To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność

BeeMeR - Wto 17 Sie, 2021 11:34

Cytat:
Tak, widać tutaj, że w domowych pieleszach oraz w sprawach ciągłości rodu rządzą kobiety.
tomiła odmiana od seguków, gdzie jednak najczęściej rządzą mężczyźni: ojcowie, mężowie, bracia. Rozumiem, że dramamoże nużyć po iluśtam odcinkach, te piętr9we inieraz sprzeczne intrygi też mogą zmęczyć.Tu nie ma happy endu po ślubie (a tym bardziej zostaniu konkubiną), jest ciągła, niekończąca się walka o wpływy i uwagę pana. U mnie właśnie jedna z sióstr dostała to, o czym marzyła - albo tak jej się wydawało- została konkubiną wybranka - ale wcale nie jest tak pięknie jak myślała.matka może nakazać synowi pójść do konkubiny ale nie zmusi go by z nią sypiał.

Wieczorem wróciłam do joseońskiego szpitala w zachodnim stylu, który został ufundowany przez króla - i na wstępie doszło do zamieszek, bo "życzliwi" czyli sługi Japończyków porozwieszaly plakaty że "tu jedzą dzieci" :shock:
Doszło jednak do pierwszej operacji - hemoroidy albo raczej perforacja w tymże obszarze.

BeeMeR - Wto 17 Sie, 2021 17:20

Cytat:
uroda też nie przeszkadza. Choć nie, może przeszkodzić, jak pokazuje przykład jednej z sióstr.
Dla mnie to była kwestia nie tylko urody (choć mogła się do pijanego durnia nie wdzięczyć) ale bardziej tego, że ona go chciała przechytrzyć, a on się dowiedział w porę by zmienić narzeczoną... Kto mieczem wojuje od miecza ginie w klasycznym wydaniu :bejsbol: - co nie zmienia faktu, że mi jej trochę szkoda...
ale scena jest świetna: a szuja doskonale zagrany :oklaski:
https://www.youtube.com/watch?v=r1sVFoQlaCE

Podobnie noc poślubna - pięknie sfilmowana, cudownie niezręczna :oklaski: :serce:
https://www.youtube.com/watch?v=pvXrmUz_aAk

Bardzo ładnie zbudowano przepaść między parą, wzajemne uprzedzenia i oczekiwania (albo ich zupełny brak), różnica wieku też jest ładnie wygrana - oby tak dalej :trzyma_kciuki:
:mrgreen:

Trzykrotka - Wto 17 Sie, 2021 23:47

No szkoda, bo ten facet to dno kompletne. Co to musiała być za silna opcja "dobro rodziny przede wszystkim," że dla jakichś iluzorycznych korzyści wypchnięto dziewczynę za mąż za człowieka tego pokroju. Przecież "pani matka" miała pokaz tego co on potrafi czarno na białym. I oczywiście argument koronny - "masz to, czego sama chciałaś." W okolicach 24 odcinka rozwiną potem temat tego szwagra, będą chcieli go wykorzystać przeciwko Lingyi.

Edit: pisałam, że drama zaczyna mnie nużyć, no i proszę: zarywam nockę, żeby mieć ostateczną satysfakcję ujrzenia, jak zła konkubina zostaje zdemaskowana i wywieziona na taczkach. Ale po drodze były emocje :excited:
Tak więc w dramach długodystansowych czasami trzeba poczekać. BTW świetnie wszyscy to zagrali, zwłaszcza ta nieszczęśnica. Zachowała w tym wszystkim godność i smutek nie tyle w ramach żalu za własne winy, co z zawodu miłosnego. Spotkała ją najgorsza kara, miłość jej życia ani przez chwilę nie pomyślała o niej ciepło. I to złamane serce ładnie aktorka pokazała.
No, mogę iść spać, jeden wróg wyeliminowany.

BeeMeR - Śro 18 Sie, 2021 08:02

Dla pani matki ewidentnie nie miało większego znaczenia która córka której konkubiny poślubi pijaka, durnia i brutala w jednym, dostępując "zaszczytu" bycia w przyszłości matroną jego domu, a swojej familii przyniesie jakieś niby korzyści z mariażu.
Bardzo dobrze mi się to ogląda, na razie bardziej snujowe rozmowy i wątki też - wyłączyłam się tylko przy nasiadówce politycznej i nie bardzo wiem o co chodzi ale to pal sześć.

Trzykrotka napisał/a:
mieć ostateczną satysfakcję ujrzenia, jak zła konkubina zostaje zdemaskowana i wywieziona na taczkach.
Będę miała na co czekać ;)
Trzykrotka - Śro 18 Sie, 2021 08:48

Polityki jest tam naprawdę mało na szczęście. To jednak głównie kobieca drama. W skrócie chodzi o to, że w pewnym momencie nałożono w Chinach zakaz na handel morski poza oficjalnym cesarskim. Wywołało to masę nieszczęścia. Ludzie z nadmorskich kantonów popadli w dramatyczne ubóstwo i siłą rzeczy rozwinęło się piractwo. Rząd oficjalnie wysylał ludzi do walki z piratami, a po kryjomu możne rody miały z nimi umowy i czerpały z tego krocie. Mąż Shiyi walczy z piratami, ale chce przede wszystkim zniesienia zakazu; staje tym samym przeciwko rodom żyjącym z piratów. Główną rodziną po złej stronie mocy są Ou. Ja właśnie dochodzę do momentu, w którym chyba z nimi będzie rozprawa, bo Ou do walki rzucili też kobietę, synową seniora i główną żonę młodszego w rodzie. Tym samym konflikt przenosi się też na poletko Shiyi.
Loana - Śro 18 Sie, 2021 10:40

BeeMeR napisał/a:
Podobnie noc poślubna - pięknie sfilmowana, cudownie niezręczna :oklaski: :serce:
https://www.youtube.com/watch?v=pvXrmUz_aAk

Bardzo ładnie zbudowano przepaść między parą, wzajemne uprzedzenia i oczekiwania (albo ich zupełny brak), różnica wieku też jest ładnie wygrana - oby tak dalej :trzyma_kciuki:
:mrgreen:

Trochę nie łapię historii, czy ta noc poślubna to nie jest pomiędzy główną parą? Bo jakoś tak laska wygląda na podobną.

Aragonte - Śro 18 Sie, 2021 11:05

Loana napisał/a:
Trochę nie łapię historii, czy ta noc poślubna to nie jest pomiędzy główną parą? Bo jakoś tak laska wygląda na podobną.

Jest między głównymi, ale to nie finał, tylko prawie punkt wyjścia :wink:
*powiedziała ta, która nie ogląda - jeszcze :wink: *

Trzykrotka - Śro 18 Sie, 2021 11:36

Tak :mrgreen: Noc poślubna odbywa się w dniu ślubu. Pan młody zjawia się, aby ją odbyć (konkubina rok wcześniej nie miała takiego szczęścia), ale ani on nie ma na nią ochoty, ani ona nie jest szczególnie chętna.
Aragonte :hello:
A zamierzasz oglądać?

Loana - Śro 18 Sie, 2021 11:50

Aaa, okej, bo mnie jakoś zmyliło z postu Beemerka, że to noc poślubna pomiędzy jakąś ładną siostrą i jakimś dupkiem. O której wcześniej pisała i dawała jakąś scenę - ale tu nie wyłapałam, co to za scena, tzn jakiś gościu wparował do żeńskiej części i przestraszył stado kobiet z wachlarzami (swoją drogą ładne wachlarze :P ).
Czyli ta noc poślubna dzieje się między główną i głównym i to jest ta para, której potem fotki Trzykrotka wrzucała. I to jakiś początkowy odcinek, 7 chyba jeśli dobrze widzę. To jakaś długa drama jednak jest :P

BeeMeR - Śro 18 Sie, 2021 11:52

Tak jest, para poznała się gdy on był żonaty z jej siostrą, ma z nią syna, a drugiego z konkubiną. Wskutek knowań dostał w gratisie kolejną konkubinę, której nie chciał, ale nia miał nic do powiedzenia. Matrona decyduje i po części żona. To one też - i spore spiętrzenie intryg wszelakich - wybrały mu główną pannę na kolejną żonę - pierwsza żona będąc u progu śmierci chciała zapewnić właściwą opiekę synowi, żeby nie został sam w obcej rodzinie pełnej knujących kobiet, dlatego wybrała siostrę na swoją następczynię. Nie wiem, czy one nie były siostrami przyrodnimi, ojciec prócz żony ma co najmniej dwie konkubiny i córki z nimi. W dniu ślubu (odcinek chyba 7 z 45) główni nie są swomi fanami, prawie się nie znają ale podejrzewają się wzajem o różne sprawki, to jest romans typu slow burn albo nawet very slow :wink:
Zwiastun polecam, całkiem dobrze oddaje charakter ich związku :wink:
https://youtu.be/aAzCc_pCT_k

BeeMeR - Śro 18 Sie, 2021 12:00

Cytat:
Pan młody zjawia się, aby ją odbyć (konkubina rok wcześniej nie miała takiego szczęścia), ale ani on nie ma na nią ochoty, ani ona nie jest szczególnie chętna.
żony nie wypadało zignorować, ale prawie odetchnął z ulgą jak uciekła :wink:
Loana - Śro 18 Sie, 2021 12:04

Dzięki za zwiastun, sporo pokazuje :) Tam jest chyba pokazana jakaś konkubina, to ta, co to Trzykrotka czekała na jej pozbycie się?
Nie do końca łapię ten system buduarowy, jest sobie facet (tu nie król, tylko jakiś wysoki rangą gościu?) i on ma jedną oficjalną żonę, a oprócz tego ma jakiś stos konkubin? Czy żon może być więcej? Po co są te konkubiny w sumie?
Ten system był na pewno w Mr Queen, ale przyznaję, że też go do konca nie wyłapałam. Zwłaszcza, że królowa wspomniała, że konkubiny będą jej i król się nie czepił :P

Admete - Śro 18 Sie, 2021 12:05

W Azji to było dość normalne w dawniejszych czasach.
BeeMeR - Śro 18 Sie, 2021 12:29

Legalną żonę ma się jedną, konkubin wedle potrzeby albo ochoty - nie zawsze swojej. Król nie ma chyba ograniczeń, wszyskie pałacowe służki są i tak nazywane jego kobietami, jak którąś "obdarzy swą łaską" (czytaj "przeleci") to automatycznie dostaje ona status konkubiny, utrzymanie do końca życia (swojego lub króla), królowa wpisuje jej imię do annałów, to ona rządzi dworem, w tym konkubinami. One miały ileś tam stopni klasyfikacji, od najmierniejszych do tych najbardziej "obdarzanych łaskami" i najgodniejszych rodów. Tu też domem rządzą kobiety, matrona głównie - kogo obdarzy względami ten kwitnie. Panna właśnie oblała pierwszy test - osądzenie służącej przyłapanej na kradzieży.
Trzykrotka - Śro 18 Sie, 2021 12:47

Przy czym żona ma prawo do ślubu z pompą, w czerwonej sukni i z koroną z feniksem na głowie. Konkubina wchodzi drzwiami od zaplecza i ma szczęście, jeśli ma cokolwiek w posagu. W domu z dramy najniższa statusem konkubina to była służąca, która nie ma nawet dziecka, bo poroniła, więc siedzi zawsze cichutko jak mysz pod miotłą. Druga pochodzi z kupieckiej rodziny, status to żaden, ale ma bardzo udanego syna z panem domu, a rodzina wypłaca jej spore kieszonkowe, żeby dbała o ich interesy, czyli pilnowała o stałe zakupy jedwabiu dla rodu Xu w sklepach ojca i brata. Ta jest śmiała i pewna siebie. Trzecia ma status wyższy niż nowa oficjalna żona, jest córką matrony rodu Ciao (żona - tylko córką konkubiny), na dodatek ulubienicą teściowej, która jest też jej ciotką. Może szarogęsić się w domu jak jej się żywnie podoba... Grunt, że pan domu jej zdecydowanie nie chce, więc żona ma choć w tym oparcie - że on przychodzi sypiać do niej (na leżankę) i że broni jej co nieco wobec własnej matki.
Pamiętam, że w King's Woman król miał konkubiny z wyłącznie rodów panujących w poszczególnych krajach Chin jeszcze nie zjednoczonych. A i to tymi "gorszymi" dysponował jak mu się podobało. Jedną oddał uczonemu, którego sprowadził na dwór.

Aragonte - Śro 18 Sie, 2021 13:12

Trzykrotka napisał/a:
A zamierzasz oglądać?

A rozważam, rozważam - jestem zestresowana i chętnie sięgnę po coś lekkiego.

Loana - Śro 18 Sie, 2021 13:15

Czyli król/pan domu ma konkubiny wybrane przez matkę lub podniesione do tej rangi, bo się z nimi przespał. A jak działa system w momencie, jak mu matka wybierze konkubinę, a on nie chce się z nią przespać? Ona nadal jest tą konkubiną?
Pamiętam, że w Mr Queen król został ohajtany z królową, nie przespał się z nią, tylko zrobił tak, żeby przeszła test dziewictwa - i potem przychodził do niej "spać", ale było raz wspomniane, że musi takie przyjścia zaplanować wcześniej. A oprócz tego niedługo po ślubie jedna z jego znajomych dostała tytuł Nadwornej Konkubiny (czytali to "pin", ciekawe, czy to skrót ;) ), ale gdzieś po tygodniu poprosiła go, żeby przyszedł do niej nocować - zgaduję, że to oznaczało, że wcześniej z niej nie "korzystał" i ona miała tytuł, ale na razie nic za nim nie szło w strefie fizycznej.

Trzykrotka - Śro 18 Sie, 2021 13:34

Wydaje mi się, że cały ten system polegał na tym, że wspólny mąż miał zapewnioną garść dzieci, a te wszystkie kobiety - opiekę, wikt i utrzymanie. Z większością spał tylko do czasu aż urodziła dziecko, potem widywać jej nawet nie musiał.
Loana - Śro 18 Sie, 2021 14:03

My Roommate is a Gumiho
Wczoraj zrobiłam sobie dzień wolny na sprzątanie i tak jakoś w połowie spędziłam go na oglądaniu dramy do końca :P Ale to hobby wciąga :P
Obejrzałam wszystkie odcinki tej dramy i bardzo mi się podobała. Na pewno będę do niej wracała, bo ma chyba wszystkie motywy, które lubię w dramach: *dużo ładnych, zwyczajnych scen z OTP, *dużo humoru i niezbyt dużo smutnych wątków, *całkiem spójną historię z elementami fantasy, dzięki którym łykam różne nielogiczności :P , *przystojnego, męskiego głównego bohatera, którego można było bardzo polubić, *przesympatyczną główną bohaterkę, która do końca pozostała pewną siebie młodą kobietą, nie zrobiły się z niej miękkie kluchy, *rozstania nie były "noble idiocy", *między głównymi czuć było jak "iskrzy", dodatkowo byli wobec siebie (raczej:P) szczerzy i szanowali się, dodatkowy plus za sceny "łóżkowe"- naprawdę dobrze zrobione :) .
Zostałam fanką głównej bohaterki, bo naprawdę świetna jest - sympatyczna, szczera, żywiołowa, pewna siebie, ale nie wyniosła, radosna i oddana :) Nie wygrywa u mnie w rankingu najpiękniejszej aktorki, bo jednak uśmiech Park Min Young nadal jest u mnie na podium, ale przyznaję, że przez zagraną postać została moją trzecią ulubioną aktorką/postacią :) Podoba mi się, że przez całą dramę pozostała wierna sobie i jakkolwiek jakiś tam rozwój zaliczyła, bo jednak wcześniej była bardziej niewinna, ale nie zrobiła się bezwolna, co się czasami zdarza z bohaterkami.
Główny pan też ogromnie mi się spodobał - i wizualnie i to, jak odegrał swoją postać. Był lisem i był mężczyzną :) Nie miał może tak rozbudowanej mimiki jak bohaterka, ale też potrafił świetnie zagrać twarzą - i ładnie płakał. Na dokładkę dla mnie ma świetny głos, niski i melodyjny, przyznaję, że scenę, w której literuje słowo "fox" mogłabym oglądać ciągle - nie wiem czemu, ale jest dla mnie sposób, w jaki wymawia angielskie litery jest bardzo "seksowny" :P
Drama podobała mi się również dlatego, że do końca miała dużo humorystycznych scen. Pomimo przeplatania smutnymi wydarzeniami (i tu plus za to, że pomimo świadomości, jak historia się skończy, nadal roniłam łzy na smutnych scenach) to nadal zabawne sytuacje i komiczne zachowania pojawiały się na tyle często, że emocjonalnie odebrałam całość jako radosną historię.
Wizualnie to bardzo ładnie nakręcony serial, ubrania bohaterów nie przeszkadzały mi się w skupianiu się na treści (chociaż tradycyjnie w połowie przypadków się zastanawiałam, czy to było jakieś PPL wierzchnich ubrań, skoro nawet w nich spali, a piżamy pojawiały się sporadycznie :P ), wnętrza były ciekawe i nie ascetyczne. PPL pojawiał się, ale na szczęście zwykle nie był bardzo nachalny - dwa razy tylko zdarzyło mi się mieć wrażenie, że oglądam reklamę :P Postacie poboczne też mi podeszły, problem miałam tylko trochę z trójkątem miłosnym, tzn raz, że pana znałam z "Kiss Goblin" i mi się postać trochę nałożyła na początku (ale wolę pana w tym mini-serialu jednak :P ), a dwa, że można było czuć, że ten trójkąt taki "na siłę" jest - ale w sumie taki miał być, więc też dobrze go zagrali.
Jedynym dużym minusem tej dramy to jak dla mnie scena "gówienna" w drugim czy trzecim odcinku - ale wiadomo, nie ma ideałów :) Wszystkie inne nieścisłości i nielogiczności w fabule łykałam bez problemu, tak samo w ogóle nie miałam problemu z "różnicą wieku" w związkach, bo jej po prostu nie czułam. Wstawki historyczne były ładnie nakręcone, efekty specjalnie nie waliły w twarz :)
Polecam serial jak ktoś potrzebuje czegoś lekkiego i miłego do obejrzenia :)

BeeMeR - Śro 18 Sie, 2021 20:17

Trzykrotka napisał/a:
on przychodzi sypiać do niej (na leżankę)
ale reszta kobiet o tym nie wie i nie musi :P . Dzięki za info o konkubinach - zastanawiałam się co i jak, tj. czemu jedna traka wygadana a druga cicha.

Loana napisał/a:
A jak działa system w momencie, jak mu matka wybierze konkubinę, a on nie chce się z nią przespać? Ona nadal jest tą konkubiną?
Oczywiście że tak, podobnie królowa - dziewica dalej jest królową, w końcu nikt do sypialni nie zagląda (choć królom w przypadku problemów z poczęciem dziecka nie tylko zaglądano ale i dyktowano zza parawanu kto co teraz ma robić, kiedy i w jakiej pozycji - ale tą wersję pokazują filmy 18+ a nie dramy :wink: )
BeeMeR - Czw 19 Sie, 2021 08:35

Miecz i haft odc 8-9, spędziwszy dwie noce u małżonki pan okopał się z dala od kobiet, acz posłuszny matce poodwiedzał konkubiny i udzielił im po 3 minuty swego cennego czasu :wink:
Ja się nie dziwię, że po trzech nadskakujących konkubinach szczerze niezbyt chętna i robiąca uniki żona jest dość odświeżającym doświadczeniem :mrgreen:
Scena rozbierania wieczornego i przygotowań do gorącej kąpieli urocza :lol: ubawiłam się :lol:
Pan nawet powoluteńku wyłazi z stoickiego zdystansowanego niezaangażowania i zaczyna oczami strzelać, jakby go zaczynało bawić zachowanie żony :flirtuje1:
Na razie oczywiście to tylko nieliczne przebłyski.

Trzykrotka - Czw 19 Sie, 2021 10:08

To tak właśnie powolutku, ale nieustająco będzie szło. Bardzo mi to ich tempo odpowiadało, choć czasami miało się ochotę trochę zachęcić bohaterkę. To ona wyraźnie była od nadstawiania policzka, on od całowania.
Ja wczoraj wróciłam do domu zbyt skonana i tylko dokończyłam odcinek, w którym ostatecznie pokazano los zdemaskowanej konkubiny. Na szczęście była w tym jakaś żałosna pociecha. Ona posunęła się do naprawdę strasznych rzeczy i nie ma dla niej usprawiedliwienia, ale mnie zawsze żal ludzi, ktorzy nie są kochani. Cóż z tego, że sama kochała mężczyznę przez całe swoje świadome życie; jednostronne uczucie ją tylko zniszczyło i zmarnowało jej życie. Lepiej było wyjechać gdzieś na prowincję, wziąć męża i być jego "furen," a nie łudzić się mrzonkami.

Zerknęłam sobie na Gumiho. Akurat był odcinek o okresie i troskliwej opiece Lisa nad zbolałą panienką. Bardzo ładny. Ale inne problemy są już dawno poza mną - uczelnia i leniwi bogaci uczniowie, którzy wrednie obgadują co ładniejsze, a uboższe studentki ale chętni byliby, że one odwalały za nich robotę przy wspólnych projektach - to jednak drama dla młodszych osób, bo mnie to już nie rusza. Ale przyznaję, że zrobiło się spokojniej niż w pierwszych odcinkach, nie walą już po oczach rysuneczkami jak z webtonu, a Hyeri nie lata szukając wazonu, do którego może zwymiotować :obrzydzenie: Przyjemnie mi się oglądało, bardzo niezobowiązująco (odcinek 4)

BeeMeR - Czw 19 Sie, 2021 15:18

Cytat:
To ona wyraźnie była od nadstawiania policzka, on od całowania
Jak to w dramie głównie dla kobiet :mrgreen:

U mnie się konkubina dopiero rozkręca: podebrała należne żonie materiały, alergizowała dziecko żeby spostponować dotychczasową opiekunkę, teraz wzięła się za porwanie celem zniszczenia reputacji żony - krok po kroku przejmuje władzę i robi co może by przejąć tytuł - swoją drogą ciekawe jak się wątek porwania zakończy :wink:
Mnie tych dziewczyn bardzo żal - niewielki mają wpływ na wybór małżonka to robią co mogą żeby dostać jak najlepszy los - a są bardzo młode, nie zawsze wybierają rozsądnie. Oczywiście nie tłumaczy to późniejszych porwań i akcji tego typu.

Trzykrotka - Czw 19 Sie, 2021 21:54

Scenarzysta Sword and Brocade udowadnia, że słusznie zatrudnili go w takiej prestiżowej dramie. Akcja właśnie osiągnęła spektakularny zakrętas. Już wiem, po czym małżonkowie tak emocjonalnie godzili się w odcinku 35...
Ale najpierw było pięknie, bo nastało Święto Swiateł, a to jak wiadomo, zawsze dramowo jest pole do radości, uniesień, miłosnych szeptów w ciemnych zakamarkach, wspólnego wróżenia sobie z toru latarenek puszczanych na wodę, wyznań, a także smutków i "ostatnich razów," jak w Scarlett Heart choćby. Nasi markizostwo Xu, pełni radości ze wspólnego działania na rzecz pozbycia się źródła zła z domu świętują ochoczo razem ze służbą. Jedzą owoce w cukrze, puszczają światełka na stawie, oglądają teatrzyk cieni, całują się na mostku i nawet wygrywają lampiony z dobrą wróżbą dla par. Radość zakłóca im tylko spalenie się jednego z lampionów, a nam - cierpienie mlodego panicza Ou, który przyszedł na święto z jadeitową bransoletą, żeby nią wyznać miłość pannie Luo. I teraz cierpi jak potępieniec, bo wierny sługa doniósł mu, że panna Luo jest od dwóch lat panią Xu.

No a potem - jak tąpnęło....

Niestety, małżonkom jeszcze bardzo daleko do pełnego zaufania sobie. Będzie kilka przykrych odcinków, założę się...

Admete - Czw 19 Sie, 2021 22:40

Ale wszystko dobrze się skończy. Ja po 9 odcinku Hospital Playlist. Uśmiałam się setnie. Tym razem nie nudziłam się i było jak w pierwszym sezonie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group