To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Perswazje Persuasion (2007)

Harry_the_Cat - Śro 09 Kwi, 2008 23:00

No własnie dla mnie wcale... A dałam jej frugą szanse... :roll:
Beti** - Czw 10 Kwi, 2008 09:00

lady_kasiek napisał/a:
Bo każda z tych wypowiedzi jest słuszna.
Nie jest to najdoskonalsza ekranizacja, ale bardzo przyjemna dla oka :wink:

Masz rację, ta ekranizacja nie jest najlepsza, ale oglada się ją bardzo fajnie. :lol:
Poprzednia była wierniejsza, ale za to jak dla mnie oczywiście mało wciągająca i mało atrakcyjna dla oka.
:mysle: Ciekawa jestem co o obu wersjach mogłyby powiedzieć osoby nie czytające książki, ale porównujące filmy? :wink:

annmichelle - Czw 10 Kwi, 2008 09:35

No właśnie dla mnie ta nowa ekranizacja nie była przyjemna dla oka. :-| Za dużo rzeczy było niedopracowanych, unowocześnionych.
A w starszej za każdym razem odkrywam coś nowego (kto będzie oglądał niech zwróci uwagę np. na drobiazgi, typu jedzenie, nakrycia stołu, rekwizyty). Role admirała i jego żony - rewelacyjne! A w nowej wersji wyglądają jak mieszczańskie małżeństwo i tak też się zachowują, no i jak wspomniałam admirałowa wygląda jak matka kapitana, a nie siostra. Mary w starej i nowej wersji - kto widział nawet jak jest zakochany w nowej wersji to chyba widzi różnice na plus starej wersji?
Mogłabym tak wymieniać i wymieniać. :? Chyba tylko "Opactwo Northanger" ma równie dwie diametralnie różne pod względem jakości wersje filmowe...
Oglądając wersję z 1995 roku mogę uwierzyć, że ta historia naprawdę się wydarzyła ;) i wyglądała właśnie ta. Oglądając nową - nie. :?

Beti** - Czw 10 Kwi, 2008 10:22

annmichelle napisał/a:
Za dużo rzeczy było niedopracowanych, unowocześnionych.
A w starszej za każdym razem odkrywam coś nowego (kto będzie oglądał niech zwróci uwagę np. na drobiazgi, typu jedzenie, nakrycia stołu, rekwizyty).

wobec tego ciekawe jak będzie wyglądać kolejna ekranizacja....przez te wszystkie unowocześnienia i uproszczenia hihihihihi

Anonymous - Czw 10 Kwi, 2008 11:07

annmichelle napisał/a:
nawet jak jest zakochany w nowej wersji to chyba widzi różnice na plus starej wersji?

nie da się odmówić plusów starej ekranizacji

Gosia - Czw 10 Kwi, 2008 19:29

Dostrzegam wady nowej ekranizacji, ale co ja na to poradze, ze lubie ogladac Wenwortha by Rupert Penry-Jones :rumieniec:
I sceny w jego udzialem przyciagaja mnie do tego filmu :D

Harry_the_Cat - Czw 10 Kwi, 2008 20:39

annmichelle napisał/a:
No właśnie dla mnie ta nowa ekranizacja nie była przyjemna dla oka.


Zgadzam się z tym w całej rozciągłości.

Caitriona - Czw 10 Kwi, 2008 21:22

A ja mimo tych koszmarnych, i mozna powiedzieć, licznych wpadek - biegu, pocalunku, koszmarnej fryzury Anny itp. - lubię ten film. I to nie tylko za Ruperta, ale za kilka róznych scen, za muzykę, zdjecia itp. Nie wiem czemu, ale ja naprawdę lubię ten film i do niego mogę spokojnie wracać. I chciałabym zaznaczyć, ze film z '95 także lubię, a nawet cenię.

Harry_the_Cat napisał/a:
annmichelle napisał/a:
No właśnie dla mnie ta nowa ekranizacja nie była przyjemna dla oka.

Zgadzam się z tym w całej rozciągłości.

Ja tak mogę powiedzieć o "MP" z 2007.

Gosia - Czw 10 Kwi, 2008 21:33

O wlasnie! Przyciaga mnie tez muzyka i malownicze sceny na nabrzezu!
Beti** - Pią 11 Kwi, 2008 08:09

Caitriona napisał/a:
A ja mimo tych koszmarnych, i mozna powiedzieć, licznych wpadek - biegu, pocalunku, koszmarnej fryzury Anny itp. - lubię ten film. I to nie tylko za Ruperta, ale za kilka róznych scen, za muzykę, zdjecia itp. Nie wiem czemu, ale ja naprawdę lubię ten film i do niego mogę spokojnie wracać. I chciałabym zaznaczyć, ze film z '95 także lubię, a nawet cenię.

Zgadzam się z tobą i zawsze będe bronić ostatniej wersji.

Z drugiej strony to fajnie, że mamy w tym temacie rózne opinie i wrażenia.....bo przynajmiej możemy podyskutować :banan: :banan:

annmichelle - Pią 11 Kwi, 2008 13:56

Beti** napisał/a:

Z drugiej strony to fajnie, że mamy w tym temacie rózne opinie i wrażenia.....bo przynajmiej możemy podyskutować :banan: :banan:



Zawsze jest ciekawiej jak są różne opinie i wywiązuje się ciekawa dyskusja. :-)
Oczywiście jeśli są jakieś konkretne argumenty, a nie tylko "było beznadziejne", "było cudowne" :lol:
Cóż, ja tam nie widzę tych plusów w "Perswazjach" 2007. Za dużo rzeczy mnie tak raziło (o czym już pisałam powyżej).
Zdjęcia podczas sztormu - hm, może malownicze, ale jakoś nie widzę, żeby normalny człowiek chodził sobie spokojnie z kumplem w tę i z powrotem i prowadził pogawędkę, jak za chwilę fala może go zdmuchnąć, a przemoczeni byli od tego uroczego spacerku do suchej nitki. :twisted:

Obrończynie ;) tej wersji - ciekawe jestem jakie jeszcze plusy widzicie (o zachwytach urodą głównego bohatera, muzyką już wiem :) )? Chętnie poczytam. :-)

agne - Nie 13 Kwi, 2008 21:46

W całości do kitu może nie było. Można znaleźć kilka ładnych ujęć, ale upadek fatalny, pocałunek katastrofa i jeszcze ta ślina; zapomniałam o tych ciągle pół otwartych ustach. Kiedyś brane to było za oznakę niedorozwoju umysłowego. W założeniu to chyba miało być sexy?
http://www.youtube.com/watch?v=wx0cr2KtjmI

Darcy - Sob 19 Kwi, 2008 00:57

Szczerze? Po pierwszym razie (youtube niestety) zakochałam się w Rupercie. Zamówiłam DVD, przyszło świeże i pachnące prosto z Anglii, obejrzałam więc drugi i trzeci raz. I trochę mi przeszło.
Nadal uważam, że RPJ jest mocną stroną tej ekranizacji, ale nie wybaczę producentom usunięcia najbardziej emocjonującej sceny z oryginału Austen, czyli tej, w której Wentworth słuchając Anny, pisze do niej potajemnie list. I potwornie denerwują mnie dwie rzeczy w ostatnich minutach filmu - po pierwsze, bieganina Anny, która przypomina raczej Forresta Gumpa albo co najmniej Biegnij, Lola, biegnij niż romantyczną opowieść. I po drugie, ta ślina. Nie dało się tego wyciąć przy montażu?

Caitriona - Sob 19 Kwi, 2008 17:03

Darcy napisał/a:
bieganina Anny, która przypomina raczej Forresta Gumpa albo co najmniej Biegnij, Lola, biegnij niż romantyczną opowieść.


:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: dobrze powiedziane! To jest koszmarna scena... Zupełnie nietrafiona i beznadziejna.

nicol81 - Sob 19 Kwi, 2008 22:49

Darcy napisał/a:
Nadal uważam, że RPJ jest mocną stroną tej ekranizacji, ale nie wybaczę producentom usunięcia najbardziej emocjonującej sceny z oryginału Austen, czyli tej, w której Wentworth słuchając Anny, pisze do niej potajemnie list. I potwornie denerwują mnie dwie rzeczy w ostatnich minutach filmu - po pierwsze, bieganina Anny, która przypomina raczej Forresta Gumpa albo co najmniej Biegnij, Lola, biegnij niż romantyczną opowieść.

Z tym się zgadzam całkowicie. Ale ślina akurat mnie nie razi, mnie przeszkadza na końcu Fryderyk ten dom kupujący :bejsbol: Nie tylko mało realistyczne, ale i przesłanie mi się nie podoba.

dorcia29 - Nie 04 Maj, 2008 23:53

http://www.idvd.pl/sklepy/filmy/oferta/47826/ Może to już nie nowość...wszyscy wiedza ze sie pojawiły w Polsce,

Ja chętnie obejrzę!! ::banan:

dorcia29 - Nie 04 Maj, 2008 23:53

:cheerleader2:
Harry_the_Cat - Nie 04 Maj, 2008 23:55

Chyba nieźle się im to sprzedaje, skoro tak wszystko wydają...

Dzięki za niusa, o tym jeszcze chyba nie bylo.

Anonymous - Pon 05 Maj, 2008 00:03

jaki opis :thud:
Cytat:
Anne Eliot pochodzi z bardzo szanowanej, szlachetnej rodziny.


Cytat:
jej rodzice nie zgadzają się na ślub z niżej urodzonym kapitanem Wentworthem.

no zwłaszcza matka, objawia się jako duch i mówi nie rób tego :P

Caitriona - Pon 05 Maj, 2008 08:44

No proszę! Zastanawiałam się czy Perswazje też będą - i są :D Fajnie!
Anetam - Pon 05 Maj, 2008 16:10

Ja również bardzo się cieszę,że będę mogła mieć u siebie w domku oryginalną ekranizację mojej ulubionej powieści Jane Austen (ale na równi z Dumą of course :mrgreen: )
Caitriona - Wto 06 Maj, 2008 11:42

No i można już zamawiać Perswazje - w empiku chyba najtaniej: http://www.empik.com/perswazje,prod1050267,p
Darcy - Wto 06 Maj, 2008 14:44

Ja mam DVD sprowadzone z UK przez amazon. I żadnych dodatków. :bejsbol:
Harry_the_Cat - Wto 06 Maj, 2008 20:43

Ani Perswazje, ani NA, ani Mansfield nie mialo w UK dodatkow...
Darcy - Śro 07 Maj, 2008 11:27

Szkoda. Jakiś wywiad z Rupercikiem byłby mile widziany...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group