To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7

BeeMeR - Śro 23 Wrz, 2015 22:55

Duszka 5-6,
Ogląda się cudnie, zarówno (końskie z lekka) zaloty Duszki jak i Myszkę - tj. chętnie zobaczę ją na randce, co to nie jest randką tylko szkoleniem z naleśników ;)

Trzykrotka - Śro 23 Wrz, 2015 23:02

O tak, chef to człek wielkiej powagi. A na dodatek Myszka bez Duszki łyka go w całości, patrzy z uwielbieniem i jest szczęśliwa nawet z randki przy naleśniku :lol: Właśnie robiąc 12 oglądam scenę, w której Bong Sun stoi nad patelnią do 3 w nocy, żeby sprostać wymaganiom szefa :thud:
Właśnie, to co szef mówi o chrupkości nadanej przez cebulę jest ciekawe. Spróbuję, kiedy będę robiła jakieś racuchy na pikantnie, albo naleśniki z pieczarkami.

Dziewczyny segukowe, Kupiec joseoński już zawitał do źródełka :kwiatek:

Aragonte - Śro 23 Wrz, 2015 23:31

Trzykrotka napisał/a:
Właśnie, to co szef mówi o chrupkości nadanej przez cebulę jest ciekawe. Spróbuję, kiedy będę robiła jakieś racuchy na pikantnie, albo naleśniki z pieczarkami.

Ja to wzięłam pod uwagę (tj. uwagi Szefa) w czasie przygotowywania ciasta na placki ziemniaczane :)

Trzykrotka - Czw 24 Wrz, 2015 00:21

A właśnie, do placków j zawsze dodawałam utartą cebulę, ale nie wiedziałam, że nie tylko dla smaku :lol:
Aragonte - Czw 24 Wrz, 2015 01:59

Ja też nie wiedziałam, po co ta utarta cebula :mrgreen:

Obejrzałam 12. odcinek Oh My Ghost i tak jakoś włączył mi się następny, jestem już za połową. Wzruszyli mnie panowie z restauracji, którzy postanowili wyciągnąć Szefa na piwo, żeby poprawić mu humor, a wcześniej podpatrywali jego zachowanie, zgadując słusznie, że tylko udaje dobry nastrój. Biedny cierpiący Szef :serduszkate:
Oj, szkoda mi się będzie rozstawać z tym całym towarzystwem, polubiłam bohaterów :serce:

BeeMeR - Czw 24 Wrz, 2015 08:18

A jaki ładnie uśmiechnięty Siwon :serduszkate:

Randka naleśnikowa urocza, Myszka spija słowa z ust Szefa i potyka o własne nogi patrząc weń jak w tęczę :serduszkate: - a jak on się puszy cudnie - i jak może przy niej brylować, pokazywać pawi ogon - tj. bicepsy :rotfl: uczyć ją wszystkiego po kolei, nawet jazdy na rowerze :lol:
Tak, to na pewno kolejne z niezbędnych szkoleń kucharskich :lol: oby podnieść jej kwalifikacje jako przyszłego szefa, bez dwóch zdań :lol:
I nikomu nie wolno mówić do niej Bong - prócz niego, rzecz jasna - ślicznie jest rozpisany ten romans - do tanga trzeba czasem trojga, jak wiadomo ;)
Zachwyconam :mrgreen:

I tym razem Szef doskonale się bawił z Myszką - i nawet jej po łapach nie musiał dawać, jak Duszce ;) I na rowerach, łapiąc kradzieja, i przy śniadaniu-cieście :serduszkate:
Acz kolacja na dachu z Duszką była też urocza :serce:

Aragonte - Czw 24 Wrz, 2015 11:54

Hahaha! Znalazłam (chyba) przepis na kapuścianą ryżankę Duszki/Myszki :mrgreen:
http://www.soompi.com/201...orridge-recipe/

A tu trochę wypowiedzi aktora grającego Szefa:
http://www.soompi.com/201...ng-oh-my-ghost/

Edit: a tu mały komiksik, w którym pokpiwają sobie z puszenia się Szefa (no, odrobinę):
https://scontent.cdninstagram.com/hphotos-xaf1/t51.2885-15/e35/11821752_476753962498336_2102801532_n.jpg

I jeszcze jeden komiksik :-D
https://igcdn-photos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t51.2885-15/e35/11950727_1131632670199104_13998232_n.jpg

BeeMeR - Czw 24 Wrz, 2015 13:57

Duszka 7

Dalej mi się bardzo podoba - dla mnie na tym etapie jest czytelne, że to Duszka zwróciła uwagę Szefa, ale to do Myszki lecą mu ręce, by ją mierzwić po głowie, pomagać kroić pomidory, komplementować jak to się ładnie uśmiecha, popisywać i takie tam, podczas gdy od rąk Duszki się opędza - nie żeby mu była przykra jej obecność jednakże ;)
Gdyby Myszka miała więcej pewności siebie to zauważyłaby, że Duszka obiecuje jej to co, się już stało - zainteresowane szefa. No ale nie ma i Duszka znów będzie miała swoje 5 minut w ciele Myszki - ciekawam co narozrabia :mrgreen:
Szef całkiem przyzwoicie wybrnął z "między nami nic nie było" z producent Lee - no bo kroiło się, ale nic nie zostało powiedziane ani zaklepane w odpowiednim czasie, teraz już u niego po ptokach.

Piosenka grana przez Szefa była bardzo zacna - fajnie jest ta postać napisana, naprawdę :oklaski:

Kolacji dla kolegów-gnębicieli szkolnych nie odebrałam jako zachowania małostkowego - ok, popisywał się kasą, której niekoniecznie ma tyle ile sugerował, niemniej bardziej to było dla mnie załatwianie niedokończonej sprawy, próba uleczenia zadry w sercu - no i trochę się podgoiła po przeprosinach - acz uważam, że w życiu by ich raczej nie dostał. Ja bym nie chciała mieć nic wspólnego z tymi, którzy mnie zranili czymśtam. Przeszłość-zamknięty temat, koniec. Ale on ma koniec tematu teraz - i dobrze.

Rozumiem, że majtki kierownika pokazano mi w ramach nie do końca trafionego fanserwisu ;)

Ale za to drzewo Gondoru - zawsze chętnie :serce:

Aragonte - Czw 24 Wrz, 2015 14:04

Oho, jaki masz avatarek - i jaki podpis :lol:
BeeMeR - Czw 24 Wrz, 2015 14:56

A, jeszcze zapomniałam dodać że bardzo podobały mi się duet Duszka-Myszka jak się goniły pt. "wejdę w ciebie" :rotfl:
I że próbowanie soli i oliwy nie spotkałoby się u mnie z aprobatą i zdolnością odróżnienia jednego od drugiego :P
I jeszcze na dobicie herbata imbirowa :paddotylu: (nie znoszę imbiru :P )

Głupotki duszkowe zacne :kwiatek:

Trzykrotka - Czw 24 Wrz, 2015 15:08

Myszka miała dość kwaśną minę przy tym próbowaniu :wink: :wink: Choć taka oliwa... podają czasem we włoskich makaroniarniach oliwę i chleb rozmarynowy, albo bułeczki jako starter. Jedno z drugim jest pyszne (chleb nasiąknięty oliwą), ale to chyba tylko u Włochów przejdzie. Wczoraj dziwowałam się pomidorom. Bong kroiła ich całą misę na sos i wszystkie były na wpół zielone, takie bledziutkie, jakby dojrzewaly w chłodni. Nie takie, jak u nas latem. Ciekawe, czy oni u siebie hodują pomidory na skalę przemysłową. Bo nasze najpospolitsze na świecie ziemniaki tam były rarytasem.
Anaru - Czw 24 Wrz, 2015 16:09

Hejo, prosiłabym o napisy do dwóch ostatnich odcinków Scholara :kwiatek: , bo już własnie kończę 17 odcinek. :wink: Wiem, że pewnie były ileś stron wstecz, ale jakby mi tak dobra dusza przesłała :kwiatek:
Aragonte - Czw 24 Wrz, 2015 16:17

Trzykrotka napisał/a:
Myszka miała dość kwaśną minę przy tym próbowaniu :wink: :wink: Choć taka oliwa... podają czasem we włoskich makaroniarniach oliwę i chleb rozmarynowy, albo bułeczki jako starter. Jedno z drugim jest pyszne (chleb nasiąknięty oliwą), ale to chyba tylko u Włochów przejdzie.

U mnie by przeszło - pyszny jest chleb lekko umoczony w oliwie i podpieczony na patelni, a do pizzy, którą jadłam we Włoszech, standardowo podawało się oliwę, żeby móc nią chlapnąć na talerz i pomaziać nią ciasto. A to ciasto rozmarynowe to foccacia? :mysle: Lubię :slina:
Mnie się ta scena z uczeniem się rozpoznawania niuansów smaków baaardzo podobała :serce:

BeeMeR - Czw 24 Wrz, 2015 16:28

Aragonte napisał/a:
Mnie się ta scena z uczeniem się rozpoznawania niuansów smaków baaardzo podobała :serce:
Pomysł - bomba, acz wykonanie tych szkoleń trochę skrótowe - pokaz i "tyle na dziś" ;) - nie mam zastrzeżeń wszakże, podobają mi się - te prawdziwe i te imaginowane też ;)
Oliwa z podkładem bułki - czemu nie, samej nie łykam ;)
Soli jeszcze mniej ;)

Przy scenie jak Duszka chciała sprawdzić czy mężczyźni są naprawdę najbardziej pobudzeni ok. 10-11 i wymownie spoglądała mu na spodenki zeszłam ze śmiechu :rotfl:

Aragonte - Czw 24 Wrz, 2015 16:38

Szklankami bym oliwy nie piła, ale tak odrobinę, po pół łyżeczki - czemu nie. Sól lubię, więc mogłabym testować :)
I tej skrótowości szkolenia bym się nie czepiała - w końcu to nie program informacyjno-kulinarny, tylko drama :wink:

BeeMeR - Czw 24 Wrz, 2015 16:42

Toż się nie czepiam tylko zauważam ;)
Admete - Czw 24 Wrz, 2015 18:37

O - ja próbuje oliwę, jaki ma smak. Najpyszniejsza była taka hiszpańska - Ybarra.
Anaru - Czw 24 Wrz, 2015 21:51

Skończyłam 17 odcinek Scholara, bardzo mi się podobało ta schizofreniczna walka osobowości Uczonego.
Niesamowicie wygląda Gwi w królewskim przebraniu i uczesaniu, jak lalka.
I równie niesamowicie Uczony w niebieskich oczach. :?
Robi się coraz bardziej przykro (zacukali mojego ulubionego nauczyciela? :( )
Zaczyna mi być żal, że jeszcze tylko 3 odcinki (które macie już dawno obejrzane, wiem)

Aragonte - Czw 24 Wrz, 2015 22:46

Anaru, ja jestem w tyle - zamierzam wrócić do początku Scholara i obejrzeć grzecznie całość z polskim sosem, bo zawiesiłam się chyba jakoś na ósmym odcinku.
Anaru - Czw 24 Wrz, 2015 23:18

Aragonte napisał/a:
Anaru, ja jestem w tyle - zamierzam wrócić do początku Scholara i obejrzeć grzecznie całość z polskim sosem, bo zawiesiłam się chyba jakoś na ósmym odcinku.

O, to fajnie, że nie jestem jedyna ;)
Ja oglądałam li i jedynie z polskim sosem. Stwierdziłam, że skoro polski sos jest szybciutko i to znakomity to grzech nie korzystać, zupełnie inny komfort :cheerleader2: . A za mało mam czasu żeby oglądać po dwa razy, tzn bezpośrednio po emisji po angielsku, a potem robić powtórkę po naszemu.

Trzykrotka - Pią 25 Wrz, 2015 00:20

Ja też pod koniec już czekałam na sos od Agn. Człowiek się przyzwyczaja do dobrego.
Jun Ki w trzech osobach i z niebieskimi oczami był świetny. W Scholarze przez większość czasu był raczej dostojny i godny, nie ruszał się i nie walczył tyle, ile w Arang, więc ta końcówka była bardzo ożywcza.
No, a Gwi w smoczej szacie króla wyglądał jeszcze lepiej niż we własnym szlafroczku.
BTW, wyczytałam na blogu jakiejś wielbicielki, że kiedy LSH był modelem, to należał do absolutnej czołówki, nie tylko koreańskiej, ale światowej. Był (jurorem> ekspertem?) w amerykańskiej edycji Top Model, a to świadczy o popularności. Choć na pintereście znalazłam takie jego zdjęcia z wybiegów, że wolałabym ich nie pamiętać :shock: Czego projektanci nie wymyślą, ludzie....

Mam już prawie gotowe napisy do Duszki numer 12. Bardzo fajny jest ten odcinek - same rewelacje i wychodzenie z cienia.
Chef mówi przy pracownikach i ekipie telewizyjnej, że Bong Sun jest jego dziewczyną (jaka panika u sous chefa :mrgreen: ), Duszka widzi, kim naprawdę jest sierżant Choi i domyśla się, że jej niezałatwiona sprawa to nie kwestia 'szybkiego numerku' z mężczyzną witalnym, zapłakana Myszka zdradza chefowi prawdę o Duszce.
Muszę powiedzieć, że ta bezwględna prawdomówność Myszki jest imponująca i bardzo dobra dramaturgicznie. Ona nie umie grać i udawać. Choćby wyszła na wariatkę, musiała powiedzieć, ze widzi duchy i że jednemu pozwoliła się opanować i że chef właśnie w duchu w niej się kocha, a nie w niej samej. Były z tego same dobre skutki, a drama, zamiast kłamstw i udawania, zyskała parę ślicznych scen pod sam koniec.

Jestem po trzecim odcinku Hero i muszę powiedzieć, że świetnie mi się tę dramę ogląda. Podeszłam do niej nieufnie i może dlatego, że wiele się nie spodziewałam, prócz cudnego Jun Ki, to się nie rozczarowałam. Jun Ki jest cudny. Ja go strasznie lubię takiego rozbrykanego, a kiedy odstawia taie numery, jak gorący taniec na parkiecie z panią policjant, to nic mi do szczęścia nie trzeba (Sofia i Sylvester, ludzie :rotfl: ). Drama jest oldskulowa, nie da się ukryć, ale chyba czegoś takiego było mi trzeba. Bardzo podoba mi się Jun Ki z dziećmi, a z dzieci dziewczynka jest bardzo fajna. Podoba mi się pani reporterka w cud-kostiumach, oraz sponsor gazety, eks-mafiozo. Ton poważno-kabaretowy też mi nie przeszkadza i po jednym odcinku dziennie łykam bez problemu.

Czy któraś z was będzie napoczynać Kupca z Joseonu? Bo ciekawam wrażeń :kwiatek:

Aragonte - Pią 25 Wrz, 2015 00:48

Trzykrotka napisał/a:
Mam już prawie gotowe napisy do Duszki numer 12. Bardzo fajny jest ten odcinek - same rewelacje i wychodzenie z cienia.

Dalej (oglądam 14. odcinek z angielskim sosem) też jest świetnie - muszę przyznać, że uwielbiam tę dramę, chociaż taka niepozorna się wydawała. Jest w niej udany miks romansu, obyczaju i kryminału, a wszystko to podszyte czymś mocno baśniowym w tonacji (tak to w każdym razie odbieram - jak uwspółcześnioną baśń, niekoniecznie Kopciuszka, częśniej mrocznawą).
W każdym razie dawno się tak nie szczerzyłam do monitora bez obecności takiego Junkiego na tymże :wink:

I jak się cieszę, że ci się Hero dobrze ogląda :banan_czerwony: :love_shower: Mam słabość do tej dramy, chociaż jest nierówna i oldskulowa. Dalej będzie w niej nawet lepiej, jest sporo wzruszających momentów. I dramatycznych też. I całkiem przyjemy wątek romansowy. W sumie mogłabym ją sobie przypomnieć - ale kiedy, kiedy? :mysle:
A do rudowlosego Junkiego się przyzwyczaiłaś? :-P

Trzykrotka napisał/a:
Czy któraś z was będzie napoczynać Kupca z Joseonu? Bo ciekawam wrażeń :kwiatek:

Na razie nie mam czasu na cokolwiek poza Duszką, a potem się zobaczy. Kto gra w Kupcu?

Edit: brrrr, nie mogę teraz patrzeć na aktora grającego policjanta Choi - ciekawe, jak bym go odebrała w innej roli, w tej mnie przeraża, zwłaszcza kiedy się uśmiecha.

Trzykrotka - Pią 25 Wrz, 2015 00:57

Aragonte napisał/a:


A do rudowlosego Junkiego się przyzwyczaiłaś? :-P

On tam ma tyle uroków wszelakich, że na włosy staram się nie zwracać uwagi. Ale krzywdę mu zrobili, oj, zrobili...

Trzykrotka napisał/a:
Kto gra w Kupcu?

Kupiec z Gunmana :cheerleader2: A głównym jest Jang Hyuk, pan-niedomknięta paszcza-szalony śmiech, ten z Chuno. Z pań doktor Maria Oh z Gap Donga i ta śliczna reporterka z Marry Him If Yu Dare.

Aragonte napisał/a:
nie mogę teraz patrzeć na aktora grającego policjanta Choi - ciekawe, jak bym go odebrała w innej roli, w tej mnie przeraża, zwłaszcza kiedy się uśmiecha.

Oj tak, ja miałam ciarki na widok tego uśmiechu.
On grał w seguku z Jang Hyukiem, Shine or Go Crazy, takiego smutnego księcia. Tam mi się jego postać podobała.

Aragonte - Pią 25 Wrz, 2015 01:06

Nie mogę powiedzieć, że jego postać mi się nie podoba - tzn. jest sprężyną akcji i aktor gra nieźle, ale przeraża mnie, co tu kryć :wink:

Kupca z Gunmana chętnie bym obejrzała, ale pan z Chuno... hmm, wypadałoby najpierw dokończyć może Chuno :wink:

Oglądam dale 14. Duszkę. A niech to, szamanka zaprosiła Duszycę :mrgreen: Miałam od razu reminiscencję ze znanej wam komedii z Whoopi Goldberg :lol:

Trzykrotko, jak pięknie się uśmiechasz w awatarze :mrgreen: :serce:

Admete - Pią 25 Wrz, 2015 06:47

Ja chcę sprawdzić Kupca, ale napisów na razie nie ma.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group