To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - J.R.R. Tolkien "Władca pierścieni"

Anonymous - Nie 13 Sty, 2013 20:44

arlekin napisał/a:
Ja kipiałam bratu "Niedokończone opowieści" to wydanie w twardej oprawie , za ok 20 zł w mojej ulubionej księgarnia na ul. Grodzkiej :mrgreen:

Wczoraj raczyłam się Drużyna pierścienia - tylko te reklamy mnie dobijały... ale był czas na skorzystanie z "jaskini dumania" :lol:

Dziewczyny a czytałyście taką książkę "Władca pierścionka" - to jakby Władca pierścienia tylko widziany od drugiej strony. Nieźle się ubawiłam czytając :mrgreen:


oj, ja bylam zachwycona Yeskovem. Ostatni wladca pierscienia nie ma zbyt wiele wspolnego z Tolkienem (poza pewnym nazewnictwem i bohaterami), ale to dobra literatura. U Tolkiena czasem brakuje mi Wielkiej Polityki. A przeciez wiadomo, ze w cieniu kazdej wielkiej wojny rozgrywa sie Wielka Polityka i Wielka Akcja Szpiegowska.
Yeskov dal nam odwrocona wizje znanych nam wydarzen, ale przede wszystkim dopisal do nich cale tlo polityczno-szpiegowskie. Swiat nie jest tak malowniczy i w gruncie rzeczy niewinny, jak ten tolkienowski. Jest jednak rownie przemyslany, konsekentny i w gruncie rzeczy bardziej ludzki - pelen dziwek, szpiegow, zdrady. Wiele osob uwaza, ze Yeskov jest lepszy. osobiscie stwierdzam, ze jest dobry, ale nie mozna go stawiac w tej samej kategorii, co Tolkien. To tak jakby stierdzic, ze paczek jest lepszy od kotleta.
Ale Yeskova polecam. Nie jest latwy. i jest bardzo gorzki - ale jest tam kilku ciekawych bohaterow, ktorych nie sposob nie polubic :)

milenaj - Nie 13 Sty, 2013 21:55

A ja właśnie sobie kupiłam "Listy" na allegro, za 30 zł. Dobrze, że ostatnio w Empiku z żalem, ale jednak odłożyłam. :-D
Aragonte - Nie 13 Sty, 2013 22:12

Milenaj, gratuluję :) Myślę, że będzie Ci się dobrze czytało :)

Mam Yeskova, kupiłam kiedyś na taniej książce, ale nie doczytałam do końca, zniechęciłam się.
Poświęciłam mu jednak jeden akapit w swojej magisterce, tłumacząc, czemu go nie uwzględniam w literaturze podmiotu :wink:

Anonymous - Nie 13 Sty, 2013 22:17

Dlaczego u mnie w tanich księgarniach nie ma takich ksiażek...


Też kiedyś dłuuugo chodziłam obok listów i jak milenaj capnęłam na allegro

milenaj - Nie 13 Sty, 2013 22:23

lady_kasiek napisał/a:
Dlaczego u mnie w tanich księgarniach nie ma takich ksiażek...


Na allegro jest, ale tylko jeden egzemplarz i nie należy do najtańszych. :(

Anonymous - Nie 13 Sty, 2013 22:59

Gandalf dobra rada

Anaru - Pon 14 Sty, 2013 00:00

Aragonte napisał/a:
Mam Yeskova, kupiłam kiedyś na taniej książce, ale nie doczytałam do końca, zniechęciłam się

O, a ja własnie zaczęłam rozważać zerknięcie na Allegro ;)

lady_kasiek napisał/a:
Gandalf dobra rada

Dobre :mrgreen:

Admete - Pon 14 Sty, 2013 21:58

Wiecie co do mnie przemawia szczególnie w WP? To, że postacie takie jak Sam, Frodo czy Aragorn robią to, co uważają za słuszne, mimo że nie mają wielkich nadziei na zwycięstwo. Heroiczna postawa wobec życia nawet jeśli nie jest się bohaterem heroicznym jak chociażby hobbici. Poza tym szacunek do przyrody, do takiego jej wykorzystywania, aby zachować równowagę. Wiarę w to, że ludzie ( i nieludzie ;) ) mają prawo do wolności, zachowania własnej tożsamosci. Świadomość, iż nawet jeśli tkwi w nas skłonność do zła, to możemy ją przezwycieżyć, dokonując dobrych wyborów życiowych.
No i za to, że w WP jest tyle nawiązań literackich, mitologicznych, kulturowych, że wciąz odkrywam coś nowego ;)

Anonymous - Wto 15 Sty, 2013 00:17

O tym pomyślałam dziś oglądając Dwie Wieże. Ta przemowa Sama o nadziei mimo wszystko. O dążeniu do celu, chociaż można zawrócić, o wierze w to, że nastanie nowy dzień. Przecież sekundy po starciu z Nazgulem taka nadzieja jest szalona... ale z drugiej strony jakie jest wyjście? Wszyscy musimy pchać swój kamień, jak Syzyf, bo nie mamy wyjścia, łudząc się, że za którymś razem MOŻE się nie stoczy.
Admete - Wto 15 Sty, 2013 09:58

I właśnie o to chodzi. Warto też zwrócić uwagę na szacunek, jaki Tolkien ma dla małych społeczności. Nie podobają mu się wielkie, odgórne rządy regulujące wszelkie przejawy życia. Niestety my w czymś talkim żyjemy, w wielkim biurokratycznym państwie autokratycznym.
arlekin - Pią 25 Sty, 2013 17:51

A tu mała gratka dla wielbicieli Aragona
http://www.youtube.com/watch?v=Pep6nREBpS8

:mrgreen:

Deanariell - Sob 26 Sty, 2013 15:30

:mrgreen:
Anonymous - Nie 16 Cze, 2013 11:57

Za każdym razem jak jestem u przyjaciółki oglądamy LOTRa, o zgrozo, ostatnio wstawiłyśmy rogaliczki(byłam z wypiekami gościnnymi również) do piekarnika, wdałyśmy się w dyskusję o poszczególnych scenach, zaczęło się od tego, że skrytykowałam to iż Czarnoksiężnik z Angmaru łamie różdżkę Gandalfa, czego nie ma w książce, a w filmie jest dla mnie synonimem pogrzebania nadziei. No ale później zjawia się Rohan(wiadomo Cudo!!!) I od tego wyszłyśmy, dywagacje przerwał nam swąd dobiegający z piekarnika, nadpaliłyśmy rogaliki. Dobra ja robiłam, ja spaliłam.
Pierwszy raz!! Pierwszy raz nadpaliłam cokolwiek.


Ale Przyjaciółka jest tak samo zakochana w Tolkienie i po prostu nie możemy się nagadać i naoglądać.
"Powrót króla" oglądałyśmy już kilka razy, a zaczyna się od skakania po "ulubionych scenach"
Teraz sobie "Dwie wieże" oglądam.


Drzewiec. :serce2:

Admete - Nie 29 Wrz, 2013 14:45

idzie jesień - Tolkien wzywa ;) chciałabym kupic sobie porządne wydanie w języku oryginału. mam takie grube z Nazgulami na okładce, ale chciałabym to;

http://www.amazon.co.uk/H...rd+of+the+rings

Premiera pod koniec października. Chyba zacznę składać.

Deanariell - Pon 30 Wrz, 2013 01:25

Admete napisał/a:
chciałabym kupic sobie porządne wydanie w języku oryginału. mam takie grube z Nazgulami na okładce, ale chciałabym to

No, faktycznie piękne... :slina:

Admete - Pon 30 Wrz, 2013 06:50

Ja sobie to wydanie kupię prędzej czy później. Z tego w jednym tomie źle się czyta.
Aragonte - Wto 01 Paź, 2013 00:18

Admete napisał/a:
idzie jesień - Tolkien wzywa ;)

Mnie też LOTR się jesiennie kojarzy, bo jakoś na początku września (węgierki były u rodziców, mniam :wink: ) czytałam Władcę pierwszy raz :)

Admete - Wto 01 Paź, 2013 07:01

Ja tez jesienią pierwszy raz czytałam - we wrześniu zaczęłam. Po angielsku czyta mi się świetnie, tylko ta cegła niewygodna.
Admete - Nie 06 Paź, 2013 21:14

Pomalutku wędruję sobie z hobbitami. Dotarłam do skrótu przez pieczarki ;) Dobrze mi się czyta, choć czasem mam trudności przy opisach krajobrazów i chyba muszę w tych miejscach zaglądać do tłumaczenia.
Wzruszyłam się przy słowach sama: "They are sailing, sailing, sailing over the Sea, they are going into the West and leaving us."

Admete - Pon 14 Paź, 2013 20:41

Przeczytałam właśnie Naradę u Elronda. Jednak w oryginale to zupełnie inne czytanie. Teraz też widzę, jak wiele z dialogów Jackson wziął żywcem z książki - to dlatego mu się udało, mimo zmian. szkoda, że w ogóle cos zmieniał ;)
Aragonte - Pon 14 Paź, 2013 22:31

Admete, to nieuchronne - film to film. Aczkolwiek zgadzam się, że pewne zmiany były durne i chętnie bym je wywaliła :?

Oryginał to dla mnie za duże wyzwanie, ale podczytuję sobie po troszeczku tłumaczenie Skibniewskiej. Jakoś tak melancholijnie się czuję, Tolkien dobrze z tym współgra.

Marija - Pon 14 Paź, 2013 22:37

Aragonte napisał/a:
Oryginał to dla mnie za duże wyzwanie, ale podczytuję sobie po troszeczku tłumaczenie Skibniewskiej.
Innych się nie da czytać :confused3:
Aragonte - Pon 14 Paź, 2013 22:50

Marija napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Oryginał to dla mnie za duże wyzwanie, ale podczytuję sobie po troszeczku tłumaczenie Skibniewskiej.
Innych się nie da czytać :confused3:

Bez przesady - Łozińskiego (poprawionego) dałam radę przeczytać (byłam ciekawa, o co tyle krzyku), Frąców napoczęłam i w końcu nie skończyłam, ale też mam i kiedyś spróbuję przegryźć się przez to tłumaczenie.

Anonymous - Wto 15 Paź, 2013 00:58

Aragonte napisał/a:
Marija napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Oryginał to dla mnie za duże wyzwanie, ale podczytuję sobie po troszeczku tłumaczenie Skibniewskiej.
Innych się nie da czytać :confused3:

Bez przesady - Łozińskiego (poprawionego) dałam radę przeczytać (byłam ciekawa, o co tyle krzyku), Frąców napoczęłam i w końcu nie skończyłam, ale też mam i kiedyś spróbuję przegryźć się przez to tłumaczenie.


Lozinski ma znacznie lepszy jezyk niz Skibniewska, ktorej tlumaczenie jest dla mnie zbyt zakalcowate.
Ale Fracow bardzo lubie :)

Admete - Wto 15 Paź, 2013 07:29

Rozmawialiśmy już o tym i to jest twoja osobista opinia ;) Tłumaczenie Skibniewskiej jest dobre. Możliwe, że w końcu pożyczę z biblioteki Łozińskiego i sprawdzę fragmenty. Ja tez nie wszystko w oryginale rozumiem, ale w takiej sytuacji sięgam po odpowiedni fragment tłumaczenia i jest dobrze.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group