Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7
BeeMeR - Pon 21 Wrz, 2015 07:40
Mnie bliżej do wyboru aktora niż postaci, bo prędzej wybiorę film z kimś kogo lubię/podoba mi się aktorsko bądź wizualnie i osłodzi mi niedostatki scenariusza (tudzież nawet przewinę innych ) ) niż świetnie pomyślany projekt z drewienkiem w roli głównej Chyba że mi owo drewienko nie przeszkadza.
Ale najbardziej to lubię dwa w jednym, pożywkę dla oczu, serca i rozumu
| Agn napisał/a: | | A już umyśliwałam pisać, jak tam tłumaczenie i czy w razie Niemca nie przejąć | Nie, to mea culpa, u mnie zaległo na dobre kilka dni bo miałam okres nie dramowy (żywcem czasu brak) i dopiero wczoraj skończyłam.
A ten tradycyjny koreański zaśpiew nie jest taki zły - trochę mi przypomina operę chińską, pewnie korzenie ma podobne acz jest też wyraźnie inny - nie byłabym w stanie słuchać tego godzinami, ale kawałek - czemu nie.
Admete - Pon 21 Wrz, 2015 07:44
| BeeMeR napisał/a: | | osłodzi mi niedostatki scenariusza niż świetnie pomyślany projekt z drewienkiem w roli głównej |
Jeśli jest tylko jedno drewienko, a reszta dobra, to obejrzę. Nic na to nie poradzę. Jeśli całość mi się nie podoba, to nie oglądam. Jeśli scenariusz jest dobry, to na pewno nie wszyscy aktorzy są fatalni. Nigdy tak nie ma. Zresztą czasem chodzi o tematykę, czasem o nastrój, czasem o akcję. Zależy od momentu życiowego. Różnie to bywa. Każdy ma inaczej.
BeeMeR - Pon 21 Wrz, 2015 08:26
| Admete napisał/a: | | Różnie to bywa. Każdy ma inaczej. | W sumie dawno już to ustaliłyśmy - jak i to, że każda się wypowiada za siebie, nie za ogół
Admete - Pon 21 Wrz, 2015 10:41
Mnie nadal wszytko lekko nudzi, łącznie z samym życiem, więc i z oglądaniem/czytaniem u mnie różnie. Raz tak, raz siak. Zależy czy mi nastrój całkiem siada, czy tylko trochę.
Trzykrotka - Pon 21 Wrz, 2015 11:04
| Admete napisał/a: | | Mnie nadal wszytko lekko nudzi, łącznie z samym życiem |
Tak mi się od dawna wydawało
Muszę powiedzieć, że She Was Beautiful mnie nie nudzi, ani męczy, ale póki co też nie zachwyca. Oczywiście po 2 odcinku wiele dram mnie nie zachwycało, ale to jeszcze etap, w którym daję im szansę na rozpędzenie się. Ogląda się to bardzo przyjemnie, ale drugi odcinek wyraźnie zjechał w typowe schematy koreańskiej rom-kom. Bohater- arogancki czebol, bohaterka - biedna, dobra, szalona, dziecięca miłość, pomyłki co do tego, kto jest kim itd. Postać Siwona na razie nie jest żadnym second lead, tylko zwyczajnie - firmowym uroczym freakiem, a bohaterka zachowuje się nieracjonalnie. Ale mimo wszystko - wszyscy dają się bardzo lubić i fabuła ma potencjał. Ja i tak niewiele więcej oczekiwałam, a samo patrzenie na Siwona daje mi taką radość, że oglądać będę bez przykrości.
Postanowiłam zakończyć przygodę z Heart to Heart na 11 odcinku. Wszystko jest fajnie z tą dramą, ale jakoś od początku nie weszłam w jej klimat i oglądanie idzie mi jak po grudzie. Resztę - czyli streszczenia 12-16 doczytałam na dramabeans i wystarczy mi. Tego miłego i przystojnego pana, który gra tam detektywa Janga obejrzę sobie w Cruel City - i będzie dobrze.
Napiszę kilka słów o dramie, jak będę miała więcej czasu
Admete - Pon 21 Wrz, 2015 12:55
| Trzykrotka napisał/a: | | Tak mi się od dawna wydawało |
Zawsze jakby nie było jest tak samo, ewentualnie gorzej - i tak do śmierci
BeeMeR - Pon 21 Wrz, 2015 20:45
Duszka 3
Pierwsze dwa cliffhangery bardzo mi się podobały: przemiana Myszki w Duszkę, oraz odkrycie Duszki kim jest - oby tak dalej.
Myszkę to ja pamiętam z "A Werewolf Boy" (podobnie jak Pasikonika) - i ogromnie się poprawiła aktorsko - albo tam do mnie aż tak nie przemawiała, bo pannica miała muchy w nosie do czasu "tresury" Wilczka (Song Joong Ki), który też skradł film cały
Tu Myszka jest swobodna i naturalna, czy ma duszyczkę za skórą czy nie - tj. jak nie ma toi swobodna nie jest, tylko stremowana
Duszka pięknie próbowała zaopiekować się tatą, co oczywiście brat zrozumiał opacznie. Bratu się należy kop w tyłek. Szefowi właściwie też. Ładnie jednak rozwiązano konflikt szef-kierownik i powrót do pracy. Nie rozumiem tylko czemu zamiecione zostało pod dywan przywłaszczenie sobie kilku firmowych drobiazgów przez Myszkę - i być może chłopaki dalej myślą, że to kierownik zwinął wraz z kawiorem. Mam wrażenie że najmniej rozpisaną postacią jest Cordon - lubię go bardziej d;la zasady niż żeby dał się poznać i wykazał jakieś konkretne cechy charakteru - ale może potem się ta postać rozwinie jakoś
Mamuśka z szamanką są urocze
Odnośnie policjanta już mam krwawe myśli, mam nadzieję że się mylę odnośnie tego "jak", bo podejrzewam, że odnośnie "co" to nie. To oczywiście dywagacje retoryczne- drama mi odpowie
Trzykrotka - Pon 21 Wrz, 2015 23:07
| BeeMeR napisał/a: | Duszka 3
Tu Myszka jest swobodna i naturalna, czy ma duszyczkę za skórą czy nie - tj. jak nie ma to i swobodna nie jest, tylko stremowana |
Mnie się bardzo aktorsko panna Park podobała. Różnicowała ładnie postać, a aygoo miała po prostu popisowe
| BeeMeR napisał/a: | | Nie rozumiem tylko czemu zamiecione zostało pod dywan przywłaszczenie sobie kilku firmowych drobiazgów przez Myszkę - i być może chłopaki dalej myślą, że to kierownik zwinął wraz z kawiorem. |
Mogą sobie myśleć, bo sous chef znany im jest jak zły szeląg z takich akcji; jedna więcej, jedna mniej już mu w ich oczach nie zaszkodzi. Natomiast co do Myszki - podejrzewam że chef uznał, że sam opeer wystarczy, bo wartość napoczętych produktów i rękawic od sponsora nie warta była afery. A Myszka zadekalrowała, że odda z pensji.
Inna rzecz, że pokory pannie Soon Ae brakowało, w przeciwieństwie do panny Bong Sun.
[/quote]Mam wrażenie że najmniej rozpisaną postacią jest Cordon - lubię go bardziej d;la zasady niż żeby dał się poznać i wykazał jakieś konkretne cechy charakteru - ale może potem się ta postać rozwinie jakoś [/quote]
Wszyscy panowie są tylko naszkicowani, ale Cordon da się - choć szkicowo - poznać od naprawdę dobrej strony.
Ale fakt, fani narzekali, że to taka mała rola, po bardzo dużej w poprzedniej dramie.
Zrobiłam 11, coraz mniej do końca
BeeMeR - Pon 21 Wrz, 2015 23:21
| Trzykrotka napisał/a: | Mnie się bardzo aktorsko panna Park podobała. Różnicowała ładnie postać, a aygoo miała po prostu popisowe | A do tego jest śliczna, co też nie boli przy patrzeniu
| Trzykrotka napisał/a: | | co do Myszki - podejrzewam że chef uznał, że sam opeer wystarczy, bo wartość napoczętych produktów i rękawic od sponsora nie warta była afery. A Myszka zadekalrowała, że odda z pensji. | Ano tak, on na nią patrzy przez pryzmat zahukanej Myszki.
Jaka cudna akcja z kluczykami namolnego sunbae była w odc. 4
| Trzykrotka napisał/a: | Zrobiłam 11, coraz mniej do końca | Hwaiting!
Aragonte - Wto 22 Wrz, 2015 01:09
Hwaiting!
Miałam pójść spać, ale postanowiłam zerknąć na Duszkę nr 10. I znowu się chichram, tym razem z mamusi, która ma niezłe oko do pewnych spraw i zadaje absolutnie bezbłędne pytania typu "ale się zabezpieczacie? Synu, używasz prezerwatyw?" Szef prawie się udławił bułeczką
BeeMeR - Wto 22 Wrz, 2015 08:49
Duszka 4
Absolutnie cudna akcja z "jednym razikiem" i molestowaniem szefa dzień i noc
Cudny odcinek, odprężonam wielce
Aragonte - Wto 22 Wrz, 2015 09:30
Rozumiem, że Duszka ci się jak na razie podoba?
BeeMeR - Wto 22 Wrz, 2015 11:07
Ja k na razie
Aragonte - Wto 22 Wrz, 2015 21:11
Włączyłam sobie 11 Duszki z napisami Trzykrotki.
Scena przed lustrem z policjantem - niby nic takiego, a robi wrażenie, moim zdaniem. Brrr.
Agn - Wto 22 Wrz, 2015 22:26
Ja miałam teorię, że policjant jest opętany przez demona, ale upadł ów pomysł, bo pomyślałam, że Duszka by to zauważyła.
Aha! Składam wniosek, by Trzykrotka dostała specjalną Oskę Tłumaczeniową!
(Pardon, że za wiele nie piszę, ale też nie oglądam - w pracy jestem od świtu do nocy, nie dosypiam i jestem ustawicznie zmęczona. Nadrobię dramy w wolnej chwili. Hwajung muszę pociągnąć dalej, już się nawet ciapeńkę stęskniłam.)
Aragonte - Wto 22 Wrz, 2015 22:37
Jestem za Oską dla Trzykrotki
Oglądam dalej Duszkę 11. Prawie nic nie poprawiam - za dobrze mi się ogląda
"Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz" - czysta prawda
Mamuśka jest kapitalna I jakie fajne nawiązanie do motywu, w którym zua mamusia bohatera próbuje przekupić bohaterkę - Duszyca najwyraźniej znała go dobrze, a tu zonk, zdjęcie przystojnego pracownika uniwersytetu i oferta randki
Trzykrotka - Wto 22 Wrz, 2015 23:21
Oska Mam nominację do Oski?
Jej, otoke... Już mi rośnie motywacja do pracy
| Agn napisał/a: | Ja miałam teorię, że policjant jest opętany przez demona, ale upadł ów pomysł, bo pomyślałam, że Duszka by to zauważyła.
|
Kiedy Duszka jest zaślepiona na tle policjanta. Najpierw - bo to była jej pierwsza miłość, więc rozpływała się na jego widok także po 3 latach, a potem - bo zakochała się w szefie, więc nie zwracała za bardzo uwagi na policjanta. Przecież ona w 11 dała mu do rąk kompromitujące go dowody! Długo trwało, zanim ktokolwiek zorientował się, z kim mają do czynienia. On się też, trzeba przyznać, świetnie maskował.
Wczoraj wreszcie wrzuciłam do odtwarzacza Hero - zapomniałam o tej dramie, a teraz czuję lekki syndrom odstawienia, od kiedy Scholara i Pięknych Oczu brak.
Rozumiem, co BeeMer miała na myśli mówiąc, że to nie "jej" drama. Czuć w niej posmak oldskula po części haha śmiesznego na dodatek. Jun Ki - słodki jak nowe mentosy czekoladowe ma karmelowy kolor włosów i gra kompletnego dziamadziaka, który nie umie się bić (póki co). Ale całować poradzi - proszę ja was.
Pierwszy odcinek, a on już ma pannę na deskach i - ta-daaam! - uprawia ratownictwo
Panna - policjantka to ta chuda złodziejka z WBDS, prawda? I Chang Wook mi gdzieś mignął. Będzie dobrze
WGM z parą KSY-KSy ma już napisy. Obejrzałam odcinki 2-3.
Muszę powiedzieć, że po 3 odcinkach nadal przemożnym uczuciem jest otoke otoke w wykonaniu pani KSY, która wyraźnie jest spięta i nie bardzo wie, co z sobą począć. Zdecydowanie zakłóca to ich funkcjonowanie. Póki co pokazali nam 1 dzień i poranek (4 nad ranem, Boga w sercu nie mają, o tej porze Cordon wstawał na plan dramy ).
Nic porywającego się nie działo. Gotowali (on gotował, bo ona nie umie nawet obrać ziemniaków) trochę gadali, ale jakoś się nie kleiło, poszli na zakupy, podczas których ona niemal łaziła po ścianach, bo on ją mocno chwycił za rękę i tak prowadził, potem się myli (po kolei), a potem - ku jego żalowi - uznali, że jednak on będzie spał na podłodze. W nocy jego pocięły komary, ona go czymś pryskała we śnie, a on przeokrutnie chrapał, ledwo przyłożył głowę do poduszki.
O 4.00 - trzeba przyznać - wstała razem z nim i śniadanie (soczek wyciskany i kawę) wypili razem.
Acha, jeszcze drzewko w nocy zasadzili. I tyle. Na razie z lekka nudnawo jest i będzie, póki ona otoke nie porzuci.
Najbardziej subiektywna głupotka swiata
Najlepsze są komentarze pod zestawieniem. Lista jak się patrzy
http://www.dramafever.com...ave-crushes-on/
Aragonte - Śro 23 Wrz, 2015 01:11
| Trzykrotka napisał/a: | | Wczoraj wreszcie wrzuciłam do odtwarzacza Hero - zapomniałam o tej dramie, a teraz czuję lekki syndrom odstawienia, od kiedy Scholara i Pięknych Oczu brak. |
No proszę, wreszcie oglądasz Hero Na walczącego Junki nie licz za bardzo ale i tak będzie słodki (i z niejakim overactingiem Ale to może kwestia samej dramy, bo nie do końca wyważono w niej przynależność gatunkową).
Ale wątek romansowy był moim zdaniem sympatyczny i parę głównych bohaterów polubiłam.
| Trzykrotka napisał/a: | Panna - policjantka to ta chuda złodziejka z WBDS, prawda? I Chang Wook mi gdzieś mignął. Będzie dobrze |
Chang Wooka jest sporo A jaki młodziutki tutaj
Obejrzałam do końca 11. Duszkę i chcę ciąg dalszy
BeeMeR - Śro 23 Wrz, 2015 07:22
Ja jestem po Duszce nr 5 i bardzo mi się podobał sposób, w jaki Szef dba o Myszkę - zapewnił jej kapuściankę ze "zgniłej" kapusty i nabył koc, nowy, nie żeby wypominał (albo się chwalił )
No i do szpitala zabrał, co mu się chwali. Lekarza znam, to z GG14D?
Faktycznie, nie tylko Cordon, ale wszyscy panowie prócz kierownika pozbawieni są właściwie konkretnych charakterów, jednego zauważyłam chyba dopiero w 4 odc. ale jakoś to nie przeszkadza.
Na Oskę tłumaczeniową dla Trzykrotki też będę głosować, piękne tłumaczenie
Trzykrotka - Śro 23 Wrz, 2015 09:08
Zaczynam się rozglądać za kiecką na czerwony dywan
Sposób, w jaki szef sie (nie)puszy i (nie)chwali jest przecudowny Zaliczyłoby się go do armii różnych szefowskich palantów, gdyby nie to, jaki jest w gruncie rzeczy troskliwy i dbający. O sous chefa też zadbał przecież, przywiózł go z powrotem do restauracji po spektakularnej awanturze.
Aj, a śpiewał już dla Myszki? Moja ukochana scena
Psychiatra z Duszki grał w Healerze, tego policjanta czającego się w samochodzie.
Numerek 12 jest na warsztacie
BeeMeR - Śro 23 Wrz, 2015 09:18
| Trzykrotka napisał/a: | | Psychiatra z Duszki grał w Healerze, tego policjanta czającego się w samochodzie. | No tak, Healer nie GG14D, dzięki
Jeszcze nie śpiewał, na razie o mało nóg nie pogubił, żeby się zamknąć przed Duszką w swej samotni jak się zbytnio przyjacielska zrobiła wieczorem.
(Nawiasem, drzwi mu się zmieniły na zamykane z innej strony, prawej nie lewej, i zamek jest inny, ale to detal )
A ona sobie imaginowała naukę robienia sosów
Myszka-Duszka jest ładnie "dwubiegunowa", w swej dwuosobowości, Policjant pewnie też dwubiegunowy, tylko dla odmiany naprawdę - zaczął już pokazywać pazury - a to uderzył w wózek z makulaturą (dobrze, że nie w staruszka który ową makulaturę składał) a to odwrócił się od omdlałego taty Duszki.
Z detali:
kobiety mają ładne kobiece kokardki na włosach, nie dziecinne spineczki - brawo
Przy łóżku szefa jak poszedł spać do mamy była kostka Rubika -nie taka ułożona pedantycznie tylko rozwalona, normalnie
A jak się Duszka przytuliła to Szefowi pięknie ręce poleciały do przytulaska zanim ją odsunął - tj. próbował
On faktycznie ma oczy jak studnie, nie bardzo widać źrenice.
Bardzo mi się też podoba jak Duszka traktuje brata - poucza, a to za ucho pociągnie, a to w łeb przysoli Zresztą należy mu się
Aragonte - Śro 23 Wrz, 2015 11:33
A brat już sobie uroił coś w związku z tym traktowaniem? Skojarzenie typu "bije, więc kocha" Strasznie mnie śmieszyły jego reakcje (pomijam sytuacje, kiedy miałam ochotę dać mu w ucho ).
Podejrzałam w nocy pół odcinka 12. Oh My Ghost (w sumie lepiej, żebym obejrzała uczciwie do końca z angielskimi napisami, a potem dopiero próbowała robić korektę polskich, bo w czasie pierwszego oglądania raczej wolę skupić się na akcji) i odkryłam, że Szef (po wcześniejszych napadach zazdrości i takich tam), się zdeklarował publicznie wobec pracowników i ekipy filmowej A wszystko przez to, żeby nie dopuszczać do pomiatania Bong Sun przez sunbae pani producent (która akurat jest w porządku i mimo że z Szefem jej nie wyszło, to nic do Bong Sun nie ma).
Swoją droga to ciekawe, w kim on tak naprawdę jest zakochany - w Duszycy, Myszce czy połączeniu ich dwu, tj. w dwubiegunowej dla otoczenia osobie, która sprawia, że nigdy nie jest pewien, jak Bong Sun się zachowa? To moim zdaniem podkręciło (i to nielicho) jego zainteresowanie
Trzykrotka - Śro 23 Wrz, 2015 12:22
| Aragonte napisał/a: |
Swoją droga to ciekawe, w kim on tak naprawdę jest zakochany - w Duszycy, Myszce czy połączeniu ich dwu, tj. w dwubiegunowej dla otoczenia osobie, która sprawia, że nigdy nie jest pewien, jak Bong Sun się zachowa? To moim zdaniem podkręciło (i to nielicho) jego zainteresowanie |
Oj tak, podkręciło! Gdyby nie Duszka, to Myszka nadal byłaby dla szefa kimś ledwo zauważalnym. Inna rzecz, że ona bez Duszki była nieznośna - śpiąca na stojąco, szemrząca cichym głosikiem wyłącznie "przepraszam" i "dziękuję," spłoszona, wystraszona, nie do życia. Duszka nagle wprowadziła Bong Sun - kobietę - w życie chefa, ale znowu: sama, zbyt głośna, śmiała, obcesowa, też nie zdziałałaby cudów, moim zdaniem. Dopiero wymieszanie cech obu dziewczyn, albo też złagodnienie Duszki i nabranie wigoru przez Myszkę dało pożądany efekt.
Zresztą wielkie pytanie odcinka 12 jest właśnie takie: kogo naprawdę kocha szef?
Podobało mi się bardzo, że skołowanemu Sun Woo pomogli odpowiedzieć na to pytanie Cordon i brat Duszki (a pozornie taki do odstrzału).
| BeeMeR napisał/a: |
A jak się Duszka przytuliła to Szefowi pięknie ręce poleciały do przytulaska zanim ją odsunął - tj. próbował
|
A swoją drogą, aktor grający szefa mówił w wywiadzie (czytałam na soompi), że był tak zauroczony ślicznym aygoo swojej partnerki i tak pod jej urokiem, że rozpraszało go to w trakcie grania - zamiast się marszczyć, czy złościć jako szef, śmiał się jak głupi do sera
BeeMeR - Śro 23 Wrz, 2015 13:40
| Aragonte napisał/a: | A brat już sobie uroił coś w związku z tym traktowaniem? Skojarzenie typu "bije, więc kocha" | Tak, gładko przeszedł od "uwodzi tatę" do "podobam jej się"
| Aragonte napisał/a: | | Swoją droga to ciekawe, w kim on tak naprawdę jest zakochany - w Duszycy, Myszce czy połączeniu ich dwu | Też już sobie zadają to pytanie
Acz jeszcze nie jest zakochany (odc.6)- co najwyżej zainteresowany żywiej, choć sam jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawy. Jak dla mnie miszung obu kobiet dał piorunujący efekt - szara Myszka nie była dla Szefa kobietą tylko pracownicą z problemami, którą trzeba się zająć z życzliwości. Duszka dla odmiany ma subtelność tarana albo rekina w ataku - zwróciła jego uwagę, oj, zwróciła, ale by nie zdobyła raczej. Na moim etapie któraś z pań się musi zmienić - stawiam jednak z oczywistych względów na Myszkę no i to zawsze było jej ciało, a uroda i zewnętrza forma też nie jest bez znaczenia.
| Trzykrotka napisał/a: | aktor grający szefa mówił w wywiadzie (czytałam na soompi), że był tak zauroczony ślicznym aygoo swojej partnerki i tak pod jej urokiem, że rozpraszało go to w trakcie grania - zamiast się marszczyć, czy złościć jako szef, śmiał się jak głupi do sera | Nic dziwnego - ona ma masę wdzięku.
LBY też mówiła, że nie zagra z Ji Sungiem bo śmiałaby a nie umiała skupić na (powiedzmy) grze Ta reakcja wydaje mi się normalna, tym bardziej dziwiła mnie niespotykana (u facetów, ja bym mogła mieć podobną ) reakcja NGM na aegyo swojej "żony".
Aragonte - Śro 23 Wrz, 2015 15:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Podobało mi się bardzo, że skołowanemu Sun Woo pomogli odpowiedzieć na to pytanie Cordon i brat Duszki (a pozornie taki do odstrzału). |
To jeszcze przede mną
A skołowanego Sun Woo chętnie obejrzę Na razie skołowany nie był, tylko coraz bardziej pod wrażeniem swej pracownicy. Bardzo miło mi się patrzy na niego w tych scenach No i zabawnie to kontrastuje z jego puszeniem się... Nie, pardon, on się absolutnie nie chwali i nie puszy, po prostu jest "perfect"
| Trzykrotka napisał/a: | A swoją drogą, aktor grający szefa mówił w wywiadzie (czytałam na soompi), że był tak zauroczony ślicznym aygoo swojej partnerki i tak pod jej urokiem, że rozpraszało go to w trakcie grania - zamiast się marszczyć, czy złościć jako szef, śmiał się jak głupi do sera |
Chętnie bym obejrzała sceny "no good" z tej serii
|
|
|