Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II
Ania Aga - Pią 04 Paź, 2013 22:01
| migotka napisał/a: | | RaczejRozwazna napisał/a: |
A dotychczasowe było niepełne? |
te stare, które czytałam za młodych lat takie było |
Oprócz imion większych różnic w wydaniach nie widzę.
Agn - Śro 09 Paź, 2013 16:00
Najnowsza powieść Akne przeczytana i wreszcie się zebrałam, by skrobnąć parę słów.
http://jemczytam.blogspot...ad-czarnym.html
(KLIKAĆ!)
milenaj - Śro 09 Paź, 2013 17:13
Klikłam.
Yvain - Śro 09 Paź, 2013 18:40
Ja też
Caitriona - Śro 09 Paź, 2013 18:49
Kliknęłam, a nawet przeczytałam Samej książki jeszcze w łapkach nie miałam, bo u nas w bibliotece trzeba stać po nią w kolejce. Więc stoję
akne - Czw 10 Paź, 2013 08:43
Dzięki . Admete podesłała mi linka wczoraj, a ja taka nieprzytomna po całym dniu ślęczenia w tekście, że zapytałam skąd ma ten link
Jeśli pozwolisz za parę dni wkleję link na swój blog. I bardzo się cieszę, że Ci się podobało.
BeeMeR - Pią 11 Paź, 2013 07:32
Zapiski niewidomego taty - Knighton Ryan
Wyobraźcie sobie, że musicie przewinąć noworodka z opaską na oczach. Albo że idziecie na spacer ruchliwą ulicą z niemowlęciem w nosidełku i nadzieją, że nie wpadniecie na słup. Wtedy zaczniecie postrzegać ojcostwo tak, jak widzi je Ryan Knighton. A ściślej mówiąc – jak go nie widzi.
http://www.empik.com/zapi...CFYm_3godOXoAHg
Świetna książka, napisana bardzo plastycznym, barwnym językiem, pozwalająca prawdziwie docenić fakt posiadania wzroku - nie tylko w kontekście opieki nad dzieckiem, acz na tym się skupia w większości. Bardzo polecam.
akne - Pią 11 Paź, 2013 10:50
| BeeMeR napisał/a: | Zapiski niewidomego taty - Knighton Ryan
Świetna książka, napisana bardzo plastycznym, barwnym językiem, pozwalająca prawdziwie docenić fakt posiadania wzroku - nie tylko w kontekście opieki nad dzieckiem, acz na tym się skupia w większości. Bardzo polecam. |
http://www.annajszepielak...rknightona.html
Potwierdzam
Agn - Pią 11 Paź, 2013 19:26
| akne napisał/a: | Jeśli pozwolisz za parę dni wkleję link na swój blog. I bardzo się cieszę, że Ci się podobało. |
Ależ pozwalam.
milenaj - Pią 18 Paź, 2013 18:21
Czytam sobie "Zdobywam zamek". Jakoś muszę przełamać niemoc czytelniczą, a pamiętam autorkę z cudownej książki mojego dzieciństwa czyli "101 dalmatyńczyków".
Po wszystkich ochach i achach na blogach generalnie jestem nieco sceptyczniej niż ogół nastawiona.
Akaterine - Pią 18 Paź, 2013 18:40
O, zostało wydane po polsku? Film mi się podobał.
A 101 dalmatyńczyków też uwielbiałam w dzieciństwie .
milenaj - Pią 18 Paź, 2013 18:41
Zostało, całkiem niedawno. Film dopiero zamierzam obejrzeć.
akne - Pią 18 Paź, 2013 20:55
W zasadzie to nie wiem, dlaczego nigdy nie wklejałam tu swoich recenzji. Może ktoś zechce sobie czasem zajrzeć, to od czasu do czasu coś wkleję.
Dziś na przykład jedna z niedawnych nowości " Powrót do Nałęczowa":
http://www.annajszepielak...dane-zycie.html
Admete - Sob 19 Paź, 2013 09:28
To bym od ciebie pożyczyła dla mojej mamy.
Agn - Wto 22 Paź, 2013 21:31
Jeden wieczór i... połknęłam Kochanie, zabiłam nasze koty Doroty Masłowskiej.
Książka w gruncie rzeczy o niczym - dwie przyjaciółki, jedna nagle znajduje faceta, z którym radośnie się chędoży przy każdej nadarzającej się okazji, drugą strzela ciężka... zaraza, powiedzmy. Takie niby nic, ale napisane w taki sposób, że czytałam z ciekawością, płacząc ze śmiechu nad porównaniami, jędrnym językiem, ciekawymi spostrzeżeniami i zwykłą farsą na obecną rzeczywistość jeśli chodzi o stosunki międzyludzkie, jedzenie, opętanie gazetowymi bredniami itd. Cudne!
W życiu bym nie pomyślała, że napiszę coś tak pozytywnego o prozie Masłowskiej, bo do dziś pamiętam niesmak, który czułam po lekturze arcydzieUa Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną. Natomiast Kochanie, zabiłam nasze koty polecam. Świetne 156 stron radosnej lektury.
(A u mnie w pracy na przecenie i za marne 14,90 można złowić. )
BeeMeR - Śro 23 Paź, 2013 17:50
Spacerownik krakowski
Od jakiegoś czasu nie mogłam skończyć tego spacerownika - bo to świetna propozycja 12 tras spacerowych po Krakowie - ale jakoś tak pod koniec mi się dłużyło czytanie (być może dlatego, że Nowej Huty nie darzę szczególną sympatią, a jej dotyczą ostatnie trasy ). Początkowo też dziwne mi się wydawało, że nie ma słowa o Rynku Głównym, wnętrzu Plant ani żydowskim Kazimierzu (jest o chrześcijańskim), o których na pewno można by się sporo dowiedzieć nowinek mimo, że te miejsca są bardzo znane, ale jest ok.
Niemniej lepiej czytało mi się spacerownik wrocławski - niby podobny styl i zamysł, ale chyba jest lepiej przemyślany, a może i napisany - a przede wszystkim nie miałam wrażenia "białych plam" na mapie miasta.
No to teraz zabrałam się za Trzy młode pieśni
arlekin - Śro 23 Paź, 2013 20:33
Ja wreszcie sięgnęłam po książkę "Gra o tron". W domu obstawiają moja porażkę, twierdząc, ze nie przeczytam - za dużo śmierci. Mam zamiar zrobić im niemiłą niespodziankę, choć będzie trudno.
Książka jest bardzo ciekawa, wciągająca. Mam nadzieje, ze się nie poddam.
asiek - Śro 23 Paź, 2013 21:52
Polecam, świetna lektura. Mamy tu nawet specjalny wątek poświęcony "Grze o tron".
Uprzedzam Martin nie skończył jeszcze Sagi, a więc lektura może skończyć się wielkim rozczarowniem.
Agn - Czw 24 Paź, 2013 06:43
Nie rozczarowaniem, tylko oczekiwaniem na kolejną część.
BeeMeR - Czw 24 Paź, 2013 07:04
| Agn napisał/a: | Nie rozczarowaniem, tylko oczekiwaniem na kolejną część. | No ja właśnie czekam i czekam
arlekin - Czw 24 Paź, 2013 16:56
Mam w domu do trzeciego tomu. Mama już łykła wszystkie i domaga się więcej.
asiek - Czw 24 Paź, 2013 18:34
| Agn napisał/a: | | Nie rozczarowaniem, tylko oczekiwaniem na kolejną część. |
Jaaaaasne
milenaj - Czw 24 Paź, 2013 20:23
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | Nie rozczarowaniem, tylko oczekiwaniem na kolejną część. | No ja właśnie czekam i czekam |
A Martin ostatnio stwierdził w wywiadzie, że nie wie, czy skończy na 7 tomach.
Agn - Pią 25 Paź, 2013 06:36
Ja od początku słyszałam, że planuje w sumie 9, dlatego mnie te 7 od jakiegoś czasu bardzo dziwowało.
asiek - Pią 25 Paź, 2013 21:52
No to niech planuje, może kilku czytelników doczeka. Wiekowa jestem, więc mam marne szanse.
|
|
|