To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Nie DRAMAtyzujmy w końcu to dopiero 20 raz

BeeMeR - Pon 14 Mar, 2022 11:24

Cytat:
Chce mi się żyć po tej dramie, uwielbiam ten stan
och,zazdroszczę (po chrześcijańsku :wink: ), bo ja jestem w mojej dramie na etapie, gdy oglądanie boli, w ten dobry sposób ale jednak. Jakby mi drama wtdarła i poszarpała serce na maleńkie kawałeczki, a teraz je misternie skleja z powrotem (może i trochę wyolbrzymiam, ale pewnie wiecie o jaki stan chodzi). Jestem tuż za połową, myślę, ufam, właściwie nie mam wątpliwości, że poskleja i skończę w podobnym stanie ciepłego ukontentowania, że zło i perfudne oszustwo zawsze kiedyś wypełznie na jaw i jeszcze wszystko da się poukładać :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki: :trzyma_kciuki:
RaczejRozwazna - Pon 14 Mar, 2022 11:30

Och, rozumiem, miałam podobnie po zerwaniu Soo i Wooka w ML :wink: :przytul:

Naprawdę można przeżyć naprawdę fajne emocje dzięki tej dramowej przygodzie

Trzykrotko - na Wschodzie widzę Twoje napisy tylko do ośmiu odcinków Faith? Nie ma też wszystkich odcinków, jak się wydaje...

Loana - Pon 14 Mar, 2022 11:55

Też zazdraszczam bardzo tego stanu, bo chciałabym obejrzeć jakąś dramę w końcu i znowu mieć ten fajny "flow" po niej, ale niestety czasu mi brakuje :( Miałam teraz pierwszy wolny weekend i plany, że coś obejrzę, ale wygrała rodzina i dom - zapuszczony obrzydliwie -_- W sumie wczoraj wieczorem miałam pomysł, że coś włączę, ale na nic nie miałam humoru i tylko powtórzyłam sobie odcinek "Hwayugi" i jak to Trzykrotka chyba pisała - Małpa jest zawsze wspaniały :)
Może w przyszły weekend będę miała chwilę na oglądanie, na razie słońce wyszło i robię pranie, ścieranie kurzów, ogarnianie pokojów (musieliśmy zmienić starszej materac, jeszcze trzeba po tym ogarniać pokój).
Za to byłam w sobotę w kinie na tej transmisji koncertu BTS - i wiecie co? bardzo fajne to było! Podobało mi się :) Znałam chyba 4 piosenki BTS, więc większość była dla mnie nowa, ale one zwykle na jedno/może dwa kopyta są, więc do każdej można poskakać (nie skakałam, bo to jednak kino :P ). Stroje zmieniali co dwa utwory, niektóre były śliczne (kolekcja forest w pastelowych barwach najładniejsza), niektóre bardzo słabe (dresy :P ), ale dzięki temu, że kamery zmieniały się co chwilę, to wszystko można było wyraźnie obejrzeć. Przerywniki to były krótkie filmiki z nimi, czasami zabawne. Trochę mówili do publiczności, nie wiem co, ale zgaduję, że czasem żartowali, bo na sali były chyba jakieś osoby rozumiejące koreanski, bo się śmiały.
W ogóle salę miałam ciekawą, trochę ponad połowa miejsc była zajęta, przekrój wieku od dziewczynek na oko 7-8 lat z ojcami lub matkami, przez właśnie jakiś randomowych panów (rzucali się w oczy, bo większość "widzów" to były młode dziewczyny) do osób w moich wieku, a nawet starszą panią widziałam :P Ale to była druga sala w kinie, w pierwszej chyba mieli komplet miejsc, to otworzyli drugą dla chętnych, dość późno koleżanka kupowała bilety.
Koncert miał trwać trzy godziny, ale chyba go trochę skrócili, bo na koniec zaczął padać mocno deszcz, zabawnie wyglądało, jak wszystko co się dało okrywali folią. A że to jednak zima jeszcze, to te biedne fanki na stadionie musiały mocno marznąć. BTS na scenie byli mokrzy, ale raczej nie marzli, bo światła i ruch - na końcówce właśnie tylko porozmawiali do fanek i się pożegnali. Koleżanka pisała, że na swoich instagramach potem pisali, że mają nadzieję, że wszystkie fanki są zdrowe po tym koncercie. A ja siedziałam w kinie, sucho, przyjemnie, widoki lepsze niż jakbym siedziała na tym stadionie, bo co prawda były tam dwa telebimy, ale jednak to był ogromny stadion. Więc koncert wspominam super i będę na takie chodziła :)

Trzykrotka - Pon 14 Mar, 2022 13:44

RaczejRozwazna napisał/a:
Trzykrotko - na Wschodzie widzę Twoje napisy tylko do ośmiu odcinków Faith? Nie ma też wszystkich odcinków, jak się wydaje...

Sprawdzę to jak będę w domu, w razie braków uzupełnię :kwiatek:
Zapomniałam powiedzieć, że rzeczywiście przepięknym motywem z początku dramy był sen Choi Younga. Każdy kto choćby otarł się o stany depresyjne wie, że ucieka się od nich właśnie w sen, a dowódca na pewno był pogrążony w depresji, miał aż nadto powodów. Odmrażanie świata ze snu było przepiękne :serce2:
Mnie zawsze podobały się też sceny uprowadzenia doktorki. Pomijam jej wrzaski i histerię, ale czy to nie było piękne? Dzielny wojak w Gangnamie, nie speszony światem, który potem nazwie "niebem" idzie wprost na kongres medycyny estetycznej i zabiera kobietę, która majstrowała coś wirtualnie przy podobnych zacięciach, jakie miała królowa. Na pytanie "jaka jest ta rana" odpowiada mieczem i demonstracją :paddotylu: Odwrotu dokonuje zaslaniając się policyjną tarczą - wah! wah! :serce:
Tak, aktor który grał lekarza, bardzo w tamtym czasie popularny, doznał kontuzji oka na planie i trzeba było jego postać szybko - niestety - ubić.
Co do historyczności postaci z Cesarzowej Ki, to są one chyba mocno wątpliwe. O samej cesarzowej niewiele wiadomo. Zresztą to samo można powiedzieć o Faith - czy ona rzeczywiście miała brata? czy pochodziła w możnej i prominentnej rodziny, czy - jak w Cesarzowej - była skromną poddaną? Nie wiadomo.

Loana - Pon 14 Mar, 2022 17:23

Trzykrotka napisał/a:
Kill Me Heal Me i słynna Auditory Hallucination
https://www.youtube.com/w...channel=PTimur1

Z Goblina piosenkę z rapem znam, bo oglądałam. Ale ta mnie zaskoczyła - bo dramy nie oglądałam, a piosenkę mam na playliście - kiedyś gdzieś mi wpadła w ucho i sobie wrzuciłam. Naprawdę piękna piosenka i ten rap tam dobrze pasuje :P

RaczejRozwazna - Pon 14 Mar, 2022 18:22

Gdy zerknąć do hasła o Cesarzowej Ki na wikipedii to jednak pojawia się i arystokratyczna rodzina, i brat Gi Cheol (którego zresztą nasz historyczny mały król był zabił za knucie wobec siebie).

Posłuchałam sobie muzyki do "The Princess Man", wklejanych przez Admete - zwłaszcza ten liryczny, ostatni kawałek mnie zaczarował. :serce2:

Puściłam dziś siostrze trochę muzyki - jest zachwycona. Jeszcze trochę, a zacznie oglądać, a gdy jej się kilka tygodni temu przyznałam, że oglądam dramy, była zszokowana :lol:

Admete - Pon 14 Mar, 2022 18:49

Nic nie straci, tylko zyska ;)
RaczejRozwazna - Pon 14 Mar, 2022 19:05

Też tak uważam :mrgreen:

Swoją drogą muszę się chyba przełączyć na telewizor bo za dużo komputera. Jestem noga w sprawach technicznych ale to chyba jakiś kabelek muszę kupić... :mysle: Kiedyś próbowałam bezpośrednio z internetu ale nie działa.

Wyszukałam sobie dziś stare dyskusje na temat Faith tu na forum. Boszszsz jakie fazy tu odchodziły, żałuję, że wtedy nie dołączyłam! :lol: Ale może i lepiej bo nie wylazłabym z komputera :mrgreen:

Loana - Pon 14 Mar, 2022 19:23

O, a kiedy były te dyskusje? czasami lubię wracać do starych postów dziewczyn, korzystałam z tego trochę :)
RaczejRozwazna - Pon 14 Mar, 2022 20:20

Daaawno, 2012, 2013 rok. Pierwszy wątek dramowy zaczynał się dyskusją o Faith, dyskusją, którą zaczęła Agn wcześniej w wątku serialowym. Wygląda na to, że to była pierwsza zbiorowa faza dramowa tutaj :-D
Wyszukałam sobie po tytule :-)

EDIT: podglądnęłam pierwszy odcinek Faith z napisami Trzykrotki i chichram się znowu jak głupia :mrgreen: Natomiast wsłuchuję się w ten koreański i wyłapałam, że Doktorka zwraca się do kapitana per ajussi? Ale że "wujku"? :co_stracilam:

Drugi odcinek tłumaczyła Agn? jest podpisana.

Trzykrotka - Pon 14 Mar, 2022 23:44

Wrzuciłam całość odcinków Faith plus napisy - btw - część od trzech lat siedziała na pendrive i mało brakowało, a przepadłaby na zawsze :zalamka:
Tak, faza na dramy zaczęła się od Agn! Ona delikatnie napomknęła, kilka z nas temat podjęło - no i poszło i już dwudziestą odsłonę wątku mamy. Agn kupiła wypasione wydanie Faith z bardzo dobrymi napisami i zabrała się do ich tłumaczenia. Zrobiła 4 odcinki, a dalej już ja pociągnęłam do 13 póki co. 14 mam rozgrzebany, ale - jak obiecałam, tak ruszę dalej. W stosownym miejscu na Wschodzie jest już co trzeba :kwiatek:

Aragonte - Wto 15 Mar, 2022 00:44

RaczejRozwazna napisał/a:
Natomiast wsłuchuję się w ten koreański i wyłapałam, że Doktorka zwraca się do kapitana per ajussi? Ale że "wujku"? :co_stracilam:

Nie no, tak się mówi do dowolnego mężczyzny starszego nieco, na tyle starszego, żeby na oppę już się nie nadawał :-P A mówiła tak po to, żeby go wkurzyć, moim zdaniem.
Gorszy wydźwięk może mieć czasem ajumma - kojarzę focha, jakiego strzelała ta czy owa bohaterka, odpalając w odpowiedzi, że przecież nie jest stara i pomarszczona.

U mnie też dramy zaczęły się od Faith :-) Oglądałam to w ekspresowym tempie, aczkolwiek przewijając dłużyzny na pewnym etapie. Ale niektóre odcinki oglądałam z kolei po kilka razy, i to przyjemnością, a wątek wychodzenia z depresji przez głównego bohatera uznaję za bardzo udany i wzruszający. Bardzo lubiłam też króla i królową.

A to wydanie Faith to mamy obie z Agn :wink: Ja je sprowadzałam z eBaya. Okazało się nie całkiem wypasione i nie całkiem legalne, choć kupione w normalnym sklepie :roll: ale napisy faktycznie miało niezłe.

RaczejRozwazna - Wto 15 Mar, 2022 01:19

Oook dzięki za wyjaśnienie. :kwiatek: Wkurza mnie niezmiernie fakt, że nie łapię tych niuansów zwrotów personalnych koreańskiego. I cieszę się, że mogę skorzystać z porządnego wydania Faith. :-D
Pzeleciałam drugi odcinek - kapitan zwraca się do doktorki per Imja i w trzeciej osobie! :excited: Już się cieszę na nowe odczytanie tych dialogów między nimi!

Jeszcze na marginesie refleksji po Faith - głowni aktorzy pięknie grają oczyma. Tak ciepło im się do siebie oczy rozjaśniają. :serduszkate: W mojej absolutnie ukochanej scenie z 18 odcinka gdy ona wraca od niedoszłego męża, a kapitan się o tym dowiaduje i biegnie do niej, zapomniawszy o królu i całym świecie i tak wpatrują się w siebie tymi błyszczącymi oczyma to ja się już całkowicie rozmaślam. :serduszkate:

BeeMeR - Wto 15 Mar, 2022 07:22

Dla mnie pierwszą dramą i zarazem fusion segukiem był Legend - Four Gods
https://youtu.be/853sc-s2hHE
Myzyka jest z WBDS - lubię bardzo :serce:

Damduka, księcia miałyśmy nawet kiedyś na fazowym torcie :wink:

RaczejRozwazna - Wto 15 Mar, 2022 11:03

Jakie się wyróżnia rodzaje segukow - co to np. ten fusion seguk?

A byłybyście w stanie wymienić jakieś ze trzy swoje ulubione dramy historyczne - właśnie nie obiektywnie najlepsze, tylko takie, które zaangażowały Was emocjonalnie i ciepło o nich myślicie? Czy to już jest niemożliwe po tylu obejrzanych dramach?

BeeMeR - Wto 15 Mar, 2022 11:21

Fusion Seguk to miszanka dramy historycznej i czegoś jeszcze: magia, podróże w czasie itd.
Youth seguk to seguk młodzieżowy, lżejszy tematycznie i młodszy obsadą - 100 dniwy książę na przykład.

Tak na szybko: może rozwinę jutro jak już będę mieć internet:
The Princess Man- piękny romans i klasyka dramatu oraz zemsty :serce:

Jumong - dojrzewanie do władzy i jej sprawowanie, seguk "męski", świetne walki, muzyka i plenery. Romans subtelny, na drugim planie. Opisywałam kiedyś ze spamem fotkowym, moze da się odnaleźć, acz nie wiem czy fotki przetrwały. 80 odcinków.

Klejnot- genialna w moim odczuciu drama, bardzo kobiecy seguk w tym dobrym rozumieniu, żadnych mieczowych i walk, dużo intryg, gotowania i medycyny, food porn doskonaĺy :wink: romans bardzo subtelny, piękny, stały. 50 odcinków. Chyba też wrzucałam fotki.

We wszystkich tych postaci historyczne mieszają się z fikcyjnymi. Żadnego fusion ani youth :-P
Ale to może dorzucę jutro. :wink:

Admete - Wto 15 Mar, 2022 11:37

Klejnot w pałacu, Six Flying Dragons, The Nokdu Flower.
RaczejRozwazna - Wto 15 Mar, 2022 11:46

O, to ja się wyspecjalizowałam na razie w tym fusion seguku - chyba dobry wybór jak na początek. :wink: Dorzuć Beemerku, dorzuć. :kwiatek:

Wymieniacie te z dużo liczbą odcinków... :cry2: Ale do smoków i klejnotu zrobię kiedyś podejście - zbyt często się przewijają w Waszych polecankach. The princess Man mam na liście - zwłaszcza po wysłuchanej muzyce - ale na razie żadnych wielkich dramatów.

Swoją drogą fascynuje mnie jak Korea poprzez dramy potrafi sprzedawać swoją historię.

Loana - Wto 15 Mar, 2022 11:56

RaczejRozwazna napisał/a:
A byłybyście w stanie wymienić jakieś ze trzy swoje ulubione dramy historyczne - właśnie nie obiektywnie najlepsze, tylko takie, które zaangażowały Was emocjonalnie i ciepło o nich myślicie? Czy to już jest niemożliwe po tylu obejrzanych dramach?

Ja jestem świeża w temacie, więc mogę powiedzieć, jakie dramy dały mi dużo emocji i do nich czasami wracam :P
I był to mój pierwszy saeguk "100 Days My Prince" (jeśli dobrze widzę, to youth saeguk), "The King's Affection" (to chyba fusion saeguk) i "Mr Queen" (bardzo fushion saeguk, w sumie nie spodziewałam się, że tak mi się spodoba i że będę tyle razy do niego wracała). Może bym jeszcze wymieniła - pod względem emocji, jakie wywołał - SSSK (Sungkyunkwan Scandal), ale nie za bardzo do niego wracam, bo mało mam tam "ulubionych" scen - nawet gorzej, nie obejrzałam ostatnich dwóch odcinków (doczytałam), bo mnie już zmęczyło. Nie przepadam za romansem w tej dramie, Park Min Young zagrała świetnie i ją mogłabym oglądać, ale to skrzywione drewno z drugiej strony mi nie podeszło. Żałuję, że nie sparowali jej z tym młodym gniewnym, wizualnie mi nie podchodzi aż tak, ale za to ładniej gra. No i Wachlarz był świetny! Polubiłam trochę w tej dramie też jednego z nauczycieli, tak dla odmiany :P - ale zapamiętał mi się bardziej niż główne drewno.

BeeMeR - Wto 15 Mar, 2022 11:57

Cytat:
fascynuje mnie jak Korea poprzez dramy potrafi sprzedawać swoją historię.
o tak, mnie też :high5:

Zaczynając Jumonga albo Klejnot nie sądziłam, że obejrzę całoś :wink:
Samo się obejrzało :mrgreen: Klejnot jednym ciągiem, w Jumongu zrobiłam ze dwa/trzy oddechy na inne dramy, ale wróciłam. I dobrze, bo w moim odczuciu drama trzymala poziom a zakończenie było doskobałe, słodko-gorzkie.
Klejnot też ma doskonale zakończenie, dokładnie takie, jakie powinien :serce:
Smoki i Nokdu Flower to bardzo dobre dramy, ale poważniejsze.

BeeMeR - Wto 15 Mar, 2022 11:59

No i wszystko jasne, Loana lubi młodzieżowe, RR fusion, a ja wszystkie, z tym, że najbardziej mi siadają na sercu i pamięci te bardziej serio.
RaczejRozwazna - Wto 15 Mar, 2022 12:01

Mr Queen jest rzeczywiście zabawne - przeleciałam na szybkim podglądzie. To jednak nie do końca moja bajka ;) Natomiast gdyby księcia podmienić to 100 days my prince rzeczywiście podobałoby mi się. Ale nie tak jak Faith (i nie jak Arang czy nawet ML).
Swoją drogą przy powtórnym oglądaniu (a raczej przeglądaniu) Faith widzę, ile tam niedorzeczności :lol: I nadal mi to nie przeszkadza :mrgreen: No i muzyka robi według mnie za połowę sukcesu tej dramy. Właśnie sobie uświadomiłam, że najpiękniejszym fragmentem z mojej lirycznej playlisty segukowej, znalezionej gdzieś na yt, jest właśnie motyw z Faith. Zachwyciłam się nim jeszcze przed obejrzeniem dramy.

Myślę, że też polubiłabym dramy bardziej na serio - moim ukochanym historycznym filmem skośnym jest Hua Mulan :serce: - po prostu jeszcze nie oglądałam bo szukam ostatnio rozrywki. Chociaż rzeczywiście mieszanki typu podróże w czasie i inne takie bardzo lubię :)

I jeszcze wrzucam muzyczne kawałki z Mulan - w pierwszym warto przeczekać półtora minuty wolnego rozwoju. Chwilami taki chiński LOTR trochę :wink:

https://www.youtube.com/w...24QitRu&index=2

i bardziej lirycznie

https://www.youtube.com/w...4QitRu&index=20

i absolutnie cudowna, "surowa" wariacja na temat:

https://www.youtube.com/w...24QitRu&index=7

Dobra, muszę powoli wracać do pracy i rzeczywistości choć dobrze mi w tym świecie. Jako miejsce ucieczki od problemów codziennych - wojny, covida, troski o rodziców i jeszcze innych - było wymarzone. Przez ostatnie prawie trzy tygodnie spędziłam w nim zdecydowaną większość mojego czasu wolnego.

BeeMeR - Wto 15 Mar, 2022 13:34

RaczejRozwazna napisał/a:
przy powtórnym oglądaniu (a raczej przeglądaniu) Faith widzę, ile tam niedorzeczności I nadal mi to nie przeszkadza
i tak trzymaj w przypadku dram, zwłaszcza jeśli jest tam magia itp :kwiatek: :mrgreen:

Mnie Mr Queen nie chwycił, ale cóż, ja mam dużo innych dram, które cieszą tylko mnie :mrgreen:
Mój lakorn już wyszedł na prostą (ale dawno mnie tak nic nie przeczołgało emocjonalnie :paddotylu: ) i mam jeszcze kilka odcinków grzania się w jego cieple i obserwowania jak przyczajony ciągle gdzieś w tle romans powoli (rzekłabym nawet: niezwykle powoli ale bardzo równomiernie i pięknie) rozkwita i dojrzewa do fazy głównej :serduszkate:

Hua Mulan ogromnie mi się podobało :serce:

Nie pamiętam czy w linkowanych przez Admete instrumentalnych utworach z TPM było Irreversible - to jeden z moich ulubionych :serce:
https://youtu.be/PWrfQkKcluA

Trzykrotka - Wto 15 Mar, 2022 14:09

Ja z seguków chyba najbardziej lubię fusion, albo te lekko mrużące oko do widza, jak Rookie Historian choćby. Arang - chyba mój najulubieńszy, Faith :serce: Te bardziej serio, w których postaci historyczne mieszają się z fikcyjnymi są z reguły okropnie bolesne. Podoba mi się, ale tak boli, że nie wracam nigdy: My Country choćby, czy Mr Sunshine. Wybiórczo uwielbiam The Moon That Embraces The Sun, ale tylko wybiórczo, bo wybór niemrawej mumii do głównej roli żeńskiej był tragiczną pomyłką. O, wspomniany przez Loanę SKKScandall uwielbiam. Taka obsada nie zdarza się często, już im tego niewydarzonego jednego aktora daruję. Moon Lovers - och, jak ja lubiłabym tę dramę, gdyby nie załamanie scenariuszowe w połowie i straszna ilość angstu.

Chyba seguki najbardziej lubię na szybko, w filmach: The King's Taylor. The Frozen Flower. Untold Scandall.

RaczejRozwazna - Wto 15 Mar, 2022 15:40

Oho, podobają mi się dokładnie te same dramy, Trzykrotko :-D Muszę zatem prześledzić jeszcze raz Twoją listę innych dram, i wyłowić zwłaszcza te, które opatrzyłaś serduszkiem :lol:

I filmy też sobaczę.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group