Filmy - Plotki i newsy filmowe
Gosia - Pią 16 Sty, 2009 18:50
Farell tu wygląda zupełnie jak w "Podróży do Nowej Ziemi".
filmem "My boy Jack" muszę się zainteresować
Gosia - Sob 17 Sty, 2009 16:51
Rewizjonistyczna wersja przygód Robin Hooda ponownie natrafia na problemy, które mogą spowodować opóźnienia w rozpoczęciu zdjęć do tej produkcji.
Już raz opóźniono prace na planie z powodu obawy przed tym, że las Sherwood nie będzie wystarczająco zielony.
Teraz Sienna Miller zrezygnowała z roli Lady Marion. Przyczyną tej rezygnacji jest problem z wagą Russella Crowe. Na potrzeby jego ostatniego filmu "W sieci kłamstw" musiał przybrać kilkanaście kilogramów. Niestety, od jakiegoś czasu przedłuża się powrót do normalnej wagi, gdyż jego rola w "Nottingham" wymaga szczuplejszej sylwetki. Tym samym Sienna Miller ostatecznie straciła cierpliwość.
Nie milkną także inne plotki odnośnie tej produkcji. Mówi się, że Crowe zażądał dla siebie większej roli w filmie. Ponoć spowodowało to istotne przeróbki w scenariuszu. Pierwotnie planowano pokazać miłosny trójką między Marion, Robin Hoodem, a Szeryfem z Nottingham. Obecnie, po przeróbkach (jakieś 40 stron), film skupia się wyłącznie na szlachetnym bandycie. Jednocześnie stawia to pod znakiem zapytania sens zagrania przez Russella, jak to było w planach, dodatkowo roli Szeryfa. Teraz cały film i tak już jest ustawiony pod niego.
W każdym razie, Ridley Scott wciąż pozostaje reżyserem tego obrazu, ale dodatkowo musi znaleźć nową odtwórczynię głównej roli żeńskiej. Jakiekolwiek podane wcześniej terminy rozpoczęcia produkcji wzięły w łeb i nie wiadomo kiedy wszystko ruszy na nowo.
praedzio - Sob 17 Sty, 2009 19:18
Ja proponuję wywalić Crowe'a. Będzie prościej.
Russel jako Robin to bezczeszczenie wizerunku wykreowanego przez Praeda.
aneby - Sob 17 Sty, 2009 19:26
| praedzio napisał/a: | | Russel jako Robin to bezczeszczenie wizerunku wykreowanego przez Praeda |
Dobrze godo
Choćby nie wiem jak schudł, to nigdy nie będzie miał sylwetki i zwinności Michaela. Za stary jest.
Caroline - Sob 17 Sty, 2009 19:34
| Gosia napisał/a: | Amerykanie preferują własnych aktorów
(Kate Winslet jest Angielką, ale żoną amerykańskiego reżysera). |
Oj, chyba nie. Sam Mendes, mąż Kate Winslet, jest Anglikiem. Wielkie osiągnięcie tak w ogóle. Dwa Globe'y!
Agn - Sob 17 Sty, 2009 20:33
| praedzio napisał/a: | Ja proponuję wywalić Crowe'a. Będzie prościej. |
A to zależy, bo z tego co wiem, to ma być zupełnie inna wizja Robin Hooda. Poza tym nawet Kevin Costner nie zagroził Michaelowi Praedowi, więc Russel Crowe (który jest lżej strawny i którego uważam za zdecydowanie lepszego aktora) nie da rady zepsuć wizerunku szlachetnego banity choćby się wściekł, spokojnie.
Natomiast cieszę się, że odeszła Sienna Miller. Nie cierpię tej aktorki, działa na mnie odpychająco, w sumie nie wiem czemu. Nie to, że jej nienawidzę, po prostu drażni mnie niemożliwie.
praedzio - Sob 17 Sty, 2009 20:43
No, cóż. Po prostu nie wyobrażam sobie Crowe'a jako Robina. Nie to, że bojkotuję innych niż Praedowy Robinów, ale Crowe?
Agn - Sob 17 Sty, 2009 21:39
Obstawiam przy swoim. Costner mógł, może i Crowe. A nawet, założę się, lepiej to zrobi. Aczkolwiek będzie miał łatwiejsze zadanie, bo Alan Rickman nie sprzątnie mu uwielbienia widzów sprzed nosa.
No i jeszcze coś na jego obronę - moim SKROMNYM zdaniem większe szanse na zniszczenie legendy ma najnowszy serial BBC. Obejrzałam kilka odcinków i choć Ryś jest światłem w tym tunelu, to jednak sam Robin jest... erm... no comment. W ogóle mi się nie podoba. Albo ta wstrętna Marion. Yuk! Dla mnie Marion to wciąż Judi Trott, rzekłam. Wracając - jakoś nikt na tego nowego nie pluje, że zagraża pracy, jaką w tę postać włożył Michael Praed.
praedzio - Sob 17 Sty, 2009 21:45
Jak to nikt nie pluł? A wczytaj się uważnie w wątek o RH 2006. Poza tym kto ogląda RH 2006 dla Robina? Ja w ogóle zapomniałam, że tam jest jakiś Robin...
W najnowszym filmie, o ile do niego dojdzie, obawiam się, że nię będzie alternatywy. Crowe x 2...
Agn - Sob 17 Sty, 2009 21:53
Będzie alternatywa. Czytałam kiedyś o tym filmie, ma on ukazać Robina jako przestępcę, a szeryfa jako człowieka prawa i porządku.
Odnośnie nowego Robina - porównania były, ale psioczyłyście, że biedny Praed się napracował, a tu przyszedł chłopek-roztropek zniszczyć owoce tej pracy? Nie przesadzajmy, proszę. Jeszcze filmu nie widziałyśmy.
Zresztą była też saga Arturiańska. Wersja z Clivem Owenem jako Arturem. Alternatywa jakich mało, zero magii, Ginevre woli Artura, a nie Lancelota... i co? Saga pozostała sagą, a to była tylko odskocznia.
Pozwolę ci bezkarnie pluć na film, jak faktycznie będzie do kitu, a Russel nie da rady. Ale na razie będę bronić.
Póki co - Praedzio, powiem tak. Choćby się świat walił i palił, Russel krzywił, Kevin starał, a BBC dalej produkowała, Michaelowi Praedowi NIKT nie jest w stanie zagrozić.
praedzio - Sob 17 Sty, 2009 22:12
No, dooobraaaa.... Będę sobie pluć po cichutku, żeby nie urazić ani ciebie, ani samego Crowe'a. Może faktycznie warto poczekać na ten film? Zdążę zgromadzić amunicję.
Aragonte - Sob 17 Sty, 2009 22:14
Praedzio, spokojnie, myślę, że Robin of Sherwood i tak zostanie nr 1, więc nie nerwujsia
Agn - Sob 17 Sty, 2009 22:15
Ja jestem o tym PRZEKONANA.
A mnie nie urazisz. Nie jestem aż tak sfiksowana na punkcie Crowe'a. Ja tylko lubię sprawiedliwość.
Gosia - Sob 17 Sty, 2009 22:16
Była DiU 2005 i czy ktokolwiek zagroził Colinowi i wersji z 1995?
Tak samo będzie z Praedem, legenda pozostanie.
*powiedziała Gosia, która Robina z Sherwood nie oglądała, choć słyszała o nim wiele i pamięta doskonale, jak to leciało w tv*
praedzio - Sob 17 Sty, 2009 22:19
Ależ ja się nie denerrrrrrwuję..... Wcale.
No i wiem, że nie jestem sprawiedliwa. Guilty. Ale to silniejsze ode mnie.
Anaru - Pon 19 Sty, 2009 09:36
Czysto plotkarsko
The 15 Worst Celebrity Plastic Surgery Disasters You Will Ever See
http://www.topsocialite.c...-will-ever-see/
The Superficial presents Plastic Surgery Gone WTF
http://thesuperficial.com...y_gallery_1.php
Uuuch
malmik - Pon 19 Sty, 2009 20:35
Bosze - będę miała po tych zdjęciach koszmary......
Jak się można tak dać zrobić
praedzio - Pon 19 Sty, 2009 21:11
Ja cię.... Jak można chcieć się dobrowolnie tak oszpecić? Żal mi tych ludzi... Przecież tego już się nie da odkręcić.
Anaru - Pon 26 Sty, 2009 10:39
7 grzechów głównych telewizji w Polsce
http://wiadomosci.onet.pl...ce,artykul.html
Nic dziwnego, że prawie w ogóle nie oglądam...
Agn - Pon 26 Sty, 2009 10:47
Aż się chce zakrzyknąć: święta prawda!
I ja też telewizji nie oglądam.
Gosia - Sob 07 Lut, 2009 12:08
Dziesiątka melodramatów wg zon e uropa:
http://www.pl.zoneeuropa....5ddba1b31f1932a
na 10 miejscu Angielski pacjent
z tej dziesiątki nie widziałam tylko "Do utraty tchu"
Agn - Sob 07 Lut, 2009 17:00
Ja nie widziałam większości. A na Przeminęło z wiatrem nie patrzę w kontekście romansu.
A Angielski pacjent mi się nie podobał. *marudzi*
Admete - Nie 08 Lut, 2009 12:37
Cos na temat Oscarów:
http://film.onet.pl/0,0,1529218,1,600,artykul.html
Aragonte - Nie 08 Lut, 2009 12:56
Ja chyba połowy nie widziałam
Za to oglądałam prawie wszystkie filmy z dziesiątki spod znaku "płaszcza i szpady"
Anonymous - Nie 08 Lut, 2009 17:17
Zgaduj-zgadula kto zacz...
|
|
|