Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)
Sofijufka - Wto 01 Sty, 2008 19:39
| asiek napisał/a: | | Marija napisał/a: | | Na początek walnęło francuzczyzną po oczach |
Fakt sporo tego...Lew chyba chciał, aby ludziska się dowiedzieli, że on tyż umie. |
Może tak, ale przede wszystkim k'woli prawdy historycznej. Podobnie jak u nas, arystokracja rosyjska parlowała po francusku. Rosyjski mało kto z nich znał...
praedzio - Wto 01 Sty, 2008 19:42
Rosyjski to był język ludzi z niższych warstw społecznych. Coś podobnego chyba u nas było w tym czasie...
asiek - Wto 01 Sty, 2008 19:45
| Sofijufka napisał/a: | | Może tak, ale przede wszystkim k'woli prawdy historycznej. Podobnie jak u nas, arystokracja rosyjska parlowała po francusku. Rosyjski mało kto z nich znał... |
Jasne, ...Zażartowałam tylko.
Alison - Wto 01 Sty, 2008 19:59
| Marija napisał/a: | Jak on to napisał, to prawie wszyscy szprechali po francusku, nawet nie zauważali, po jakiemu to pisane . |
Moje Damy, to powinno nas zmobilizować do zajęć lingwistycznych i nabycia eksperiencji w posługiwaniu się wyżej wspomnianym frąsuskim
Agn - Wto 01 Sty, 2008 20:02
Matulu, po to mamy tłumaczy, coby nam tłumaczyli na język polski, prawda? Ciekawość, co będzie w tym moim antykwariackim wydaniu. Obaczym...
Gunia - Wto 01 Sty, 2008 20:02
| Marija napisał/a: | Na początek walnęło francuzczyzną po oczach ... |
Ta francuszczyzna na początku to koszmar. Ale wiecie, dlaczego ja sięgnęłam po tę książkę. Grunt to motywacja.
Sofijufka - Wto 01 Sty, 2008 20:04
| Agn napisał/a: | | Matulu, po to mamy tłumaczy, coby nam tłumaczyli na język polski, prawda? Ciekawość, co będzie w tym moim antykwariackim wydaniu. Obaczym... |
W moim cała francuzczyzna jest u dołu strony maaalusieńkim druczkiem przełozona.m Zajrzałam sobie do tłumaczenia angielskiego, to tam te początkowe partie sa na angielski przełozone, dalej nie zaglądałam...
Marija - Wto 01 Sty, 2008 21:03
| Alison napisał/a: | Moje Damy, to powinno nas zmobilizować do zajęć lingwistycznych i nabycia eksperiencji w posługiwaniu się wyżej wspomnianym frąsuskim | Na starość? Już raz zmarnowałam w swoim życiu - z paru przyczyn - lekcje francuskiego w liceum . Durna, durna młodość...
Sofijufka - Wto 01 Sty, 2008 21:19
| Alison napisał/a: | | Marija napisał/a: | Jak on to napisał, to prawie wszyscy szprechali po francusku, nawet nie zauważali, po jakiemu to pisane . |
Moje Damy, to powinno nas zmobilizować do zajęć lingwistycznych i nabycia eksperiencji w posługiwaniu się wyżej wspomnianym frąsuskim |
To już bym wolała do ukochanej łaciny wrócić
Agn - Wto 01 Sty, 2008 21:25
Ja sobie chyba zniknę z tego tematu na jakiś czas, bom dopiero w połowie, a widzę, że lecą spoilery treści z zakończeniem na czele. Już dzisiaj nic nie obejrzę, więc 2 ostatnie odcinki zaliczę jutro. Ech... czas, czas...
Kaziuta - Śro 02 Sty, 2008 12:44
"Wojna i pokój" z Audrey Hepburn w "Świecie książki"
http://www.swiatksiazki.p...ategoryId=10422
Zaraz lecem kupywać. Może jest ktoś chętny ?
Jest jeszcze i to
http://www.swiatksiazki.p...ategoryId=10422
Marija - Śro 02 Sty, 2008 13:06
Ja!!!! Ja!!!!!!!!!!!! Kaziuta, kup mi!!!!!!!! (Audrey, oczywiście)
Kaziuta - Śro 02 Sty, 2008 13:07
Nie ma sprawy jeżeli cena Cię satysfakcjonuje.
Marija - Śro 02 Sty, 2008 13:08
| Kaziuta napisał/a: | Nie ma sprawy jeżeli cena Cię satysfakcjonuje. | 29,90? Udźwignę . Może jak hurt, to jeszcze taniej?
Kaziuta - Śro 02 Sty, 2008 13:12
No niestety to juz jest cena klubowa.
Marija - Śro 02 Sty, 2008 13:15
To liczę na Ciebie . Ja się do nich coś nie miałam ochoty zapisać .
Anonymous - Śro 02 Sty, 2008 13:30
a może jeszcze ja bym się mogła zgłosić jak nie jest po ptokach
Kaziuta - Śro 02 Sty, 2008 14:22
Po ptokach jeszcze nie jest, ptok dopiero poleci do księgarni. Najparawdopodobniej jutro.
Agn - Śro 02 Sty, 2008 16:18
Wiem, miałam zniknąć, ale nie mogę się powstrzymać. Zaczęłam trzeci odcinek. JAKI TEN NIKOLAJ JEST GŁUPI!!!!!!!!!!! Walnąć go w łeb, niech zleci i potoczy się ulicami, noremalnie ręce mi do samych czterech liter opadły.
EDYCJA I: Natasza też jest głupia! Żeby z Antonem... tak szybko... No dobra, może nie głupia, może naiwna i dała się łatwo podejść Elenie (czy Helenie?). *myśli* Nie, jednak jest głupia. Następna osóbka, którą chętnie walnęłabym w łebek.
EDYCJA II: JEEEE!!! Pierre wziął sprawy w swoje ręce i przegonił Antona na cztery wiatry! I dobrze mu tak! Antonowi znaczy się. No wreszcie Pierre się przepoczwarza i okazuje się, że jak trzeba, to ma trochę charakteru. Żeby jeszcze tę swoją żonę-jędzę zamknął na cztery spusty w chałupie i o chlebie i wodzie trzymał, to już bym w ogóle faceta podziwiała. No ale zobaczymy. Na razie potwornie szkoda mi Andrzeja. Taaaaki fajny princ*, a Natasza na tego padalca Antona poleciała. Esz, młodość! Tylko to ją tłumaczy...
(* Aczkolwiek mógłby mieć nieco większe usta.
EDYCJA III: Sprawdziłam napisy końcowe - Anatol! Czemu ja wciąż słyszałam Anton?
Ladies and gentelmen! Skończyłam oglądać! Uff, warto było. Piękne kolory, ładna muzyka, cudne widoki... wspaniała powieść zekranizowana. Tylko ci aktorzy... Nie chodzi o to, że nie było na kim oka zawiesić (no, ten książę Andrzej to był bardzo, bardzo, chociaż nie podobał mi się jego profil), ale... lllludu. Strasznie mi się nie podobała gra aktorska w tym filmie. No po prostu... nie!
Ale zakończenie niezłe - się dobrali w parki i płodzą kolejne pokolenia. Najbardziej dobrani są chyba Pierre i Natasza - on taki lekko drewniany, ona z zębami bobra. Jak go obgryzie, to ona nabierze nieco ciałka, a on - życia (będzie podskakiwał w ucieczce przed podgryzającą go żoną).
praedzio - Czw 03 Sty, 2008 08:46
| Agn napisał/a: | | Najbardziej dobrani są chyba Pierre i Natasza - on taki lekko drewniany, ona z zębami bobra. Jak go obgryzie, to ona nabierze nieco ciałka, a on - życia (będzie podskakiwał w ucieczce przed podgryzającą go żoną). |
Agn!!! Moje gratulacje!! Wyleczyłaś mnie z melancholii, w którą wpadłam po obejrzeniu WiP!
Agn - Czw 03 Sty, 2008 10:18
Polecam się. Psychiatra przy mnie wysiada.
Kaziuta - Czw 03 Sty, 2008 18:07
Lady Kasiek, Marija - filmy zamówione, bo w księgarni nie było az trzech egzemplarzy. Czakam na telefon i zaraz lecę kupic. Cierpliwości.
Marija - Czw 03 Sty, 2008 19:40
Czekamy, czekamy !
Kaziuta - Czw 03 Sty, 2008 19:47
Dziewczyny pomocy, nie wiem co robić.
Zamówiłam "Wojne i pokój" w tej firmie wydawniczej.
http://www.amercom.com.pl/bl.php
Jak podaja na stronie, całośc powieści ma się zawierać w dwóch tomach. Troche tym zaniepokojona napisałam do firmy aby sie upewnić czy to napewno calość. Oto ich odpowiedź
Uprzejmie informuję, iż tytuł ten został wydany w dwóch tomach, choć nie mogę Pani zagwarantować,czy nie brakuje w nich "pewnych" fragmentów tekstu np.szczegółowych opisów.
Byłam zszokowana i wściekła
Zapytałam więc ponownie sugerując aby Pani sprawdziła dokładnie bo przeciez książka jest reklamowana jako powieśc a nie jej wybrane fragmenty. Oto kolejna odpowiedź:
Uprzejmie informuję, iż jest to wydanie przedwojenne opracowane przez
nieznanego autora, stąd moja poprzednia informacja.
Niech mi to ktoś wyjaśni, bo ja juz gupia jestem. Co jest grane?
Przedwojenni autorzy wykroili z powieści co uznali za stosowne, a współczesni wydawcy wydaja jako calość?
Może któraś z Was ma to wydanie i może definitywnie stwierdzić czy jesto to całośc czy nie?
Kupowac czy nie kupować ?
Marija - Czw 03 Sty, 2008 19:50
Może poszukać w katalogach Biblioteki Narodowej jakichś przedwojennych wydań "WiP"? Cokolwiek by się może wyjaśniło.
|
|
|