Richard Armitage - Impresjoniści (The Impressionists) 2006 miniserial
Gosia - Pon 05 Cze, 2006 22:05
Kurcze, zaraz sie wsciekne ! Dlaczego ja tak nie umiem :cry: :cry: :cry:
A Wam to tak jakos latwo idzie ....no szok !
Ten wierszyk, co Ali wyslalam na kartce, to pare godzin pisalam i trzy kartki pokreslone zostaly po tej robocie
Aga85 - Pon 05 Cze, 2006 22:11
I ja też! Nie umiem ani pisac takich wierszyków, ani Jasia pięknie namalowac, bo beztalencie ze mnie totalne. I gdzie ta sprawiedliwośc?! :cry:
Kaziuta - Pon 05 Cze, 2006 22:20
Nie wierzę, że nie potraficie. Najpierw musi być temat, potem cztery rymy, a do tego dorabiamy resztę.
Aguniu i Gosiu talenta macie napewno, ale może jeszcze drzemią ukryte. A może ładnie śpiewacie, a tu na forum trudno się tym pochwalić. A może ładnie nakrywacie do stołu, albo macie gust i smak w ubiorze, a może umiecie zabawić towarzystwo, umiecie hodowac piękne roślinki itd itp To też są talanty i to jakie!
Alison - Pon 05 Cze, 2006 22:32
A teraz o malarzach, a niech coś mam z tego życia...
Renoir zawsze młody i kochał kobiety
I nie musiał szukać w absyncie podniety.
Dla niego kobieta jest wieczną pięknością
Bo maluje ją z pogodą i życia radością.
Gosia - Pon 05 Cze, 2006 22:36
Wkleje Moneta pieknego czyli Rysia, on nawet z ta brodka mi sie podoba
Co do Renoira to potraktowano go bardzo po macoszemu w tym filmie.
Podobno nakrecono wiecej scen, ale zostaly wyciete ze wzgledow czasowych, m.in. bylo tam o tym, ze Renoir sie zakochal. Jest szansa, ze pojawią sie w wersji DVD.
Monet maluje:
Scena smutna, ale ujecie piekne:
Gosia - Pon 05 Cze, 2006 22:50
Tu sie martwi, ale tak uroczo ..i koszula ladna i ladna krawatka na szyi ..
Moglby mi sie przysnic, nic nie mialabym przeciw temu
Juz bym go pocieszyla
Ciekawe ujecie, szkoda, ze takie ciemne:
Kaziuta - Pon 05 Cze, 2006 23:00
I pomyśleć, że byłam w Giverny gdzie nakręcali film i może robili to w czasie gdy byłam w okolicy. No nie daruje sobie tego :cry: Chociaz z drugiej strony gdyby nie N&S to czy ja bym wiedziała kto to jest Armitag ? A rok temu nie znałam Was i Ryśka.
Gosia - Pon 05 Cze, 2006 23:06
Ten ogrod w Giverny w filmie wyglada przepieknie, nie wiem jak w rzeczywistosci.
Ale ta gra swiatel, ta feeria barw, bogactwo kwiatow, zieleni...
Nic tylko rozkoszowac sie tym wszystkim, czego chciec wiecej ?
Nie dziwie sie, ze Monet tam zamieszkal.
Kaziuta - Pon 05 Cze, 2006 23:15
Śliczne błękitne baletniczki
i ich z mgiełki skrojone spódniczki.
Czekaja na pierwsze pas
Na obrazach Pana Degas.
PS. Przypomniało mi się jak do różnych obrazów pisał piosenki Marek Grechuta.Płyta miała tytuł "Śpiewające obrazy". O baletnicach Dedas tez tam było.
Gosia - Pon 05 Cze, 2006 23:20
Ale pan Degas miall tez ukryte hobby Nie tylko baletniczki to byly ...;)
Ja tez cos sobie przypominam, faktycznie o tancerkach Degasa spiewal.
Kaziuta - Pon 05 Cze, 2006 23:26
Pamiętam taki fragment:
"Ach Panie Degas Pan mi każe sie uśmiechac do portretu scenicznego
A ja muszę stać, tak długo trwać
Zamiast iść przyglądac się drzewom Lasku Bulońskiego"
A śpiewała to Dorota Pomykała. (jak mnie pamięć nie myli)
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 12:04
| Kaziuta napisał/a: | Nie wierzę, że nie potraficie. Najpierw musi być temat, potem cztery rymy, a do tego dorabiamy resztę.
Aguniu i Gosiu talenta macie napewno, ale może jeszcze drzemią ukryte. A może ładnie śpiewacie, a tu na forum trudno się tym pochwalić. A może ładnie nakrywacie do stołu, albo macie gust i smak w ubiorze, a może umiecie zabawić towarzystwo, umiecie hodowac piękne roślinki itd itp To też są talanty i to jakie! |
Kaziutko... ja kiedyś pisałam wiersze... ale to było jeszcze na początku liceum i byly one raczej... no cóż... melancholijne. Co prawda od tamtej pory (w końcu to już kilka lat) zmieniłam się, ale mimo wszystko zawsze lepiej wychodziło mi pisanie o rzeczach smutnych, niż wesolych, dlatego ja sobie biernie popatrzę na Wasze cudne rymy, pozachwycam się, ale za pióro chwytac lepiej nie będę. Jeszcze Was w doła powpędzam i co wtedy będzie? ??:
Kaziuta - Wto 06 Cze, 2006 18:28
A może spróbój sie do nas dołączyć. Kto powiedział, że nie może być melancholijnie.
Przeciez my z Alison nie uzurpujemy sobie prawa własności do wierszyków na forum (mam nadzieje, że Alison jest tego samego zdania, a jak ją znam to jest) dlatego wszystkie dzieweczki moga się dołączyć, a piszemy przypominam o imresjonistach i impresjoniźmie.
Poza tym to ma być taka nasza zabawa w rymy, a nie mamy ambicji stworzyć poematu na cześć. :grin:
Anonymous - Wto 06 Cze, 2006 18:31
| Kaziuta napisał/a: | | a nie mamy ambicji stworzyć poematu na cześć. :grin: |
Dziewczyny, a może zrobicie impresjonistyczną epopeję narodowa w odcinkach?
Kaziuta - Wto 06 Cze, 2006 18:35
Cieszę się, że czujesz się zachęcona
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 19:30
| Kaziuta napisał/a: | Cieszę się, że czujesz się zachęcona |
Mogę spróbowac, ale na moje ewentualne wypociny musicie trochę poczekac, bo poza czekającymi na mnie Impresjonistami... czeka na mnie coś jeszcze - egzamin na filologię polską. Siedzę teraz z książką przed komputerem i jakoś nie mogę się oderwac... od komputera, of course . Ale już go wyłączam, w przeciwnym razie nie wiem jak ja się dostanę na tą filologię. ??: Idę kuc - Oświecenie czeka...
Gosia - Wto 06 Cze, 2006 22:01
A tutaj sceny z serii Outtakes czyli nieudane ujecia, smichy-chichy czyli
Jak sie bawili jak to krecili:
http://www.floatingblue.com/impressionists/
plik ma 11 MB, ale bardzo polecam.
Alison - Wto 06 Cze, 2006 22:32
Czy taki malarz umiał kochać kobietę prawdziwie
Czy nie postrzegał jej urody aż nazbyt fałszywie?
Może muza o miłości mogła tylko marzyć,
Bo on nie JĄ widział, lecz światło na jej twarzy...
Czekamy na dalsze koleżanki "rymotwórki". Poetkami bym nas nie nazwała, ale zabawa w rymowanki jest bardzo odświeżająca, prawie jak taniec w Netherfield
Gosia - Wto 06 Cze, 2006 22:37
Ali Jak dzis bylo ?
No wiesz, my nie mamy takiego talentu jak Wy
A zwrotka nawiazuje do mojej ulubionej choc smutnej sceny w tym filmie.
Alison - Wto 06 Cze, 2006 22:42
| Gosia napisał/a: | Ali Jak dzis bylo ?
No wiesz, my nie mamy takiego talentu jak Wy
A zwrotka nawiazuje do mojej ulubionej choc smutnej sceny w tym filmie. |
Oj jak ja Cię kocham, że tak samo czujesz, bo ona właśnie powstała z wielkiego wrażenia wywołanego TĄ sceną :grin:
Gosia - Wto 06 Cze, 2006 22:46
Ta scena jest piekna, choc mowi duzo o artyscie.
Tam sie pojawia jeszcze jeden znamienny tekst - wpierw artysta, pozniej maz.
A za wyznanie milosci dziekuje Ali Me too
Alison - Wto 06 Cze, 2006 23:04
| Gosia napisał/a: | To ja myslalam ze to caly czas jedna grupa.
Oj, to nie zazdroszcze, choc przynajmniej sobie odpoczniesz od murow i poogladasz pieknie widoki - i tego wlasnie zazdroszcze. |
No właśnie szkoda, że nie jedna, bo by fajnie było, ale jutro przejmuję nową grupę po koledze.
A może nie będzie źle, bo pogoda ma byc lepsza.
A scena przypomniała mi następną smutną scenę z filmu :cry:
Leży taka spokojna przed obliczem śmierci
Cóż to za modelka co nic się nie wierci?
Camille zawieszona między niebem a ziemią
Nawet pędzle Moneta jej losu nie odmienią.
Gosia - Wto 06 Cze, 2006 23:07
Smutne ...
Gosia - Śro 07 Cze, 2006 22:17
"Kobieta z chłopcem na łące
patrzy z obrazu Moneta
niebo maki i słońce
pełna kolorów paleta"
"Buja się z lekka na fali
samotnie łódka o świcie
a w środku niej ludzie tak mali
że zagubieni w błękicie"
Aga85 - Śro 07 Cze, 2006 22:20
Gosiu, śliczne to było. I jak fachowo zaprezentowane... razem z obrazami. Jak dla mnie - bomba! :grin:
|
|
|