo?
No nic, dasz radę, będzie Siwon, a potem sobie zrobisz powtórkę ze Skip Beata
BTW - a propos Skip Beata - nasunął mi się temat. Ostatnio chyba Outside Seoul zachwycała się dramą tajwańską, o której napisała, że chciałaby coś tak dobrego zobaczyć w Korei. Temat trochę jak z Mój chłopak się żeni, gra Ariel, która miała wystąpić w Skip Beacie właśnie. Zaciekawiłam się i spróbowałam.
Nie dałam rady przejść nawet jednego odcinka. Ten język mnie po prostu pokonał
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | No wiesz, gazetki czy książeczki z dużą ilością obrazków/zdjęć niegrzecznej treści (w epoce Joseon musiały to być śliczne obrazki ). |
Jak to się stało, że właśnie ten aspekt cię skusił na dramę? |
To ja, pragnę i pożądam joseońskich świerszczyków - w celach poglądowych, rzecz jasna.
Kto oglądał Untold Scandal, niech sobie wspomni piękne obrazki treści erotycznej, którymi ichniejszy vicehrabia de Valmont kończył swoje przygody miłosne
| BeeMeR napisał/a: | Monika coś wspominała, że dziecko jest w jej opinii nadspodziewanie spokojne i że dzieci takie nie bywają
|
Prawda, mała patrzyła tylko wielkimi oczami i czasami płakała. Ale to było dziecko obciążone jakąś tajemniczą traumą, nie mówiące (dwa razy się odezwała i zawsze to było wielkie halo), wycofane. Przechodziła specjalną terapię. Brak mamy i tato, który początkowo próbował ją podrzucić na komisariat też w leczeniu nie pomagał.
Z Gunmanem chyba od razu skoczę do końcówki 4 odcinka. Nie mam od jakiegoś czasu ochoty na żadne szykujące się tam traumy
Toż samo tu:
| Aragonte napisał/a: | Iljimae w ubraniu roboczym
|
Screeny są bardzo - bardzo, ale chyba dzieciństwo przerzucą na podglądzie
| Agn napisał/a: |
| Aragonte napisał/a: | Ja zjadłam ostatnio taką zupkę, ale dorzuciłam szczypior i nieco kimchi z rzepy. Dobre było |
No ba, na bogato! Ja lubiłam wrzucić jajo jeszcze. |
Jajo surowe, żeby się ścięło? Popróbowałabym
Szczypior mi od razy Dae Gu przypomniał: pamiętacie, jak Żabula wszyscy karmili i wtykali mu cebulę w formie szczypiorku, a on się wściekał?
| Agn napisał/a: | | Admete napisał/a: | To pewnie drama nie dla mnie,ale Pan Prokurator, który jest tam Panem Lekarzem wygląda o-błę-dnie |
FOTĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ładnie proszę. |
Proszszszsz...

Dramy raczej oglądać nie będę, ale Prokuratora musiałam obaczyć.
Jeszcze jeden znajomy:
| Aragonte napisał/a: |
Mi Rae właśnie przedefilowała przed Jo Gukiem i asystentem na basenie i zamierza właśnie dokonać prezentacji w kostiumie kąpielowym, |
... a im z przerażenia mało pianki nie pospadają
Nie mogę pojąć, czego się tak było bać. Nie gryzła przecież...
| Admete napisał/a: | On to faktycznie wygląda jak alien..trochę tak brrr... |
Nie, nie, nie brrr.... Wygląda jak kosmita, ma strasznie dziwną twarz, ale w ruchu i w roli to nie jest ani trochę odrażające. Nie podobają mi się zdjęcia Woo Bina, ale kiedy jest na ekranie nie mogę zdjąć z niego oczu. I co lepsze, czasami wydaje mi się, że jest w swojej dziwaczności przystojniejszy od niejednego flower boya
Obejrzyj sobie kiedyś White Christmas To drama na 8 odcinków, bardzo ciekawa i dobra na zapoznanie się z młodymi aktorami, którzy teraz rosną w potęgę, a tam byli nieopierzeni, młodzi i bardzo mrocznie niejednoznaczni.
Aragonte - Czw 11 Wrz, 2014 11:10
| Admete napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | To on grał ulubieńca Admete z CH? No to mam kolejny argument, żeby w końcu obejrzeć City Huntera |
Ano grał i postać była Dla mnie oczywiście Tragiczna oczywiście, samotny rycerz walczący z niesprawiedliwością |
Na pewno mi się spodoba, lubię takich
Trzykrotko, największe traumy dzieciństwa były w drugim odcinku Iljimae przed pojawieniem Jun Ki, czyli w pierwszej połowie odcinka, odcinek nr 1 to przede wszystkim przedstawienie bohaterów dziecięcych, którzy potem będą się pojawiać i wchodzić w interakcje już jako dorośli. Pokazane jest, kto od dziecka objawiał się jako wredny i dokuczał tym, których uważał za stojących niżej od siebie, a kto był bystrzachą
BeeMeR - Czw 11 Wrz, 2014 11:29
podpisuję się pod peanami na cześć Prokuratora z CH
Zwłaszcza, że on tam i wygląda i ma co grać - to świetna rola
| Trzykrotka napisał/a: | nacieszmyż się jeszcze tą chwilą | jak najbardziej
| Cytat: | | Z Gunmanem chyba od razu skoczę do końcówki 4 odcinka. Nie mam od jakiegoś czasu ochoty na żadne szykujące się tam traumy | Nie nazwałabym tego traumą - bardziej bieganiem po lesie i skałach z łukiem i strzelbą
lekki spoiler Gunmana, bez szczegółów:
Całkiem sprawnie to poszło i nie bardzo łzawo (nie to co Gu Family Book, które to Admete polecam w ilości dwóch odcinków dalej, a które trochę tematycznie mi się kojarzyło), wcześniej mamy sympatyczne oglądanie ogni sztucznych własnej produkcji ze skradzionym kissem, potem mamy śliczne marzenie bohatera (jak to chciałby z nią spędzać dnie i noce - na rozmowach ), piękne też pożegnanie i kolejny kissu no i trzy lata później...
| Trzykrotka napisał/a: | ... a im z przerażenia mało pianki nie pospadają
Nie mogę pojąć, czego się tak było bać. Nie gryzła przecież... | Ciekawy pomysł, z tym spadanie pianek, hmmm...
A potem to się nawet oppie z sąsiedztwa chwalił, że ja widział w kostiumie
Aragonte - Czw 11 Wrz, 2014 11:42
| BeeMeR napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | ... a im z przerażenia mało pianki nie pospadają
Nie mogę pojąć, czego się tak było bać. Nie gryzła przecież... | Ciekawy pomysł, z tym spadanie pianek, hmmm...
A potem to się nawet oppie z sąsiedztwa chwalił, że ja widział w kostiumie |
Widać - mimo demonstrowanej niechęci i przerażenia, a nawet zasłaniania oczu od czasu do czasu - Jo Guk dokładnie ją sobie obejrzał Zresztą Mi Rae wyglądała naprawdę zgrabnie, chciałabym mieć taką figurę
Trzykrotka - Czw 11 Wrz, 2014 11:54
| Aragonte napisał/a: |
Trzykrotko, największe traumy dzieciństwa były w drugim odcinku Iljimae przed pojawieniem Jun Ki, czyli w pierwszej połowie odcinka |
Ja sobie to obejrzę, bo pełno znajomych dziecięcych widzę Chłopczyk, który gra małego Jun Ki był już chyba każdym co fajniejszym aktorem w dzieciństwie
| Aragonte napisał/a: | Zresztą Mi Rae wyglądała naprawdę zgrabnie, chciałabym mieć taką figurę |
No ba! A jakie nogi! Obejrzałam jeden odcinek dramy I Do I Do z nią - gra tam rzutką bizneswoman z branży modowej, nosi makro-mini i wygląda ze zazdrość bierze...
Pomyśleć, że w Kim Sam Soon wydawała mi się bulwiasta.
BeeMeR - Czw 11 Wrz, 2014 12:04
| Aragonte napisał/a: | chciałabym mieć taką figurę | masz taką figurę Masz podobnie pięknie zarysowany pas i biodra, nie fikaj
Aragonte - Czw 11 Wrz, 2014 12:20
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | chciałabym mieć taką figurę | masz taką figurę Masz podobnie pięknie zarysowany pas i biodra, nie fikaj |
Może miałam kiedyś, ładne parę kilo temu ale już nie, wzdech
Aragonte - Czw 11 Wrz, 2014 12:29
| Trzykrotka napisał/a: | Ja sobie to obejrzę, bo pełno znajomych dziecięcych widzę Chłopczyk, który gra małego Jun Ki był już chyba każdym co fajniejszym aktorem w dzieciństwie |
Na te dzieciaki się naprawdę fajnie patrzy No i to tylko półtora odcinka, więc nawet ukazywane traumy z dzieciństwa da się przeżyć
A potem już pojawia się chochlikowaty Jun Ki i to od pewnego momentu w podwójnej roli, czyli wesołkowatego i beztroskiego miłośnika hazardu, członka gangu, oraz mściciela i zlodzieja - Iljimae.
Ale, ale - nadal nie twierdzę (po obejrzeniu 9 odcinków), że to genialna drama, ma wiele wad, od overactingu w części scen (Jun Ki też nie jest bez grzechu), po te dotyczące fabuły (aczkolwiek muszę przyznać po podejrzeniu ostatnich odcinków - no co, nie boję się spoilerów - że poprowadzili to do dość ciekawego zakończenia). No i te nieszczęsne dowcipy z biegunką w roli głównej Nie wiem, czemu Koreańczycy tak często odwołują się do tej sfery
Trzykrotka - Czw 11 Wrz, 2014 13:09
| Aragonte napisał/a: | Nie wiem, czemu Koreańczycy tak często odwołują się do tej sfery |
Uff, prawda Biegunka, zatwardzenie i obowiązkowa scena żenującego upicia się, najlepiej z rzyganiem. W YAB nawet połączona z kissem Nie do wiary, a jednak. W Marriage Withouth Dating zafundowali bohaterce awarię w spodnie, bo nie dane jej było dojść do ubikacji. To i obsikanie bohatera po pijaku (Kim Sam Soon) to są trzy najgorsze obciachy, jakie nie przeszłyby w życiu w żadnej europejskiej rom-kom
Ale komunikat o dzieciach mnie ucieszył. Może jednak zmogę, podobnie jak Gunmana. Ale IlJimae na razie musi poczekać.
Acha, zapomniałam wcześniej - zooshe tekst o herezjach na temat MSH był żartem rzecz jasna Doskonale rozumiem, że ładne jest nie to, co ładne, tylko, co się komu podoba, a w całym tym szaleństwie i wymianie poglądów najlepsze i najpiękniejsze jest to, że każdej podoba się co innego i kto inny. Chciałam tylko napisać, że jeśli dasz szansę 2 odcinkowi MSH, to zapewne ujrzysz w CEO o wiele więcej odcieni. Acz podobać ci się absolutnie nie musi i nie będę Cię za to tarzać w smole i pierzu
c
BeeMeR - Czw 11 Wrz, 2014 13:20
| Trzykrotka napisał/a: | | Może jednak zmogę, podobnie jak Gunmana. | Daj mu szansę, mnie odcinki przeszły bezboleśnie i najwyżej raz przewróciłam oczami Ty najwyżej przewiniesz jakby co, bo nic na siłę
Ja mam za sobą kwadrans MSH i na razie wrażenia estetyczne:
- Yoo Ina wygląda ładnie
- Tal Tal znów ma głupią fryzurę Przynajmniej mnie nie urzeka.
- sunbae też nie nie urzekł szafirowym wdziankiem, ale zwłaszcza brakiem kontaktu wzrokowego
- trup mi się podobał - nawet jeśli spadnięcie przez świetlik w samo centrum zgromadzenia jest oklepanym motywem.
- gdzie była panna młoda?
Trzykrotka - Czw 11 Wrz, 2014 13:26
| BeeMeR napisał/a: |
- gdzie była panna młoda? |
Jak to gdzie? Szykowała się do wielkiego wejścia, kiedy pan młody czekał na nią "przy ołtarzu" czyli tej ambonce do kogoś, kto im ślubu udzielał. Bogata dziedziczka nie może wyjść tak, żeby nie każdy zwrócił uwagę na jej kieckę.
O fryzurze Tal Tala wszystkie pisałyśmy z ubolewaniem.
A wdzianko, jak wiadomo, to coś, co zmienia się najszybciej I kontakt wzrokowy się nawiąże - spokojnie, tam wszystko rozwija się w swoim tempie i sunbae też stopniowo przechodzi z trybu "szef" na tryb "chodźmy na obiad."
Agn - Czw 11 Wrz, 2014 13:28
| Trzykrotka napisał/a: | Ech szkoda gadać. jeszcze ci co bardziej walczący o pozycję w zawodzie, albo może mniej wykończeni głównymi rolami, jakoś częściej dają się zagonić przed kamerę. A za resztą schnij człowieku z tęsknoty. Za Min Ho, Siwonem, Woo Binem, za Koszmitem,.. To się nie godzi - oswoić i porzucić
Agn napisał/a: |
Słuszna uwaga. Swoją szosą Min Ho to się nawet da zagonić przed kamerę, acz niekoniecznie w sprawie, która by mnie bezgranicznie uradowała.
No okej, najnowsza reklama (widziała???) jest bardzo ładna, Min Ho boksujący worek to miód dla mych oczu, ale... ja chcę dramę! I chciałabym z nim jakiś dobry kryminał.
| Trzykrotka napisał/a: | Ta nieszczęsna kobieta miała przechlapane po jednej nocy ze ZUym ajusshim - nawet Ciapa poszedł w odstawkę, a ona ma nawrotki wspomnień już przez dwa odcinki. Pomęczmy się z nią. |
Nieszczęsna, zaiste. Bardzo chętnie się z nią jeszcze troszkę pomęczę.
Gwoli archiwizacji należytej - tak wygląda obecna kiecka Trzykrotki:
| Trzykrotka napisał/a: | Już sobie nową sukienkę uszyłam, na powrót Hoteliku, ale nacieszmyż się jeszcze tą chwilą |
Ooo, nowa toaleta będzie?
| Trzykrotka napisał/a: | :frustracja: ja z nim nie mogę A ona dalej będzie miała nienagannie zaczesane na jedno oko włosy i patrzyła tym jednym okiem na zmianę tępo i łzawo? |
Czy będzie straszliwym spoilerem, jeśli powiem: niestety?
| Trzykrotka napisał/a: | No nic, dasz radę, będzie Siwon, a potem sobie zrobisz powtórkę ze Skip Beata |
Będzie też pewien pan terrorysta i jego wbijające fotel wejście w którymś momencie - może nie osobiście, ale chciałoby się wtedy krzyknąć: "Mam was!"
Ja nic nie mówię. ^^
| Trzykrotka napisał/a: | Nie dałam rady przejść nawet jednego odcinka. Ten język mnie po prostu pokonał |
Ja z taiwańskich dram to widziałam tylko Black & White, którą to dramę polecam wielbicielkom mieszanki sensacji, kryminału, romansu i leciutko polityki. Język mi za nic w świecie nie przeszkadzał, natomiast Mark Chao wart grzechu.
| Trzykrotka napisał/a: | Jajo surowe, żeby się ścięło? Popróbowałabym |
Oczywiście. Jak się już ramyun podgotowywał rozbijałam jajo i wrzucałam je tak na środek, między makaron. Ładnie się ścinało i takie fajne było, jak w trakcie jedzenia się rozwaliło i żółtko wypływało na resztę jedzenia.
| Trzykrotka napisał/a: | pamiętacie, jak Żabula wszyscy karmili i wtykali mu cebulę w formie szczypiorku, a on się wściekał? |
Do dziś nie rozumiem jego awersji do szczypiorku i zielonej cebulki.
| Trzykrotka napisał/a: | | Proszszszsz... |
Thanksssss...
| Trzykrotka napisał/a: | | Dramy raczej oglądać nie będę, ale Prokuratora musiałam obaczyć. |
Fajną ma fryzurę - trochę kogucik.
| Trzykrotka napisał/a: | | Jeszcze jeden znajomy: |
No i po mnie - przepadam za tym aktorem. Widziałam go tylko w 2 dramach (KSS i KoD), ale mam dla niego całe morze ogromnej sympatii.
| Trzykrotka napisał/a: | Aragonte napisał/a:
Mi Rae właśnie przedefilowała przed Jo Gukiem i asystentem na basenie i zamierza właśnie dokonać prezentacji w kostiumie kąpielowym,
... a im z przerażenia mało pianki nie pospadają |
Strata dla ludzkości, że jednakowoż nie pospadały.
| BeeMeR napisał/a: | Ciekawy pomysł, z tym spadanie pianek, hmmm... |
Prawda??? Też mnie zainteresował.
| Trzykrotka napisał/a: | Obejrzyj sobie kiedyś White Christmas To drama na 8 odcinków, bardzo ciekawa i dobra na zapoznanie się z młodymi aktorami, którzy teraz rosną w potęgę, a tam byli nieopierzeni, młodzi i bardzo mrocznie niejednoznaczni. |
Ta drama była świetna... ale boję się, że nie dla Aragonte. Jeszcze nie teraz.
| BeeMeR napisał/a: | podpisuję się pod peanami na cześć Prokuratora z CH
Zwłaszcza, że on tam i wygląda i ma co grać - to świetna rola |
O, i Basia ładnie ujęła w słowa co należy.
| Aragonte napisał/a: | Zresztą Mi Rae wyglądała naprawdę zgrabnie, chciałabym mieć taką figurę |
Bo ma fantastyczną figurę. Zgrabna jest jak pierun, ale wygląda przy tym jak kobieta, a nie patyczak. I nawet jak kapkę przytyła do roli Kim Sam Soon, to wyglądała bosko. Zwłaszcza jak założyła czarną obcisłą kieckę - klękajcie, narody.
Agn - Czw 11 Wrz, 2014 13:32
| BeeMeR napisał/a: | - Tal Tal znów ma głupią fryzurę Przynajmniej mnie nie urzeka. |
To fakt - styliści postarali się, by go oszpecić.
A i tak wygrywa przeszywającym wzrokiem.
| BeeMeR napisał/a: | - gdzie była panna młoda? |
Panna młoda dopiero miała wejść - najpierw wchodził pan młody, a pannę mieli za nim wprowadzić, zgodnie z tradycją, że on już czeka przy ołtarzu, aż luba doczłapie w szpilkach i w kiecce.
| Trzykrotka napisał/a: | | O fryzurze Tal Tala wszystkie pisałyśmy z ubolewaniem. |
Zawsze można roztrzepać własnoręcznie - przyznajcie, że miła to wizja.
Trzykrotka - Czw 11 Wrz, 2014 13:35
Dzięki za pomysł z jajem - an pewno spróbuję, bo mi się te zupki zdarza kupować. Zwłaszcza, kiedy mają w pobliskiej sieciówce akurat sezon na orient.
| Agn napisał/a: |
Ta drama była świetna... ale boję się, że nie dla Aragonte. Jeszcze nie teraz.
|
Nie, to dla Admete zachęta W materiały jest zaopatrzona
BeeMeR - Czw 11 Wrz, 2014 14:03
| Agn napisał/a: | | Gwoli archiwizacji należytej - tak wygląda obecna kiecka Trzykrotki: | Nie zaszkodziłoby zarchiwizować też cityhallowe kiecki Aragonte
| Agn napisał/a: | Trzykrotka napisał/a:
Ta nieszczęsna kobieta miała przechlapane po jednej nocy ze ZUym ajusshim - nawet Ciapa poszedł w odstawkę, a ona ma nawrotki wspomnień już przez dwa odcinki. Pomęczmy się z nią.
Nieszczęsna, zaiste. Bardzo chętnie się z nią jeszcze troszkę pomęczę. | Tez mi jej żal, nieszczęsnej
| Agn napisał/a: | Będzie też pewien pan terrorysta i jego wbijające fotel wejście w którymś momencie - może nie osobiście, ale chciałoby się wtedy krzyknąć: "Mam was!" | Oj, wejście ma zacne, akurat się człowiek wytęskni
| Agn napisał/a: | Trzykrotka napisał/a:
Obejrzyj sobie kiedyś White Christmas To drama na 8 odcinków, bardzo ciekawa i dobra na zapoznanie się z młodymi aktorami, którzy teraz rosną w potęgę, a tam byli nieopierzeni, młodzi i bardzo mrocznie niejednoznaczni.
Ta drama była świetna... ale boję się, że nie dla Aragonte. Jeszcze nie teraz. | Nie dla Aragonte, ale dla Admete jak najbardziej
Agn - Czw 11 Wrz, 2014 14:08
| BeeMeR napisał/a: | Tez mi jej żal, nieszczęsnej |
Oj, tak mi jej żal. ZUy seksowny ajussi na dobrą chwilę wybił jej Ciapę z głowy. Widać metodę obrał bardzo skuteczną.
| Cytat: | Oj, wejście ma zacne, akurat się człowiek wytęskni |
Mhmmm... chyba zaraz sobie odtworzę tę scenę.
A Admete WC nie widziała jeszcze?
BeeMeR - Czw 11 Wrz, 2014 14:12
| Agn napisał/a: | | I nawet jak kapkę przytyła do roli Kim Sam Soon, to wyglądała bosko. Zwłaszcza jak założyła czarną obcisłą kieckę - klękajcie, narody. | Owszem - figurę ma tam też piękną, krągłości na swoim miejscu, tylko najczęściej przykrytą maskującymi ciuchami - za to w kiecce - wygląda cudnie.
A z jajkiem w zupie to i chyba ja kiedyś spróbuję poeksperymentować
Aragonte - Czw 11 Wrz, 2014 14:18
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Gwoli archiwizacji należytej - tak wygląda obecna kiecka Trzykrotki: | Nie zaszkodziłoby zarchiwizować też cityhallowe kiecki Aragonte |
Zarchiwizuję je wieczorkiem, bo teraz znikam
I dajcie linka do tej sceny z Atheny, co powoduje u Was takie palpitacje
I przez przekorę pewnie zerknę kiedyś na WC, skoro piszecie, że to nie dla mnie
Admete - Czw 11 Wrz, 2014 15:23
| Trzykrotka napisał/a: | | Z Gunmanem chyba od razu skoczę do końcówki 4 odcinka |
Tam się znowu nic takiego nie dzieje. Można oglądać.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie, nie, nie brrr.... Wygląda jak kosmita, ma strasznie dziwną twarz, ale w ruchu i w roli to nie jest ani trochę odrażające. |
Zdecydowanie nie mój typ
| Agn napisał/a: | A Admete WC nie widziała jeszcze? |
Zaczęłam kiedyś, może wrócę. Sęk w tym, ze ja nie przepadam za młodzieżą, a jedynego starszego chyba ubili szybko Z nastolatków to jedynie Harry Potter i reszta
Agn - Czw 11 Wrz, 2014 16:24
| BeeMeR napisał/a: | A z jajkiem w zupie to i chyba ja kiedyś spróbuję poeksperymentować |
Polecam - bardzo dobrze smakuje.
| Aragonte napisał/a: | I dajcie linka do tej sceny z Atheny, co powoduje u Was takie palpitacje |
Zapomnij! Dotrzesz do niej w odpowiednim czasie.
| Cytat: | Zdecydowanie nie mój typ |
Bo nie znasz jego możliwości aktorskich. Spodobałby ci się pod tym względem.
| Cytat: | Sęk w tym, ze ja nie przepadam za młodzieżą, a jedynego starszego chyba ubili szybko Z nastolatków to jedynie Harry Potter i reszta |
Ależ tu nie ma dialogów rodem ze Zmierzchu, za to jest niezły nastrój grozy i zimna. Ja dodatkowo uwielbiam motyw zamkniętej przestrzeni, po której muszą poruszać się bohaterowie. Polecam ze szczerego serca. Gdybyś kiedyś w pijanym widzie chciała np. obejrzeć Heirsów, to bym cię od tego odwodziła - szlag by cię trafił szybciej, niż ja wypowiem "Lee Min Ho".
BeeMeR - Czw 11 Wrz, 2014 16:49
| Aragonte napisał/a: | | Zarchiwizuję je wieczorkiem | To dobrze
Bo tak się szybko przebierałaś czasem, że nie w sposób było się przyjrzeć dokładniej, a ładne
| Admete napisał/a: | Zaczęłam kiedyś, może wrócę. Sęk w tym, ze ja nie przepadam za młodzieżą, a jedynego starszego chyba ubili szybko | Pojawia się tam inny dorosły, o wdzięcznej ksywce "pan seryjny morderca" Szkolniaki-szkolniakami - mnie się tam ładne rozpracowanie charakterów, historii morderstwa i szukania winnego oraz poszukiwania potwora w sobie i innych (acz z dużym nagięciem pod koniec, ale cóż). Nic na siłę jednakowoż
| Cytat: | I przez przekorę pewnie zerknę kiedyś na WC, skoro piszecie, że to nie dla mnie | Spróbuj, pewnie, ale mnie się wydaje, że to ma za ciężki klimat dla Ciebie Wiesz, gonienie za kimś z bejsbolem itp. Nie to, żeby się naparzali ostro (acz bójka była, i nie mam tu akurat na myśli walki na śnieżki z gołymi klatami, acz również taka scena tam jest ), ale atmosfera grozy jak najbardziej często-gęsto.
Głupotka na dziś - Second Lead Syndrome
http://www.dramafever.com...-lead-syndrome/
U mnie niezaprzeczalnie Świrus
tj. niekoniecznie chciałam sparować go z główną bohaterką ale chciałam dla niego własnej dziewczyny na pewno
Agn - Czw 11 Wrz, 2014 16:55
| BeeMeR napisał/a: | Pojawia się tam inny dorosły, o wdzięcznej ksywce "pan seryjny morderca" |
Znowu aluzja do Agn i jej wpadki na całego.
Wczorajszy podły nastrój wciąż skutecznie leczy Dokko.
Dokko - alert!!!
Chciałam zauważyć, że CSW ma genialne sceny z Ding Dongiem. Właśnie trzyma z nim sztamę i przekupia dzieciaka jak złoto ("Świetna robota, Ding Dong! Następnym razem dam ci 100 DVD z moimi filmami!"), wprawdzie Ae Jeong wydaje się na to nieczuła ("Powiedz koledze, żeby się stąd zmył, jak pójdziesz spać!"), ale spoko - Dokko wie, co czyni. Powoli wkupi się w jej łaski, w końcu jest Dokko Jinem - która kobieta oprze się, kiedy wyceluje w nią całą artylerię wdzięku i uczucia?
Na tę chwilę obaj "chłopcy" siedzą w pokoju Ding Donga, DD coś tam szkrabie (chyba jakieś zadanie domowe) i rozmawiają o męskim przepraszaniu. Ding Dong podsuwa Dokko zeszycik (chyba z religii? ) i wskazuje na tabelkę, gdzie można wypisać "dzisiejsze złe uczynki". Co na to Dokko? "Mam napisać przeprosiny w pamiętniczku?! Ding Dong, jesteś genialny!"
BeeMeR - Czw 11 Wrz, 2014 16:57
| Agn napisał/a: | Znowu aluzja do Agn i jej wpadki na całego. | wcale nie - przecież tak o nim mówią dobre pół dramy
Agn - Czw 11 Wrz, 2014 16:58
| BeeMeR napisał/a: | U mnie niezaprzeczalnie Świrus
tj. niekoniecznie chciałam sparować go z główną bohaterką ale chciałam dla niego własnej dziewczyny na pewno |
Jak pamiętasz - znalazła się jakaś. Twórcy zostawili delikatną aluzję w postaci ganiającej po dachach dziewczyny, którą Świrus przyłapał na owym ganianiu. Z tej mąki będzie chleb, powiadam ci.
Bywało, że second lead robił się po prostu szalenie interesujący. I fakt, jak jakiś aktor mi się spodoba, to zaraz mu sprawdzam filmografię. No w końcu Tal Tal w NL mi się tak spodobał, że MSH spadło jak z nieba - i gra główne skrzypce!
BeeMeR - Czw 11 Wrz, 2014 17:17
| Agn napisał/a: | Jak pamiętasz - znalazła się jakaś. Twórcy zostawili delikatną aluzję w postaci ganiającej po dachach dziewczyny, którą Świrus przyłapał na owym ganianiu. Z tej mąki będzie chleb, powiadam ci. | Ależ jak mogłabym nie pamiętać - dawno mnie żadna końcówka w kontekście drugoplanowca nie ucieszyła jak przy Świrusie właśnie - no i ta panna ganiająca po dachach jak on wcześniej to mu się nada znacznie bardziej niż główna bohaterka z zamiłowaniem do Konfucjańskich przemów Miśka
No i najśmieszniejsze jest to, że aktor mi się niezbyt podoba - ale postać Świrusa mnie zachwyca od pierwszej sceny
No, ale ja nie kupuję motywu, że drugoplanowy to do końca świata musi wzdychać do głównej bohaterki
|
|
|