To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Brzydula

trifle - Czw 06 Sty, 2011 00:32

Deanariell napisał/a:
To ja ten z szukaniem dzieci dziś oglądałam. ;) Faaaaajny Bobek, faaaaaajny... :mrgreen: Tylko to nazwisko mógłby sobie zmienić, bo jakoś mu nie pasuje - z jednej strony ciacho, a z drugiej bobek :obrzydzenie: ... :roll: :lol:


Też tak myślę. Imię takie ładne, a nazwisko takie... muminkowe - od razu mi się ta mała kulkowata pokraka z "Muminków" kojarzy :wink:

Deanariell - Czw 06 Sty, 2011 02:03

trifle napisał/a:
od razu mi się ta mała kulkowata pokraka z "Muminków" kojarzy

To i tak dobrze, bo ja widzę królicze bobki - dosłownie. :roll: :-P

Anonymous - Czw 06 Sty, 2011 02:05

Rielka, on juz jest fajny, a jeszcze nie zaczal MOWIC... :slina: :slina:
Deanariell - Czw 06 Sty, 2011 02:11

AineNiRigani napisał/a:
Rielka, on juz jest fajny, a jeszcze nie zaczal MOWIC...

:mrgreen: Wiem, wiem... Tylko to jego nazwisko... :roll: Nie dość, że Filip, to jeszcze Bobek... Rodzice sobie jaja robili? :shock: :lol: ("filip" to przecież jedno z określeń zająca, a zające - wiadomo - robią bobki...)
:rotfl: Zafiksowałam się. Ale nie mogę się powstrzymać przed tymi skojarzeniami... :roll:
Aine, masz rację - lepiej w ogóle zamknąć oczy i tylko słuchać jak mówi. ;)

nicol81 - Czw 06 Sty, 2011 13:39

AineNiRigani napisał/a:


A moim zdaniem Violka charakterologicznie nie zmienila sie nawet odrobine - jedynie pod wplywem Ulki troche etyka sie jej rozwinela.
Ale osobiscie uwazam, ze Seba szybko sie nia znowu znudzi i ja rzuci, nawet jesli w gre weszloby dziecko (boze bron!). I nie ma sie co dziwic.

Myślę, że rozwinięcie etyki to dla Wiolki duża zmiana charakterologiczna- stała się jednocześnie nieco mniej płytka i powierzchowna.
Czy Seba może ją rzucić? W sumie szkoda by była- po tym, jak obserwowaliśmy rozwój ich związku... :? To zawsze denerwuje- czy para po hapiendzie pozostała razem? Dlatego lepiej by było, gdyby jednak pokazali na końcu śłub Uli i Marka.

trifle - Czw 06 Sty, 2011 14:11

E tam, a co by ślub dał? Ja bym wolała jakieś takie "pół roku później" albo rok później. A ślub to phi... Ślub nie świadczy o happy-endzie.
nicol81 - Czw 06 Sty, 2011 19:41

Ale ślub byłby przecież co najmniej pół roku później. To prawda, że nie zawsze oznacza happiend, ale pokazuje, że para myśli o sobie przynajmniej w tym momencie poważnie, by zrobić ten krok- wyjatkiem są sytuacje jak Marek Paula :wink:
nicol81 - Czw 06 Sty, 2011 19:58

A ja sobie nadrobiłam PwS i o ile Artur może być, to ta Monika jest irytująca :roll: Na razie jestem całkowicie po stronie "flądrowatej" recepcjonistki- ja na jej miejscu też nie chciałabym pracownika, który po maturze miał białą plamę w życiorysie i nie chce tego wytłumaczyć.
Trzykrotka - Czw 06 Sty, 2011 21:23

Dokładnie! W dodatku wygląda jak ostatnia flądra...
trifle - Czw 06 Sty, 2011 23:10

Ta Mucha jest tam okropna :zalamka: Ona chyba nie jest dobrą aktorką, może jak była młodziutka, bo teraz w serialu i w tych wszystkich programach wydaje mi się dokładnie taka sama. Wystarczy, że sobie porównam z Małgorzatą Sochą/Violką/Konstancją. Beznadziejny był to wybór.
A już do samej akcji - to też się zgadzam, jakaś durna sytuacja, przychodzi sobie taka i się rządzi. Nie cierpię takich sytacji z sekretami. Czy to jest jakiś wstyd powiedzieć, że się uprawiało sport, a teraz chce się zmiany, czy ma się kontuzję itp?
Oglądam sobie trzecią serię Magdy M. i tam bohater główny jest chory, wyjeżdża na długą terapię do USA i też nie raczy powiedzieć owej Magdzie, że jest chory, tylko ściemnia ze stażem, bo "tak będzie dla niej lepiej, nie będzie cierpiała". No co za totalny kretynizm :roll:

stawrogi - Pią 07 Sty, 2011 00:19

Tak scenariusze polskich seriali, nawet tych, nie wzrowanych na jakiejś brazylianie, mogą normalnego i inteligentnego człowieka dobić....
A Mucha jest okropna:)

Trzykrotka - Pią 07 Sty, 2011 10:07

Święta racja co do tych scenariuszów. Mnie też trafia czasami. A już Magda M bije rekordy. Mam ochotę napisać dłuższy elaborat na temat idiotyzmów, które się w niej znalazły. Ten, o którym trifle napisała, należy do czołowych.
Anonymous - Pią 07 Sty, 2011 11:28

dla mnie hepiend Seby i Violi byl najwiekszym przegieciem serialu. Oni ani do siebie nie pasowali na poczatku ani na koncu. Jedna jaskolka wiosny nie czyni, tak i lekki cien empatii u Violi nie zmieni jej charakteru w sposob wiazacy. Cuda to sie tylko w Biblii zdarzaja.

A co do Muchy - w sumie problemem jest chyba zaszufladkowanie jej do roli kobiet o silnym charakterze i wybuchowym temperamencie - bo ma do tego naturalne predyspozycje. To tak jak z Jungowskam czy Linda na pewnym etapie kariery. Jungowska tego nie pozbyla, ale odwaga ze strony Wajdy bylo obsadzenie go w roli Robaka. To przelamalo schemat, ale ile bylo gadania i krytyki ze strony mediow i odbiorcow przed premiera?
Mucha jest mloda, jest naprawde niezla, jest atrakcyjna - ciekawa jestem czy pozwola pokazac jej cos wiecej niz cholernie zgrabne nogi :)

Trzykrotka - Pią 07 Sty, 2011 17:04

Mucha jest OK, ale nie do takiej fabuły. Ona po prostu wygląda na cwaną, twardą babę. A tutaj potrzebna jest dziewczyna ciepła, niechby i twarda, ale też słodka i o dobrym sercu. Z połaczenia panny z Majki i Muchy może wyszłoby coś idealnego.
stawrogi - Pią 07 Sty, 2011 18:28

Podpada to powoli pod off-top, ale czy zauważyłyście jak zmężniał Bobek od czasów Brzyduli? Chyba, że mu tę marynarkę czymś wypychają ale i buzia jakaś okrąglejsza....
I mam pytanie czy ktoś wie czemu on interesuje się tymi dziećmi?

trifle - Pią 07 Sty, 2011 19:11

Trzykrotka napisał/a:
Mucha jest OK, ale nie do takiej fabuły. Ona po prostu wygląda na cwaną, twardą babę. A tutaj potrzebna jest dziewczyna ciepła, niechby i twarda, ale też słodka i o dobrym sercu.


O to to (choć nie do końca zgadzam się z tym, że Mucha jest ok ;) ).

stawrogi napisał/a:
czy zauważyłyście jak zmężniał Bobek od czasów Brzyduli? Chyba, że mu tę marynarkę czymś wypychają ale i buzia jakaś okrąglejsza....


Owszem, ja zauważyłam. Dobrze wygląda, w sumie nie wiem, czy nie lepiej i głos ma nadal fajny :serduszkate: ;)

Trzykrotka - Pią 07 Sty, 2011 19:48

No dora, nie będę bronić Muchy, sama za nią nie przepadam.
A Bobek - tak :serduszkate: Zmężniał i do twarzy mu z tym :wink:

trifle - Pią 07 Sty, 2011 19:53

Ale czemu nie przedyskutował z Konstancją sprawy dzieci?
Wiecie co, tak sobie myślę, że Julka Kamińska byłaby lepszą Moniką Milewską niż Mucha ;) Ale wtedy to by było castingowo-aktorskie przegięcie :lol:

nicol81 - Pią 07 Sty, 2011 21:02

Dla mnie inna aktorka nie wpłynęłaby na opinię o Monice- jej wyskoki są w scenariuszu. Kamińską trudno mi sobie wyobrazić w tej roli- nawet bez kruchości i niewienności Uli nie widzę jej jako babochłopa.

trifle napisał/a:
Czy to jest jakiś wstyd powiedzieć, że się uprawiało sport, a teraz chce się zmiany, czy ma się kontuzję itp?

Najlepiej jeszcze po tym zjechać kogoś, kto nie powiedzial wszystkiego :roll: , a następnie dodatkowo oszukiwać co do swojego miejsca zamieszkania... I nakłamać chłopakowi co do pracy... :roll:
Chyba nawet gdyby Vivian Leigh ją grała, to bym jej nie polubiła. :wink:

nicol81 - Pią 07 Sty, 2011 22:08

AineNiRigani napisał/a:
dla mnie hepiend Seby i Violi byl najwiekszym przegieciem serialu. Oni ani do siebie nie pasowali na poczatku ani na koncu. Jedna jaskolka wiosny nie czyni, tak i lekki cien empatii u Violi nie zmieni jej charakteru w sposob wiazacy

Mi się też ta para długo nie podobała, ale w końcu mnie na końcu przekonali, że jaskołki jednak zakwitły...
A kto by według ciebie pasował do Wioli i Seby... Kiedyś podobała mi się para Wiola-Adam :wink:

trifle - Pią 07 Sty, 2011 22:12

nicol81 napisał/a:
Dla mnie inna aktorka nie wpłynęłaby na opinię o Monice- jej wyskoki są w scenariuszu. Kamińską trudno mi sobie wyobrazić w tej roli- nawet bez kruchości i niewienności Uli nie widzę jej jako babochłopa.


A dla mnie by wpłynęła. Bo mnie Mucha na dzień dobry jakoś tak irytuje, nic na to nie poradzę, mówiłam, że jestem uprzedzona :P I teraz będę na nią narzekać, a Bobkiem się zachwycać, uprzedzam :banan_czerwony:

Anonymous - Pią 07 Sty, 2011 22:14

stawrogi napisał/a:
Podpada to powoli pod off-top, ale czy zauważyłyście jak zmężniał Bobek od czasów Brzyduli? Chyba, że mu tę marynarkę czymś wypychają ale i buzia jakaś okrąglejsza....
I mam pytanie czy ktoś wie czemu on interesuje się tymi dziećmi?


Bo on ma osobistego trenera i cwiczy.

stawrogi - Pią 07 Sty, 2011 23:46

Coś takiego:)
nicol81 - Sob 08 Sty, 2011 21:46

Bobek zmężniał, ale jako Marek był moim zdaniem bardziej czarujący... :serduszkate: Rozumiem, że to celowe, bo Marek był pożeraczem serc... :serce:

trifle napisał/a:
Ale czemu nie przedyskutował z Konstancją sprawy dzieci?

Bo ona nie jest dla niego odpowiednia :roll: Tak jak Czarek nie jest odpowiedni dla Moniki, więc może wystawiać go do wiatru :roll: Proste i logiczne... :roll:

Ja do Muchy uprzedzona nie jestem, ale Monika mnie też irytuje. Oreiro mi łatwo sobie wyobrazić w tych scenach i też mnie irytuje :roll: Na razie poza Arturem lubię tylko mamę Czarka i flądrę z sekretariatu, ktora oczywiście oberwie od tfurców za nielubienie Moniki... :roll:

A scena z Chińczykami to dno totalne :frustracja:

trifle - Sob 08 Sty, 2011 22:07

nicol81 napisał/a:
Bobek zmężniał, ale jako Marek był moim zdaniem bardziej czarujący... Rozumiem, że to celowe, bo Marek był pożeraczem serc...


A mnie się ten czarujący Marek nie zawsze podobał, to dla mnie zbyt sztuczne, oczywiste, nie lubię takich flirciarzy pewnych siebie :mysle: Marek był super od pewnego momentu ;)

nicol81 napisał/a:
Tak jak Czarek nie jest odpowiedni dla Moniki, więc może wystawiać go do wiatru


Bez sensu to jest, no nie? :roll:

nicol81 napisał/a:
Oreiro mi łatwo sobie wyobrazić w tych scenach i też mnie irytuje


Ale na Oreiro się fajniej patrzy, bo postać chyba ma być taka irytująca ;)
Scena z Chińczkami owszem, totalnie beznadziejna i ten pacan rzucający talerzami, jeeeżu :roll:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group