Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Admete - Sob 14 Cze, 2014 14:25
czytam sobie omówienie 11 odcinka NL na dramabeans i wśród komentarzy znalazłam taki wpis:
C | Cytat: | | an Kim Myung Min and Oh Jung Se just work together in another drama again? Please drama gods!!! |
Popieram I jeszcze:
| Cytat: | | it would love for it to go for 10 seasons American style like the Practice or Law & Order. Solid writing, solid acting — can’t ask for much more than that. |
10 to przesada, ale już wcześniej pisałam, ze oni tam materiału mają na trzy sezony standardowego serialu amerykańskiego. Mogliby rozwijać watki prezesa Cha - super postać, relacji SJ z narzeczoną, ze stażystką, z Sang Tae, z ojcem. Mnóstwo materiału, dobrzy aktorzy. A do tego sprawy sądowe, matactwa prezesa i takie tam
zooshe - Sob 14 Cze, 2014 15:53
Głupotka odnośnie YAAS :o
Admete - Sob 14 Cze, 2014 16:22
Na soompi też zauważyli jakim niezłym połączeniem byłaby para Seok Joo i prokurator Lee. Ech stracone okazje
BeeMeR - Sob 14 Cze, 2014 17:58
| Admete napisał/a: | Na soompi też zauważyli jakim niezłym połączeniem byłaby para Seok Joo i prokurator Lee. Ech stracone okazje | Z takich "zauważeń" nieraz powstają następne wspólne dramy, więc może następnym razem
Obejrzałam NL 11-12
Narzeczona wyjątkowo łatwo wyłgała się od groźby 10-letniej odsiadki Wystarczyło zwykłe "przepraszam, kryłam schorowanego dziadka" i pstryk, po procesie, wyszła za kaucją. A Dziadka nawet nie przesłuchali, rodzinka tez nie sprawia wrażenia szczególnie oburzonej "zdradą" - ot, było i nie ma.
Nie wiem, może tylko ja to widzę jako bardzo proste i wygodne załatwienie sprawy - przy rzekomej morderczyni swego gwałciciela miałam podobne wrażenie - że błyskawicznie dało się sprawę załatwić - tam znaleźć niezbite dowody niewinności (rozstrojone kamery, drama w tv), trzeba było tylko chcieć i trochę się postarać. Żeby w życiu tak było prosto ze wszystkim
Bardzo mi się podobały chwile z psem - na spacerze i w domu, z przyjacielem (reklama lodówek zaliczona ) chyba jeszcze bardziej - ten duet się bardzo udał
Bardziej niż wszelkie relacje z kobietami w tej dramie
Wątek relacji z ojcem też ładnie się rozwija - wszystko to kosztem stażystki, która zeszła na plan dalszy.
| Admete napisał/a: | Ale, że jestem tutaj w doborowym towarzystwie i inni mają swoje hople, więc czuję się rozgrzeszona | Ależ karm hopla póki trwa - jak i my karmimy swoje - życie bez żadnego hopla jest nudne
Żeby nie było, że czepiam się jedynie NL - jestem w 7 odc. Gap Donga (Spoilery)
i nie mogę się nadziwić, czemu Tiger wskazał palec wskazujący - ja bym w życiu nie dała dobrowolnie odciąć ani kciuka ani wskazującego, gdybym miała możliwość wyboru. Rozumiem, że to pasuje potem do motywu palca drgającego na spuście i trafieniu nie do końca tam, gdzie się chciało, ale..
Nie rozumiem też, czemu policjant obserwujący parę na karuzeli, musiał osobiście na nią wejść jak mu zniknęli z pola widzenia i obmacać koniki na których siedzieli obserwowani chwilę wcześniej Jakby nie dość dobrze było widać z zewnątrz, że na kręcącej się karuzeli już ich nie ma - bardzo to filmowe i bardzo nieżyciowe
zooshe - Sob 14 Cze, 2014 18:28
| BeeMeR napisał/a: |
Żeby nie było, że czepiam się jedynie NL - jestem w 7 odc. Gap Donga (Spoilery)
i nie mogę się nadziwić, czemu Tiger wskazał palec wskazujący - ja bym w życiu nie dała dobrowolnie odciąć ani kciuka ani wskazującego, gdybym miała możliwość wyboru. |
Dla mnie niepojęte jest to że w ogóle dał go sobie odciąć. Mniejsza o to który.
Admete - Sob 14 Cze, 2014 21:34
| zooshe napisał/a: | | Dla mnie niepojęte jest to że w ogóle dał go sobie odciąć. Mniejsza o to który. |
No właśnie Ale to dramaland. Ja się już nawet nie czepiam
BeeMeR - Sob 14 Cze, 2014 21:39
Tja, to podejście tez doskonale rozumiem.
Agn - Nie 15 Cze, 2014 20:00
(Powinnam kłaść się spać, ale jeszcze odpowiem w tym wątku, bo się stęskniłam jak głupia.)
Ogłoszenie parafialne!
Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak ślicznie teraz wygląda LMH, niech spojrzy na mego avka. Czarne włosy, krótka fryzurka, widać brwi...
| Trzykrotka napisał/a: | | Agn - połapałaś się w tych odcinkach i wyjazdach integracyjnych? |
Nie, nadal nie zobaczyłam związku z końcówką 4 odcinka. Ale może później zobaczę.
| Trzykrotka napisał/a: | | Jest przeuroczy, choć totalnie niepozorny na pierwszy rzut oka. |
Exactly my point!
| Trzykrotka napisał/a: | | Przy okazji upchnę Kącik Siwona |
No nareszcie! Też nie powiem, by nóżki miał przykrótkawe. Ale fakt, LMH to ma po prostu bocianie.
| Trzykrotka napisał/a: | | Gorzej, jak się model zapędzi i zrobi tak |
Co za model, cinća! Tak się nie robi!
Eru, przeczytałam nazwę purplenette jako "purple nurple".
Piękne zdjęcia Lee Byung Huna. I LMH, wiadomo...
Wygląda apetycznie.
Drama czy film?
| Admete napisał/a: | W takim razie Joseon Gunman witaj |
To co? Oglądamy wszystkie razem?
| Admete napisał/a: | | Nic na to nie poradzę. Lubię patrzeć na grę KMM. I chyba zrobię sobie powtórkę z BV. |
Ja cię rozumiem. Ja bym sobie jeszcze dała ręce uciąc za DVD z CH, acz wolałabym oryginalny, może z jakimiś dodatkami jest. Tylko pewnie zbankrutowałabym na tym. No i tylko komp by mi to odtworzył.
| Admete napisał/a: | Ale, że jestem tutaj w doborowym towarzystwie i inni mają swoje hople, więc czuję się rozgrzeszona |
No ba. Siedzimy w radosnym hoplowym temacie, każdy znajdzie coś dla siebie i chyba nie ma niezgody względem wielbionych facetów - każda każdą rozumie.
| Trzykrotka napisał/a: | | Jeszcze o dramie Gunman In Joseon - dodatkowa zachęta: gra w niej nasz ulubiony Złoczyńca z perłą na glowie - Gi Cheol z Faith czyli Yu Oh Seong |
No to przesądzone - na pewno będę oglądać (chyba że okaże się marną dramą, ale wygląda tak apetycznie, że mam nadzieję, że będzie dobra).
| Admete napisał/a: | | Ja nie rozumiem dlaczego nie można kręcić nieco wcześniej i potem emitować? Zbrodnia to by była jakaś czy co? I potem wszystko na łapu capu. |
Może to jest jakoś uwarunkowane np. wcześniej klepnięta data emisji? W razie Niemca możliwość zmiany scenariusza, jeśli się drama nie przyjmie? Ograniczony czas, kiedy można korzystać ze wszystkich aktorów, uwiązanych do innych projektów? Trudno mi powiedzieć, czemu tak jest.
| Zooshe napisał/a: | | Głupotka odnośnie YAAS :o |
Podejrzewam, że gdybym znała YAAS byłoby to dla mnie jeszcze bardziej czytelne, ale i tak mnie rozbawiło.
Dobra, spływam, bo rano nie wstanę... Papa!
(Jutro nadrobię NL, jak się pranie będzie robiło.)
BeeMeR - Nie 15 Cze, 2014 20:21
| Agn napisał/a: | | W razie Niemca możliwość zmiany scenariusza, jeśli się drama nie przyjmie? | Albo fryzury
(Całe szczęście że zmieniono np. baranka CSW w YAAS na bardziej znośną falę i kolor Tal Tala w NL )
Obecna fryzura LMH jest bardzo twarzowa
Admete - Nie 15 Cze, 2014 20:22
Już ci wcześniej chciałam powiedzieć, ze avek masz prześliczny
Aragonte - Nie 15 Cze, 2014 21:24
Agn, LMH z Twego avka jest do schrupania
zooshe - Nie 15 Cze, 2014 21:25
| Agn napisał/a: |
Ogłoszenie parafialne!
Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak ślicznie teraz wygląda LMH, niech spojrzy na mego avka. Czarne włosy, krótka fryzurka, widać brwi... |
Cudny. Fryzura mogłaby zostać już po wsze czasy.
Nawet jeśli jedna jaskółka wiosny nie czyni liczę, że bez grzybkowy trend utrzyma się na dłużej. Nawet Lee Joon w ostatnim odcinku zaprezentował się w nowej fryzurze.
| Trzykrotka napisał/a: | | Jeszcze o dramie Gunman In Joseon - dodatkowa zachęta: gra w niej nasz ulubiony Złoczyńca z perłą na glowie - Gi Cheol z Faith czyli Yu Oh Seong |
Wiesz jak mnie umiejętnie zachęcić.
Jeśli Yu Oh Seong zgodził się w tym zagrać to nie może być złe. A po The Devil Rider jestem na nowo zauroczona jego grą aktorską.
Gap Dong odc 17 i 18 a w nim różowe sweterki Gap Donga - bo nawet psychopaci lubią ten kolor. Oczywiście spoilery
O dziwo naprawdę będę tęsknić za tą dramą. Dwie godzinki w tygodniu podczas, których można wyłączyć racjonalnie myślenie i pogrążyć się w świecie totalnego szaleństwa.
W ostatnich odcinkach Gap Dong miał swoje 5 minut. Jeszcze raz brawa dla producentów że z takim wyczuciem dobrali aktorów.
Cudownie było patrzeć jak Gap Dong podrzuca policji fałszywe tropy, miesza w głowie Tae Oh i wyprowadza w pole Marię, przekonując ją o swojej niepoczytalności. Przedstawienie jakie dał w sądzie pierwsza klasa.
Ostatnie odcinki będą rozstrzygające i czuję że poleje się krew. Jeśli bym miała obstawiać to myślę że Gap Dond raczej zginie niż skończy w więzieniu.
MM, którego stan zdrowia nagle się pogorszył chyba także będzie do odstrzału.
Mam nadzieję, że biedna Matylda nie skończy jako 9 ofiara, a Tae Oh jednak wybierze drogę Raskolnikowa, nawet jeśli dostanie karę śmierci.
Agn - Pon 16 Cze, 2014 07:17
| BeeMeR napisał/a: | Obecna fryzura LMH jest bardzo twarzowa |
Prawda? Musiałam aż oczy przecierać. Nie wiem, co mnie bardziej cieszy - kolor czy strzyżenie.
Gdyby ktoś chciał zobaczyć, skąd ujęcie (Zooshe już widziała): https://www.youtube.com/w...d&v=W_sLY_Cv7NA
Bardzo ładny spot.
| zooshe napisał/a: | | Fryzura mogłaby zostać już po wsze czasy. |
Amen! | zooshe napisał/a: | | różowe sweterki Gap Donga - bo nawet psychopaci lubią ten kolor |
Styliści to psychopaci, oni uwielbiają ten kolor. Ja nie mogłam, jak w Wiedźmie jeden ze współpracowników (prawie haha-śmieszny) nosił różowy sweterek. Problem w tym, że wcześniej go widziałam w GG14D w roli psychola (ten, który zginął na drodze). I tak mi się jakoś... dziwnie na to patrzyło.
BeeMeR - Pon 16 Cze, 2014 10:19
| Agn napisał/a: | Styliści to psychopaci, oni uwielbiają ten kolor. Ja nie mogłam, jak w Wiedźmie jeden ze współpracowników (prawie haha-śmieszny) nosił różowy sweterek. Problem w tym, że wcześniej go widziałam w GG14D w roli psychola (ten, który zginął na drodze). I tak mi się jakoś... dziwnie na to patrzyło. |
Jestem właśnie po pierwszym odcinku Wiedźmy i z tym gościem mam największy problem - nie dlatego, że poprzednio widziałam go w roli mordercy, ale to jest właśnie ten rodzaj haha-śmiesznego overactingu jakiego nie znoszę.
N razie drama mi jeszcze nie kliknęła - przedstawienie postaci jest ok, zarys fabuły też (poza lekkim WTF na wieść o wiosennym Mikołaju ), ale u mnie rzadko klika tak wcześnie wiec mamy czas
| zooshe napisał/a: | Nawet jeśli jedna jaskółka wiosny nie czyni liczę, że bez grzybkowy trend utrzyma się na dłużej. Nawet Lee Joon w ostatnim odcinku zaprezentował się w nowej fryzurze. | No proszę jak się zmienia twarz zależnie od fryzury
| zooshe napisał/a: | Cudny. Fryzura mogłaby zostać już po wsze czasy. | Ja tam dopuszczam modyfikacje fryzury, ale grzyb mógłby nie wracać po wsze czasy
BeeMeR - Pon 16 Cze, 2014 11:38
Miałam coś napisać na temat TGL - więc może pora na kolejną dawkę zachwytów
W każdym razie obejrzałam sobie ponownie z ogromną radością odcinki 12 i 13 TGL, a więc tuż po tym, jak bohaterowie porozumieli się, że chcą być razem - przez miesiąc.
12. to dla mnie odcinek pod znakiem dwóch randek - a co jedna to ładniejsza . Ogromnie mi się podoba to, że ta pierwsza wspólna randka jest tak bardzo nieudana - a jednocześnie taka słodka. Wprawdzie nie bardzo wierzę, by w Seulu w środku nocy nie było dokąd pojechać i co robić ale mniejsza z tym - pasuje idealnie. No i tankowanie - taka zwykła czynność, a jaka pobudka dla Dokko, że bycie z nim to nie tylko zaszczyt i sama radość ale pokorne chowanie się w cień - przynajmniej póki on jest oficjalnie w związku.
A też mi się podoba jak Dokko ogłasza wieść o rozstaniu z Kang Se Ri - tuż po publicznej "randce z gwiazdą" (którą się już zachwycałam poprzednio ) i jakiego ledwo dostrzegalnego całusa posyła swojej pani serca - już jako oficjalnie wolny człowiek . W ogóle podoba mi się że CSW potrafi błyskawicznie zmienić wyraz oczu - i z błazenady wskoczyć w powagę lub na odwrót
To jest piękne, że w tej dramie nie ma czysto rozrywkowych spotkań pt. jedziemy na wycieczkę miło spędzić czas, tylko prócz tego (bo miłe wspólne spędzanie czasu jest dla mnie warunkiem sine qua non, czego już nieraz dawałam wyraz ) każde niesie rozwój akcji czy postaci . Zachwyconam . Ta drama się tak logicznie rozwija, że moje serce się ogromnie cieszy
z Koszmitą też tak miałam - z dużą dozą trafności przewidywałam, co w ogólnym zarysie będzie na koniec następnego odcinka - ale to w jaki sposób tam dotrą już nie - i tak lubię A jeszcze bardziej, jak mnie zaskoczą całkiem.
Nawet jeśli są w dramie nieco mniej trafione fragmenty (takie super-na-siłę-śmieszne to nie wszystkie do mnie przemawiają ) to jako całość - bardzo mi się podoba.
Trzykrotka - Pon 16 Cze, 2014 13:49
| Agn napisał/a: |
Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak ślicznie teraz wygląda LMH, niech spojrzy na mego avka. Czarne włosy, krótka fryzurka, widać brwi...
|
Jejusiu Wygląda jeszcze piękniej niż w 3 pierwszych odcinkach Heirs (z nasiskiem na ten, w którym grzywkę miał zmoczoną wodą ze zraszaczy ). Dycha w dół - ślicznie!
Zresztą Lee Joon, psychopata mój ulubiony, też bez grzyba pięknie się prezentuje
| Admete napisał/a: | W takim razie Joseon Gunman witaj |
To co? Oglądamy wszystkie razem? [/quote]
Ja się piszę przynajmniej na sprawdzenie, czy to będzie oglądalne Zaraz po emisji wypadają mi wakacje, ale nic to, dogoniłabym Was
| Agn napisał/a: | | Zooshe napisał/a: | | Głupotka odnośnie YAAS :o |
Podejrzewam, że gdybym znała YAAS byłoby to dla mnie jeszcze bardziej czytelne, ale i tak mnie rozbawiło. |
Nie-nie-nie, nie musisz wcale znać YAAS Ja sama na widok tego zestawu wkraczającego do gabinetu pani komendant pomyślałam: oho, zebranie Rady Rodziców Jeguk High
BeeMer z Wiedźmą - jesli tylko Cię nie odrzuca - idż dalej, bo pierwszy, a po trosze i drugi odcinek, były z lekka przyciężkawe. Pamiętam, że zachwycona nimi nie byłam. Wzięło mnie dopiero na dalszych etapach. Mam do obejrzenia 2 do końca i aż mi żal zaczynać, bo smutno, że to już...
Niestety, ta trójca biurowa (Lalunia, Fotograf i Rozdarciuch - do końca będą stanowić przerwynik haha śmmieszny - jak dla mnie to spory dysonans w klimacie dramy, która jest zabawna, ale nie haha śmieszna. Na szczęście potem jest ich mniej.
Skończyłam YAB - ufff, końcówka zdecydowanie słabsza niż reszta - za dużo dramatoz, happy end zostawiony na ostatnią chwilę. Śmiałam się z dwóch rzeczy - wizji przyszłości Go Mi Nyu o boku wszystkich Aniołków po kolei, oraz tego wielbiciela z dawnych lat, kolegi Go Mi Nama. I z wizji romansów Aniołków rodem z fanowskich fikołków (wszyscy kochają Tae Kyunga )
BeeMeR - Pon 16 Cze, 2014 15:56
| Trzykrotka napisał/a: | | z Wiedźmą - jesli tylko Cię nie odrzuca | ani trochę. Bohaterka to absolutnie nie mój typ, ani urodą ani zachowaniem (zgrabna jest, to trzeba przyznać), bohater jest doskonale przeciętny, ale sympatyczny. Kompanię pracową ścierpię albo będę przewijać
Spotkanie i gonitwa mikołajowa była w nie moim typie - ale to nie nowość Coś "ekstra" musieli wymyślić na początek. Zobaczymy co będzie dalej
Skąd ja znam tego pana?
zooshe - Pon 16 Cze, 2014 16:59
| BeeMeR napisał/a: | | Ogromnie mi się podoba to, że ta pierwsza wspólna randka jest tak bardzo nieudana - a jednocześnie taka słodka. Wprawdzie nie bardzo wierzę, by w Seulu w środku nocy nie było dokąd pojechać i co robić ale mniejsza z tym - pasuje idealnie. |
Jakby chciał miejsce na pewno by się znalazło, ale przede wszystkim zależało mu aby przyszła do niego do domu podziwiać ziemniaka.
Moją ulubioną randką jest ta ostatnia zupełnie "na legalu" w kinie jak mu śpiewa do ucha.
| Trzykrotka napisał/a: | Śmiałam się z dwóch rzeczy - wizji przyszłości Go Mi Nyu o boku wszystkich Aniołków po kolei, oraz tego wielbiciela z dawnych lat, kolegi Go Mi Nama. I z wizji romansów Aniołków rodem z fanowskich fikołków (wszyscy kochają Tae Kyunga ) |
Wizje są najlepsze.
zooshe - Pon 16 Cze, 2014 17:00
Z Nine.
BeeMeR - Pon 16 Cze, 2014 17:29
| zooshe napisał/a: | Jakby chciał miejsce na pewno by się znalazło, ale przede wszystkim zależało mu aby przyszła do niego do domu podziwiać ziemniaka. | Tak Między innymi ziemniaka
Ja to w sumie nie wiem, czy mam ulubioną - w wielu jest jakieś coś, które lubię
| zooshe napisał/a: | | Z Nine. | Dzięki Męczyła mnie niewiedza.
Drugi odcinek Wiedźmy obiera bardzo interesujący obrót pod koniec
Agn - Pon 16 Cze, 2014 18:23
| BeeMeR napisał/a: | N razie drama mi jeszcze nie kliknęła - przedstawienie postaci jest ok, zarys fabuły też (poza lekkim WTF na wieść o wiosennym Mikołaju ), ale u mnie rzadko klika tak wcześnie wiec mamy czas
|
Pierwszy odcinek jest dość nierówny. Dopiero od połowy wg mnie zaczyna się fajnie.
Mnie mniej zdziwił marcowy Mikołaj (co zostało wyjaśnione) niż wiedźma zasuwająca na rowerze i Mikołaj ciągle biegnący urzędowe 3 metry za nią (i nie żeby grzał, aż kurz się ostawał). A pedałowała non stop. I akurat jej tempo nie zostało wyjaśnione.
| Trzykrotka napisał/a: | Wygląda jeszcze piękniej niż w 3 pierwszych odcinkach Heirs (z nasiskiem na ten, w którym grzywkę miał zmoczoną wodą ze zraszaczy ). |
Ty to wiesz, jak połechtać me bijące serce!
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja się piszę przynajmniej na sprawdzenie, czy to będzie oglądalne |
No na początku na pewno tak będzie, bo jeśli drama okaże się być niezjadliwą, to żadna siła tłumu nie da jej rady.
| BeeMeR napisał/a: | | Skąd ja znam tego pana? |
Z Nine. Grał starszego brata Soo Wona.
| Cytat: | Drugi odcinek Wiedźmy obiera bardzo interesujący obrót pod koniec |
Hyhyhy jest furtka.
Agn - Wto 17 Cze, 2014 10:06
Nadrobiłam NL 11 - no, nareszcie odszedł z firmy! A widziałyście to westchnienie ulgi na końcu? Ja tam się cieszę. W ogóle ostatnia scena wyjścia z molochu była piękna. Mam teorię (pokrywa się z przewidywaniami Admete), że przejmie firmę taty i zajmie się sprawami zwykłych ludzi. W zapowiedziach widać go na spacerze z psem (śliczne bydlątko ), ubranego w dżinsy i sweter - zupełnie inny człowiek. Tylko grzywka mu się na czoło pcha, I have a bad feeling about this.
Z innych radosnych obserwacji - Grzywacz Niepospolity ma ciemniejsze włosy. Rany, czyżby wracał trend na naturalny kolor włosów Koreańczyków - cokolwiek CZARNY??? Jestem za!
Mało stażystki, ale spoko - była tam.
A KMM powinien już dawno za swoją rolę dostać wszystkie oscary świata.
PS Zapowiedź nowych Zakorkowanych!
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be
Za tydzień dowiemy się tego i owego o koreańskiej medycynie.
Trzykrotka - Wto 17 Cze, 2014 11:11
| Agn napisał/a: |
Za tydzień dowiemy się tego i owego o koreańskiej medycynie. |
Jiiiha! od razu mam w oczach uroczego Doktorka Medycyny Wschodniej, który tak był solą w oku naszemu Dokko. I własnej mamusi, bo osobiście chadzał na targ po zioła - a to takie nie glamour.
Ale to tylko wtręt nie ma temat
Jestem za czarnym kolorem na głowach - jak najbardziej. Właśnie sobie podziwiałam, jak to jest dobrze w koreańkich więzieniach - bohaterka przechodzi tam niejedno, udręczona jest okrutnie - ale włosy i przed odsiadką i po odsiadce ma równie pięknie i profesjonalnie zrobione na ksztanowo. A co!
Chyba nadejszła wielkopomna chwila, żebym się z wami podzieliła tym, co łyknęłam niemal na raz przez weekend spędzony na leczeniu jakiegoś pokarmowego świństwa. Nie można było ani odpoczywać, ani pracować - w zwiąku z tym spedziłam dwa bite dni przed komputerem, postanawiając albo ponadrabiać odcinki wszystkiego, co oglądam aktualnie, albo wziąć coś z półki "do zobaczenia kiedyś." Padło na to drugie. Mam do końca jeszcze dwa odcinki, bladego pojęcia, do jakiego endu to wszystko zmierza - i wytrzeszcz niekontrolowany.
Zapodałam sobie ci-ja mianowicie zeszłoroczny hicior przed heirsowy, czyli Secret (zwany czasami Secret Love.)
O co chodzi: Secret jest to czystej wody melodramat zbudowany na motywie zemsty i wszelkich innych klasycznych dramowych motywach, jak motywie Kopciuszka, wartości więzów rodzinnych, przyjaźni, miłości do dziecka i do osoby płci przeciwnej, pogardy dla więzów opartych li i jedynie na władzy i pieniądzach, Dochodzi jeszcze syndrom sztokholmski dla lekkiej odmiany - słowem - znany od początków kina sos, który się lubi, albo nie. Ja w sumie lubię... Pewnie dlatego tak gładko łyknęłam pierwsze dwa odcinki. Ale nie tylko dlatego.
Zanim napiszę więcej o meandrach fabuły - kilka słów o konkretach.
Pierwszy - obsada.
Nie znałam wcześniej nikogo z aktorów z ról pierwszoplanowych. A są to:
Hwang Jung Eum w roli Kopciuszka

Ji Sung jako Czebol

Bae Soo Bin jako oppa Kopciuszka

Lee Da Hee jako Ta Druga

Wśród obsady drugoplanowej między innymi Mama Wiedźmy jako mama oppy, prezydent z God’s Gift jako tato oppy, ojczym Oh Marii z Gap Donga jako ojciec Kopciuszka - znakomita rola, btw .
Nasz Kopciuszek jest jak matryca i wzorzec z Sevre wszystkich Kopciuszków tego świata. Pracuje na kilku etatach, świetnie gotuje, jest zawsze uśmiechnięty i opiekuje się nie tylko własnym ojcem - piekarzem, który kocha ją nade wszystko, ale i przyszłymi teściami. Którzy ewidentnie jednakowoż woleliby, żeby ich synową był ktoś mniej kopciuszkowaty. Choć sami ledwo przędą, wielkie nadzieje pokładają w synu, który własnie został prokuratorem. Mamusia wysyła na na randki w ciemno z prominentnymi kandydatkami. Ale nasz oppa kocha wytrwale Kopciuszka i to jemu się oświadcza, czemu towarzyszy kolacja w restauracji, świece, cienki pierścioneczek, śpiewy, całusy i wzruszenie.
W drodze powrotnej z zaręczynowej kolacji, w strasznej ulewie, ich - a raczej jej - samochód w coś uderza. Oppa wybiega, żeby sprawdzić i mówi, że to nic, stara beczka z budowy, którą wiatr wywiał na ulicę. Szczęśliwy Kopciuszek następnego dnia oddaje auto do naprawy i konserwacji - pokątnie, żeby było taniej - i zapomniałby o sprawie, gdyby trzeciego dnia nie pojawiła się przed jej domem policja. Kopciuszek, który muchy nie skrzywdziłby, nagle okazuje się być podejrzaną, a potem oskarżoną, w sprawie o spowodowanie wypadku i ucieczkę. W wypadku - niestety - zginęła młoda kobieta w zaawansowanej ciąży, której nie udzielono na czas pomocy. Sprawa - a jakże - trafia na biurko oppy - teraz już Prokuratora...
Kopciuszek jest przerażony samym faktem oskarżenia jej o czyn tak potworny. Ale - jak to Kopciuszek - bierze winę na swe wątłe barki. Upiera się tak długo, aż sama zaczyna w to wierzyć, że to ona prowadziła samochód i że nie miała świadomości, że spowodowała wypadek. Oppa nie może się skalać cieniem podejrzenia - byłoby po karierze, tym bardziej, że prowadził po wypiciu zaręczynowego wina.
Kopciuszek staje przed sądem i ku swojemu przerażeniu otrzymuje z rąk oppy najwyższy wymiar kary - 5 lat.
Rodzice oppy nie chcą o niej słyszeć. Jej ojciec dostaje pomieszania zmysłów. Na dodatek, kiedy mdleje na spacerniaku, dowiaduje się, że jest w ciąży...
Kopciuszka ktoś nienawidzi - nienawidzi tak bardzo, że usiłuje zamorodwać go własnymi rękami... Zabita kobieta była bowiem wielką miłością znudzonego życiem czebolskiego syna. Rozpuszczony bogaty chłopczyk miał tylko jedną sprawę na świecie, na której mu zależało - miłość do innego ubogiego Kopciuszka (w roli Kopciuszka nr 2 koleżanka Kim NaNa ze służby w ochronie prezydentówny). Kiedy mu odbierają i ją i dziecko w drodze, celem jego życia staje się zemsta. A że środki i pomysłowość ma niemal nieograniczone - zaczyna się jazda...
Nie wiem sama, co mnie podkusiło. To znaczy - wiem. Dwia pierwsze odcinki obejrzałam z ciekawości, a potem ciągnęłam to dalej, bo przecież musiałam się dowiedzieć, czy będzie jakieś światełko w tunelu. I tym sposobem, na zaciśniętych szczękach dotarłam do odcinka 13, w którym to światełko się pojawiło. Przede mną jeszcze dwa - nie mam pojęcia, co przyniosą.
Dziewczyny, które oglądały Anjaam będą wiedziały, w jakim klimacie sie poruszamy. Tylko tam jeden czlowiek dręczył drugiego przez 1,5 godziny. Tutaj ciągnie się to odcinek za odcinkiem. Czebol się mści. I męczy wątłą dziewczynę. I męczy. Męczy, dręczy, katuje. I zaczyna od nowa. Szczegółów wam oszczędzę. Wreszcie, kiedy wytrzymałość widza dochodzi do ściany, nadchodzi przełom i pewne przetasowanie. I dalej już musi być to, co nieuniknione - Kopciuszek otwiera oczy, dowiaduje się komu tak naprawdę zawdzięcza swoje sponiwierane lata i w ramionach wspaniałego mężczyzny może zacząć się mścić. Gdybym nie doczekała chwili pomsty, chyba nie miałabym spokoju do końca życia. Ale tych, którzy to oglądali odcinek po odcinku szczerze podziwiam. W życiu nie usłyszałam pod swoim adresem tylu słów współczucia i politowania, ile podczas tego weekendu od Gosi, która - oglądając rozdarte japońskie animki, wciąż pytała, czy moja bohaterka znowu krzyczy, albo płacze.
Na dodatek - popatrzcie tylko na Kopciuszka. Nie mogłam nadziwić się, skąd w dramie wzięła się kosmitka. Okazuje się - prosto spod skalpela. Dziewczyna zrobiła sobie straszną krzywdę. Jej twarz wygląda i dziwnie i obco i plastikowo. Skalpel spowodował niemal zupełny zanik mimiki. Pan w roli Prokuratora jest z kolei przeubożuchny w środki aktorskie - dwie dyżurne miny - to wszystko. Ta Druga jest bardzo piękna i koszmarnie, oświęcimsko chuda - to w ogóle jest Drama Chudych Kobiet.
Obsadę z nawiązką ratuje Ji Seong w roli Czebola.
Nie znałam dotąd tego aktora - widziałam go zza ramienia Gosi w jakims seguku. Prywatnie to mąż ajummy z GG. Zawodowo - charyzmatyczny, intensywny, przykuwający uwagę aktor. Moja lista dram do objerzenia powiększa sie tym samym o Protect The Boss.
Z ciekawostek: restauracja Jenny z TGL zagrała i w Secret
Nie widziałam jeszcze dramy, która tak eksponowałaby książki
BeeMeR - Wto 17 Cze, 2014 13:33
| Trzykrotka napisał/a: | Jiiiha! od razu mam w oczach uroczego Doktorka Medycyny Wschodniej, który tak był solą w oku naszemu Dokko. I własnej mamusi, bo osobiście chadzał na targ po zioła - a to takie nie glamour.
Ale to tylko wtręt nie ma temat | Jak ni ena temat, jak ja dziś rano oglądałam m/w właśnie tą scenę?
Obecnie jestem przy kontenerze na ubrania z nowym, ulepszonym Dokko i dalej mnie ta scena ogromnie bawi
A wczoraj obejrzałam porwanie do zamku/krainy złego króla i też dalej mi się podoba
Właściwie to ja nie wiem za co lubię Dokko i jego szaleństwa, ale jedno jest pewne: lubię
http://www.youtube.com/watch?v=TrC_d2U77A0
a jeszcze bardziej jak się robi normalniejszy - choć na chwilkę
http://www.youtube.com/watch?v=BgArwSDkQ6Y
Secret Love mam w planach kiedyś
Admete - Wto 17 Cze, 2014 13:39
A w kim to niby zakocha l się udręczony Kopciuszek? Podziwiam cię za samozaparcie
|
|
|