To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

North and South - serial BBC - Thornton- dziewica?

Tamara - Nie 19 Kwi, 2009 19:11

Eee tam , jakby był taki zapiety i dziewiczy , to strach byłoby mu się rozpiąć i guzika pozbawić :-P
spin_girl - Czw 23 Kwi, 2009 12:13

Guzik, moim zdaniem, stanowi doskonałe potwierdzenie nie-dziewictwa! Od czegóż by innego miał sie bowiem na tyle poluzować, żeby odpaść, jak nie od ciągłego rozpinania (często, w porywach namiętności, mało delikatnego) podczas udowadniania swego nie-dziewictwa? A zatem- Thornton dziewicą nie był! :mrgreen:
Darcy też nie!!!!!!!!!!!

Tamara - Pią 24 Kwi, 2009 19:34

Spin :cmok: :party: :banan:
spin_girl - Pon 27 Kwi, 2009 11:36

Tamaro- pójdź w me ramiona i spełnijmy toast :party: :przytul:
spin_girl - Wto 28 Kwi, 2009 10:11

Mag13 napisał/a:
Alkoholicy dziewicowi!

Bardzo proszę tylko nie od alkoholików!!!!!!!!!!!!!!!! :evil:

spin_girl - Wto 28 Kwi, 2009 17:16

Nie była, ale alkoholizm to jest poważna choroba, a dla mnie temat wyjątkowo drażliwy i osobisty.
Anaru - Wto 28 Kwi, 2009 22:46

spin_girl napisał/a:
Bardzo proszę tylko nie od alkoholików!!!!!!!!!!!!!!!! :evil:

Spełniłam toasty w liczbie kilku :party: , przemieszane, trzeźwa inaczej jestem :party: i chwała komuś tram za spraw2dzanie pisowni w postach :mrgreen:
Dziewicem nie był :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
I za to spełniam toast :party:

spin_girl - Śro 29 Kwi, 2009 10:59

Anaru napisał/a:
Dziewicem nie był
I za to spełniam toast

za to zawsze warto :party:

Tamara - Śro 29 Kwi, 2009 11:35

Mag13 napisał/a:
Alkoholicy dziewicowi! Od razu widać, że użycie i nadużycie jest charakterystyczne dla optantów tej wersji. Tymczasem należy popierać umiarkowanie, zdolność powstrzymywania się od uciech cielesnych, powściągliwość..... :mrgreen:
Niewątpliwie cechy te pozwalają na systematyczne powiekszanie majątku! :wink:

Są ważniejsze rzeczy w życiu niż materialistyczne pomnażanie dóbr doczesnych :roll: poza tym wzniesienie toastu nie ma nic wspólnego z ankoholizmem :foch2: a nadmierne powstrzymywanie sie od wszystkiego prowadzi do zgorzknienia , ponuractwa i mania za złe , nie mówiąc o przedwczesnym starzeniu :-P

Anaru - Śro 29 Kwi, 2009 11:43

Tamara napisał/a:
Są ważniejsze rzeczy w życiu niż materialistyczne pomnażanie dóbr doczesnych :roll: poza tym wzniesienie toastu nie ma nic wspólnego z alkoholizmem :foch2: a nadmierne powstrzymywanie się od wszystkiego prowadzi do zgorzknienia , ponuractwa i mania za złe , nie mówiąc o przedwczesnym starzeniu :-P

No!
Tamaro, pójdź w me ramiona :cmok:
Zwłaszcza to pierwsze zdanie jest mi jakoś bardzo bliskie :przytul:

Za to też mogę wznieść toast, tym razem czysto wirtualny :party: , bo mi to wczorajsze wszystko razem bardzo zaszkodziło na żołądek, mimo, że wcale dużo nie było. :?
(za to przemieszane) ;)

spin_girl - Śro 29 Kwi, 2009 14:37

Tamaro- jesteś genialna :mrgreen: :przytul: :party:
Gosia - Śro 29 Kwi, 2009 14:48

Ja zaraz pogonię towarzystwo za offtopowanie :bejsbol:
Anaru - Śro 29 Kwi, 2009 22:11

E tam, ja całkiem na trzeźwo też wysnuwam podobne teorie :mrgreen: , po prostu na mniej trzeźwo nie zmieniłam zdania :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
maenka - Czw 30 Kwi, 2009 07:47

Włączając się ponownie do wątku. Chciałabym osobistą opinię zawrzeć, że żadna z nas nie chciałaby chyba nieporadnego dziewica na tę pierwszą noc. A i o ileż więcej przewrotnie dla nas kobiet wartości ma doświadczony mężczyzna , który dla nas rzuca wszystko i pozostaje wierny nam. Na Jaśka stawiałabym dalej , że dziewicem nie był, nie chciałabym tego. Z tym, że on nie latał na prawo i lewo to pewne. Nie będę dywagować jak i kiedy dziewicem być przestał; ani z kim i jak często po utracie dziewictwa rozkoszy zażywał. No może rzeczywiście nikogo nie kochał wcześniej jak M :serce2:
Toast za doświadczoneo Jaśka.

spin_girl - Czw 30 Kwi, 2009 09:34

Maenko- podpisuję się obiema rękami (a może nawet jedna nogą? :wink: ) pod Twoim stwierdzeniem. Zdrowie Jasia Nie-Dziewicy!
Tamara - Czw 30 Kwi, 2009 22:05

Natomiast jeżeli nawet był dziewicą ( a kysz :paddotylu: ) to wcale nie gwarantuje , ze byłby wierny itd. a nawet rodziłoby to groźbę , ze zechce posmakować chleba z innego pieca w pewnym momencie :? z czystej ciekawości albo żeby zażyć nowości i zobaczyć jak to jest z inną :roll: A gdyby doświadczony był - jużby to wszystko przed ślubem wiedział i więcej by go nie ciagnęło :-P
Zaś co do trwałości uczucia - najtrwalsze z reguły są pary bardzo silnie związane erotycznie , a do stworzenia takiego związku jedna chociaż osoba musi wiedzieć , jak to się robi :rumieniec:

spin_girl - Pią 01 Maj, 2009 19:31

Mag13 napisał/a:
to w przypadku, gdyby cosik go w Margaret nie zadowalało

ależ jako nie-dziewic, mężczyzna doświadczony i w ogóle, mógłbym Margaret nauczyć wielu rzeczy tak, aby w tej sferze wszystko mu odpowiadało.
Gdyby zaś dziewicą był (brrr... :confused3: ) i coś mu nie odpowiadało, bez doświadczenia nie wiedziałby jak błąd naprawić i między małżonkami narastałoby napięcie i to bynajmniej nie erotyczne, co mogłoby z kolei popchnąć sfrustrowanego Thorntona do zdrady...

Tamara - Pią 01 Maj, 2009 20:25

A poza tym wiedziałby , że Margaretke najpierw trzeba wszystkiego nauczyć i to tak , żeby oboje byli zadowoleni :rumieniec: a jakby nie umiał i nie wiedział , to :shock: :thud: i klops ze szczęśliwego małżeństwa :?
seniorita - Śro 26 Sie, 2009 19:28

Nie mogłoby zabraknąć mojego głosu w tej niezwykle interesującej i do pewnego momentu jakże żywej dyskusji :-P
Filmowy Thornton wygląda na mężczyznę zaznajomionego z każdą stroną życia :lol:
Nie wiem jeszcze jak książkowy, ale jak się domyślam, autorka widziała w swoim jak mniemam ulubieńcu dziewica przez duże D :serduszkate:
Mnie trudno nie zgodzić się całkowicie z każdą wypowiedzią Tamary :mrgreen: Choćby dlatego, że nie wyobrażam sobie obracania się Mr Jasia w gronie starych wyjadaczy - fabrykantów jako nienaruszony i nieskalany dziewic :-P obawiam się, że nie dość, że o wszystkim by wiedzieli, to schrupaliby biednego na śniadanie a najpierw zabili śmiechem :rumieniec:
Dziewicem nie mógł być moim skromnym zdaniem :mysle:

spin_girl - Czw 27 Sie, 2009 13:50

Witam nową koleżankę na forum, tym bardziej serdecznie, że już na wstępie wykazała się niezwykłą przenikliwością umysłu, prezentując swą przynależność do jedynej słusznej frakcji :wink:
seniorita - Czw 27 Sie, 2009 18:49

spin_girl :kwiatek:
Ostatnio na forum o innej specyfice :-P ale na wątku o podobnym temacie toczyła się dyskusja na temat współczesnych ponad 30 letnich dziewiców :paddotylu:
i okazuje się, że nie dość, że nie jest to niemożliwe, jest ich dość spore grono, a wśród nich także posiadacze firm z mieszkaniem i samochodem...
Jednak mam wrażenie, że paradoksalnie dziś jest to bardziej możliwe niż parę...set lat temu :shock:
Nie wiem, czy ktoś się zgodzi z moją opinią, ale w sumie dziś możesz powiedzieć, że to Twoja prywatna sprawa i nikt właściwie nie musi wiedzieć, co robisz poza godzinami pracy.
Natomiast żyjąc w dość hermetycznej wąskiej społeczności pozbawionej innych atrakcji niż spotkania towarzyskie analizowanie życia znajomych rodzin, obawiam się, że nic nie było w stanie się ukryć :-P
Zwróciłyście uwagę, że znamy sporo przekazów historycznych i literackich na temat delikatnego wprowadzania młodych kobiet w arkana tak zwanego obowiązku małzeńskiego :roll: , natomiast niewiele wiadomo na temat tego, aby ktokolwiek zaprzątał tym sobie głowę w przypadku mężczyzn wchodzących w związek małżeński :lol: Co się mogło za tym kryć? :mysle: :-P

Alicja - Czw 27 Sie, 2009 19:31

seniorita napisał/a:
Co się mogło za tym kryć?

rubaszne wczesne żarty? przebywanie młodych chłopaków z dorosłymi mężczyznami przy okazji różnych czyności ( polowania, zarządzania majątkiem, interesy itd.), którzy za punkt honoru stawiali sobie wprowadzenie młodych kolegów w arkana miłosne? Przypuszczam, że większość mężczyzn już przed nocą poślubną zdążyła posmakować tej radości.

seniorita - Czw 27 Sie, 2009 19:44

Alicja napisał/a:
przebywanie młodych chłopaków z dorosłymi mężczyznami przy okazji różnych czyności ( polowania, zarządzania majątkiem, interesy itd.), którzy za punkt honoru stawiali sobie wprowadzenie młodych kolegów w arkana miłosne?

właśnie ta myśl każe mi ostrożnie zapatrywać się na ewentualne oddanie ideałom i zasadom religii nawet tak dobrze ułożonego chłopca jak JT

Kto widział jak JT całuje w scenie peronowej nie może mieć wątpliwości, że dziewic by tak nie umiał :slina:

wybaczcie mi tę ślinkę, ale to jedyne co mi przychodzi na myśl w takich chwilach :serduszkate:

spin_girl - Pią 28 Sie, 2009 12:02

ślinka jest jak najbardzej uzasadniona. Któraż z nas jej nie wylała litrami przy wspomnianej scenie.... :wink:
seniorita - Pią 28 Sie, 2009 18:21

a ja się zawsze nie mogę nadziwić, jak w N&S sugestywnie ukazane są uczucia i wyjątkowo tym razem nie kobiety, ale czynnika męskiego obdarzonego przez naturę balastem w postaci kiepskiego kontaktu ze swoją emocjonalną stroną ;) a tu mamy odwrotny obrazek :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group