To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Powieści Jane Austen - Duma i uprzedzenie

Trzykrotka - Pon 22 Wrz, 2014 19:04

Ja też z przyjemnością czytalam dyskusję :kwiatek: a teraz dorzucę do niej oprawę plastyczną. Ilustracje sióstr Balbusso o DiU.
http://www.balbusso.com/i...:news&Itemid=98

Agn - Pon 22 Wrz, 2014 22:13

O rany! Chcę takie wydanie. Ilustracje są świetne - niby współczesne, ale jednak w starym stylu. :)
Trzykrotka - Pon 22 Wrz, 2014 23:06

Panie w portfolio internetowym mają też inne ilustracje - jest Northanger Abbey i Jane Eyre. Ogromnie mi się podoba ich styl :oklaski:
BeeMeR - Pon 22 Wrz, 2014 23:35

Ładne te ilustracje :serce:
Anaru - Wto 23 Wrz, 2014 13:26

Ja również z przyjemnością was czytam :kwiatek: i chociaż nie podyskutuję za bardzo, to przynajmniej wiem o kim mowa. ;)
Akaterine - Wto 23 Wrz, 2014 17:26

Bardzo ładne ilustracje! I znowu Folio Society - drzeworyty w wydaniu z lat 60. też były ciekawe.
Tamara - Pon 18 Mar, 2024 10:55

Wiecie co ? zaczęłam patrzeć nieco innym okiem na lady Katarzynę - dzięki jej stwierdzeniu, że ogólnie nie widzi potrzeby zapisywaniu majątku męskim potomkom - i słusznie, nawet wtedy mężczyzna mógł sobie poradzić i zarabiać na życie , czego nie mogła zrobić kobieta, zwłaszcza z dobrej rodziny.
Loana - Pon 18 Mar, 2024 12:37

W sumie bardzo feministyczna wypowiedź :) Nawet trochę jej współczułam, że miała takie słabe dziecko - dla takiej jakby nie patrzeć silnej osoby jak ona to musiało to mimo wszystko być problemem.
RaczejRozwazna - Pon 18 Mar, 2024 13:30

W lady Katarzynie zawsze przede wszystkim widziałam matkę zatroskaną o przyszłość swojej słabowitej córki. A że przy okazji była dumną, arogancją arystokratką to insza rzecz :wink:
Tamara - Wto 19 Mar, 2024 13:00

Loana napisał/a:
W sumie bardzo feministyczna wypowiedź

No właśnie, dopiero teraz to do mnie dotarło i doceniłam, tak jak jej niezależność i zdecydowanie, abstrahując od sposobu, w jaki sie objawiały :wink: niemniej musiała dobrze prowadzić swoje interesy, bo wszystko sugeruje, że jej majątek był kwitnącym stanie.

Loana napisał/a:
Nawet trochę jej współczułam, że miała takie słabe dziecko - dla takiej jakby nie patrzeć silnej osoby jak ona to musiało to mimo wszystko być problemem.

pytanie na ile to było rzeczywiste słabe zdrowie, a na ile wyuczona nieporadność i objawy somatyczne przewlekłego stresu wywołanego dominująca matką. Bo poza tym, że jest słabego zdrowia, mała i chuda i pani Jenkins wszystko za nią robi, nie dając jej odzipnąć ani przez chwilę, nie ma wzmianek o tym, żeby rzeczywiście ciężko chorowała.

BeeMeR - Wto 19 Mar, 2024 15:07

Zawsze to odbierałam jako ten drugi przypadek.
Tamara - Śro 20 Mar, 2024 10:33

Prawda ? też mi się tak zawsze wydawało, że matka zrobiła z niej mimozę. Podejrzewam, że chciała ją trzymać cały czas w garści, żeby w stosownym momencie wydać ją za pana Darcy'ego zgodnie z siostrzaną umową, i bała się, że jeżeli pannę wprowadzi w świat, może się stać niebezpiecznie niezależna i bryknąć niezgodnie z zamiarami matki.
BeeMeR - Śro 20 Mar, 2024 10:41

Tamara napisał/a:
też mi się tak zawsze wydawało, że matka zrobiła z niej mimozę.
Tak, ale też córka nie mając takiej przebojowości jak matka ani nadmiaru urody sama się podejrzewam pozwoliła zepchnąć do roli "słabowitej", nie odzywającej się, zakompleksionej towarzyszki matki.

Podobnie było w którejś z dalszych części Ani z Zielonego Wzgórza - też bardzo dominująca matka uziemiała córkę, ale tam na szczęście chyba tylko do czasu i ostatecznie panna wyszła za mąż za adoratora z młodości :mysle:

Tamara - Śro 20 Mar, 2024 12:43

BeeMeR napisał/a:
Tak, ale też córka nie mając takiej przebojowości jak matka ani nadmiaru urody sama się podejrzewam pozwoliła zepchnąć do roli "słabowitej", nie odzywającej się, zakompleksionej towarzyszki matki.

Pewnie tak, natomiast o jej charakterze nie wiadomo dokładnie nic. No i na pewno matka ją trzymała w domu, żeby majętnej i utytułowanej panny jakiś Willoughby czy inny Wickham nie złapał, mający wyłącznie długi, wymagania i urok osobisty.

RaczejRozwazna - Śro 20 Mar, 2024 14:30

Jednak w ekranizacjach poszli w stronę słabowitej panny. Tak szczerze powiedziawszy nic o niej szczególnie nie wiadomo.
annmichelle - Śro 20 Mar, 2024 18:05

W tej kwestii polegam na osądzie Elizabeth, która raczej nie miała (wtedy :-P ) powodów być zazdrosna o tę pannę. Opisuje ją dosyć obiektywnie.
Lady de Burgh jest STRASZNA :cool: , w moim prywatnym rankingu zołz austenowych przebija ją jedynie pani Ferris (mamusia Edwarda, Fanny i Roberta) z "Rozważnej i romantycznej".

Tamara - Czw 21 Mar, 2024 15:51

Z lady Katarzyną przy odrobinie inteligencji można sobie poradzić, natomiast pani Ferrars to przypadek beznadziejny, bo z kimś , dla kogo liczą się tylko i wyłącznie pieniądze, nie ma żadnej rozmowy ani możliwości interakcji. Swoją drogą tak sobie myślę, że jeżeli musiałabym mieć do czynienia z którąś z, jak to łądnie nazwałaś, austenowskich zołz, to wybrałabym właśnie lady Katarzynę . Straszna, owszem, ale wg mnie ciutka inteligencji w niej tkwiła, w przeciwieństwie do pani Ferrars, pani Bennet ( no może nie zołza, tylko przeraźliwie głupiutka kobietka), pani Elton czy cioci Norris albo Mary Elliot (też kwestia dyskusji zołza czy idiotka).
Poza tym w towarzystwie lady Katarzyny zawsze można by się zachwycać samym Rosings, co do urody którego akurat nie mam wątpliwości, i wypytywać oi szczegóły, co niewątpliwie by wzbudziło przychylność szanownej lady :-P

annmichelle - Czw 21 Mar, 2024 16:19

No i ten kominek w Rosings. :twisted:
Jednak podziękuję :mrgreen: - mieć taką kobietę za matkę/ciotkę/teściową (!!!) - horror po prostu.

Tamara - Czw 21 Mar, 2024 16:23

A nieee, co to to oczywiście że nie, ale z nia jedna byłabym może w stanie utrzymywać niezbędne kontakty towarzyskie - zaznaczam, że w sytuacji, gdybym z którąś musiała :twisted:

Co do Rosings to myślę, że mogłaby je podziwiać i dawać temu wyraz całkiem szczerze, bo jednak angielskie rezydencje, z tego co wiem, w większości rzeczywiście są piękne . A jeżeli do tego otoczone są parkiem i ogrodem to już w ogóle :serce:

annmichelle - Czw 21 Mar, 2024 16:29

Czyli mogłabyś robić za pana Collinsa. :mrgreen:
On też był pełen zachwytów nad Rosings - zawsze i wszędzie. :lol:
Inne wspomniane przez Ciebie panie są do pokonania, acz męczące - każda na swój sposób, ale de Burgh i Ferrars - nie, to już liga mistrzowska.
Nawet Elizabeth była wykończona po każdej wizycie w Rosings, a przecież inteligencji, błyskotliwości, cierpliwości do głupoty i arogancji odmówić jej nie można.

Tamara - Czw 21 Mar, 2024 17:44

No aż tak to nie, ja bym się zachwycała tym, co godne zachwytu, a nie samym faktem, że Rosings istnieje, ile co kosztuje i że Lady Katarzyna JEST :-P

annmichelle napisał/a:
Nawet Elizabeth była wykończona po każdej wizycie w Rosings, a przecież inteligencji, błyskotliwości, cierpliwości do głupoty i arogancji odmówić jej nie można.

Brakowało jej tego co ja mam - doświadczenia z kretynami :twisted: poza tym była niejako zobowiązana do siedzenia cicho prze to , że była skuzynowana z panem Collinsem i była jego gościem, nie mogła robić nic , co by mu zaszkodziło - głównie ze względu na Charlottę moim zdaniem , bo kiedy lady de B. najechała ją w domu, była w stanie ją z chałupy wyrzucić, więc będąc całkowicie swobodną, najpewniej by sobie z nią poradziła.

annmichelle - Czw 21 Mar, 2024 18:19

Tamara napisał/a:
Brakowało jej tego co ja mam - doświadczenia z kretynami :twisted:

Oj, patrząc na jej rodzinę to raczej doświadczenia akurat w tej kwestii jej nie brakowało. :lol:

Tamara - Pią 22 Mar, 2024 14:47

Kretyn rodzinny to co innego niż kretyn towarzyski :wink: . Matka idiotka jest jednak matką, więc w stosunku do niej obowiązywało inne zachowanie, zresztą idiotyzm pani Bennet nie był równy pretensjom lady Katarzyny, która miała dzięki pozycji i majątkowi zupełnie inne położenie w świecie i inny rodzaj idiotyzmu, ale całkiem głupia nie była, samodzielnie sobie doskonale radząc. A młodszymi siostrami nie musiała się przejmować, to były ledwo od ziemi odrośnięte głupiutkie dziewuszki bez rozumu , inteligencji i wykształcenia, nie ta liga.
Aragonte - Wto 07 Sty, 2025 20:01

Mała obrona pani Bennet - po angielsku, ale słucha się dobrze:
https://www.youtube.com/watch?v=bk9qaq9wGoA

Loana - Śro 08 Sty, 2025 12:41

Ostatnio oglądałam (tudzież słuchałam) wszystkie filmiki tego pana o Dumie i Uprzedzeniu - naprawdę fajnie się go słucha i ciekawie opowiada :) Więc też polecam :)
A panią Bennet w sumie od dawna lubiłam :P



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group