Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V
praedzio - Czw 20 Kwi, 2017 12:49
U nas też nie w każdym. Raczej tylko w studyjnych.
Szafran - Sob 22 Kwi, 2017 10:03
Nie mam kiedy pisać o wszystkim, co oglądam (od początku roku, sumując seanse kinowe i domowe, obejrzałam już ze 120-130 filmów pełnometrażowych;)).
Ale muszę tu wyznać, że się wczoraj nieprzyzwoicie dobrze bawiłam na "Szybkich i wściekłych" numer 8. Nie widziałam żadnej poprzedniej części, hihi. Film jest cudownie niedorzeczny i można się na nim zresetować:D Nawet nie bardzo mi się chciało dialogów słuchać, bo w sumie po co;).
Jest tam dużo szybkich pojazdów, warczących silników, wybuchów, bujająca głośna muzyka, montaż dynamiczny, ale taki, za którym wzrok nadązy, jest łapanie torpedy ręką, są niezniszczalni bohaterowie, co spokojnie mogliby się o angaż superbohaterski ubiegać;), a finałowa gonitwo-rozwałka rozgrywa się pośród śniegów i na auta, łódź podwodną i czołgi.
No i w końcu się doczekałam takiej prostej, fajnej głupawej rozrywki. Bo ilekroć liczyłam na coś podobnego wcześniej w tym roku, umierałam z nudów (vide "Wielki mur", "Assasin's creed").
milenaj - Sob 22 Kwi, 2017 18:42
Moja mama ostatnio jakoś jedynkę złapała w telewizji i tak się zapatrzyła, że dopatrzyła do końca. A tata w Święta woła mnie do pokoju i się pyta czy wiem co co za aktorka. Nie wiem jaki film oglądał. Aktorka w ciemnych okularach na pół twarzy i tak mi w sumie na Sophie Loren wyglądała, ale pewna nie byłam.
No to mówię, że sprawdzę co to za film, a tata na to, że nie on się domyśla tylko się upewnia. Wspólnie doszliśmy, że faktycznie Sophia Loren.
I tak nieraz wspominając jak niektórzy znajomi mi się pytali jak to jest, że mnie te filmy interesują, to mam ochotę odpowiedzieć tylko jednym wyrazem. Geny, nic się z nimi nie da zrobić. Jak rodzice pierwszy raz zabrali do kina, jak wspominają pierwszą randkę w kinie, albo jak wspólnie oglądaliśmy piątki z Newmanem, a soboty Z bondem to jak miało wyjść inaczej.
Barbarella - Nie 23 Kwi, 2017 10:05
| Szafran napisał/a: | | (od początku roku, sumując seanse kinowe i domowe, obejrzałam już ze 120-130 filmów pełnometrażowych;)). |
Szafran
BeeMeR - Wto 25 Kwi, 2017 09:45
| Szafran napisał/a: | | jest łapanie torpedy ręką, są niezniszczalni bohaterowie, co spokojnie mogliby się o angaż superbohaterski ubiegać;), a finałowa gonitwo-rozwałka rozgrywa się pośród śniegów i na auta, łódź podwodną i czołgi | chyba będę chciała to zobaczyć
Cathie - Wto 25 Kwi, 2017 17:25
A ja jutro idę na "Życie animowane". Grają u nas w kinie.
milenaj - Wto 25 Kwi, 2017 17:26
I obejrzałam wczoraj "Krocząc wśród cieni" ze względu na Dana Stevensa w obsadzie. No ale jest też Liam Neeson. Ogląda się dobrze, aczkolwiek wiadomo, ponure, to i depresyjne ogólnie.
Caitriona - Śro 26 Kwi, 2017 15:09
Widziałam, średni raczej jest ten film.
milenaj - Śro 26 Kwi, 2017 15:56
Nie mówię, że arcydzieło.
Ale oglądałam bez nudów.
Deanariell - Czw 27 Kwi, 2017 19:26
| Cathie napisał/a: | | A ja jutro idę na "Życie animowane". Grają u nas w kinie. |
Obejrzałam sobie zwiastun, bardzo ciekawe. Moja Młoda też lubi odtwarzać wspólnie dialogi z kreskówek, to się dobrze składa, bo ja lubię filmy animowane i nie mam z tym problemu. Chętnie bym sobie to zobaczyła, może dorwę to gdzieś on-line.
Cathie - Czw 27 Kwi, 2017 20:09
Warto zobaczyć "Życie animowane". Dobrze zrealizowany film. Ciekawie są zrobione animacje. Fajnie wkomponowano w film amatorskie nagrania wykonane przez rodzinę. Temat filmu nie każdego zainteresuje, choć uważam, że każdy powinien go obejrzeć, żeby zobaczyć jak wygląda życie osoby z autyzmem i jego rodziny. Wczoraj w kinie było 10 osób, w tym przynajmniej 3 osoby mające dzieci z autyzmem (czyli ja i moje dwie znajome).
A mnie po seansie zrobiło się po prostu smutno. W filmie jest taka scena, gdzie przy okrągłym stole siedzi główny bohater, jego mama i terapeuci i omawiają wszystkie problemy, które mogą utrudnić mu samodzielne życie. U nas nie do pomyślenia. Domów treningowych też brak. Nie mówiąc o wsparciu dla rodzin oraz dorosłych osób z autyzmem. Dzieci z autyzmem mają wsparcie (że niewystarczające wg mnie to już inna sprawa), a dorośli z autyzmem zostawieni są sami sobie. Film nie tchnął we mnie optymizmu, co do przyszłości.
Deanariell - Czw 27 Kwi, 2017 20:14
| Cathie napisał/a: | | A mnie po seansie zrobiło się po prostu smutno. W filmie jest taka scena, gdzie przy okrągłym stole siedzi główny bohater, jego mama i terapeuci i omawiają wszystkie problemy, które mogą utrudnić mu samodzielne życie. U nas nie do pomyślenia. Domów treningowych też brak. Nie mówiąc o wsparciu dla rodzin oraz dorosłych osób z autyzmem. Dzieci z autyzmem mają wsparcie (że niewystarczające wg mnie to już inna sprawa), a dorośli z autyzmem zostawieni są sami sobie. |
No, to faktycznie jest przykre, że u nas się tak nie da...
Cathie - Czw 27 Kwi, 2017 20:33
Przykre. Ale będzie jeszcze gorzej. Już pracują nad zmianami w systemie edukacji dzieci ze specjalnymi potrzebami. Od września 2017 nauczanie indywidualne ma się odbywać wyłącznie w domu ucznia. A jeśli dziecko nie będzie mogło uczyć się w grupie, a wskazań do nauczania indywidualnego nie będzie, to zostanie skierowane do szkoły specjalnej. Czyli w wypadku mojego dziecka zostanie mu odebrana możliwość uczenia się z dziećmi zdrowymi. To gdzie nabierze umiejętności społecznych? Gdzie nauczy się funkcjonować w grupie? Ano nigdzie. I jak znam życie - to mimo normy intelektualnej, będzie zmuszona uczyć się w szkole specjalnej.
https://secure.avaaz.org/pl/petition/Ministerstwo_Edukacji_Narodowej_Rezygnacja_z_projektu_rozporzadzenia_w_sprawie_nauczania_indywidualnego/?cvETxkb
Po prostu nóż w kieszeni się otwiera.
Admete - Czw 27 Kwi, 2017 20:40
To ciekawe, co będzie z naszym Bartusiem? On się do klasy nie nadaje, matka nie będzie zachwycona, że nauczyciele mają przyjeżdżać do domu. Pewnie zrezygnuje z nauczania indywidualnego i będzie jazda, bo dziecko się nie nadaje do pracy w grupie rówieśników. Przy czym to nie autyzm akurat, inne zaburzenia.
Cathie - Czw 27 Kwi, 2017 20:59
Pewnie nie tylko matka nie będzie zachwycona, ale również nauczyciele.
BeeMeR - Czw 27 Kwi, 2017 22:44
| Cathie napisał/a: | | Od września 2017 nauczanie indywidualne ma się odbywać wyłącznie w domu ucznia. A jeśli dziecko nie będzie mogło uczyć się w grupie, a wskazań do nauczania indywidualnego nie będzie, to zostanie skierowane do szkoły specjalnej. Czyli w wypadku mojego dziecka zostanie mu odebrana możliwość uczenia się z dziećmi zdrowymi. To gdzie nabierze umiejętności społecznych? Gdzie nauczy się funkcjonować w grupie? Ano nigdzie. I jak znam życie - to mimo normy intelektualnej, będzie zmuszona uczyć się w szkole specjalnej. | :(
Kasiu, masz bardzo ładny filmik w podpisie Jarek robił?
Cathie - Czw 27 Kwi, 2017 22:50
| BeeMeR napisał/a: |
Kasiu, masz bardzo ładny filmik w podpisie Jarek robił? |
Dziękuję. Tak. Na moje 40 urodziny, czyli wieki temu.
Admete - Pią 28 Kwi, 2017 07:08
| Cathie napisał/a: | | ale również nauczyciele. |
Jeździłam kiedyś i to dość daleko na lekcje do dziecka. Szło się polami po błocku.
Deanariell - Pią 28 Kwi, 2017 11:09
| Cathie napisał/a: | | Przykre. Ale będzie jeszcze gorzej. Już pracują nad zmianami w systemie edukacji dzieci ze specjalnymi potrzebami. Od września 2017 nauczanie indywidualne ma się odbywać wyłącznie w domu ucznia. A jeśli dziecko nie będzie mogło uczyć się w grupie, a wskazań do nauczania indywidualnego nie będzie, to zostanie skierowane do szkoły specjalnej. Czyli w wypadku mojego dziecka zostanie mu odebrana możliwość uczenia się z dziećmi zdrowymi. To gdzie nabierze umiejętności społecznych? Gdzie nauczy się funkcjonować w grupie? Ano nigdzie. I jak znam życie - to mimo normy intelektualnej, będzie zmuszona uczyć się w szkole specjalnej. Po prostu nóż w kieszeni się otwiera. |
Nienawidzę tej wstrętnej baby - minister tzw. edukacji - z całego serca! Podpisałam petycję, gdybym mogła, to wysłałabym tę chodzącą hańbę polonistyki do szkoły specjalnej! PANI ZALEWSKA - W PIEKLE JEST JUŻ NASZYKOWANY SPECJALNY KOCIOŁ Z PANI NAZWISKIEM! Nic nie jest dane na wieki. Każda kadencja (w sejmie czy rządzie, czy jakakolwiek inna) się kiedyś kończy i nadejdzie czas karmicznej zapłaty za popełnione w jej trakcie czyny!
Do tej pory myślałam, że poprzedni ministrowie oświaty byli tak beznadziejni, że już nic gorszego się trafić nie może - teraz widzę, jak srodze się pomyliłam - pani Anna-Porażka-Zalewska, to większa tragedia dla narodu, niż nawet ta smoleńska... No i jak się tu nie wkurzać, kiedy się czyta podobne rzeczy: http://natemat.pl/206881,...-ze-az-zawrzalo
| Cytat: | | "Sama minister w sieradzkiej szkole pojawiła się po to, by dokonać otwarcia nowej sali gimnastycznej i wygłosić parę frazesów o integracji osób niepełnosprawnych. – Dajecie dobry przykład, bo jesteście szkołą integrującą i wiecie co to znaczy wspólnota. Wiecie co to znaczy odpowiedzialność za osobę ze specjalnymi potrzebami. Bo w tych relacjach wzmacnia się nie tylko jedną stronę. Dziecko, które opiekuje się swoim słabszym rówieśnikiem będzie wiedziało jak budować dobre, współodpowiedzialne społeczeństwo – przytacza słowa pani minister "Dziennik Łódzki". |
Hipokryzja osiągająca poziom kosmiczny! Ktoś powinien o tym film nakręcić - niezły horror by wyszedł!
Kasiu, przytulam mocno...
milenaj - Sob 29 Kwi, 2017 09:30
Przez te rozważania na temat Indian naszło mnie ochota na Ostatniego Mohikanina i zamierzam dzisiaj wieczorem puścić sobie. Zaszaleję i nawetz normalnego DVD skorzystam.
Fibula - Sob 29 Kwi, 2017 22:13
| milenaj napisał/a: | Przez te rozważania na temat Indian naszło mnie ochota na Ostatniego Mohikanina i zamierzam dzisiaj wieczorem puścić sobie. Zaszaleję i nawetz normalnego DVD skorzystam. |
Ja, jeśli znajdę czas, obejrzę bluraya.
milenaj - Sob 29 Kwi, 2017 22:24
Fibula - Nie 30 Kwi, 2017 11:00
To "ostateczna wersja reżyserska", cokolwiek to znaczy, a kupiłam ją głównie dla zdjęć i muzyki. Chyba mnie zmotywowałaś do obejrzenia.
praedzio - Śro 03 Maj, 2017 13:15
Obejrzałam przed chwilą "Gifted" - opowieść o gościu, który samotnie wychowuje swoją siostrzenicę Mary. Mieszkają sobie w wynajętym domku na Florydzie, mają jednookiego kota Freda - i wszystko byłoby OK, gdyby nie fakt, że Mary - niespełna siedmioletnia dziewczynka - zaczyna wykazywać niesamowity talent matematyczny. No, i tu się zaczyna batalia między przybranym ojcem Mary (a tak naprawdę jej wujkiem), a jej babcią - wykształconą i dobrze sytuowaną Brytyjką. Jedno z nich uważa, że Mary powinna mieć normalne dzieciństwo, a drugie, że powinna kształcić się zgodnie ze swoimi zdolnościami. W filmie nie brakuje zarówno zabawnych, jak i wzruszających momentów. Raz się zryczałam do imentu, co już mi się dawno nie zdarzyło na żadnym filmie.
Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=ke-zidJCQRY
Admete - Śro 03 Maj, 2017 13:38
Jak się trafi, to obejrzę. Podoba mi się zwiastun.
|
|
|