Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Anaru - Śro 22 Paź, 2014 15:32
| Trzykrotka napisał/a: | Ja z wami zwariuję |
Ale jakie to jest fajne wariactwo
Podoba mi się sposób na uciszenie chrapacza
Śliczne okoliczności przyrody i szczegóły też cudnie dopracowane.
Młody panicz od lorda Choi jest jakiś dziwny
*druga przerwa techniczna, reszta pewnie dopiero wieczorem*
BeeMeR - Śro 22 Paź, 2014 15:37
| Trzykrotka napisał/a: | | A w romansowym - same rarytasy. | Owszem
Napisałam, ze się w Wilczku "nie lubią" a to eufemizm
Tj. on jakby obecnie nieco zainteresowany, ale drażnieniem się z panną niż nią samą póki co
Ona zaś skołowana nieźle - miejscami nawet przerażona tym, co on reprezentuje - zwłaszcza, ze widziała z jaką morderczą skutecznością on się bije (na której to walce nawet bsplayer się powiesił z wrażenia ).
Braciszek zaczyna ostro dawać w d. działając coraz bardziej na swoją rękę - ale i to ma wytłumaczenie w przebiegu jego życia i kariery plus jest nieźle zagrane.
A Wilczek - cudo.
Zuy Wilczek jest zachwycający, to już doskonale wiecie , ale ważne jest przede wszystkim to, w jaki sposób on jest zuy.
Na to hasło mi się wydawało, ze to będzie coś pokroju Manu/Bablu z Duplicate (tj. mocno przerysowane) - nic bardziej mylnego. On jest przede wszystkim nonszalancki i ma w tym taką masę wdzięku i uroku, ze to aż strach A jak się z rybkami cudnie bawił . A przy tym bimba sobie na autorytety i prawo, robi co chce - i co szefo każe.
No właśnie - mam nadzieję, ze mnie drama nie rozczaruje w wątku osobistej zemsty, bo to świetny konflikt narasta: z jednej strony gościu mu zabił matkę z drugiej obecnie ojcuje, przelewając na niego miłość i opiekę, której nie chciała córka.
Świetna drama, wspominałam?
I uśmiechnięty JunKi:
Agn - Śro 22 Paź, 2014 16:04
| Cytat: | Ja z wami zwariuję Anaru zaczęła Arang. W tle gra mi motyw muzyczny z Arang (wielkiej urody, cudo po prostu ), czytam sobie wszystko, co piszecie i ...no po prostu muszę to zobaczyć jeszcze raz |
Wariuj z nami!
Ja się zastanawiam, czy nie napocząć tego Wilczka, bo tak mnie bezbożnie kusicie, że to ludzkie (i szatańskie) pojęcie przechodzi...
| Trzykrotka napisał/a: | Co za śliczna muzyka |
Owszem. Jest piękna. Nastrojowa, niesamowita... Słucham jej dziś do wszystkiego, nawet do szorowania kranu.
| Anaru napisał/a: |
Młody panicz od lorda Choi jest jakiś dziwny |
Widzę, że zapoznałaś się z drewienkiem Pan Zwiędnięta Mina. Fenomenalny aktor, już wiem, których dram będzie trzeba unikać. *Agn vel wredna kreatura*
| BeeMeR napisał/a: | na której to walce nawet bsplayer się powiesił z wrażenia |
Too much hottness.
| BeeMeR napisał/a: | Zuy Wilczek jest zachwycający, to już doskonale wiecie |
Ja wiem, ale jeszcze nie doskonale. Dowiem się doskonale, jak obejrzę na własne oczy.
| BeeMeR napisał/a: | A jak się z rybkami cudnie bawił |
Można się bawić z rybkami?
| BeeMeR napisał/a: | | Świetna drama, wspominałam? |
A coś niewyraźnie przebąkiwałaś, pewności mieć nie można.
Aragonte - Śro 22 Paź, 2014 16:10
| Agn napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | A jak się z rybkami cudnie bawił |
Można się bawić z rybkami? |
W "Rybce zwanej Wandą" chyba ktoś próbował, ale to się kiepsko dla rybek kończyło...
"Zielone są niedojrzałe"
*zmyka, bo zasadniczo pracuje, łeee*
Trzykrotka - Śro 22 Paź, 2014 16:14
| Agn napisał/a: |
Fenomenalny aktor, już wiem, których dram będzie trzeba unikać. *Agn vel wredna kreatura* |
Buuu...w Mariage Withouth Dating był naprawdę fajny! I całuśny i zabawny i dramatyczny. Jeszcze nie mistrzostwo świata, ale dawał radę.
| Agn napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | na której to walce nawet bsplayer się powiesił z wrażenia |
Too much hottness. |
Ba!
| BeeMeR napisał/a: | Można się bawić z rybkami? |
Jun Ki nawet to może! BeeMer, zrobiłaś zdjęcie rybek, które gromadką lecą na Jun Ki? Takiej hotness nawet rybki się nie oprą
Prawda, sama prawda! Zmiana bohatera z dobrego chłopca na badassa jest naprawdę zagrana niuansami, ale tak znaczącymi, że nawet na ujęciach z fanvidów wie się, kiedy bohater jest Soo Hyunem, a kiedy Kayem. I taki - zaraza - robi się seksowny, że buty (a za nimi inne szmatki) spadają
A propos "ojcuje,' to ogromnie podoba mi się aktor, który gra Mao. Paskudne ma oblicze, ale jest wielowarstwowy, bardzo przemyślany i wyraźnie wybija się na tle wszystkich innych ajusshich.
Agn - Śro 22 Paź, 2014 16:20
| Trzykrotka napisał/a: | Jun Ki nawet to może! BeeMer, zrobiłaś zdjęcie rybek, które gromadką lecą na Jun Ki? Takiej hotness nawet rybki się nie oprą |
Właśnie sobie uświadomiłam z całą mocą, że jestem spod znaku ryb.
| Trzykrotka napisał/a: | Buuu...w Mariage Withouth Dating był naprawdę fajny! I całuśny i zabawny i dramatyczny. Jeszcze nie mistrzostwo świata, ale dawał radę.
|
I tak nie chcę.
*resztką sił zwalcza impuls, by włączyć choć pierwszy odcinek Wilczka*
*nie daje się*
*ledwo, ledwo, ale trzyma się jeszcze*
BeeMeR - Śro 22 Paź, 2014 16:42
| Agn napisał/a: | | *ledwo, ledwo, ale trzyma się jeszcze* | Trzymaj się i najpierw dokończ Arang, bo warto. Bo Wilczka nie wypuścisz z ręki jak już napoczniesz
| Trzykrotka napisał/a: | zrobiłaś zdjęcie rybek, które gromadką lecą na Jun Ki? Takiej hotness nawet rybki się nie oprą |
No właśnie - te rybki to mu z ręki jadły Ale to scenę trzeba zobaczyć - i jaki on tam łobuzersko szczęśliwy i odprężony.
Jak ja się cieszę, że w wersji badassa nie poszli w arogancję, przerobioną przez dramy na dziesiątki sposobów, tylko w cholernie seksowną nonszalancję
Uśmiechniętą, kpiącą, wredną, kopiącą tyłki ale i pełną chłopięcego łobuzerskiego wdzięku, a nie kija w tyłku i ponurej czy znudzonej miny. Zachwyconam
| Trzykrotka napisał/a: | | A propos "ojcuje,' to ogromnie podoba mi się aktor, który gra Mao. Paskudne ma oblicze, ale jest wielowarstwowy, bardzo przemyślany i wyraźnie wybija się na tle wszystkich innych ajusshich. | W pierwzym odcinku mnie nie powalił, bo grubymi nićmi był szyty, ale świetny jest. Szef szefów NIS też jest doskonały do roli
"Jeździec dróg" też. I Gnida (tak sobie nazywam tego "najźlejszego" złego) też.
A dziewczyna wygląda ślicznie - w niektórych scenach i nią się zachwycam
Aragonte - Śro 22 Paź, 2014 17:10
| BeeMeR napisał/a: | Jak ja się cieszę, że w wersji badassa nie poszli w arogancję, przerobioną przez dramy na dziesiątki sposobów, tylko w cholernie seksowną nonszalancję
Uśmiechniętą, kpiącą, wredną, kopiącą tyłki ale i pełną chłopięcego łobuzerskiego wdzięku, a nie kija w tyłku i ponurej czy znudzonej miny. Zachwyconam |
Kusisz straszliwie, nieprzyzwoicie, ale będę twarda i po Wilczka na razie nie sięgnę
Sori, Junki - poczekasz?
BeeMeR - Śro 22 Paź, 2014 17:41
| Aragonte napisał/a: | | Kusisz straszliwie, nieprzyzwoicie, | Ależ ja tylko szczerą prawdę (i wrażenia) spisuję
Ale żebyś widziała, jak Kay zaczął z panną pogrywać Uśmiechy, konie, rozmowy - sex on legs
Ja się wcale nie dziwię, że ona już pęka - tylko, że on - no właśnie - pogrywa. Zmiażdżył ją tym familiarnym, intymnym zwrotem - a dokładniej tym, co zrobił później, drań jeden
A tak odnośnie koni to z bananem odnotowałam co najmniej dwie scenki, gdzie on jedzie, ona stoi W making of Gunmana widziałam, jak się z niej śmiał, że nie może ruszyć konia z miejsca No, tu jej się raz udało.
Nawiasem - słuchałam dziś ost Gunmana - podoba mi się
jedna rzecz jest dla mnie w Wilczku szalenie ciekawa:
- otóż to pierwszy przypadek, gdy starszy bohater (o jakieś 9 lat!) mówi do młodszego hyung. Ewidentnie tu działa ranga (w sensie kto jest decydentem) a nie wiek.
- a szefa mafii traktują jak joseońskiego króla - to chyba nic dziwnego: kto zrobił błąd pada na twarz i woła "zabij mnie" - często też jego życzenie staje się faktem. Kay nawet zwracał się do niego "królu", tak półżartem
Agn - Śro 22 Paź, 2014 17:46
| BeeMeR napisał/a: | Wilczka nie wypuścisz z ręki jak już napoczniesz |
Tak właśnie czuję. Ale kusicie niemożliwie...
| BeeMeR napisał/a: | Jak ja się cieszę, że w wersji badassa nie poszli w arogancję, przerobioną przez dramy na dziesiątki sposobów, tylko w cholernie seksowną nonszalancję |
O, właśnie tak mnie kusicie!
| BeeMeR napisał/a: | No właśnie - te rybki to mu z ręki jadły Ale to scenę trzeba zobaczyć - i jaki on tam łobuzersko szczęśliwy i odprężony. |
Może to są te rybki, które wcinają naskórek i dlatego tak lecą na jego rękę?
| Aragonte napisał/a: | Kusisz straszliwie, nieprzyzwoicie, ale będę twarda i po Wilczka na razie nie sięgnę |
Nie jestem sama w ćwiczeniu silnej woli. A wiele mnie to kosztuje, naprawdę...
| Aragonte napisał/a: | Sori, Junki - poczekasz? |
Będzie musiał, biedactwo. Pocieszę go, nie martw się.
Agn - Śro 22 Paź, 2014 17:48
| BeeMeR napisał/a: | Ale żebyś widziała, jak Kay zaczął z panną pogrywać Uśmiechy, konie, rozmowy - sex on legs |
AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
| Cytat: | Nawiasem - słuchałam dziś ost Gunmana - podoba mi się |
Świetna jest ta muzyka, bardzo ją lubię. Po Faith też tak miałam - muzykę katowałam non stop.
Aragonte - Śro 22 Paź, 2014 17:54
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Sori, Junki - poczekasz? |
Będzie musiał, biedactwo. Pocieszę go, nie martw się. |
Tylko nie przesadzaj z tym pocieszaniem, nie schrup go w całości - zostaw kawałeczek Junkiego dla mnie
Bo wrócę do niego na bank, za mocno mnie złapał za serducho
Agn - Śro 22 Paź, 2014 18:01
| Aragonte napisał/a: | Tylko nie przesadzaj z tym pocieszaniem, nie schrup go w całości - zostaw kawałeczek Junkiego dla mnie |
No nie wiem, nie wiem, za wiele ode mnie wymagasz. Nie dość, że oćwiczam silną wolę i nie włączyłam jeszcze Wilczka, to do tego mam się wstrzymać od schrupania Junkiego? Pochlebia mi twoja wiara w moje możliwości, ale obawiam się, że te plotki są mocno przesadzone.
Dobra, koniec tego opierniczania się i czas się brać do roboty - 13. odcinek się sam nie obejrzy.
BeeMeR - Śro 22 Paź, 2014 18:11
[ściema mode on]Właściwie to w ostatnim odcinku Wilczek jest zupełnie nieatrakcyjny, nieciekawy, nie uśmiecha się zawadiacko, że buty spadają przez głowę, tylko ma minę Ponurego Grabarza non stop, a tak w ogóle to preferuje panów i to z polakierowanymi paznokietkami
[mode off]
Lepiej?
| Agn napisał/a: | Może to są te rybki, które wcinają naskórek i dlatego tak lecą na jego rękę? | Oczywiście, że to są dokładnie te rybki
Agn - Śro 22 Paź, 2014 18:21
| BeeMeR napisał/a: | Lepiej? |
Rany, BeeMeRku... masz tyle niesamowitych talentów, a tak beznadziejnie kłamiesz... nawet moja skończona naiwność nie dała się nabrać, a łykam jak pelikan cegłę niejedną bzdurę.
Agn - Śro 22 Paź, 2014 18:32
Hihihi bogowie się właśnie zakładają. Pan Piekielny o swój specjalny piekielny piecyk ( ), Nefrytowy Cesarz się zastanawia, ale "tylko nie moją kozę"!
BeeMeR - Śro 22 Paź, 2014 18:38
| Agn napisał/a: | | Rany, BeeMeRku... masz tyle niesamowitych talentów, a tak beznadziejnie kłamiesz.. | No, przynajmniej próbowałam
Admete - Śro 22 Paź, 2014 18:43
Pięknie się was czyta. Ja niestety tak późno jestem w domu, że już mi się nic nie chce, nawet oglądać.
| Cytat: | | Cantabile też (i czuję się lekko zniechęcona...) |
Może tobie będzie się podobać. Dla mnie to taki odgrzewany kotlet, bo widziałam BV, a Cantabile nie ma KMM Sprawdzę Liar's Game niedługo.
Agn - Śro 22 Paź, 2014 18:44
Kiepsko ci poszło.
U mnie Ponury Grabarz usiłuje rozsądnie rozmawiać z Krakenem II. Wierzyć się nie chce, że za tym paskudnym ryłem kryje się taka śliczna dziewczyna (królowa z Faith). Ale że jest wredna, to nie będę jej żałowała, kiedy ktoś jej się dobierze do tyłka.
Mniemam bowiem, że się dobierze i że będzie to Sędzia.
Anaru - Śro 22 Paź, 2014 18:47
| Agn napisał/a: | | Ja się zastanawiam, czy nie napocząć tego Wilczka, bo tak mnie bezbożnie kusicie, że to ludzkie (i szatańskie) pojęcie przechodzi... |
A ten Wilczek to jaki ma tytuł bardziej oficjalny? Wiem, że pytałam, ale nie pamiętam
I gra tam ten sam, który gra w Arang czy jakiś inny? Jak ten z Arang się nazywa?
| Agn napisał/a: | | Anaru napisał/a: | Młody panicz od lorda Choi jest jakiś dziwny |
Widzę, że zapoznałaś się z drewienkiem Pan Zwiędnięta Mina. Fenomenalny aktor, już wiem, których dram będzie trzeba unikać. *Agn vel wredna kreatura* |
To on tą minę będzie pielęgnował jak drama długa i szeroka? Nic to, przynajmniej na starość nie będzie miał zmarszczek.
| Agn napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | No właśnie - te rybki to mu z ręki jadły Ale to scenę trzeba zobaczyć - i jaki on tam łobuzersko szczęśliwy i odprężony. |
Może to są te rybki, które wcinają naskórek i dlatego tak lecą na jego rękę? |
Pamiętam, że miałam raz z takimi rybkami do czynienia, jakie to jest fajne uczucie
Agn - Śro 22 Paź, 2014 18:49
| Anaru napisał/a: | A ten Wilczek to jaki ma tytuł bardziej oficjalny? Wiem, że pytałam, ale nie pamiętam |
Time between dog and wolf (obiecałam ci to telefonicznie), chyba że jednak masz.
| Anaru napisał/a: | To on tą minę będzie pielęgnował jak drama długa i szeroka? Nic to, przynajmniej na starość nie będzie miał zmarszczek. |
O ile tej starości dożyje, bo coś czuję, że jednak nie.
Wachlarz ma dodatkową funkcję - wykrywacza tajnych przejść Krakena II. Jak mu fajnie drgał w łapkach, jak różdżka do szukania wody.
Admete - Śro 22 Paź, 2014 18:50
| Anaru napisał/a: | | I gra tam ten sam, który gra w Arang czy jakiś inny? Jak ten z Arang się nazywa? |
Ten sam tylko młodszy. Nazywa się Lee Jun Ki. Drama to Time between dog and wolf.
BeeMeR - Śro 22 Paź, 2014 18:52
| Agn napisał/a: | | Time between dog and wolf (obiecałam ci to telefonicznie) | ja też - to o tym mówiłam, że dostaniesz (chyba, ze Agn mnie uprzedzi )
Widzisz, jakaś zaopiekowana?
Agn - Śro 22 Paź, 2014 18:53
Sędzia sprzątnął słoik Krakenowi! Mam dziwne wrażenie, że w środku nie będzie kimchi.
| Admete napisał/a: | | Nazywa się Lee Jun Ki. |
Nazwisko godne zapamiętania.
Agn - Śro 22 Paź, 2014 18:57
| BeeMeR napisał/a: | (chyba, ze Agn mnie uprzedzi ) |
Agn niedługo wraca do Wrocka, coś się wykoncypuje.
|
|
|