Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Aragonte - Pią 13 Wrz, 2013 15:21
| BeeMeR napisał/a: | Cztery godziny czekać na pannę
Nieźle zdesperowany |
I jaki ładnie ośnieżony był Nic to, że śnieg sztuczny i kompletnie nie topniał, i tak mi się LMH w tej scenie podobał
No dobra, niech się zastanowię, w której scenie on mi się nie podobał
BeeMeR - Pią 13 Wrz, 2013 19:44
Jestem po 4 odcinku BBF (i tak pewnie zostanie do poniedziałku )
cóż za intryga
ponowne porwanie - już nie tak niewinne jak poprzednie (ciężkie życie mają heroiny, jak je tak porywają co dwa odcinki, ciekawe, czy tendencja się utrzyma )
Jestem ciekawa Waszych wrażeń
Aragonte - Pią 13 Wrz, 2013 20:10
Oglądałam to w takim tempie, że już nie bardzo pamiętam, w którym odcinku co było więc o szczegółowe wrażenia mi ciężko.
A co akcji - szykuj się na ciężkie przejścia
Trzykrotka - Pią 13 Wrz, 2013 21:02
Zaraz zasiadam do 4 odcinka, tylko muszę się zresetować po 22 odcinku Faith.
Ta końcówka Faith jest tak intensywna emocjonalnie, że nie da się postępować pochopnie i łykać epizodów za szybko.
A polityce: mamy dwóch królów, z których jeden uwięziony pod opieką kilku Wudalchich w posiadłości Gi Cheola. Urzędnicy na szczęście pokonują zatwardzenie umysłowe i decydują się na wydanie wojny Yuanowi, skutkiem czego król nur 2 musi czmychać z Goreyo.
W wątku Eun Soo - Choi Young dzieje się bardzo dużo w sensie emocji i niewiele w sensie wydarzeń. Czas spędzają oddzielnie - ona na wszelki wypadek działa tak, jakby żegnała się ze wszystkimi przed odejściem do niebiańskich wrót, a w gruncie rzeczy szykuje się na śmierć, bo antidotum na jej truciznę zostało zniszczone. On jest z Królem, broniąc go drżącą dłonią. Niesamowite sceny:
- jej rozmowa z panią Choi, w której pyta o stan Younga po śmierci dawnej narzeczonej i straszny lament nad własną śmiercią -nie dlatego, że nadchodzi, ale dlatego, że może przynieść Youngowi totalną destrukcję. Piękny objaw głębokiej miłości i pięknie zagrane; aktorka płacze tak rozdzierająco, że nie sposób jej nie towarzyszyć...
Potem znów razem: on, w kółko, obsesyjnie skoncentrowany na jej bezpieczeństwie i swojej niemożności zapewnienia jej ochrony, samobiczuje się mentalnie i niemal siłą wydaje sie wpychać ją we wrota do jej świata. I znów rewelacyjny dialog, kiedy ona opowiada mu, jak będzie wyglądało jej życie bez niego - będzie żywa, a jakby martwa. "Wiesz, jak to jest, bo sam przez to przeszedłeś."
Uwielbiam te ostatnie odcinki, a dzisiejszy w pełni i całkowicie należał do Hee Sun. LMH był chyba zbyt statyczny, zbyt w tym wszystkim spokojny, być może zmęczony. Ona zagrała subtelnie i przejmująco, z głębi trzewi.
Chyba - niestety - skończę Faith przez weekend. Ale obiecuję sobie na pociechę ponowny seans, z napisami od Agn
Edit: kiedy patrzyłam na nich dwoje, kołatało mi się po głowie to haiku Basho:
Rozstanie
chwytając za słomki
żeby nie paść
Agn - Pią 13 Wrz, 2013 23:39
| Aragonte napisał/a: | To ja do Was dołączę, bo od trzeciego odcinka miałam tylko angielski sos i części nie zrozumiałam, a teraz, dzięki Zooshe mam już polski sosik do całości
Będę z lubością wyłąwiać piękne przekrętki Gu Jun Pyo choćby takie: "Taka dynia jak Jan Di nigdy nie będzie Kopciuszkiem" |
Kto by pomyślał, że złote myśli Ku Jun Pyo są godne odnotowywania.
| Zooshe napisał/a: | | Dziewczyny to od kiedy zaczynamy z Boysami tak po chrześcijańsku?? |
Ja mogę i po buddyjsku.
| Trzykrotka napisał/a: | Strasznie was przepraszam za tej falstart i odskok na 3 odcinki; stało się to przez Ranbira właśnie. Miałam na wczoraj przygotowany przyjemny film, wróciłam do domu wieczorem w nastroju na coś lekkiego, odpaliłam - i zonk - na domowym komputerze film odtwarzał się bez głosu. Na AGD i Faith nie było klimatu (czytaj: należytego skupienia), pomyślałam, że tak na próbę zapuszczę paradise i po kopie w twarz wsiąkłam... |
No taka duża dziewczynka i nie wie, że nie dotyka się bomby zegarowej, bo wybuchnie. Tsk, tsk!
Tylko wsiorbanie i LMH cię usprawiedliwiają. Na obronę możesz wezwać jedynie Si Wona, bo tylko jego urok jest w stanie cię obronić.
| Trzykrotka napisał/a: | | Zerknęłam dla odświeżenia pamięci do japońskiej Hana Yori Dango. Podobno treściowo jest wierniejsza mandze - nie wiem. Książę Jedna Mina ma nieco mniej gapowatą twarz |
O, Oguri Shun, czyli tzw. Ogórek. Przystojny, nawet z tym kolorem włosów, ale gra z równą fantazją jak Książę Jedna Mina. A przynajmniej w tych dramach, w których go widziałam.
Ooo, w j-dramach to są dopiero wall-kissy! Bez porównania!
| Trzykrotka napisał/a: | | Opowiednik Min Ho ma minę wściekłego chomika |
Ale w sensie, że non stop???
| Trzykrotka napisał/a: | | Koreańska aktorka jest dobra jako commoner i jako mistrzyni sztuk walki, ale ubrana w suknię balową wygląda wcale nie do zakochania się, tylko - jak przebrana. Ale pocieszam się, że może się jeszcze rozwinie. |
Mnie się ona podobała w scenie, w której Ku Jun Pyo zastaje ją w barze i ona tam lekko podpita już była. Ale ślicznie wyglądała w tej fryzurze. Tak... z klasą.
Ona nie do sukien balowych jest stworzona, tylko do normalnych ciuchów i takich eleganckich, ale prostszych, nie jak na wystawę. Zresztą nieważne jak wygladała, ważne jak działała na Ku Jun Pyo.
| BeeMeR napisał/a: | Jaka karę? - sama chciała to ma |
Poezję vogońską też chciała? Interesujące...
| BeeMeR napisał/a: |
Swoją drogą panna ma u mnie plusa za to, że umie facetów zaskoczyć - a to wytrze plakat, a to osłoni parasolem skrzypce, a nie gościa, a to drugiemu przyrżnie z rozmachem, a to mu życie uratuje - póki co nie jest źle. |
Jan Di miała jaja na swoim miejscu. Może dlatego ją tak lubię.
| BeeMeR napisał/a: | Mamuśka GJP mi się podoba Też przerysowana - ale cudnie |
Mówisz o tej herod-babie?! Ta kobieta powinna wylądować w więzieniu!!!
| BeeMeR napisał/a: | Nawiasem, szkoła wydaje się tak prawdziwa jak np. z Pamiętników wampirów - co odcinek impreza (miesięczny, szkolny rejs ), a nauczycieli jak na lekarstwo
Że nie wspomnę, że niektórzy przychodzą do szkoły tylko po to, by się zaraz ewakuować odkrywszy, że nie zastali tego, kogo chcieli tam gdzie chcieli |
Dramy szkolne często tak mają, że majaczy w dalekim tle budynek szkoły (który wygląda jak galeria handlowa, ale mniejsza), a jak jest scena w klasie i dzieciaki się uczą, to jest wielkie zdziwienie. Szkoła jest w zasadzie w wieku bohaterów i na marginesie świadomości, żeby przypadkiem bohaterowie nie wskoczyli sobie do łóżek.
| BeeMeR napisał/a: | Ta głupawa fryzura tylko eksponuje jego ładne oczy |
O rany... ty, masz rację!
| Aragonte napisał/a: | | Nic to, że śnieg sztuczny i kompletnie nie topniał, |
Gdyby użyli prawdziwego, nic by nie było z tej sceny, bo topniałby na długo zanim doleciałby do LMH - z gorąca, oczywiście.
Na poezję jestem odporna. Za nic nie rozumiem, o co chodzi w haiku.
Agn-troglodyta
Trzykrotka - Sob 14 Wrz, 2013 01:34
| Agn napisał/a: |
Na poezję jestem odporna. Za nic nie rozumiem, o co chodzi w haiku.
Agn-troglodyta |
Tylko trzy wersy, rozgryzaj, rozgryzaj! Ale sobie wcześniej przypomnij dialogi z ostatnich odcinków Faith. Ech, jak pięknie je napisali! Tak pięknie, że nawet polski sos jakby przy nich wysmaczniał.
Almost paaaaaaradiseeee...
... a dziś u mnie to już zupełnie nie almost, bo zniesłam całą tę okropnie nakręconą reklamę turystyczną pod tytułem "lecimy na egzotyczny weekend." Co prawda miłe podekscytowanie było, kiedy Min Hoo wiatr malowniczo zawiewał włosy w oczy, eksponując przy tym usta (a usta to on ma.... ), nie mówiąc już, że rozpinaniem koszuli także pogardzić nie należy. Za to potem te mało seksowne bermudy zepsuły efekt. Odcinek byłby zmarnowany (jej, wszystko rozumiem, lubię bohaterkę, ale czemu aktorka ma cały czas taką minę, jakby każde zdanie przyswajała sobie dopiero przy powtórce? ), gdyby nie Mister Wyprostowany Blond.
Książątko moje miało dziś wall-kiss! Patrzcie, taka mimoza ze skrzypeczkami (masz rację, BeeMer, on w tych jesiennych liściach całkiem przypomina Shahrukha z Mohabbatein, minus urok osobisty i power), a pierwszy całusa zdobył! I muszę powiedzieć, że dzięki niemu Min Ho miał wreszcie co robić. Mimo, że (trochę z powodu luźnawego scenariusza), cała obsada musi czasami snuć się po planie trochę smętnie, co rzucało się wybitnie w oczy w scenach na wyspie, to Min Hoo genialnie wygrywa te kawałki, które naprawdę dostaje do zagrania. Bardzo, bardzo mi się podoba i nie dziwię się temu kopowi w górę, jaki dostał po tej roli.
Almost paaradiseee...
Agn - Sob 14 Wrz, 2013 08:24
| Trzykrotka napisał/a: | Tylko trzy wersy, rozgryzaj, rozgryzaj! |
Dziękować. Słomki, rozstanie i padanie. WTF? Co ma piernik do wiatraka? Jakie słomki?
| Trzykrotka napisał/a: | | zniesłam całą tę okropnie nakręconą reklamę turystyczną pod tytułem "lecimy na egzotyczny weekend." |
Phi? Nie widziałaś za to reklamy Innisfree z podobnym wypadem i oświadczynami................................ firmie w wykonaniu LMH. Wypad w bermudach to pikuś.
| Trzykrotka napisał/a: | Co prawda miłe podekscytowanie było, kiedy Min Hoo wiatr malowniczo zawiewał włosy w oczy, eksponując przy tym usta (a usta to on ma.... ), nie mówiąc już, że rozpinaniem koszuli także pogardzić nie należy. |
Nie należy, słusznie prawisz.
| Trzykrotka napisał/a: | | Za to potem te mało seksowne bermudy zepsuły efekt. |
No nienauczalna, no... *wzdycha ciężko* Właśnie te bermudy podkreślały efekt. Widzisz na facecie coś koszmarnego? Pierwsza myśl - ZDJĄĆ! Że też ja muszę cię uczyć takich podstaw...
| Trzykrotka napisał/a: | Książątko moje miało dziś wall-kiss! Patrzcie, taka mimoza ze skrzypeczkami (...), a pierwszy całusa zdobył! |
Spokojnie. Potem będzie w cnocie sobie żył, za to zobaczysz, co będzie robił LMH.
Edycja: O ja cię kręcę...
TRZYKROTKA! Jak mogłaś?! No jak?! Ja nie wiem, jak ci wybaczę! Jak mogłaś ukryć przed nami takie rozkoszne zdjęcie Si Wona?!
Sumienia nie masz! Noż takie kociaki...
Cudne, prawda?
Admete - Sob 14 Wrz, 2013 08:30
Rozstanie
chwytając za słomki
żeby nie paść
Chwytasz się najdrobniejszych rzeczy, wspomnień, ostatniego dotyku, słów, rozmowy - lgniesz do tego, by tylko nie popaść w rozpacz. Wyczyniasz wszystkie mentalne sztuczki, by nie załamać się przy rozstaniu.
Przyślecie mi poprawione napisy do Faith? Oglądałam z angielskimi.
Agn - Sob 14 Wrz, 2013 08:32
| Admete napisał/a: | | Chwytasz się najdrobniejszych rzeczy, wspomnień, ostatniego dotyku, słów, rozmowy - lgniesz do tego, by tylko nie popaść w rozpacz. Wyczyniasz wszystkie mentalne sztuczki, by nie załamać się przy rozstaniu. |
Nie można było tak od razu?
Nie lubię poezji. W ogóle jej nie rozumiem. :/
| Admete napisał/a: | | Przyślecie mi poprawione napisy do Faith? Oglądałam z angielskimi. |
Jak Agn w końcu zrobi...
Admete - Sob 14 Wrz, 2013 09:01
| Cytat: | | Nie można było tak od razu? |
Hmmm...to jest od razu Naprawdę tego nie czujesz? Może kiedyś dam ci kilka lekcji z czytania poezji Na pewno trzeba znać środki stylistyczne, to dlatego uczy się o nich już od 4 klasy. No i myślenie abstrakcyjne, łączenie pozornych sprzeczności, łączenie słów, by z jednej strony miały odpowiedni rytm, melodię, a z drugiej, by pod powierzchnią jednego znaczenia, wyszukać drugie Ja tam kocham poezję. Nie muszę jej czytać codziennie, ale czasem, gdy przeczytam jakiś wiersz, to mam przebłysk wieczności. Kiedyś nawet sama pisywałam wierszydła
Agn - Sob 14 Wrz, 2013 09:07
| Admete napisał/a: | Hmmm...to jest od razu |
Dla mnie to są wyrazy wyrwane ze zdań, które zostały w głowie poety.
| Admete napisał/a: | Naprawdę tego nie czujesz? Może kiedyś dam ci kilka lekcji z czytania poezji |
Yyyy... Admete, a mogę odmówić? Bo ja przez to brnęłam przez całą podstawówkę i liceum i naprawdę starczy mi na całe życie. Potrafię docenić niektóre wiersze, ale nie są w żaden sposób abstrakcyjne. Abstrakcyjne to ja lubię poczucie humoru.
Admete - Sob 14 Wrz, 2013 09:09
Żartowałam Jeśli masz abstrakcyjne poczucie humoru, to i wiersze to dla ciebie pikuś Widać nauczycieli miałaś nieodpowiednich
zooshe - Sob 14 Wrz, 2013 10:47
| Trzykrotka napisał/a: |
Książątko moje miało dziś wall-kiss! ... a pierwszy całusa zdobył! |
I co z tego, skoro po tym całusie laska zaczełas się interesować GJP.
Aragonte - Sob 14 Wrz, 2013 12:37
Obejrzałam sobie z polskim sosikiem trzeci odcinek, po czym zapuściłam czwarty i wyszczerzyłam się do ekranu na widok Gu Jun Pyo prostującego sobie rano włosy, żeby pozbyć się "głupiego pudla na głowie", po czym idącego z dwoma z F4 z szkolnych mundurkach, założonych specjalnie po to, żeby zrobić wrażenie na Jan Di, no i z lizakami Jak oni cudnie tu wyglądali
zooshe - Sob 14 Wrz, 2013 14:00
Ja wczoraj w ramach relaksu przez zjazdem na uczelni zapuściłam 1 odcinek dziś ciąg dalszy.
Aragonte czemu dzwoniłaś do mnie w piątek o barbarzyńsko wczesnej godzinie, w dodatku nic się nie odzywałaś??
Aragonte - Sob 14 Wrz, 2013 16:39
Dzwoniłam???
Sorki, pewnie Twój numer był na liście jako ostatnio wybierany i zadzwoniła do Ciebie - często zapominam o zabezpieczeniu klawiatury - moja torba Przepraszam Cię bardzo
BeeMeR - Sob 14 Wrz, 2013 16:48
| Agn napisał/a: | | Poezję vogońską też chciała? | Ja i tak w pierwszej chwili przeczytałam Vorlońską
[vide Babylon 5, znaczy "niezrozumiałą" ]
W pewnej chwili zapytałam również, kto to jest Min Hoo, ale na szczęście w porę mnie oświeciło
| Agn napisał/a: | Mówisz o tej herod-babie?! Ta kobieta powinna wylądować w więzieniu!!! | Jako postać mi się podoba, nie jako potencjalna teściowa (swoją drogą dużo bardziej męczyłaby mnie mamuśka dziewczyny) Zue Baby z bolly/tollywoodów też mnie urzekają w podobny sposób
No i widać po kim GJP ma charakterek
Swoją drogą zdecydowany i wytrwały jest - a to czeka cztery godziny na pannę, a to prostuje dla niej włosy i wkłada mundurek (czego ona nawet nie zauważa), a to znosi coraz gorsze plotki i pomówienia na jej temat, acz nie da się ukryć, że traktuje ją jak maskotkę (ubiera, obkupuje, porywa, na rękach nosi) A z maskotkami to wiadomo - jak się znudzą to się wymienia/wyrzuca....
| Cytat: | czemu aktorka ma cały czas taką minę, jakby każde zdanie przyswajała sobie dopiero przy powtórce? ) | Albo jakby jej coś bez przerwy śmierdziało pod nosem. Bardziej mi się podoba jej koleżanka z garkuchni
| Agn napisał/a: | | Phi? Nie widziałaś za to reklamy Innisfree z podobnym wypadem i oświadczynami................................ firmie w wykonaniu LMH. | Ja nie widziałam - da się gdzieś?
Nie widziałam również roli rozstrzeliwanego kogośtam
Już wczoraj wieczór śpiewało mi się w głos "Almost paradise" - aż się boję, co będzie po dzisiejszym odcinku - nr 5 -puszczali to już ze dwa razy.
Trzykrotka - Sob 14 Wrz, 2013 17:45
Admete, jesteś mistrzynią interpretacji Właśnie taki klimat czułam, kiedy Soo Eun przedstawiała Dowódcy wizję ich życia po jej przejściu przez niebiańskie wrota. On ją chce tam zaciągnąć, choćby na siłę, bo tam Imja wyleczy się i nie umrze. Ona mówi, że nawet jeśli nie umrze, to będzie i tak jak martwa - bez niego. I on tak samo będzie miał - po drugiej stronie drzwi.
| Agn napisał/a: |
TRZYKROTKA! Jak mogłaś?! No jak?! Ja nie wiem, jak ci wybaczę! Jak mogłaś ukryć przed nami takie rozkoszne zdjęcie Si Wona?!
|
Prawdaaaa? Noszę to zdjęcie od wakacji w komórce - dwie istoty na punkcie których mam bzika: kot i Siwon BTW, mam jeszcze takie, własne produkcji
Oto posejdonowy Siwon z kotem imieniem Kendo.
A w ogóle, to stęskniłam się za chłopakiem, że strach. Niech oni już kończą na tym Tajwanie i dają, co nakręcili, bo sczeznę.... Jeśli któraś z Was zacznie oglądać King of Dramas, to chyba się z tęsknoty dołączę. Od wiadomego odcinka z wyborem spośród aktorów, którzy
a/ nie pracują dla konkurencji
b/ będą teraz dostępni
c/ Anthony Kim nie odbił im dziewczyn
d/ nie nienawidzą Anthony'ego Kima z innych powodów
e/ mają odpowiedni wygląd i takie tam głupstwa...
| BeeMeR napisał/a: |
| Agn napisał/a: | | Phi? Nie widziałaś za to reklamy Innisfree z podobnym wypadem i oświadczynami................................ firmie w wykonaniu LMH. | Ja nie widziałam - da się gdzieś?
Nie widziałam również roli rozstrzeliwanego kogośtam |
I ja nie widziałam - można prosić o jakąś lineczkę, choćby do Innisfree?
| BeeMeR napisał/a: | | Już wczoraj wieczór śpiewało mi się w głos "Almost paradise" - aż się boję, co będzie po dzisiejszym odcinku - nr 5 -puszczali to już ze dwa razy. |
To jakaś rzeźnia, czepia się człowieka, jak rzep!
zooshe - Sob 14 Wrz, 2013 17:48
| Aragonte napisał/a: | Dzwoniłam???
Sorki, pewnie Twój numer był na liście jako ostatnio wybierany i zadzwoniła do Ciebie - często zapominam o zabezpieczeniu klawiatury - moja torba Przepraszam Cię bardzo |
Tak też pomyślałam i poszłam dalej spać.
Jan Di faktycznie często robi miny, ale to już taki urok tej postaci, a kiedy się uśmiecha widać, że ładna z niej dziewczyna.
Za to Jun Pyo w wersji bad bije wszystkich na głowę.No czyż on nie jest stworzony do ról niegrzecznych chłopców.
Zabieram się za 2 odcinek.
BeeMeR - Sob 14 Wrz, 2013 17:55
| Trzykrotka napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | | Już wczoraj wieczór śpiewało mi się w głos "Almost paradise" - aż się boję, co będzie po dzisiejszym odcinku - nr 5 -puszczali to już ze dwa razy. |
To jakaś rzeźnia, czepia się człowieka, jak rzep! | Co Ty nie powiesz
Już ze trzy razy zaśpiewałam ją Ani w trakcie rozmowy
Az raz nawet ona mi zaśpiewała, chyba nie do końca świadomie
Ania - z dedykacją dla Ciebie
http://www.youtube.com/watch?v=8JkGFS8vgPQ
*szatański śmiech*
Admete - Sob 14 Wrz, 2013 19:19
| Trzykrotka napisał/a: | | Admete, jesteś mistrzynią interpretacji |
Dzięki Lata praktyki A ta piosenka wpada w ucho, bo przypomina takie cukierkowe piosenki z końca lat 70 promujące plażę i dziewczyny w bikini
Trzykrotka - Sob 14 Wrz, 2013 20:06
Coś w tym jest... ale mnie to wkurza, bo - o ile nie mam nic, żeby śpiewało mi się "I think I loooove you, I think I neeeed you" albo "C'mon c'mon you shinnyy boooy" albo te śliczne angielskie pioseneczki z AGD, to ta jest wybitnie okropna. Javabeans pisała, że od któregoś tam odcinka twócy chyba zareagowali na błagania widzów i ograniczyli ilość emisji paradise do atmosfery.
Jestem już w 7 odcinku i muszę powiedzieć, że Min Ho z nawiązką rekompensuje smętny odcinek 6 z duuużym bum na koniec. Po pierwsze - przekomiczna jest scena, kiedy, chcąc uniknąć spotkania z niewierną Jan Di ucieka przed nią klucząc pomiędzy kolumnami własnego podjazdu Po drugie dostaje wciry drewnianym mieczem i obciach w postaci ciągania za ucho w obecności całej szkoły (jego siostra jest cudowna w sztuce nakłuwania balonika jego sztucznej wyniosłości). A przed chwilą, ratunku - zrobił to - roześmiał się podczas śniadania i - znów się oblizał Jeszcze ze dwie przewijki tego momentu i będę mogła iść dalej
Agn - Sob 14 Wrz, 2013 20:09
| Admete napisał/a: | | Jeśli masz abstrakcyjne poczucie humoru, to i wiersze to dla ciebie pikuś |
Pozostanę przy humorze. Wiersze... no nie dam rady nijak.
| zooshe napisał/a: | | I co z tego, skoro po tym całusie laska zaczełas się interesować GJP. |
Też bym zaczęła latać za Jun Pyo, jakby mnie Książę Jedna Mina cmoknął. Swoją szosą musiał wspaniale całować, że aż dziewczynie odwróciły się upodobania.
| Aragonte napisał/a: | | wyszczerzyłam się do ekranu na widok Gu Jun Pyo prostującego sobie rano włosy, żeby pozbyć się "głupiego pudla na głowie", po czym idącego z dwoma z F4 z szkolnych mundurkach, założonych specjalnie po to, żeby zrobić wrażenie na Jan Di, no i z lizakami Jak oni cudnie tu wyglądali |
Bardzo ładnie mu z prostymi włosami. Szkoda, że później nie usiłował powtórzyć eksperymentu. Ech...
| BeeMeR napisał/a: | | Ja i tak w pierwszej chwili przeczytałam Vorlońską |
To nie, pozostaję przy vogońskiej. Swoją szosą tak w pracy określamy wierszokletów pokroju Hałata.
| BeeMeR napisał/a: | | Swoją drogą zdecydowany i wytrwały jest - a to czeka cztery godziny na pannę, a to prostuje dla niej włosy i wkłada mundurek (czego ona nawet nie zauważa), a to znosi coraz gorsze plotki i pomówienia na jej temat, acz nie da się ukryć, że traktuje ją jak maskotkę (ubiera, obkupuje, porywa, na rękach nosi) A z maskotkami to wiadomo - jak się znudzą to się wymienia/wyrzuca.... |
Spokojnie, Jan Di go uspołeczni i jego uczucia staną się znacznie trwalsze.
| BeeMeR napisał/a: | | Bardziej mi się podoba jej koleżanka z garkuchni |
Prześliczna, jak laleczka. Ale niewiele ciekawych scen ma do odegrania.
Swoją szosą obejrzałam w drodze do domu pierwszy odcinek BBF i tak sobie myślę - między jedną sceną rodem z brazyliany, a kolejną w stylu Mody na sukces tam są naprawdę nieźle skonstruowane sceny. Pierwsze chwile z BBF i można by pomyśleć, że drama będzie o czymś zupełnie innym. Na początku widać potwornie pobitego (do krwi!) chłopaka, skopanego, zadręczonego przez dzieciaki ze szkoły, chcącego skoczyć z dachu, żeby skończyć koszmar. Scena jak z horroru rodzica. Jan Di też zaliczyła to i owo - ostatnia scena z pierwszego odcinka to, pardon, wstęp do zbiorowego gwałtu.
Z innych obserwacji - Książątko z początku prezentuje się równie podejrzanie jak szkolny ćpun - ciągle śpi w nieciekawych miejscach, a potem chodzi z miną cokolwiek nietomną.
Jun Pyo to straszny @#$%^&* jest i dziwię się, że do tej pory nikt mu nie dał w łeb. A, no tak - syneczek dyrektorki. Kto mu podskoczy? Podobało mi się, co Jan Di mu wytknęła przy scenie z lodami. "Masz tak dużo pieniędzy? A chociaż je zarobiłeś?!"
| BeeMeR napisał/a: | | Ja nie widziałam - da się gdzieś? |
Gdzieś było na YT, ale nie mogę znaleźć. Później poszukam.
| Trzykrotka napisał/a: | | Prawdaaaa? Noszę to zdjęcie od wakacji w komórce - dwie istoty na punkcie których mam bzika: kot i Siwon |
I nic nie pokazałaś - wstydź się!
| Trzykrotka napisał/a: | | Oto posejdonowy Siwon z kotem imieniem Kendo. |
Śliczna kicia. Twoja?
| Cytat: | A w ogóle, to stęskniłam się za chłopakiem, że strach. Niech oni już kończą na tym Tajwanie i dają, co nakręcili, bo sczeznę.... Jeśli któraś z Was zacznie oglądać King of Dramas, to chyba się z tęsknoty dołączę. Od wiadomego odcinka z wyborem spośród aktorów, którzy
a/ nie pracują dla konkurencji
b/ będą teraz dostępni
c/ Anthony Kim nie odbił im dziewczyn
d/ nie nienawidzą Anthony'ego Kima z innych powodów
e/ mają odpowiedni wygląd i takie tam głupstwa... |
Na pewno kiedyś będę to odświeżać, bo drama jest genialna.
| zooshe napisał/a: | | No czyż on nie jest stworzony do ról niegrzecznych chłopców. |
Jeeeeest...
| BeeMeR napisał/a: | | Az raz nawet ona mi zaśpiewała, chyba nie do końca świadomie |
Gorsze niż zaraza trądu!
Robię z siostrą kimchi. WYOBRAŻACIE TO SOBIE???
Agn - Sob 14 Wrz, 2013 20:10
| Trzykrotka napisał/a: | | A przed chwilą, ratunku - zrobił to - roześmiał się podczas śniadania i - znów się oblizał |
Jak on to robi, to i ja się oblizuję. To jest silniejsze ode mnie!
Agn - Sob 14 Wrz, 2013 20:18
I jeszcze trochę dywagacji (pardon, że jedno pod drugim, ale nie chce mi się edytować) - wejścia F4 są bardzo starannie zaaranżowane. Pomijam fakt, że przybywający do szkoły KJP helikopterem skojarzył mi się z początkiem K3G (wszystko przez Basię! zaczyna mi się kojarzyć!). Ale te ustawienia, to światło za plecami, te piski rozhisteryzowanych dziewczyn... myślisz sobie - do budynku wlazło One Direction. Ale nie, to F4.
I słówko o Książątku - stoi sobie pośród kniei i odczuwa nagłą potrzebę pograć na skrzypcach, no ratunku. A stoi jak rzeźba skalna - niewzruszony. Starałam się też spojrzeć na niego najobiektywniej jak się da. No śliczny chłopczyk, ale bez wyrazu. I naprawdę, naprawdę, naprawdę ma jedną minę (o ile się nie uśmiecha). Inna sprawa - ilu znacie facetów, którzy na przystankach tulą się do ufajdanego kurzem plakatu? Albo do jakiegokolwiek plakatu, choćby czystego?!
Ostawmy Książątko. Kim Bum ładnie poradził sobie z angielskim. Naprawdę bardzo ładnie, nawet ja bym go zrozumiała. Znaczy się - nawet ja go zrozumiałam.
I jeszcze znajoma buzia. Spójrzcie na panienkę po prawej.
Nie wygląda aby kapkę znajomo?
Tadaaaaa!
|
|
|