Fantastyka - Babylon 5
asiek - Nie 14 Lis, 2010 21:15
| Admete napisał/a: | | Ziemia właśnie uzbroiła B5 na własne nieszczęście |
Cóż, to obiekt zarządzany przez wojsko trudno, aby się nie zbroili.
| Admete napisał/a: | | Delenn traci zaufanie Minbarii, zostaje wyrzutkiem |
Nie dziwię się ... Na własne życzenie wyobcowała się...Była naiwna sądząc, że nic się nie zmieni. Żadna z ras nie lubi hybryd. Same hybrydy również mają problemy z tożsamością przez co są niestabilne emocjonalnie.
Zastanawiam się, czy każdy Minbarii może przekształcić swe ciało ?
Admete - Nie 14 Lis, 2010 21:21
| Cytat: | | Cóż, to obiekt zarządzany przez wojsko trudno, aby się nie zbroili. |
Wiem, wiem Ja to mówię w kontekście tego, do jakich statków ( między innymi ) B5 będzie strzelać w przyszłości
| Cytat: | | Nie dziwię... Na własne życzenie wyobcowała się...Była naiwna sądząc, że nic się nie zmieni |
Na życzenie przepowiedni. Jej decyzja będzie jeszcze wiele razy kwestionowana. Sama musi się zmierzyć z myślą, że być może zrobiła to, bo chciała się wyróżnić, bo sądziła, że jest wyjątkowa, wybrana. Musiała jednak się zmienić, musiała być poza strukturami swojejo ludu, żeby odegrać przeznaczoną jej rolę. Tak samo będzie z Sheridanem - musi zostać odrzucony i musi przeciąć pewne więzy, zeby potem działać niezależnie.
W Acts of Sacriface zawsze stoję po stronie G'Kara. te wszystkie dyplomatyczne, gładkie odpowiedzi, te kwieciste, puste zapewnienia...
A i nie sądzę, by wszyscy Minbarii mogli dokonać takiej przemiany.
Londo...Chyba zaczyna sobie uświadamiać, w co się wpakował, ale jeszcze nie wie, ile przyjdzie mu za to zapłacić. Rozmowa z Garibaldim w barze...Nie tylko Delenn się zmieniła, choć ona była pierwsza. Londo właśnie symbolicznie przyłączył się do ciemnej strony - zmiana jego stroju na czarny ma znaczenie. G'Kar niedługo dozna olśnienia w trakcie odsiadki w celi więziennej.
Aragonte - Nie 14 Lis, 2010 22:01
| Admete napisał/a: | Odkryłam coś zabawnego - na początku odcinka bodajże piątego w 2 serii ( tego ze statkiem "Copernicus" ) na wpół szalony bezdomny próbuje sie modlić i zaczyna Ojcze nasz, w którm zamiast: "Thy will be done on Earth as it is in Heaven" mamy "On Earth as it is in Space". Spodobało mi się to |
Wiesz, że ja też mniej więcej wtedy (chyba dzień wcześniej) oglądałam ten odcinek i zauważyłam ten detal?
Ogółem przypominam sobie II sezon, dzisiaj obejrzałam np. Soul mates. Te żony Londo!
Admete - Nie 14 Lis, 2010 22:07
| Cytat: | | Wiesz, że ja też mniej więcej wtedy (chyba dzień wcześniej) oglądałam ten odcinek i zauważyłam ten detal |
Juz mnie takie rzeczy nie dziwią. Tak samo jak nie dziwi mnie fakt, że często wtedy, gdy chcę podnieść słuchawkę i zadzwonić do Rielli - ona dzwoni do mnie
Żony Londo są warte swej wagi w złocie
W Act of Sacrifice poruszający jest moment, gdy G'Kar uświadamia sobie, że nie otrzyma spodziewanej pomocy ani od Ziemi, ani od Minbaru...W tym samym momencie powstaje element łaczący Delenn i Sheridana. Oboje wiedzę, że oferowana pomoc jest zbyt mała i oboje się na to w głębi duszy nie zgadzają. Zaczynają współpracować. No i Londo na koniec...
asiek - Nie 14 Lis, 2010 22:47
| Admete napisał/a: | | W Acts of Sacriface zawsze stoję po stronie G'Kara. te wszystkie dyplomatyczne, gładkie odpowiedzi, te kwieciste, puste zapewnienia... |
Trudno mu nie współczuć, ale z drugiej strony było oczywistym, że tak zwaśnione światy nie będą długo żyły w pokoju. Obie strony nieustannie dążyły do konfrontacji.
Ponadto podejrzewam, że Narnowie też nie spieszyliby się z pomocą, gdyby na przykład Ziemianie oczekiwali pomocy w wojnie z Minbari. W polityce nie ma miejsca na sentymenty.
| Aragonte napisał/a: | | Te żony Londo! |
Ach, jakiż on był oszczęśliwy komunikując im decyzję o rozwodzie.
Admete - Pon 15 Lis, 2010 05:19
| Cytat: | Trudno mu nie współczuć, ale z drugiej strony było oczywistym, że tak zwaśnione światy nie będą długo żyły w pokoju. Obie strony nieustannie dążyły do konfrontacji.
Ponadto podejrzewam, że Narnowie też nie spieszyliby się z pomocą, gdyby na przykład Ziemianie oczekiwali pomocy w wojnie z Minbari. W polityce nie ma miejsca na sentymenty. |
Asiek wiem, ale ja takich rzeczy nie odbieram na poziomie rozumu, tylko emocji Tak wolę lepiej mi się wtedy ogląda, jak się wczuwam Poza tym Narn to my w mojej (nad)interpretacji. No i lubie G'Kara...Londo też lubię. Ja prawie wszystkich tam lubię
Admete - Pon 15 Lis, 2010 18:49
Przypomniałam sobie właśnie fragmenty Hunter, prey i There all the honor lies. Podoba mi się idea śpiewajacego statku Uwielbiam rozmowy Londo i Vira. Najpierw ta przy barze, gdy Vir martwi się, że otacza go za dużo sekretów, że nikt go nie docenia i każą mu się wynościć z B5. A potem ta na końcu i to virowe "Whole month!"
Londo: "Good, Vir, you're sobering up. I can see the synapses beginning to fire behind your eyes. A frightening sight, I might add." Jurasik jest cudowny w tej całej scenie.
Poza tym zapomniałam, że ta wymiana zdań to z panią prawnik: "Are you expected? - No. Dreaded."
Now for a word - ten odcinek z udziałem ISN jest jeszcze w porzadku, gorzej z The Illusion of Truth z początku sezonu 4. Jak go oglądam, to zawsze mam ochotę rzucić czymś w telewizor. W Now for...jest sporo humoru. Zawsze sięśmieje, gdy porucznik Corwin ładnie opowiada jak to na mostku jest spokojnie, kulturalnie i nikt się nie wścieka - a z tyłu Ivanova czuwa "It's a calm, pleasant environment" Prawie jak u mnie w pracy
Dobry odcinek - bez dwóch zdań.
Deanariell - Wto 16 Lis, 2010 01:58
| Admete napisał/a: | | Juz mnie takie rzeczy nie dziwią. Tak samo jak nie dziwi mnie fakt, że często wtedy, gdy chcę podnieść słuchawkę i zadzwonić do Rielli - ona dzwoni do mnie |
Admete - Wto 16 Lis, 2010 07:07
Chyba dam sobie zakaz oglądania B5...I tak gadam sama ze sobą, a wczuwanie się mi nie słuzy...
Aragonte - Wto 16 Lis, 2010 11:06
Żadnych zakazów, Admete, po co? Trzeba mieć własne ustronie, gdzie człowiekowi jest dobrze, skoro życie skrzeczy
Oo, masz avek z ostatniego odcinka - ech...
asiek - Wto 16 Lis, 2010 11:53
| Aragonte napisał/a: | | Oo, masz avek z ostatniego odcinka - ech... |
Jak z ostaniego, to pewnie patrzą na ostatnie tchnienie B5 ?
Ps. Intrygują mnie włosy Delenn...
Admete - Wto 16 Lis, 2010 15:42
Nie, nie patrzą - B5 zostanie włąściwie pożegnana, a to jest inne pożegnanie...
Asiek w którym odcinku jesteś? Londo był wściekły, gdy zauważył, że jego laleczka w sklepiku nie ma hmmm...atrybutów
asiek - Wto 16 Lis, 2010 18:53
| Admete napisał/a: | | Asiek w którym odcinku jesteś? Londo był wściekły, gdy zauważył, ze jego alleczka w sklepiku nie ma hmmm...atrybutów |
Właśnie na tym odcinku skończyłam. Super scena z tą laleczką. ... Misiek w kosmsie też był niezły.
Admete - Wto 16 Lis, 2010 18:57
Londo jest bardzo wrażliwy na tym punkcie A Sheridan ogólnie na swoim punkcie Na szczęście w B5 nie zapomnieli o humorze. Ciekawe, jak ci się spodoba seks w ziemskim stylu w wykonaniu Ivanowej
asiek - Wto 16 Lis, 2010 20:03
| Admete napisał/a: | | Ciekawe, jak ci się spodoba seks w ziemskim stylu w wykonaniu Ivanowej |
To też już widziałam ... Trochę przekombinowane, ale zakończenie dooobre.
Admete - Wto 16 Lis, 2010 20:15
Ciekawe do czego miałby służyć ten kapturek z wisiorkami Następnym razem w moim stylu
I ten smuteczek na końcu, gdy Londo stwierdza, że dobrze mieć przyjaciół: "Even if only for a little while."
Napisz coś, jak obejrzysz "And now for a word". W tamtych czasach taki rodzaj odcinka w serialu sf był na tyle nowy, że Straczyński musiał to uzasadniać.
asiek - Wto 16 Lis, 2010 20:38
| Admete napisał/a: | | Ciekawe do czego miałby służyć ten kapturek z wisiorkami |
Aż strach sobie wyobrażać, zwłaszcza mając w pamięci wygląd darczyńcy.
| Admete napisał/a: | | Napisz coś, jak obejrzysz "And now for a word". |
OK...
Aragonte - Wto 16 Lis, 2010 21:52
| asiek napisał/a: | | Admete napisał/a: | | Asiek w którym odcinku jesteś? Londo był wściekły, gdy zauważył, ze jego alleczka w sklepiku nie ma hmmm...atrybutów |
Właśnie na tym odcinku skończyłam. Super scena z tą laleczką. ... Misiek w kosmsie też był niezły. |
O tym misiu wcześniej rozmawiałyśmy z Admete
Deanariell - Śro 17 Lis, 2010 20:40
A ja już zdążyłam zapomnieć wszelkie takie szczegóły...
Admete - Śro 17 Lis, 2010 20:46
| Deanariell napisał/a: | A ja już zdążyłam zapomnieć wszelkie takie szczegóły... |
Znaczy się powinnas obejrzec raz jeszcze I mam plan, żebysmy ogladały razem Princess Tutu, bo na moim nowym tv, da się tak ustawić obraz, że widac napisy. Odcinki są krótkie, a to jest serial, który nawet Annarielka moze oglądac z nami
Wiem, że to nie na temat, ale mi się skojarzyło
Ja pewnie jutro wrócę do B5...Mam w końcu czas.
Deanariell - Śro 17 Lis, 2010 21:03
| Admete napisał/a: | | mam plan, żebysmy ogladały razem Princess Tutu, bo na moim nowym tv, da się tak ustawić obraz, że widac napisy. Odcinki są krótkie, a to jest serial, który nawet Annarielka moze oglądac z nami |
Chętnie, ale pewnie znowu dopiero we wakacje... Chociaż wtedy Annarielka skończony będzie miała roczek i nie będzie w stanie wysiedzieć spokojnie podczas seansu, jak to ma miejsce teraz. Ale może nam się kiedyś w końcu uda.
| Admete napisał/a: | | Znaczy się powinnas obejrzec raz jeszcze |
I jeszcze raz, i jeszcze... Ty to wiesz, i ja to wiem, tylko czas się nie chce rozciągnąć w taki sposób, żeby mi go wystarczało na wszystkie obowiązki i przyjemności... Na szczęście mam już swoje prywatne pudełeczko z dvd, więc pewnie nadejdzie taka chwila...
Admete - Śro 17 Lis, 2010 21:22
Jasne, że nadejdzie W innym życiu Ja na swoje cierpliwie czekam Potem stanie w rządku obok WP i Spn.
asiek - Czw 18 Lis, 2010 15:24
Wsiadłam na rowerek i obejrzałam "And now for a word"... Naprawdę dobry odcinek ! Świeży pomysł, sprawnie zrealizowany, a do tego poruszył ciekawą kwestię.
Zaskoczyła mnie postawa Delenn podczas wywiadu... Mało prawdopodobne, aby osoba z jej pozycią i doświadczeniem dyplomatycznym nie potrafiła odpowiedzieć na proste pytanie.
A Londo ... Prawdziwy mistrz hipokryzji.
Aragonte - Czw 18 Lis, 2010 15:31
Mam wrażenie, że dawna Delenn, sprzed przemiany, nie miałaby takowych problemów. Ale ta nowa Delenn nie do końca kontroluje to, kim jest. Tak to odczytywałam - jako podkreślenie tego, że bardzo się zmieniła.
Ale nie pamiętam zbyt dokładnie tego odcinka, musiałabym sobie odświeżyć
I jasne, że B5 jest punktem zapalnym, a dla niektórych wrzodem na aferogennej części ciała
Widzę, że polubiłaś Londo
Deanariell - Czw 18 Lis, 2010 15:35
| Aragonte napisał/a: | | polubiłaś Londo |
Londo to prawdziwy bohater tragikomiczny.
|
|
|