Ekranizacje - Rozważna i Romantyczna Sense and Sensibility (2008)
Gosia - Śro 20 Cze, 2007 19:51
Elvis - Brandonem?
Gitka, nie strzelaj, bo mam kamizelke kuloodporna
Gitka - Czw 21 Cze, 2007 08:34
... Nam strzelać nie kazano....
No dobrze, już dobrze, nie upieram się.
Ja jednak wierzę w sexapil Morrissey'a, a co nie wolno mi?
Jeszcze do mnie dołączysz zobaczysz
Balbina - Czw 21 Cze, 2007 08:51
No muszę przyznac że bardzo mnie to zaciekawiło zwłaszcza ten aktor w takiej roli ciekawe. znowu będzie na co czekać
Anonymous - Czw 21 Cze, 2007 09:46
Właśnie zobaczyłam, że Charity Wakefield (czyli Marianne) grała w Jane Eyre 2006 niejaką Pannę Temple. Nie kojarzę tej postaci, ktoś potrafi powiedzieć, w którym momencie się pojawia? Chętnie bym zobaczyła, jak się w filmie prezentuje.
EDIT:
Już mi się przypomniało, kim jest panna Temple i w filmie widać ją chyba tylko jako jedną z kobiet w szkole, do której trafiła Jane... A szkoda.
Caitriona - Czw 21 Cze, 2007 10:44
Ło mamo, ten psychopata z OMF ma grać Brandona? Jakos ciężko mi to sobie wyobrazić... Ale pożyjemy, zobaczymy (mam nadzieję).
A widziałyscie chłopaka który będzie grał Willoughby'ego??? --> http://www.imdb.com/galle...oper,%20Dominic koszmar...
Maryann - Czw 21 Cze, 2007 10:55
Ło matko... Pozostaje wierzyć, że charakteryzacja czyni cuda...
Anonymous - Czw 21 Cze, 2007 10:58
Moim zdaniem za bardzo się czepiacie...
Gunia - Czw 21 Cze, 2007 11:07
O... toż to jakaś ropucha!
Marija - Czw 21 Cze, 2007 11:13
W czyim przepraszam lesie i po co ten wymoczek Edward będzie ścinał drzewa? Na chatkę dla ukochanej? Następne prześwietne uatrakcyjnianie starych dobrych historii ...Jakoś czarno to widzę, obym mogła odszczekać za jakiś czas.
bezpaznokcianka - Czw 21 Cze, 2007 11:27
| Nimloth napisał/a: | Właśnie zobaczyłam, że Charity Wakefield (czyli Marianne) grała w Jane Eyre 2006 niejaką Pannę Temple. Nie kojarzę tej postaci, ktoś potrafi powiedzieć, w którym momencie się pojawia? Chętnie bym zobaczyła, jak się w filmie prezentuje.
EDIT:
Już mi się przypomniało, kim jest panna Temple i w filmie widać ją chyba tylko jako jedną z kobiet w szkole, do której trafiła Jane... A szkoda. |
to ona powiedziała do Jane, że Bóg zabrał do siebie Helen. W scenach wyciętych jest jej ciut więcej. Niestety dużo wycieli z dzieciństwa Jane.
Pemberley - Czw 21 Cze, 2007 12:05
| Gosia napisał/a: | Elvis - Brandonem? |
JUUP!!
Dobry z niego aktor, jesli tu wszysttkie tak przekonane, ze to prawdziwy psychopata.
Ja widzialam Ralpa pierwszy raz w Liscie Schindlera, a dopiero potem byl "angielski pacjent"...
I raczej sie zakochalam dopiero za drugim podejsciem, nie za pierwszym..
| Admete napisał/a: | | Też bym chciała, żeby pułkownika Brandona zagrał Morrissey - naprawdę świetnie gra. W jakiś dziwny, pokrętny sposób sprawił, że zrobiło mi się żal granego przez niego Headstone'a. Wzbudził moja litość - był tak szalony i zamotany w swoich uczuciach... |
Admete to sie poznala na angstowym bohaterze..
Anonymous - Czw 21 Cze, 2007 12:22
| Marija napisał/a: | W czyim przepraszam lesie i po co ten wymoczek Edward będzie ścinał drzewa? |
Przecież tam jest "Żartował też mówiąc, że Dan Stevens jako Edward Ferrars będzie w padającym deszczu ścinał drzewo w lesie".
| bezpaznokcianka napisał/a: | | to ona powiedziała do Jane, że Bóg zabrał do siebie Helen. W scenach wyciętych jest jej ciut więcej. Niestety dużo wycieli z dzieciństwa Jane. |
Właśnie mi się przypomniało, w wyciętych scenach jest taka pod tytułem bodajże "pan Brocklehurst dziś nie wizytuje" (lub coś w tym sensie), gdzie mała Jane rozmawia z nauczycielką i ona pozwala dziewczętom dłużej pobyć na zewnątrz, i to jest właśnie panna Temple. Miły głos ma ta Charity .
Maryann - Czw 21 Cze, 2007 12:26
| Marija napisał/a: | W czyim przepraszam lesie i po co ten wymoczek Edward będzie ścinał drzewa? Na chatkę dla ukochanej? |
W ramach odreagowania po pochopnych zaręczynach z Lucy Steele...
Marija - Czw 21 Cze, 2007 12:46
| Nimloth napisał/a: | | Przecież tam jest "Żartował też mówiąc, że Dan Stevens jako Edward Ferrars będzie w padającym deszczu ścinał drzewo w lesie". | Ja przepraszam, no już nie na moje zszargane nerwy takie żarty . I wzrok już nie ten, co przed 25 laty - nie zauważyłam, co jest w linijce wyżej.
Gosia - Czw 21 Cze, 2007 18:30
Giteczko, ja nie mowie nie!
Zobaczymy, co ze siebie zdola wykrzesac
Nauczyciela-psychopatę zagral bardzo przekonujaco, moze pokaze swoje nowe oblicze i wszystkie bedziem sie w nim kochaly
Ulka - Czw 21 Cze, 2007 22:09
| Nimloth napisał/a: | | Marija napisał/a: | W czyim przepraszam lesie i po co ten wymoczek Edward będzie ścinał drzewa? |
Przecież tam jest "Żartował też mówiąc, że Dan Stevens jako Edward Ferrars będzie w padającym deszczu ścinał drzewo w lesie". |
Ej, a czy przed D&U 95 ktoś znalazłby miejsce gdzie pan Darcy może pływać(sic!) Ten pan Darcy, dumny sztywniak??
Anonymous - Pią 22 Cze, 2007 09:18
| Ulka napisał/a: | Ej, a czy przed D&U 95 ktoś znalazłby miejsce gdzie pan Darcy może pływać(sic!) Ten pan Darcy, dumny sztywniak?? |
Też fakt. Po prostu uważam, że podchodzicie czasami zbyt emocjonalnie do pomysłów pana Daviesa, tak samo było z Opactwem - pamiętam, że niektóre z Was pisały, że co mu odbiło skoro mówi coś o Tilney'u widzącego Catherine w kąpieli - okazało się, że to nie było tak źle i większości się podobało . Tak samo dziwnie może brzmieć, co mówi w "Behind the scenes" JA Season - że w powieściach JA wszyscy są cały czas ubrani, więc szukał pretekstu, żeby bohaterów rozebrać - nie brzmi to zbyt zachęcająco, a chodziło mu o to, gdy po powrocie z niefortunnej wycieczki z braćmi Catherine i Isabella siedzą w pokoju mając na sobie tylko bieliznę .
bezpaznokcianka - Pią 22 Cze, 2007 13:18
te zamysły Daviesa mogą wydawać się trochę nie na miejscu, ale potem nikt nie wyobraża sobie bez nich filmu i są to ulubione sceny. I że tak powiem - Davies dzięki takim zabiegom po prostu pokazuje, że to też są ludzie, a nie poprzebierani aktorzy w przedstawieniu.
A jeśli chodzi o rąbanie drzew przez Ewarda - no cóż. Już pan Davies znajdzie jakiś prektekst, żeby to wyszło jak najbardziej naturalnie. Może podczas odwiedzin u pań Dashwood będzie im rąbał drwa na opał? (tej wizyty zupełnie nie ma w wersji kinowej).
Szczerze mówiąc biedny Davies ma wysoko postawioną poprzeczkę po ekranizacji według scenariusza Emmy Thomson. Jestem jednak spokojna, że sprosta zadaniu.
Pemberley - Pią 22 Cze, 2007 13:58
Wlasnie widzialam bardzo ciekawy trailer do "The History boys", czyli "Meska historia"
http://www.filmweb.pl/M%c...,Film,id=248655
i tam byl w kilku ujeciach ow pan. Zrobil na mnie wrazenie, chociaz to tylko trailer i bylo masa chlopa, ale on sie wybijal.. Jesli mu przycieli te wlosy do SS, to moglby grac nawet Edwarda...
Anonymous - Pią 22 Cze, 2007 14:15
| bezpaznokcianka napisał/a: | | Szczerze mówiąc biedny Davies ma wysoko postawioną poprzeczkę po ekranizacji według scenariusza Emmy Thomson. |
A ja tak nie uważam . Kiedy obejrzałam wersję z lat 80-tych, dla wielu okropną, zupełnie inaczej spojrzałam na powieść i ekranizację '95 i doszłam do wniosku, że ta ostatnia mnie nie satysfakcjonuje i sam fakt, że będzie nowa a. produkcji BBC; b. składającą się z trzech odcinków; c. ze scenariuszem Daviesa, sprawia, że uważam, że prawie na pewno będzie lepsza . Ale to moja opinia, nie chcę się kłócić, nikomu nic nie narzucam.
Admete - Pią 22 Cze, 2007 14:22
Ja na pewno nie przestanę lubic wersji kinowej z 1995 roku, ale z niecierpliwościa czekam na miniserial. Na kiedy zapowiedziano premiere w BBC? Ciekawy ten film Męskie historie, ale nie wyłapałam aktora, który ma grac w RiR.
Caitriona - Pią 22 Cze, 2007 14:35
Do zabiegów pana Davisa nic nie mam; zawsze mi się podobało to co robił. Mam nadzieję, że i w tym przypadku ekranizacja wyjdzie super (ale ta Anga Lee i tak zawsze będzie jedną z moich ulubionych).
Pem, obejrzałam sobie trailer i wyłapałam Coopera - i nadal uważam, że nie jest zbyt pociągający i interesujący wizualnie; zobaczymy jak mu to wyjdzie w S&S.
achata - Pią 22 Cze, 2007 15:55
| Nimloth napisał/a: | A ja tak nie uważam . Kiedy obejrzałam wersję z lat 80-tych, dla wielu okropną, zupełnie inaczej spojrzałam na powieść i ekranizację '95 i doszłam do wniosku, że ta ostatnia mnie nie satysfakcjonuje |
Mnie się tamten stary serial naprawdę bardzo podobał. Chyba go sobie znowu obejrzę i też po obejrzeniu nowa malarska wersja zostawia teraz pewien niedosyt.
Anonymous - Śro 27 Cze, 2007 15:02
Tej informacji jeszcze chyba nie było - muzykę do filmu skomponuje Martin Phipps, którego muzykę znamy z N&S, Perswazji 2007 czy Ruby in the smoke .
przecinek - Czw 28 Cze, 2007 20:54
Aktora, który będzie grał pułkownika Brandona, znam z filmu „Romantycy”. Grał tam rudego Szkota chyba, muzyka rockowego, który w Londynie szuka byłej dziewczyny, mając jedynie jej stare zdjęcie. Miał tam dość ciekawą scenę – przygotowywał krwawą Mary, bez ubrania, i rozsypał na siebie przyprawy, efektu możecie się domyśleć. Zresztą polecam ten film, bardzo go lubię, ma bardzo pozytywne przesłanie.
http://www.imdb.com/title/tt0236034/
|
|
|