To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Powieści - Nędznicy

Vasco - Wto 29 Sty, 2013 15:24

Aragonte napisała ważną rzecz: to nie jest ekranizacja książki tylko musicalu. Błędne założenie skutkuje błędnymi wnioskami :)

Film oczywiście różni się od musicalu i dość mocno. W filmie występują aktorzy, nie śpiewacy. To może i słychać, ale ja to kupuję. Najbardziej z całego filmu podoba mi się utwór, który śpiewa Russell, który (zgadzam się) śpiewa najsłabiej. Zaśpiewał tak jak umiał, ZUPEŁNIE INACZEJ niż powinien, ale ta interpretacja moim zdaniem się broni.

Martwi mnie tylko frekwencja w kinie. U mnie na wsi na obu seansach jakich byłem (40% seansów w weekend ;) ) było po kilkanaście osób. Jak to wygląda w innych miastach?

BeeMeR - Wto 29 Sty, 2013 15:31

Copycat napisał/a:
Gdy Javert w Romie wchodził na scenę, najpierw gęstniało powietrze, potem przyspieszało serce a dopiero później wchodził aktor ;)
Gdzieś czytałam, może tu, że najpierw wchodziła charyzma, a potem Javert ;) Coś w tym chyba jest, piękne to wykonanie :serce:

Zastanawiam się też, na ile u mnie zadziałała magia srebrnego ekranu oraz moja słabość do widowisk (oraz znajomość musicalowej wersji - właściwie kilku wersji) i czy w domu przed komputerem odebrałabym film tak samo - oj, chyba nie do końca. Cóż, kina nie żałuję na pewno :mrgreen:

edit:
Vasco napisał/a:
U mnie na wsi na obu seansach jakich byłem (40% seansów w weekend ;) ) było po kilkanaście osób. Jak to wygląda w innych miastach?
Niestety bardzo podobnie, u nas było kilkanaście osób, same kobiety - ale też kin w Krakowie i seansów od metra, a ja byłam na 13.30 ;)
milenaj - Wto 29 Sty, 2013 15:40

U mnie. w Kaliszu też było kilkanaście osób, a była to sobota i na Django widziałam, że szykuje się pełna sala.

Mnie się ogólnie podobało, choć patrząc na pierwszą scenę, miałam nadzieję na większą widowiskowość. Jest to adaptacja musicalu, która w tym gatunku się zamyka. Filmu jest mało. Moim zdaniem trochę za mało.

Copycat - Wto 29 Sty, 2013 16:05

BeeMeR napisał/a:
Copycat napisał/a:
Gdy Javert w Romie wchodził na scenę, najpierw gęstniało powietrze, potem przyspieszało serce a dopiero później wchodził aktor ;)
Gdzieś czytałam, może tu, że najpierw wchodziła charyzma, a potem Javert ;) Coś w tym chyba jest, piękne to wykonanie :serce:


Zdecydowanie. Nie chcę tu głosić prawd objawionych, ale Łukasz Dziedzic to chyba najlepszy Javert jakiego w życiu słyszałam/widziałam. Widziałam na żywo kilku londyńskich, słyszałam/oglądałam bootlegi kilkudziesięciu i żaden nie miał tego czegoś co miał Dziedzic. (Philip Quast chlubnym wyjątkiem) Słowo daję, że serce zamierało i galopowało jednocześnie. I ten wokal! Jak huknął to wszyscy na widowni padali.

Cytat:
Zastanawiam się też, na ile u mnie zadziałała magia srebrnego ekranu oraz moja słabość do widowisk (oraz znajomość musicalowej wersji - właściwie kilku wersji) i czy w domu przed komputerem odebrałabym film tak samo - oj, chyba nie do końca. Cóż, kina nie żałuję na pewno :mrgreen:



Ten film jest wizualnie piękny. Na małym ekranie na pewno traci połowę mocy, bo sam wokal się nijak nie broni...

Vasco - Wto 29 Sty, 2013 19:23

Ja widziałem najpierw na kompie i też daje radę (choć oczywiście nie widać wielu szczegółów w tle). Javert lepiej brzmi w kinie.

O Dziedzicu to oczywiste! Pod wszystkim się podpisuję!

Z innej beczki ;)

Anonymous - Śro 30 Sty, 2013 13:05

Dobra, ja jestem totalnie na nie.
Mniej więcej z takich powodów dla których Admete jest na nie dla Merlinów i gejowatych Robinów.
Ja za bardzo kocham książkowy oryginał.
Tak jak przemęczyłam ten film, to rzadko mi się zdarza.

Anaru - Śro 30 Sty, 2013 13:49

Vasco napisał/a:
Z innej beczki

Nieco demoniczni ci Nędznicy :mrgreen:

Chyba muszę się na to wybrać i wyrobić sobie zdanie osobiście ;)

BeeMeR - Śro 30 Sty, 2013 18:26

Taki żarcik - mnie rozbawił :lol:
http://madgirlwithinterne...ackman-and-anne

milenaj - Śro 30 Sty, 2013 18:53

:rotfl:
Admete - Nie 10 Lut, 2013 20:03

Tak się odniosę do wcześniejszych wypowiedzi - mnie się Russel bardzo podobał jako Javert. O wiele bardziej niż Jackman. Nie mogłam na Jackama patrzeć ani go słuchać. Najbardziej wzruszająca była Fantine, ubawiłam się przy karczmarzu i jego żonie i wynudziłam przy wszystkich mniłosnych piosenkach. Poza tym wspieram tych, co na barykadzie ;) Jak trzeba będzie, też pójdę ;)

http://www.youtube.com/watch?v=V4rxBcs2neM

Eponina była świetna. Ogólnie pierwsza część bardziej dynamiczna, druga się odrobine ciagnęła.

Anonymous - Nie 10 Lut, 2013 20:08

ładnie im ta piosenka wyszła!!
Admete - Nie 10 Lut, 2013 20:25

Podoba mi się wykonanie tej piosenki przez artystów Romy.
Vasco - Czw 23 Maj, 2013 21:29

www.dodatkidogazet.pl/fil...rables-nedznicy - 29,99 zł!
Anonymous - Czw 23 Maj, 2013 21:37

Gdyby mi tyle dopłacili, nie wzięłabym.
Ale dzięki za niusa. Vasco-ghost :D

Admete - Czw 23 Maj, 2013 22:47

Tez bym nie wzięła ;) No może za 9.90 ;)
Vasco - Pią 24 Maj, 2013 15:43

2 minusy zanotowane :P
Admete - Pią 24 Maj, 2013 15:52

W kinie byłam i nawet jakoś źle nie wspominam. Niestety sceny miłosnych śpiewów mnie zniechęciły.
Anonymous - Pią 24 Maj, 2013 17:13

Ja bym chetnie wziela dla 2 piosenek, ale chyba nie za ta cene. 3 dychy za 2 piosenki, to troche duzo...
ogolnie nie zgadzam sie z klasyfikacja Nedznikow jako musicalu. Moze predzej opera....

milenaj - Pią 24 Maj, 2013 17:29

A ja zamówiłam sobie, bo chcę jeszcze raz na spokojnie obejrzeć.
Caitriona - Pią 24 Maj, 2013 19:08

Podobało mi się, ale nie potrzebuję mieć tego w swojej filmotece, może jeśli cena byłaby mniejsza...
Anonymous - Sob 25 Maj, 2013 19:41

Trzeba było mówić, że chcecie, pisać, podzieliłabym się. Teraz tego filmu nie mam już. Pozbyłam się go bez smutku w sercu.
Anonymous - Nie 26 Maj, 2013 00:49

i Ty Brutukaskusie przeciwko mnie?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group