To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty

Aragonte - Pią 17 Sie, 2018 21:52

Hwajung nie znam. Ten aktor gral za to podwojna, a czasem nawet poczworna role w Robotinku i to mnie zachecilo, zeby choc ugryzc Serek.
BeeMeR - Pią 17 Sie, 2018 22:10

Hwajung było nieszczególne to i aktor nie zachwycał :P Tam nawet CSW nie zachwycał :P
Tj. początek był niezły ale potem księżniczka dorosła i grała ją okropna jednominowa aktorka :roll:

Admete - Sob 18 Sie, 2018 09:49

Mam pół odcinka 7 przetłumaczone. Na razie wybywam. Może wieczorem uda mi się jeszcze zrobić z 5, 10 minut. Chciałąbym dokończyć go do niedzieli wieczorem.
BeeMeR - Sob 18 Sie, 2018 10:28

Jestem po 4 odc. AM 94 - póki co jestem wciągnięta w grę i to bardziej niż się spodziewałam. AM88 to nie jest i nie będzie ale oglądam chętnie. Oczywiście są motywy "och jak mi się chce sikać na autostradzie a nigdzie nie widzę zjazdu a potem wszystkie kibelki pozajmowane" :zalamka: no ale jest też nostalgiczne wspominanie wcześnie zmarłego syna, tulenie żyjącej córeczki, usynowienie Trasha niezależnie od jego wad i niedoskonałości (picie skisłego mleka, wycieranie się chodnikiem łazienkowym i ogólne niechlujstwo :confused3: ) plus podobna opieka nad wszystkimi mieszkańcami pensjonatu - żeby zjedli, odnaleźli się w wielkim Seulu po przyjeździe z Kozich Wólek, utrzymywali dobre relacje z rodzinami - szczególnie matkami. To mi się najbardziej podoba w tej dramie :serce: .


Tu panowie poszli na podryw :lol:


Była też scena prysznicowa - zakończona wizytacją w łazience osób trzecich w tym pany :rotfl:


Bardzo mi się spodobała wodoodporna czapka policyjna :mrgreen:


Jeśli idzie o pannę i Trasha - nie jest to najważniejsza część dramy (imho) acz niewątpliwie najbardziej komentowana ;) ich relacja jest bratersko-siostrzana, szorstka, krzykliwa, pełna kuksańców i wzajemnych poleceń ale z dużą dozą czułości i wsparcia - właściwie zaczynam się zastanawiać czy głównym zarzutem widzów nie jest fakt, że Trash nie jest pięknisiem-czarusiem-milusiem, bo urodny to on szczególnie jest (żeby nie powiedzieć, że jest brzydki), zwłaszcza tej fryzurce, ale okropny jakiś tez nie :mysle: Może jeszcze za mało obejrzałam, ale na razie nie widzę nic złego w tym, że on ją traktuje jak małą siostrzyczkę, nieco upierdliwą ale wyraźnie lubianą, nie budzi to w każdym razie reakcji odrzutu jak np. dupkowate zachowania milion pierwszego czebola z milion pierwszego rom-komu.


Nie ma tu miejsca dla Chillbonga - ale będzie się pewnie starał ;)


choć przyznaję, drama nieraz na koniec odcinka stawia pytanie - ach któryż z tej piątki został moim mężem - przy czym dwóch panów biegających po klubach i na randki można od razu skreślić, a jeden chyba jest nieco za miękki ;) więc zostaje Chillbong i Trash. Chętnie sobie (do pewnego momentu) poczytam bieżące knowania i rozkminy widzów wraz z szalonymi teoriami kolorów, kół olimpijskich itp. :mrgreen:

Aragonte - Sob 18 Sie, 2018 10:48

BeeM - zagadka mezowska jest zadna, serio serio :wink: Trasha sie nie czepiam jako postaci - odrzucaja mnie jednak nawyki, ktore wymienilas, przy skislym mleku mialam tak :obrzydzenie: Wolalabym w sumie, zeby zagadka jakas byla, bo w przeciwienstwie do Admete czasem lubie sie pobawic w takie rozkminy.
Trash poza tym nie musial sie specjalnie starac o panne, jej towarzystwo mial na co dzien - no to sie nie staral i np. olewal towarzystwo przyjaciolz pensjonatu i Najung, zeby pograc z kumplami w bilard w sylwestrowy wieczor, a Chilbong w ten sam wieczor tlukl sie autobusem bodajze 5 godzin w jedna strone, zeby spedzic z panna mieco czasu. Jasne, ze w zyciu zdarza sie raczej ten pierwszy przypadek :-P ale w dramie milo sie patrzy na jakies romantyczne zagrywki. Chilbong nie mial szans, ale bylo troche szkoda tego, jak potraktowano jego postac - prawie wylecial z dramy, jak pamietam. A bylo mi go szkoda, bo byl w sumie mocno samotnym chlopakiem. Poniewaz zwiazek Trasha i Najung byl dla mnie jasny od poczatku i nie spodziewalam sie zadnych niespodzianek, to przeskikalam sobie te odcinki, w ktorych zaczelam sie nudzic.

BeeMeR - Sob 18 Sie, 2018 12:48

Aragonte napisał/a:
zagadka mezowska jest zadna, serio serio
w rzeczy samej :lol:
mam wrażenie, że autorka liczyła na inteligencję widzów w sensie by umieli odczytać najprostsze przesłanki, ale przecież łatwiej jest oczekiwać cudów-wianków i wyjścia z pierwszej miłości - a tymczasem tu właściwe jest nie "pierwsze kotki za płotki" tylko "stara miłość nie rdzewieje" ;)
No cóż, w przypadku AM88 widzowie byli w dużej mierze podobnie niedomyślni i podobnie czekali do końca na zmianę w uczuciach panny która nie nastąpiła :P

Aragonte napisał/a:
odrzucaja mnie jednak nawyki, ktore wymienilas, przy skislym mleku mialam tak
Mnie nawet bardziej aohydziło wycieranie dywanikiem :obrzydzenie: Może dlatego, że o mleku wiedziałam i byłam przygotowana psychicznie (sama przy skisłym mleku mam odruch wymiotny :obrzydzenie: ). Czekałam też na jakieś wredne zagrywki wobec panny (jak np. BoRa była wredna dla DeokSun) - bo tyle o tym słyszałam, jako kontrast dla "miłego Chillbonga" - ale póki co się nie doczekałam niczego ponad braterskie szturchańce, potyczki słowne itp. Pewnie że ją nieco olewa na co dzień, zakuwając na studia plus interesując się rówieśnikami (zwłaszcza pannami ;) ) ale gdy trzeba to ją przytuli, odzieje i "ojoja".
(Znacie ojojanie? Jeśli nie to odsyłam tu: http://lisiesprawy.pl/komiks/ojojanie/ )

Aragonte - Sob 18 Sie, 2018 15:18

Ja na to skisle mleko nie bylam przygotowana :obrzydzenie: i Trash w ciagu sekundy przestal dla mnie istniec jako bohater romansu :-P Ale skoro panny to nie odstrecza, to jej sprawa. Mnie to bohatera obrzydzilo nieco :roll: Ale zachowywal sie ok, ja tam nie kojarze zadnych strasznych wyskokow. Chyba ze je niechcacy przewinelam :wink:
Dla mnie w AM94 bylo ciekawsze tlo niz romans, bo on okazal sie przewidywalny do bolu i nudny :-P

Alicja - Sob 18 Sie, 2018 16:02

Wybrałam Master's Sun. Muszę sprawdzić czy lubię fantasy w wersji koreańskiej. Jednocześnie będę oglądała Life, Secret forest ( mam nadzieję, bo się na niego napaliłam jak nastolatka) i Master's Sun. Każdy o innej tematyce, żeby cierpienie całego świata nie spadło mi na głowę. Wczoraj obejrzałam 1 odc. What's wrong with Secretary Kim i sama nie :mysle: wiem Ktoś coś na ten temat?
Aragonte - Sob 18 Sie, 2018 16:22

Trzykrotka ogladala Sekretarke.
Alicjo, a widzialas Arang? To jest bardzo przyjemne fantasy.

Alicja - Sob 18 Sie, 2018 16:55

Nie ogladałam
Admete - Sob 18 Sie, 2018 17:43

Oby ci się SF spodobało. Moja ulubiona drama.
BeeMeR - Sob 18 Sie, 2018 18:35

Aragonte napisał/a:
Dla mnie w AM94 bylo ciekawsze tlo niz romans
też to powtarzam ;) zobaczymy jak daleko pociągnę ;)
A jeśli idzie o romans - w sumie w JI było podobnie - co z tego, że Drugi był taki miły i ładny, skoro panna chciała innego? :P Przynajmniej takie skojarzenie miałam ostatnio ;)
W to mleko w sumie nie uwierzyłam i tego się trzymam ;) - nie da się przeoczyć skisłego fetoru i smaku :obrzydzenie:

Alicjo - ja się dobrze bawiłam oglądając Mastera i jego Słonko, to drama odpoczynkowa, myślenie można w dużej mierze wyłączyć ;)
Arang & Magistrate polecam - piękna jest :serce:

Aragonte - Sob 18 Sie, 2018 18:51

A ja uwierzylam w to skisle mleko - Trash cos tam mowil beztrosko, ze zauwazyl jakies skrzepy, ale sie tym nie przejal :obrzydzenie:
Romans w JI sledzilam z zaciekawieniem - Hwa Shin byl dla mnie ciekawszym bohaterem od Trasha :wink:

Mam dola (powod w Narzekalni), nawet zadnej nowej dramy nie chce mi sie wlaczac, zeby sie zle nie skojarzyla :roll: No to zapuscilam siodmy odcinek AM 94, dotrzymam towarzystwa BeeMeR.

Edit: ale malo co obejrzalam, rodzina mnie zaczepia.

Agn - Sob 18 Sie, 2018 20:55

BeeMeR napisał/a:
Hwajung było nieszczególne to i aktor nie zachwycał Tam nawet CSW nie zachwycał
Tj. początek był niezły ale potem księżniczka dorosła i grała ją okropna jednominowa aktorka

Mnie Hwajung na początku zachwycało - miało świetnie obsadzone role dziecięce (nie wierzę, że to piszę, ale zachwycały mnie dzieciowe odcinki! głównego chłopca potem podziwiałam jako młodą wersję Yi Bang Ji w SFD - bardzo dobry był), CSW zachęcał, tylko że... potem dzieci dorosły. I główna para drewnem stała. Drugi był w porządku. No i za dużo polityki się zrobiło, zabijając wątki przygodowe. 40 odcinków obejrzałam, ostatnich 10 już nie. Zresztą tam po odejściu Gwanghee nastał król, którego serdecznie nie cierpiałam - głośno gardłował, że poprzednik ma się wynosić i on będzie lepszy, a potem się okazało, że przysiad na tronie to nie taka prosta sprawa, a poza tym był bucem.
Aragonte napisał/a:
Trzykrotka ogladala Sekretarke.

Oglądała, a ja w sumie nie wiem, czy jej się podobała czy jednak nie, bo raz wyrzekała, że knocą, a raz, że nie można się oderwać od ekranu.
Chyba że mylę dramy...?
BeeMeR napisał/a:
Arang & Magistrate polecam - piękna jest

Tak! Tak! *Agn skanduje i wywija pomponami* Alicjo, obejrzyj Arang and the Magistrate!!! :cheerleader2: :cheerleader2: :cheerleader2:
Seguk w wersji nastrojowej baśni z duchami, szamanami i grą bogów (w baduka). Boska. Oglądałam ileśtam razy - bardzo polecam.
No i zapoznasz się z ważnym artefaktem - bojowym wachlarzem. Bardzo użyteczne narzędzie, a w odpowiednich rękach (i poprzedzony zacnym wykopem) sprawia oczom wielką radość. :serduszkate:

Wrzucam Słonko na wschód. Także tego... Alicjo... w razie Niemca będziesz miała dostęp, ekhm, ekhm, coco jumbo, ekhm, ekhm...

Agn - Sob 18 Sie, 2018 21:09

Czekajcie, wspomniała się (sama oczywiście) jedna z moich ukochanych dram.
Czuję, że ja muszę jakoś to odpowiednio zareklamować...

To Arang - dusza, która nie poszła w zaświaty.


A to sędzia. W służbowym stroju. :serduszkate:


Rzecz jasna będą też inni bohaterowie, o, choćby i Grim Reaper...


Arang dostaje od Nefrytowego Cesarza (bóstwo) 3 księżyce na ustalenie, dlaczego nie żyje.
Duchy, szamani, humor, romans, bijatyki... No i bogowie - Nefrytowy Cesarz i Yama, król piekieł, którzy ciągle grają w baduka o ludzkie dusze.
Super sprawa. :serce:

Aragonte - Sob 18 Sie, 2018 21:26

Jakby co, to do Arang sa moje napisy do pierwszych trzech odcinkow. A do pozostalych juz innego autorstwa, nie wiem czyjego.
Ale mam wrazenie, ze teraz zrobilabym je lepiej :mysle:
Na razie wrocilam do tlumaczenia Chiefa Kima i probuje nie myslec o tym, ze zycie mi skrzeczy :?

BeeMeR - Sob 18 Sie, 2018 21:34

Aragonte napisał/a:
Hwa Shin byl dla mnie ciekawszym bohaterem od Trasha
Och, niewątpliwie :lol:
Zęba bardzo współczuję :przytul:

Oj, bojowy wachlarz jest piękny i skuteczny :serce:

Agn - Sob 18 Sie, 2018 21:37

Aż sobie chyba zaraz włączę którąś scenę... :serduszkate:
Aragonte - Sob 18 Sie, 2018 21:45

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Hwa Shin byl dla mnie ciekawszym bohaterem od Trasha
Och, niewątpliwie :lol:
Zęba bardzo współczuję :przytul:

:cry2: :cry2: :cry2:
Znieczulam sie piwem i probuje o tym nie myslec, ale latwe to nie jest :?

Aragonte - Sob 18 Sie, 2018 22:29

Juz wiem, z czym mi sie kojarzy zwiazek glownej pary z Serka - z "Portretem damy" Henry'ego Jamesa. Tylko ze tam jest pokazany - bez lukru - dalszy etap.
Agn - Sob 18 Sie, 2018 22:31

A ja z ciekawości sprawdziłam, ile lat ma aktorka ze Słoneczka - myślałam, że to jakaś siksa, a tu proszę - 28 wiosen.
Dobra, oglądam. :)

Trzykrotka - Sob 18 Sie, 2018 22:46

Och, Arang :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate: Arang to absolutny cud wśród wszelkich segukowych baśni. Duchy, ponurzy kosiarze, bogowie grający w baduka w niebiosach, niebiańskie kozy, niewydarzone szamanki, trójka wioskowych głupków, potworne zagadki i słodyczy cała masa. I ach, nasz Sędzia z bojowym wachlarzem. I prześliczna, zadziorna Arang :serce2: To koniecznie, ale to koniecznie zobacz :kwiatek:
Natomiast What's Wrong With Secretary Kim jest dramą super słodką, super ładniutka i super o niczym. Jeśli masz ochotę popatrzeć na dwójkę atrakcyjnych aktorów, jak się fantastycznie całują, to obejrzyj, ale więcej się nie spodziewaj. Poza tym jedno i drugie zagrało już w o niebo lepszych dramach, lepiej ich tam popodziwiać.

BeeMeR - Sob 18 Sie, 2018 22:51

Jestem w 5 odc. AM94 i jak piękny był wstęp tj. jedzenie poprzysyłane przez matki lokatorów :slina: tak teraz jak mogę przewijam wątek rozstroju żołądka u wszystkich po kolei lub razem :zalamka:


podszkoliłam się w podziale administracyjnym (prowincje, dystrykty, powiaty, miasta/wioski ;) ) i lokalizacji prowincji z których przybyli studenci:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Podzia%C5%82_administracyjny_Korei_Po%C5%82udniowej

Trash miał niemal romantyczne zagranie - oddanie pannie swetra i zegarka na czas meczu podczas gdy czirliderki niemal skamlały o to ;) - no i okazał klatę młodemu ;) a inni plecy w kąpieli ;)


Śledztwo czyje jedzenie zawiniło było interesujące :lol: dziś jemy lekkostrawnie ;)


albo i nie ;)

Trzykrotka - Sob 18 Sie, 2018 22:54

A ja wzięłam się do dzieła i dokończyłam Robotinka.
No tak, chcieli ewidentnie wszystkich uszczęśliwić, stąd ten nieco dziwny happy end. Ale nie będę się czepiać, bo jednak wolałabym nie zostawać z obrazem chorej ze smutku So Bong słuchajacej bez końca głosu Namshinka odtwarzanego przez małego robotka.
Tę jedną śmierć, która się wydarzyła można było przewidzieć, bo ta postać nie miała od pewnego momentu żywcem nic do roboty, poza zawodzeniem i robieniem smutnej miny. Trochę dużo było sensacji i ratowania w ostatniej chwili, oraz tego, co dla tej dramy było charakterystyczne, czyli posuwania akcji w ten sposób, że co chwilę ktoś coś podsłuchiwał.
Zadowolonam, ale chyba najbardziej podobały mi się urodziny Namshinka i wypad z "teściem" do łaźni, jak na prawdziwego omc narzeczonego córki przystało.


Edit: to ja już nie wiem, czy wezmę na warsztat AM 1994 :confused3: Po dłubaniu w nosie przez GoArę, które mnie odstraszyło przy pierwszej próbie, teraz jest zbiorowy rozstrój żołądka :paddotylu: Olaboga....


Aragonte napisał/a:
Juz wiem, z czym mi sie kojarzy zwiazek glownej pary z Serka - z "Portretem damy" Henry'ego Jamesa. Tylko ze tam jest pokazany - bez lukru - dalszy etap.

Aragone, to chyba nie szło mimo wszystko aż tak strasznie, jak w Portrecie damy :kwiatek: W Portrecie facet zbliżał się do kobiety od razu ze złym zamiarem przejęcia jej majątku. Jej dobro dla niego nie istniało. To był naprawdę człowiek zły do samego rdzenia, zwyrodniały, okrutny, ohydny. Jung imho daleko było do tego. W stosunku do Seol był niemiły i obojętny, kiedy ona była mu obojętna. Sądzę, że nawet posłanie za nią stalkera było nie do końca świadome - mam na myśli, że Jung nie wiedział wtedy do jakiego stopnia tamten chłopak jest zwichrowany i niebezpieczny. Zbliżył się do niej z autentycznej potrzeby bliskości, z samotności i przekonania (błędnego), że są tacy sami. Nigdy nie chciał dla niej niczego złego. Ja wiem, że to słaba pociecha, ale jakaś jednak.

Agn - Sob 18 Sie, 2018 23:10

Trzykrotka napisał/a:
I ach, nasz Sędzia z bojowym wachlarzem.

Satto... *maślane oczy*

Wrażenia z AM94 są hmm... mało zachęcające. Obawiam się, że nim się za to wezmę (któreś AM jeszcze próbowałam tknąć, to z Go Arą właśnie - motyw die-hard-fan mnie dobijał - ludzie zachowują się jak idioci), po prostu pogrzeję się w ciepełku AM88 (przewijając Borę).
Ale to za chwil parę, bo na razie Słoneczko, a jeszcze narobiłam sobie smaka na Arang...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group