Komunikaty - Spotkanie w W-wie????
Agn - Pon 23 Kwi, 2012 22:14
Mieć mamy, niejedną. I co z tego, jak ja zawsze na mapie widzę wyraźnie ulicę, a rzeczywistość pokazuje mi gest Kozakiewicza.
praedzio - Pon 23 Kwi, 2012 22:16
Na początku zawsze się orientowałam wedle PKiN-u. Tego diabelstwa nie sposób nie zauważyć.
Aragonte - Pon 23 Kwi, 2012 23:01
| Agn napisał/a: | Zobaczymy, gdzie mnie wywiezie, bo ja się w stolicy najpewniej kilka razy zgubię. Nie dziwić się zatem proszę telefonom o treści: "Eeee... stoję na ulicy, po prawej rośnie drzewo, a obok sika pies... GDZIE JA JESTEM?!" |
A kto Cię gdzieś wywiezie? Chyba że mnie masz na myśli
Obiecuję Cię zgarnąć z tego szkolenia, co najwyżej trochę na mnie poczekasz, bo pewnie będę jechała z pracy, ze Śródmieścia.
Agn - Pon 23 Kwi, 2012 23:13
Mogę poczekać na cię, spoko.
Eeva - Wto 24 Kwi, 2012 11:11
Ooo jak fajnie, ze będziesz
Agn - Wto 24 Kwi, 2012 23:29
Ploty głoszą, że mogą nas wypuścić nawet wcześniej. Komu w razie W wysłać sesemesa?
Aragonte - Wto 24 Kwi, 2012 23:38
Chyba do mnie i Praedzio Ona na pewno kończy pracę wczesniej niż ja, ale ja z kolei knuję, czy nie wziąć na piątek wolnego, tj. urlopu, żeby ciut się podleczyć, bo coś zaczęłam chychrać
Agn - Śro 25 Kwi, 2012 00:03
A to tak jak ja - mam LECIUCHNE przeziębienie. Ale spoko, umierająca nie jestem, a i katar się poddaje, nie mając siły zaatakować silniej niż skąpym kichaniem. Będzie dobrze.
Oj... Właśnie sobie przypomniałam, że jakiś czas temu miałam bunt komórki i mogę nie mieć do was telefonów... *sprawdza notatki* A, nie, mam. Udało mi się was spisać.
Anonymous - Śro 25 Kwi, 2012 02:04
chce sie upewnic, ze masz mnie - swe dziecie nierodzone. Gdyz manie mojego numeru przez Ciebie jest mi do zycia koniecznie potrzebne...
Agn - Śro 25 Kwi, 2012 21:10
*sprawdza w popłochu* Tak! Mam!!! Uff...
Dziewczyny, zaraz się zbieram, więc będę dostępna już tylko pod komórką (najlepiej SMSy). Do zobaczenia w piątek!
Caitriona - Śro 25 Kwi, 2012 22:50
To gdzie w piątek jest to spotkanie i o której?
Caroline - Czw 26 Kwi, 2012 20:20
Piątek, mamy rezerwację w restauracji Bombaj Masala na Al. Jana Pawła II 23
Rezerwacja jest na 17.30. Jak rozumiem dziewczyny zgarniają Agn nieco wcześniej gdzieś na mieście
Aragonte - Czw 26 Kwi, 2012 21:42
Zgarnę Agn po szkoleniu około 16.00 i ruszymy w miasto (tj. nieśpiesznie w kierunku Bombay Masala ). Jeśli ktoś będzie chciał wtedy do nas dołączyć, to niech się odezwie
Caitriona - Pią 27 Kwi, 2012 19:12
O, matulu........ Wyszłam z pracy taka skołowana, że na śmierć zapomniałam o spotkaniu..... To przez tę okropną pogodę i za dużo roboty......
praedzio - Pią 27 Kwi, 2012 22:55
Pogoda była w sam raz na przedmajowy spacer po Łazienkach, za który serdecznie dziewczynom dziękuję. Przy okazji dowiedziałam się, że pawie potrafią fruwać i siadać na gałęziach drzew niczym kury na grzędach.
Aragonte - Pią 27 Kwi, 2012 23:02
Ja też dziękuję
Dopilnowałyśmy z Caroline, żeby Agn wsiadła do właściwego autobusu, mam nadzieję, że wróci bezpiecznie do Wrocławia
Agn - Sob 28 Kwi, 2012 07:52
Wróciła bezpiecznie, nawet wpadła do domu, dała radę wziąć prysznic (niestety, nie dała rady się zdrzemnąć, więc trzymajcie za mnie kciuki, bo siwo widzę dzisiejszą pracę ), właśnie je śniadanie i, jak widać, skrobie posta.
Dziewczyny, bardzo, bardzo, BARDZO dziękuję za czas i chęci, wspólne wcinanie obiadku i spacer po łazienkach w połączeniu z entuzjastycznym żywieniem się muszkami. Szkoda, że tak krótko, ale liczy się jakość, niż ilość. Caitri, szkoda, że nie udało mi się cię zobaczyć na żywca, ale nic straconego - jak mówiłam dziewczynom - czerwiec się kroi, więc...
Dam wcześniej znać, co i jak i czy to w ogóle pewne.
Admete - Sob 28 Kwi, 2012 07:53
Thin może lipiec?
Agn - Sob 28 Kwi, 2012 07:55
Jeśli się uda mieć wtedy choć tydzień urlopu, to bym pewnie kogoś nawiedziła. A kto mnie zniesie???
Admete - Sob 28 Kwi, 2012 08:12
Może bym w końcu do W. pojechała - kiedyś musze się przełamać z tym podróżowaniem, a W. to najlepszy powód. Dawno już obiecałam Aragonte.
Aragonte - Sob 28 Kwi, 2012 10:57
Ano Ale już nie mam odwagi nic pisać na ten temat
Agn, trzymam kciuki, żebyś przetrwała jakoś dzisiejszą pracę. Bo wieczorny seans Emmy pewnie przerwie Ci sen, jak myślę
Nawiasem mówiąc Twego porannego smsa odczytałam wkrótce po wysłaniu, ale natychmiast padłam znowu plackiem
Admete - Sob 28 Kwi, 2012 15:12
To musimy zaraz na poczatku lipca, zanim się zasiedze w domu Mojej fobii trudno się pozbyć w obliczu stanu kolejnictwaw Polsce
praedzio - Sob 28 Kwi, 2012 19:33
Nie, nooo... do tej pory może już by zlazły z tych gałęzi. Aaa... i nietoperki też już się pokazują. Fajnie to wyglądało: szłyśmy sobie alejką Łazienkową zmierzając ku wyjściu, bo słońce dawno było zaszło, patrzyłyśmy na ciemniejące niebo i rogal księżyca na nim widniejący, a tu srrrruuu... z łopotem skrzydeł niebo przeciął nietoperz. A po nim drugi. I trzeci. Nieco wampirycznie nam się zrobiło.
Aragonte - Sob 28 Kwi, 2012 19:46
Najwyraźniej Agn-krwiopijcolog złożyła zamówienie na wampiryczne wrażenia
Agn - Nie 29 Kwi, 2012 20:39
| Cytat: | Najwyraźniej Agn-krwiopijcolog złożyła zamówienie na wampiryczne wrażenia |
Coby było nastrojowo, no co?
Łazienki były (i, jak podejrzewam, nadal są) naprawdę cudne. Inny świat w samym środku miasta. No i ganiające i wydzierające ryła pawie - niezrównane wrażenia.
|
|
|