To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Czasoumilacze filmowe

annmichelle - Nie 05 Kwi, 2020 18:13

ita napisał/a:
Mnie w tej kategorii będą się mieściły Pożegnania i Pół żartem, pół serio :-)

O większy kontrast chyba trudno! :lol:

ita - Nie 05 Kwi, 2020 18:20

annmichelle napisał/a:
ita napisał/a:
Mnie w tej kategorii będą się mieściły Pożegnania i Pół żartem, pół serio :-)

O większy kontrast chyba trudno! :lol:

O to właśnie mi chodziło :lol:
Czy ktoś polecał Wesele w Sorrento?

ita - Nie 05 Kwi, 2020 18:45

annmichelle napisał/a:


P.S. Ita, czytałaś historię życia Iny Benity? Nie chodzi mi o książkę, ale o jej losy, które odkryto dopiero w zeszłym roku i to przypadkowo na pewnym forum? Zawsze uważano, że zginęła podczas Powstania Warszawskiego w kanałach ze swoim kilkutygodniowym synkiem. I dopiero w zeszłym roku wpis pewnego Amerykanina i śledztwo, jakie z tego wynikło, wątek amerykański, jugosłowiański, marokański.... Mój Boże, to jest materiał na film i prawda, że życie pisze lepsze scenariusze niż można wymyśleć.


Annmichelle, przepraszam, dopiero teraz, jak przeglądam wątek na komputerze, zobaczyłam Twoje pytanie :kwiatek:
Tak, czytałam. Mam książkę w domu, dostałam od radiowej trójki. W okolicach premiery książki mieli audycję, której gościem był autor. A sama historia Iny, fakt niesamowita.

annmichelle - Nie 05 Kwi, 2020 19:05

OT Ita, no właśnie nie chodzi mi o książkę, ale o to co się wydarzyło 2-3 miesiące od jej premiery. :-)
Chodzi mi o to jak na pewnym forum odezwał się jej wnuk-Amerykanin (niemówiący po polsku) i nikt mu nie uwierzył. A później zaczęli go też szukać m.in. dyplomata ze Słowenii, który okazał się przyrodnim bratem syna Iny Benity. Jak to czytałam i co się wydarzyło później - po prostu materiał filmowy! Jak nie słyszałaś o tym to poszukam Ci chętnie linka do początku tej historii na tamtym forum i jak to potoczyło się dalej.

Agn - Nie 05 Kwi, 2020 19:17

Ja to tez chetnie przeczytam. :)
ita - Nie 05 Kwi, 2020 19:19

Annmichelle, to poprosimy o link :kwiatek:
Agn, może w tych szczególnych okolicznościach jednak się skusisz na Bridget Jones 3? :wink: Idealny czasoumilacz!

annmichelle - Nie 05 Kwi, 2020 19:26

Tu macie całą niesamowitą historię po polsku:
https://itp2019.blogspot.com/2019/04/ina-benita-i-jej-duga-droga-do-ameryki.html
https://ilustrowanytygodnikpolski2.blogspot.com/2018/11/powojenne-losy-iny-benity.html
A tu po angielsku:
https://culture.pl/en/article/incognito-ina-benita-actress-thought-dead-survived-wwii

To się czyta lepiej niż powieść!
Tylko skupcie się, żeby nie pogubić w nazwiskach i kto jest kto. :wink:

Dla mnie - bomba! Nic tylko to sfilmować.

A tu artykuł od którego się wszystko zaczęło: http://ilustrowanytygodni...ina-benita.html

W komantarzach pojawił się post od jej wnuka (po angielsku) - jak to przeczytałam to po proszu "gęsia skórka" - takie historie!

A co tam, wrzucę go tutaj:

Ina lived. She was my Grandmother. Thaddeus is my Dad. I really appreciate this article. We knew NOTHING about her life...or at least...not enough. We didn't even know about the movies until yesterday!...We didn't know she was an actress!!!......as far as we knew, she was an "entertainer" in Morocco before they came to the USA! (We had lamps from the prince's palace in Morocco....I never could figure out WHY! We knew about my Dad's birth in the camp but Grandma would NEVER say anything substantial. My mother tried to interview her on tape. Nothing. I knew that she's re-invented herself many times and I often try to put myself in her shoes.....Thank you for your observations about language. She died when I was about 12. She had a lovely accent....but if she spoke the other six languages as fluently as she spoke English...She was probably more" linguistically functional" than fluent. Your article taught me more about my Grandmother and family history than I'd ever known.........I wrote a comment on Ilustrowany a few minutes ago. Contact me if you wish.....and again. Thank You! This has been awesome for us!......Oh....I have to say this. Forget any idea that my grandmother collaborated with Nazis. I was raised with abject hatred of Nazis. If she ever did anything questionable; it was for self-preservation....No matter...I was raised to rebel against Nazis and fascism. Ina died when I was 12 but these values persist. My sons are 14 and 16. They live with my Grandmother's sentiments on the same issue as filtered through my father. My Grandmother was NOT a collaborator! Put that to rest please.
If you want to talk more; send me an email. I'll talk to you but....again...all of this about Grandma is new to us. I think that my dad and my uncle (Ina's sons) will talk to you but talk to me first.

Agn - Nie 05 Kwi, 2020 19:29

ita napisał/a:
Agn, może w tych szczególnych okolicznościach jednak się skusisz na Bridget Jones 3? Idealny czasoumilacz!

HMMMMMMMMMMMMMMMMM... :mysle:
Wykorzystujesz moją bezbronność wywołaną przymusowym siedzeniem w domu i celujesz w słabe punkty? :lol:

Dzięki, Annmichelle!

annmichelle - Nie 05 Kwi, 2020 19:34

Proszę bardzo. :kwiatek:
Dodałam post jej wnuka, który wywrócił całą historię do góry nogami.
Dla mnie, jako historyka, takie opowieści i odkrywanie prawdy to perełki.

Agn - Nie 05 Kwi, 2020 19:36

Domyślam się. :mrgreen:
ita - Pon 06 Kwi, 2020 00:38

Agn napisał/a:
ita napisał/a:
Agn, może w tych szczególnych okolicznościach jednak się skusisz na Bridget Jones 3? Idealny czasoumilacz!

HMMMMMMMMMMMMMMMMM... :mysle:
Wykorzystujesz moją bezbronność wywołaną przymusowym siedzeniem w domu i celujesz w słabe punkty? :lol:

Bezbronność? :wink: Agn! Spacyfikowałaś współlokatorkę! :lol:
Ty we mnie OM, to ja w Ciebie BJ :-P Ale nie rób nic wbrew sobie! Najważniejz,w jest Twoje dobre samopoczucie :kwiatek:

annmichelle - Pon 06 Kwi, 2020 16:15

Dzięki temu wątkowi spojrzałam na moją półkę z filmami i dziś w ramach relaksu obejrzę sobie kolejny raz:
annmichelle napisał/a:
"Łzy w deszczu" (1988) z młodziutką jeszcze Sharon Stone i nie gra tu femme fatale. Podobała mi się wpleciona tam historia z drugiej wojny światowej, ale i wątek z lat 80-tych był uroczy i te realia wtedy!

Od rana "chodzi za mną" piosenka z tego filmu, więc chyba to znak, żeby sobie zrobić powtórkę z rozrywki. :mrgreen:

A poza tym to taki film i do śmiechu i do płaczu, więc w sam raz. :wink:

milenaj - Pon 06 Kwi, 2020 17:17

"Łzy w deszczu" sama sobie niedawno powtarzałam. I serial "Lace". Pamiętałam tylko motyw i troszkę z treści, więc oglądało się całkiem dobrze :)
annmichelle - Pon 06 Kwi, 2020 17:40

milenaj napisał/a:
I serial "Lace".

Czy to było o trzech przyjaciółkach i córce jednej z nich, która nie wiedziała która jest jej matką? :mysle: Pamiętam, że później była jeszcze druga seria i tam szukali jej ojca :-P , ale to już było dużo słabsze.

Pamiętam jeszcze takie mini seriale w podobnym klimacie : Kariera Emmy Hart i Dopóki się znów nie spotkamy (tam Hugh Grant grał nazistę).

A "Łzy w deszczu" - no po prostu lubię ten klimacik (lata 80-te, Anglia, jacht, stara rezydencja lorda), Sharon Stone jest tam taka urocza, a Christopher Cazanove taki zakochany. :-P A wątek wojenny ciekawy i bardzo fajnie zagrana rola przez aktorkę grającą Jessie Cantrel (chyba ak się nazywała?).
I ta piosenka! :serce2:

Ania Aga - Pon 06 Kwi, 2020 17:53

milenaj napisał/a:
I serial "Lace". Pamiętałam tylko motyw i troszkę z treści, więc oglądało się całkiem dobrze
Ja pamiętam taką scenę, w której dziewczyna pyta główne bohaterki - która z was k...y jest moją matką!
milenaj - Pon 06 Kwi, 2020 18:25

Ania Aga napisał/a:

milenaj napisał/a:
I serial "Lace". Pamiętałam tylko motyw i troszkę z treści, więc oglądało się całkiem dobrze
Ja pamiętam taką scenę, w której dziewczyna pyta główne bohaterki - która z was k...y jest moją matką!


Też tylko to pamiętałam. :wink:

ita - Pon 06 Kwi, 2020 21:08

annmichelle napisał/a:

A "Łzy w deszczu" - no po prostu lubię ten klimacik (lata 80-te, Anglia, jacht, stara rezydencja lorda), Sharon Stone jest tam taka urocza, a Christopher Cazanove taki zakochany. :-P A wątek wojenny ciekawy i bardzo fajnie zagrana rola przez aktorkę grającą Jessie Cantrel (chyba ak się nazywała?).
I ta piosenka! :serce2:

Widziałam ten film ze 4 wieki temu, chyba w później podstawówce :mysle: Sharon dostała w nim, taką żółtą, wyjściową kieckę od swojego amanta?? I próbowała przez płot dostać się do tej rezydencji? Że też ja to pamiętam! :lol:

annmichelle - Pon 06 Kwi, 2020 22:30

ita napisał/a:

Widziałam ten film ze 4 wieki temu, chyba w później podstawówce :mysle: Sharon dostała w nim, taką żółtą, wyjściową kieckę od swojego amanta?? I próbowała przez płot dostać się do tej rezydencji? Że też ja to pamiętam! :lol:

Ita, wszystko się zgadza :mrgreen: , oprócz tych "4 wieki temu" :-P - film jest z 1988 roku. :wink:
Też pamiętałam go jak był pierwszy raz w polskiej tv - na pewno to było jeszcze przed "Nagim instynktem", bo jak zaczęło być głośno o "NI" to od razu skojarzyłam Sharon Stone właśnie ze "Łzami w deszczu". :-P
Właśnie skończyłam oglądać - dla mnie urocza ramotka, tak jak pisałam : za klimat (ach, te lata 80-te!), za moje nastoletnie wspomnienia :-) , za intrygę :wink: , piosenkę :serce: , no i melodramat.

Agn - Nie 12 Kwi, 2020 22:02

Właśnie obejrzałam po raz szósty "Małe kobietki" (2019).
Kocham ten film. I tak mi miło po nim na duszy. :serduszkate:
Niechże to już wyjdzie na DVD, kupię najbardziej wypasione wydanie z możliwych.
A może i blureja, trzeba będzie serio zainwestować w sprzęt. Ale co ja poradzę? Pragnę tego filmu. Chcę go na dobrym nośniku, żeby móc go zakuwać na pamięć w nieskończoność. :serce:

Szafran - Nie 12 Kwi, 2020 23:40

Czekam bardzo na Blureja i liczę na jakieś np. sceny dodatkowe. Albo wywiady z obsadą i reżyserką:).
Agn - Nie 12 Kwi, 2020 23:45

Dlatego tak pożądam wydania najwypasieńszego z wypasionych, gdyż ponieważ albowiem liczę na dodatki. :serce:
I bardzo pragnę, by była możliwość obejrzenia filmu z komentarzem reżyserki. Do którego bóstwa polecacie się zwrócić w tej intencji?

Szafran - Pon 13 Kwi, 2020 00:24

Apollo powinien to moc zalatwic z właściwą muzą.
RaczejRozwazna - Sob 25 Kwi, 2020 22:56

annmichelle napisał/a:
Ja też aczkolwiek nie tak bardzo jak "Wiele..." i "Wieczór...". :-)

Wymienił już ktoś "Sisi"? :cool:
Starotka, ale pierwsza część ma nawet swój urok. :wink:
I Franciszek Józef o niebo przystojniejszy w filmie niż ten autentyczny. I jako ciekawostka, aktor był mężem polskiej aktorki z "Ewa chce spać" - Barbary Kwiatkowskiej. Niewątpliwie stanowili bardzo piękne wizualnie małżeństwo. :-)


Jakiś rok temu miałam fazę na powtórki Sisi. Ale mnie się tam Andrassy najbardziej podobał. Jego wyznanie miłości znam na pamięć:

"... dass ich unsterblich verliebt bin in meiner Koenigin" :serce: :lol:

Powoli sobie oglądam te umilacze.Dzięki raz jeszcze!

RaczejRozwazna - Nie 12 Lip, 2020 12:38

Obejrzałam polecany tutaj "Wieczór trzech króli". Fantastyczna ekranizacja i rzeczywiście - czasoumilacz jakich mało!

Świetny Ben Kingsley no i Helena!

Trzykrotka - Nie 12 Lip, 2020 13:04

I Toby! Nie szaleję za Tobym Stephensem, ale jego książę Orsino był idealny.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group