Seriale - "A droga wiedzie w przód i w przód..."
Deanariell - Śro 26 Paź, 2011 06:29
| Admete napisał/a: | | Eru jaki ten Jensen przystojny |
Amen. Jak wiadomo od początku jestem zatwardziałą jensenistką i pozostanę wierna swojej platonicznej miłości jeszcze długo zapewne.
Niestety nadal nie wyszłam poza pierwszy odcinek nowej serii. Bu.
Admete - Śro 26 Paź, 2011 07:20
No bu...Tylko jedna rzecz mnie męczy - nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek byłby w stanie funkcjonowac po takich przezyciach jak Dean czy Sam. Powinni byli umrzec po 5 serii
Deanariell - Nie 30 Paź, 2011 00:07
| Admete napisał/a: | | nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek byłby w stanie funkcjonowac po takich przezyciach jak Dean czy Sam |
Normalni ludzie nie, ale to Winchester'owie, oni mają skłonność do męczeństwa zapisaną w genach.
Admete - Nie 30 Paź, 2011 11:08
Wydaje mi sie jednak, że wszystko musi miec swoje granice. ten sezon nie jest zły, ale ostatnio mam żal do twórców za nieustanne męczarnie względem braci. Czas skończyć
Deanariell - Nie 30 Paź, 2011 12:25
Jakoś nie wydaje mi się, że skończy się na siódmej serii - wróżę jeszcze ósmą (Sera zapewne tak łatwo sobie nie odpuści, skoro się już "dorwała" do chłopaków ), ale później, to już chyba konwencja naprawdę się wyczerpie... Bo w sumie zaiste ileż można?
Obejrzałam drugi i trzeci odcinek. Dean pięknieje w oczach - i trzeba przyznać, że Jensen ma fantastyczną mimikę twarzy, genialnie oddaje różne emocje. Tak dramatyczne, jak komediowe - np. sceny z gipsem.
Lewiatany nawet dość wredne, chętnie sama bym je zatłukła, zwłaszcza za umiejętność zmiany skóry - zawsze najbardziej nienawidziłam shapeshifter'ów, bo najbardziej mieszali w życiorysie braci, tym razem widzę będzie jeszcze gorzej z powodu reszty ich umiejętności. Podoba mi się, że Sam w końcu jest szczery i nie ukrywa powagi swojego stanu, Dean natomiast jak zwykle stara się trzymać fason, chociaż wszystko w nim wyje i szlocha - cały on. Mam też lekki żal do niego za końcówkę trzeciego odcinka - mógł sobie darować, ze względu na uczucia brata, jednak kiedy się głębiej zastanowić, to naturalnie nie mógł postąpić inaczej - sprzeniewierzyłby się swoim zasadom, a to mogłoby podkopać zupełnie jego i tak skopaną psychikę. Mimo wszystko smutno mi się trochę zrobiło - potwory w końcu też miewają uczucia... No i w sumie oszukał brata, sprawiając wrażenie, że zrozumiał i zaakceptował jego decyzję.
Wzruszyłam się trochę w scenie z płaszczem Castiel'a w drugim odcinku - też poczułam jakbym straciła wraz z Dean'em przyjaciela. W sumie wolałabym bardziej lewiatany w skórze Mishy - pograłby sobie złego, tak cudnie mu to wychodziło.
Admete - Nie 30 Paź, 2011 12:42
Mnie tez żal Castiela - Mishy Mam nadzieję, że aktor dostanie szanse w innym serialu, bo zasługuje na to. Końcówka 3 odcinka jeszcze się zemści na Deanie
Anonymous - Nie 30 Paź, 2011 21:31
To Mishy juz na pewno nie bedzie? Tak na amen i gwozdzie?
Eeee - mnie sie to nie podoba. Ja chce, zeby jakos cudownie wrocil (w koncu nie wiadomo co sie z nim stalo, co naprawde zrobily lewiatany (ciagle mam mieszane uczucia dotyczace tej nazwy)
Admete - Pon 31 Paź, 2011 08:05
Zawsze może jakoś cudownie wrócić - wszka to Spn jest Prawie jak telenowela
Anonymous - Pon 31 Paź, 2011 12:53
no wlasnie na to licze...
Deanariell - Pon 31 Paź, 2011 12:53
Też tak sądzę, wszak w SPN nic nigdy nie jest do końca martwe. Ale mnie się to akurat podoba, wolę wiedzieć, że zawsze jest szansa powrotu z niebytu.
| Admete napisał/a: | | prawie jak telenowela |
Wiesz jednak, że "prawie" robi znaczącą różnicę?
Deanariell - Pon 31 Paź, 2011 13:05
| AineNiRigani napisał/a: | | lewiatany (ciagle mam mieszane uczucia dotyczace tej nazwy) |
A czemu? Zaciekawiłaś mnie tym stwierdzeniem, więc pytam.
Admete - Pon 31 Paź, 2011 13:21
To słowo faktycznie pochodzi z Biblii...
Anonymous - Pon 31 Paź, 2011 13:36
wiem, ale niestety jestem czuciowco-wzrokowcem i jak slysze lewiatany, to mam przed oczami kasjerki w czolto-niebieskich uniformach. Geba mi sie sama wtedy smieje, bo wyobraznia pcha mi na mysl krwiozercze kasjerki i braci W szalejacych po sklepach sieci Lewiatan...
No nic na to nie poradze i juz
Admete - Pon 31 Paź, 2011 13:39
Sklep był potem. Na szczęścia moje skojarzenia tak nie działają.
Deanariell - Pon 31 Paź, 2011 14:01
| AineNiRigani napisał/a: | | jak slysze lewiatany, to mam przed oczami kasjerki w czolto-niebieskich uniformach |
Zaiste, na szczęście nie mam takich skojarzeń. Chociaż zdarza mi się kupować w Lewiatanie, bo jest w pobliżu zamieszkania Admete (są nawet dwa w tej okolicy) - siłą rzeczy chadzam tamtędy stosunkowo często. Założycielom sieci sklepów nazwa skojarzyła się pewnie z wielkością. A tymczasem mamy tam małe sklepiki osiedlowe.
| Admete napisał/a: | | To słowo faktycznie pochodzi z Biblii |
No i w SPN się trochę z tym zgadza, bo mają one coś wspólnego z wodą (mogą się upłynniać). Poza tym już samo słowo "lewiatan" kojarzy się silnie z potworem - morskim, bo morskim, ale jednak. Jak pociągną tak jeszcze z kilka serii, to im nazw dla potworów zabraknie. Chociaż przy takiej ilości mitologii, to jeszcze pewnie na długo wystarczy. Oby nie przesadzili.
Deanariell - Pon 31 Paź, 2011 14:08
Męczy mnie ten wisiorek, który miała dziewczyna z trzeciego odcinka - półksiężyc z "przyklejoną" do dolnego rogu gwiazdą - czy on coś znaczy tak poza tym? Wydaje mi się, że gdzieś już go wcześniej widziałam - szukałam w takiej książce "Znaki i symbole", którą akurat posiadam, ale nie ma tam tego, jest tylko znaczek islamu, a nie o ten mi przecież chodzi, zresztą i tak się różni od tamtego księżyca (w innym miejscu ma gwiazdkę).
Anonymous - Pon 31 Paź, 2011 14:23
| Deanariell napisał/a: | Męczy mnie ten wisiorek, który miała dziewczyna z trzeciego odcinka - półksiężyc z "przyklejoną" do dolnego rogu gwiazdą - czy on coś znaczy tak poza tym? Wydaje mi się, że gdzieś już go wcześniej widziałam - szukałam w takiej książce "Znaki i symbole", którą akurat posiadam, ale nie ma tam tego, jest tylko znaczek islamu, a nie o ten mi przecież chodzi, zresztą i tak się różni od tamtego księżyca (w innym miejscu ma gwiazdkę). |
tez widzialam ten znak - wydaje mi sie, ze to jest symbol ktorejs z bogin-opiekunek.
Deanariell - Pon 31 Paź, 2011 14:30
| AineNiRigani napisał/a: | | wydaje mi sie, ze to jest symbol ktorejs z bogin-opiekunek |
Właśnie też miałam podobne skojarzenie, ale chciałam się dowiedzieć dokładniej skąd pochodzi, z jakiej mitologii/kultury i co konkretnie symbolizuje. Może jeszcze na to trafię.
Anonymous - Wto 01 Lis, 2011 15:01
Kiedys widzialam podobny symbol w Warszawie na gazetce przykoscielnej (zawierajacej symbole satanistyczne i zakazane dla chrzescijan).
Tam bylo to polaczenie Diany i Lucyfera, ze niby oboje niosa swiatlo, czy ona niesie swiatlo, ktorym jest Lucyfer... jakis taki belkot. Brednie totalne, wiec nie przywiazywalam wagi do zapamietania. Jestem jednak pewna, ze symbol jest duzo starszy i nawiazuje do ktorejs z poganskich religii (strzelalabym w rzymska, tylko ona ma tyle zapozyczen, ze moznaby drazyc jeszcze glebiej...) - moze rowniez pary bostw? Zgadzaloby sie o tyle, ze w slonce i gwiazdy zazwyczaj byly przypisywane bostwom meskim, a ksiezyc zawsze kobiecym. Poza tym Lucyfer jest bostwem przedchrzescijanskim i jego symbolem jest Venus, jako Gwiazda Poranna.
Zaciekawilas mnie i troche w tym pogrzebie
Tak calkowicie odlegle od tematu wisiorka, stwierdzam ze cieszy mnie powrot tematu "Dean i jedzenie" (chociaz po tylu latach w trasie, Sam powinien znac upodobania kulinarne brata).
Ale zdecydowanie siadla muzyka...
Aragonte - Wto 01 Lis, 2011 15:56
| Deanariell napisał/a: | Męczy mnie ten wisiorek, który miała dziewczyna z trzeciego odcinka - półksiężyc z "przyklejoną" do dolnego rogu gwiazdą - czy on coś znaczy tak poza tym? Wydaje mi się, że gdzieś już go wcześniej widziałam - szukałam w takiej książce "Znaki i symbole", którą akurat posiadam, ale nie ma tam tego, jest tylko znaczek islamu, a nie o ten mi przecież chodzi, zresztą i tak się różni od tamtego księżyca (w innym miejscu ma gwiazdkę). |
Ta gwiazda to na pewno Wenus, bardzo często (jeszcze przed powstaniem islamu) łączona z wizerunkiem Księżyca (który czasem był kojarzony z bóstwem męskim, nie zawsze żeńskim) - a więc można to kojarzyć i z Lucyferem, i z przedchrześcijańskimi boginiami typu Isztar. Pytanie, jakie znaczenie ma to w SPN
Edit: pogrzebałam trochę w jednej ze swoich książek i wychodzi na to, że w Mezopotamii Isztar była kojarzona z gwiazdą Wenus (symbol ośmiokątnej gwiazdy), Księżyc z męskim bóstwem o imieniu Sin, Słońce też było "męskie".
Z Izydą była kojarzona gwiazda Syriusz, ale tej gwiazdy chyba nie ukazywano w połączeniu z półksiężycem.
Calipso - Wto 01 Lis, 2011 22:50
| Deanariell napisał/a: | | Też tak sądzę, wszak w SPN nic nigdy nie jest do końca martwe. |
A Papa Winchester ?
Anonymous - Śro 02 Lis, 2011 01:37
A moze tym szefem lewiatanow bedzie Samael? A moze skoro mielismy Lucyfera, to teraz szefem bedzie seraf Lewiatan?
Deanariell - Śro 02 Lis, 2011 18:41
| Calipso napisał/a: | | A Papa Winchester ? |
Nawet on - pamiętasz, że gdy chłopcy otworzyli wrota piekielne, to pojawił się duch Papy W. ? Tu problem nie leży w tym, że on martwy, ale w scenariuszu - scenarzyści nie mają pomysłu na jego powrót (chociaż przecież wrócił na trochę, ale w tej "młodszej wersji" ), a i sam Jeffrey Dean Morgan zapewne ma teraz ciekawsze zajęcia, niż wracanie do SPN z zaświatów.
| AineNiRigani napisał/a: | | A moze tym szefem lewiatanow bedzie Samael? A moze skoro mielismy Lucyfera, to teraz szefem bedzie seraf Lewiatan? |
Hmmmm... Mogłoby tak być, chociaż nie wiem czy scenarzyści będą mieli aż tak wyrafinowane pomysły. Powinni się z nami konsultować.
Calipso - Czw 03 Lis, 2011 00:37
| Deanariell napisał/a: | | Jeffrey Dean Morgan zapewne ma teraz ciekawsze zajęcia, niż wracanie do SPN z zaświatów. |
Ale ja nie kcem Robimy spisek ?
Deanariell - Czw 03 Lis, 2011 11:07
| Calipso napisał/a: | Robimy spisek ? |
Nie ma sprawy. Spiszmy petycję i wystosujmy ją do aktora, niech poczuje wyrzuty sumienia, iż tak porzucił swoje spn-owe fanki.
|
|
|