To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty

Aragonte - Sob 18 Sie, 2018 23:15

No dobra, przesadzilam z tym porownaniem :wink: Pewnie przez to, ze Portret damy czytalam wieeeki temu..
Ale moge nadal Pierwszego z Serka nie lubic? :wink:

Dojechalam w tlumaczeniu do porownania falszywych ksiag rachunkowych Kima do obreczy Sun Wu-kunga i chyba niedlugo padne... tj pewnie jeszcze cos obejrze, starajac sie wylaczyc mozg :roll:

BeeMeR - Sob 18 Sie, 2018 23:31

Moim zdaniem AM97 było bardziej fizjologiczne i wrzaskliwe = męczące :confused3: - tu fanki szybko rozmyły się w innych wątkach. Teraz się pozwalamy masować:


i rozmawiamy po męsku o kobiecych sprawach (początki menopauzy)

Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 00:39

Potwierdzam: AM 1997 jest duzo bardziej wrzaskliwe.
Przypomnialam sobie wiekszosc siodmego odcinka AM 94 - nadal calkiem go lubie. Gorrace lato, mecz Chillbonga, spanie pokotem w salonie i sluchanie znanej nam z AM 88 nocnej audycji radiowej... Fajne to bylo :-D

Trzykrotka - Nie 19 Sie, 2018 00:48

AM 1997 było fizjologiczne, ale nie na siłę obrzydliwe. Pamiętam, że zanim zdążyłam się wciągnąć w AM 1994, już mnie odrzuciło na widok braku chusteczki do nosa wśród rzeczy heroiny. Tamta fizjologia wiązała się po prostu z życiem w jego najprostszych przejawach, tutaj była jakby na siłę. Nie wiem, pewnie kiedyś wrócę do środkowej części, żeby mieć już całość obejrzaną, ale na razie nic a nic mnie w niej nie nęci. AM 1997 miała przynajmniej In Guka....
.... który już kręci nową dramę :banan: Są już pierwsze zdjęcia

https://overthinkingkdrama.tumblr.com/post/177098454682/junkobato-first-images-from-upcoming-kdrama

Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 00:55

To chyba przez Trasha te obrzydliwe pomysly :-P

Drame In Guka chetnie wyprobuje :-D
Na razie wlaczylam osmy odcinek AM 94.

Agn - Nie 19 Sie, 2018 01:32

Trzykrotka napisał/a:
AM 1997 było fizjologiczne, ale nie na siłę obrzydliwe. Pamiętam, że zanim zdążyłam się wciągnąć w AM 1994, już mnie odrzuciło na widok braku chusteczki do nosa wśród rzeczy heroiny. Tamta fizjologia wiązała się po prostu z życiem w jego najprostszych przejawach, tutaj była jakby na siłę. Nie wiem, pewnie kiedyś wrócę do środkowej części, żeby mieć już całość obejrzaną, ale na razie nic a nic mnie w niej nie nęci. AM 1997 miała przynajmniej In Guka....
.... który już kręci nową dramę Są już pierwsze zdjęcia

Brązowy grzyb. Ech... Dlaczego?!
Ale pewnie spróbuję.
SIG, ja cię proszę - zrób dramę, która mnie ucieszy, co? I żeby ta pani mnie nie denerwowała... znaczy się jej postać, bo aktorkę widziałam w D-Day i choć miałam ochotę jej bohaterkę zarąbać siekierą, to do samej aktorki nie mam uwag krytycznych.

Słoneczko nr 8, strzelanina była, Samuraj nabruździł, ale udało się wykiwać kogo trzeba. Spotkanie Eugene'a z królem to też ciekawa scena pod każdym względem (król grał w Kropkach! i jeden z właścicieli lomardu też tam grał - pół kropkowej obsady tu się plącze ;) ), zwłaszcza podobała mi się reakcja króla na wieść, kim jest Eugene. I jak bardzo trafnie ocenił go, kiedy Eugene już wyszedł.

Minister się fochał i kajał, że byle niewolnika sprowadził przed boskie oblicze króla.
Król: Jego pochodzenie niczego nie zmienia. Spojrzenie miał zimne, mówił bez uczucia, a przekaz tłumacza był pesymistyczny. Ten człowiek tak samo myśli o Joseonie.

Wraz z panną doszli do przytulenia. Kolejne etapy "lobu" - wpadła mu w ramiona, trochę się nie spodziewał. I taki zaskoczony został z rękoma wiszącymi wzdłuż ciała, kiedy panna się w niego wtulała.

Admete - Nie 19 Sie, 2018 06:38

U mnie teraz do oglądania zostało tylko Life i Voice. Będę cierpliwie czekać aż scenarzyści od Smoków i reżyser od Signal i My Mister zrobią tego zapowiadanego seguka, bo chętnie bym coś ich autorstwa oglądnęła. Zarówno scenarzyści jak i reżyser są bardzo dobrzy, więc ciekawa jestem, jak im wyjdzie współpraca.
Alicjo Arang jest cudne, też polecam. Poza tym Signal. Misaeng i Missing Noir M ( w tym ostatnim grał aktor, którego oglądałaś w Mężu jakimś tam ;) ). Signal i Missing to kryminały, Signal ma do tego element fantastyki - porozumiewanie się przez czas ), Misaeng to obyczaj o pracy w korporacji. Signal, Misaeng i Secret Foret to moja trójca najlepszych dram. Ostatnio też mi się My Mister spodobał, tego samego reżysera co Signal i Misaeng.

BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 08:02

Trzykrotka napisał/a:
AM 1997 było fizjologiczne, ale nie na siłę obrzydliwe
Kiedy tu na celu też nie jest obrzydliwość sama w sobie, ani "haha-pośmiejmy się z głupich kroków i min", tylko w każdym przypadku wychodzi zza tego inny zamysł, który w ten pośledni sposób został osiągnięty. Przez potrzebę sikania na autostradzie dochodzimy do długo odkładanej rozmowy Chillbonga z matką, a przez zbiorową rewolucję do szukania winnego (czyja mama podesłała nadpsute jedzenie
albo popsuło się w drodze?) i umiejętności przeproszenia za niesłuszne oskarżenia.
Nikogo jednak do oglądania nie namawiam, sama i z Aragonte się wystarczająco dobrze bawię :kwiatek:
Nawiasem, zastanawiałam się z kim i kiedy skojarzą Małomówną - ciekawe czy zjedzenie chipsowego rożka - trofeum/relikwii od idola - i nieziemski opinkol jest wstępem do czegoś, bo to pierwsza interakcja panny z którymś z panów ;)

Aragonte napisał/a:
To chyba przez Trasha te obrzydliwe pomysly
większość na pewno - to młody, niechlujny facet (Hwa Shin był dorosły i to nie tylko metryką, tak nawiasem :serduszkate: ). Na szczęście mnie to nie obrzydza w takim stopniu by zepsuć oglądanie :cool:

Agn napisał/a:
Brązowy grzyb. Ech... Dlaczego?
Y...y... y :confused3:
Czyli chyba nie chcą, żebym oglądała :cry2:

Admete - Nie 19 Sie, 2018 10:25

Za kulisami Life:



BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 10:34

AM94 odc. 6

Bardzo ładny odcinek - zwłaszcza program ochrony mamy :serce: przed wygórowanymi oczekiwaniami zadomowionych już lokatorów :oklaski: o niespodziankowym twiście (chodzi mi o badania lekarskie i ich efekt) nie wiedziałam, więc jak stanowi przekaz odcinka o dawaniu prezentów - lepsze są te niespodziankowe :banan: (i trafione ;) )


Pijackie gry "w butelkę" na okoliczność nieobecności rodziców są urocze - tak, na pewno nie wypili tej whiskey, co to "nie wiedzą nawet gdzie tata ją chowa :lol: "
całusy (i karniaki zamiast) znaczące ;)

całus panów i reakcja Młodego potwierdza tylko moje podejrzenia co do jego orientacji ;)


karniaki tych, co to się pogodzić nie chcą - coraz większy kaliber ;)


no i kissu Chillbonga na bezwolnej pannie ;)


Drama coraz bardziej wkręca że niby Chillbong jest mężem, no i stawia pytanie kto z tej piątki poślubił Małomówną - jakby to było najważniejsze :P Mam wrażenie, że do roli męża użyli statysty niepodobnego do żadnego z panów :P

Trzykrotka - Nie 19 Sie, 2018 10:34

Jakie fajne zdjęcia :kwiatek:
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 11:03

Siodmy odcinek AM 94 tez byl fajny - ja przelatuje sobie teraz dziewiaty, Chillbongie ma kolejny mecz, na ktory zaprosil panne, a poza tym probuje zlozyc wyznanie za posrednictwem tzw. magicznego oka (tych obrazkow, ktore byly ukryte wsrod na pozor przypadkowych wzorow - kojarze to, ale nigdy nie mialam ksiazki z nimi).
No i w tym odcinku AM 94 przecina sie z AM 88 :wink:

Gre na kissy i karniaki z szostego odcinka pamietam, a jakze :mrgreen: Rozsmieszyla mnie. Chillbong byl tak zadowolony z tego pijackiego kissu, ze sie nie przejal kara, jaka musial odbyc za opuszczenie treningu :wink:

Admete - Nie 19 Sie, 2018 13:18

Zostało mi już tylko 10 minut 7 odcinka. Alicja się ucieszy. Wychodzę, więc reszta wieczorem, ale może zdążę jej dziś wysłać.
Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 13:35

Ja mam zrobiony tylko kwadrans Chiefa Kima nr 4. Ale popracuje nad tym jeszcze dzisiaj.
Agn - Nie 19 Sie, 2018 14:12

BeeMeR napisał/a:
no i kissu Chillbonga na bezwolnej pannie

To on jest jej wybrankiem czy ktoś inny? Bo widzę, że to Pasikonik...

Swoją szosą Pasikonik dobrze się czuje w roli Samuraja, gdyby ktoś spytał. :)

Trzykrotka - Nie 19 Sie, 2018 14:24

To ten drugi jest wybrankiem, nie Pasikonik, że zaspoileruję...

Podglądam dalej House Helpera i niezmiernie bawi mnie to, jak pokręcone są relacje międzyludzkie. Prawnik tak strasznie stara się spodobać Rudzielcowi, że przegląda podręczniki randkowania i głos mu się łamie, kiedy do niej dzwoni, a wystarczyłoby po prostu nie udawać... To znaczy - żeby ona nie udawała kogoś, kim nie jest, czyli wytwornej, zamożnej projektantki biżuterii :wink: Prawnik, nasz Kolczasty Król ze Zwierciadełka, ma piękny głos.

Agn - Nie 19 Sie, 2018 14:26

Aaaaa, ok.
Straszliwy spoiler. Nie wiem, jak to odchoruję. :lol:

Trzykrotka - Nie 19 Sie, 2018 14:32

Agn napisał/a:
Aaaaa, ok.
Straszliwy spoiler. Nie wiem, jak to odchoruję. :lol:

:dramasmiley: :mrgreen:

Pasikonik wyrasta na kawal porządnego aktora. Nie przepadałam za nim, ale bardzo podobał mi się w Romantic Doctor. Widziałam tej jego zdjęcia z musicalu Hedwig, w pełnym stroju drag queen. Bosko wyglądał. A jakie ma zgrabne nogi, fiu fiu.

BeeMeR napisał/a:

całus panów i reakcja Młodego potwierdza tylko moje podejrzenia co do jego orientacji ;)

Podobno tylko w AM 1988 nie było watku homoseksualnego.

BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 14:38

Fanki nie odchorowały, tylko była wielka chryja, że są "zchillbongowane" jako że pannę dostał Trash - jak dla mnie póki co ze wszech miar słusznie, bo oni się lubią, troszczą o siebie i znają na wylot. Teraz zaś zaczynają na siebie spoglądać nieco inaczej - tj. ona, która w pierwszym odcinku bez obciachu i pomyślunku ściągała z Trasha bokserki do prania teraz zawstydała gdy przy niej przebierał koszulę i spodnie na domowe. On zaś obserwował jak Chillbong wycisnął kissu na jej wstawionych ustach z namysłem, ale chyba daleko do tego, żeby mu coś świtało - w końcu musza dorosnąć ;) Ona już mu wyznała że go lubi, ale trafiła akurat na prima aprilis, więc to potraktował odpowiednio ;)

Drama jest imho sympatyczna, niestandardowa - nie ma tu więc Candy ani czebolskich książąt o popapranym dzieciństwie i z muchami w nosie - zwykli, mocno niedoskonali ludzie. No i drama też jest niedoskonała, alem jeszcze doskonałej nie widziała chyba :P

Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 14:59

Sympatyczna jest na pewno. I mnie sie te zwyczajne historie o zwyczajnych ludziach najbardziej w tej dramie podobaly. Trash nie jest moim bohaterem (tzn jest w porzadku, ale nic mnie w nim nie pociaga, nie ujal mnie jako postac), ale skoro panna go sobie wybrala, to niech go sobie ma :wink: Jak pisalam, ten watek byl dla mnie strasznie przewidywalny i mnie zwyczajnie znudzil. Wolalam sobie sledzic drugoplanowych i Chillbonga, mimo swiadomosci, ze jest tylko Drugim, a w koncu dramy jego obecnosc zostanie zredukowana do minimum, calkiem jak Yi Bang Ji w Smokach.
Awantury na Soompi byly na tyle potezne, ze watek na jakis czas zamykano. Szalenstwo :wink:

BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 15:25

Ano szaleństwo, które odbijało się szerokim echem także przy AM88 przez domniemaną analogię ;) Po części przez to chciałam się z dramą zapoznać. :mrgreen:

No i z każdym kolejnym odcinkiem upewniam się w tym, czego się spodziewałam - że drama ma niesztampowy pomysł, który sprawnie realizuje a niektórzy widzowie najwyraźniej niewiele myślą :P
Bo chwyt jest taki, że wiemy od odcinka bodaj nr 2, jak się nazywa przyszły mąż panny - Kim Jae Joon bodajże, a lokatorów znamy tylko pod ksywkami - Trash, Chillbongi, Samchunpo, Haitai Binggeure.
Są też pewne porównania zachowań dwójki panów, która się liczy - jak przy AM88 - jak wspomniany masaż: Trash robi pannie najzwyklejszy masaż ramion i dziewczyna topi się jak wosk :serduszkate: Chillbong robi wypasiony masaż rozciągający i panna puszcza bąka - samo życie :P Można się skupić na: A. bąku że obrzydliwy, B. na Chillbongu że taki wspaniały, miły i ujmujący (i to zapewne zrobiła większość :P ) oraz C. można zobaczyć przyszłego męża w reakcji panny pokazanej przecież nie pierwszy już raz - tylko do tego trzema myśleć ponad punkt B :P
Podobnie było przecież z prezentami - bo obaj panowie wyjechali za granicę i mieli okazję kupić coś na lotnisku: Trash dał pannie wspomniane przez nią kosmetyki - pieruńsko drogi a niepotrzebny zestaw kosmicznych barw, Chillbong perfumy - niedostępne jeszcze drogą oficjalną albo jeszcze droższe plus 21-letnią whiskey tatusiowi ;) I niby wszystko świadczy na rzecz Chillbonga póki panna nie zauważy reszty dedykowanych prezentów od Trasha - konkretnych słodyczy które lubi i poszukiwanego tomu mangi - i takich smaczków jest więcej - jak to w przypadku AM88, choć tam było to znacznie bardzie dopracowane - oczywiście nie będę ich wszystkich opisywać po kolei ale je widzę i mogę tylko kiwać głową nad "zchgillbongowaniem się" widzów :mrgreen:
Może nawet ten mechanizm rozpracowania dramy cieszy mnie bardziej niż sama treść - taka sobie zwykła i faktycznie nieco przewidywalna opowieść o dojrzewaniu młodzieży i rozwoju ich uczuć.

Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 17:01

Bardziej podobala mi sie realizacja tej koncepcji w Answer Me 1988 (tamtejsza glowna pare tez preferuje, nie ukrywam). Ale okej, nie czepiam sie, pol serii 1994 obejrzalam z przyjemnoscia, a jak mnie drama zaczela nudzic, to przewinelam sobie to i owo.
BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 17:10

Aragonte napisał/a:
Bardziej podobala mi sie realizacja tej koncepcji w Answer Me 1988
Mnie też, tak samo główna para AM88 :serduszkate: jedna i druga tj. starsza i młodsza :serduszkate: - ale widać, na czym się scenarzystka szkoliła i doskonaliła - dobre choć tyle, ile można wycisnąć z seansu ;)
Jakbym się miała czepiać AM94 to co najmniej dwóch panów ma o 10 lat za dużo :P
Ten który tak długo jechał do pensjonatu, biedactwo (no ale wytykają mu że wygląda starzej niż metryka wskazuje, więc zmilczę) no i Trash wygląda na co najmniej 30-tkę.

Aragonte - Nie 19 Sie, 2018 17:47

Ano wlasnie - nie lezy mi aktor w roli Trasha. Nie musial to byc pieknis, absolutnie, ale ktos blizszy wiekiem reszcie studentow. Ile on byl od nich starszy? 3 lata? A wyglada na starszego o 10-12. Wolalabym tez troche zlagodzona wersje jego niechlujstwa :obrzydzenie: Za bardzo brzydliwa jestem. Ale okej, nie musze akurat tej parze kibicowac, tego kwiatu jest pol swiatu (dramalandowego :-P ).
BeeMeR - Nie 19 Sie, 2018 18:07

Chyba 4 lata różnicy, a wygląda na 10 co najmniej, ten drugi również. Dobrze grają, więc się nie czepiam, choć to widać. Niechlujstwo jest wyraźne, ale skoro pannie nie przeszkadza - tj. umie go zmobilizować do ogarnięcia się - nie czepiam się ich, niech sobie Chillbong znajdzie kogoś kto doceni jego wysiłki i urodę :P


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group