To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Komunikaty - Panowie i Panie Wroclaw na planie...

Agn - Czw 29 Gru, 2011 11:24

Weź, jeśli możesz. Za płuca już trzymam kciuki - pytanie tylko, co z płucami nie tak?
Anonymous - Czw 29 Gru, 2011 11:28

Zadzwonie i posłuchasz :P
I teraz kolejne pytanie, miski, piekarnik i takie gadżety, żebym mogła coś upiec macie? Blachę do muffin sobie przywiozę. SKlep, żebym papilotek nie musiała dzisiaj szukać też znajdę?

Agn - Czw 29 Gru, 2011 11:31

Sklep się pewnie znajdzie, piekarnik jest (ale to Cal umie go obsługiwać, ja mam dwie lewe ręce do takich sprzętów).
Anaru - Czw 29 Gru, 2011 11:32

Sklep z m.in. kuchennymi rzeczami jest po drugiej stronie ulicy, ale czy tam jest wszystko to nie wiem. :mysle:
Anonymous - Czw 29 Gru, 2011 11:34

Mi papilotki wystarczą... od biedy mam silikonowe wielorazowe.

Ja już przez pół nocy się nastawiłam, że z Wami jadę, jak mnie oskrzela rozłożą to się rozpłaczę i pójdę nad San.

Anonymous - Czw 29 Gru, 2011 12:01

I gdyby mnie ktoś o zasadach tej dżimprezy poinformował, po ile wjazd, co przynieść(tzn. jak nie macie nic przeciwko upiekę u Was bo tachać żarcie przez 1/4 województw Najjaśniejszej Rzeczypospolitej z mojemi talentami to wyjdzie sieczka). Bo zrobiłabym jakiś bimbier, ale to już nie zdążę...

A Rodzice budzą się z szoku i słowna szermierka się zaczyna, więc z czasem też stoję cienko :P

Anonymous - Czw 29 Gru, 2011 15:51

Anaru napisał/a:
A j na razie Downton Abbey nr 2 mam na tapecie :serce:
Strasznie dawno nie widziałam LOTRa....

A pamiętasz, że jak miałam się objawić na Zdolnym Śląsku to mi obiecałaś takowy maraton? :lol:

Anaru - Czw 29 Gru, 2011 16:40

Admete napisał/a:
Anaru to my z Thin jeszcze zachęcamy do Hell on Wheels

Nawet dostane początek niedługo ;)

lady_kasiek napisał/a:
A pamiętasz, że jak miałam się objawić na Zdolnym Śląsku to mi obiecałaś takowy maraton?

Taaaa, ale na razie objawień nie było, to i maratonu niet ;)

BeeMeR - Czw 29 Gru, 2011 17:02

Anaru napisał/a:
Admete napisał/a:
Anaru to my z Thin jeszcze zachęcamy do Hell on Wheels

Nawet dostane początek niedługo ;)
a jak będzie ciekawe (co wielce możliwe ;) ) to się polecam :mrgreen:

a jak chciałam cię zacytować to udało mi się niechcący wrzucić cię wraz z Kaśkiem "dwa w jednym" do ignorowanych :shock:

Anonymous - Czw 29 Gru, 2011 17:05

Mnie to się nie przypadkiem a chcący i z premedytacją, powinno. więc ego te absolwo tylko popraw się i bez przypadków...
corrado - Czw 29 Gru, 2011 19:52

Anaru napisał/a:
Sklep z m.in. kuchennymi rzeczami jest po drugiej stronie ulicy, ale czy tam jest wszystko to nie wiem. :mysle:


Masz na myśli ten za wysokim murem?

Anaru - Czw 29 Gru, 2011 20:04

Taaaa, zdecydowanie ten. :roll: :P
Taka tam miła obsługa :mrgreen:

A serio mam na mysli ten na Piłsudskiego, przy przystanku chyba pl. Legionów, tam jest jakies AGD i wiele innych rzeczy, ja tam chyba siteczko kupowałam czy coś. Ale to do sprawdzenia :mysle:

corrado - Czw 29 Gru, 2011 20:07

Jeśli chodzi o LOTOSa na piętrze to może nie być. W okolicy jest parę innych miejsc, gdzie powinny być.
fanturia - Pią 30 Gru, 2011 06:42

Anaru napisał/a:
Strasznie dawno nie widziałam LOTRa....

Maratonik nie jest rzeczą złą :mrgreen:

Anaru - Pon 02 Sty, 2012 11:18

Aine... :przytul:
Patrz pod nogi :bejsbol:
Zdrowa i cała masz wrócić. :bejsbol:

ps - do szopki trafiłyśmy po telefonicznym zasięgnięciu informacji u skomputeryzowanej rodziny :wink:

Agn - Pon 02 Sty, 2012 11:28

...po czym usiłowałyśmy ową szopkę ogarnąć. Bo tak na twarz to się nie bardzo da, tego jest za dużo! Ale Anaru dzielnie uwieczniała. :)
Anaru - Pon 02 Sty, 2012 11:45

Agn napisał/a:
..po czym usiłowałyśmy ową szopkę ogarnąć. Bo tak na twarz to się nie bardzo da, tego jest za dużo!

Jest :thud:
Setki zabawek (ponad 2 tys ponoć) i duża część się się rusza :shock: . Cała kaplica pełna zabawek z różnych dziesięcioleci, niektóre z nich miałyśmy w domu i na widok takich samych miałam sentymentalnego banana, niektóre szpetne, niektóre kiczowate, niektóre cudne i rozczulające, a całość tworzy efekt nie do opisania.
Szopka ma 45 lat i składanie jej przed Bożym Narodzeniem trwa ponoć3,5 mc. Przynajmniej tak mówiła pani twardo pilnująca ekspozycji, chociaż w necie znalazłam informację, że część działa cały rok. W każdym razie warta zobaczenia.

Mała próbka
http://www.youtube.com/watch?v=hEsEooC09jA
http://www.tuwroclaw.com/...-3266-1061.html

Anonymous - Pon 02 Sty, 2012 11:45

To j gratuluje znaleziska.
Ja patrze pod nogi, ale juz wiem, ze jedna z plytek jest dziwnie oblodzona i to na niej sie slizgam. Dzisiaj sie nia zajme.


Za to ja pochwale sie, ze zalatwilam nam miejsce siedzace w pociagu. Ludzie sa naprawde glupi. Zgromadzili sie wszyscy przy drzwiach, ze dalej nie ma miejsca. Ochrzan od konduktora zebralismy, ze blokujemy przejscie, to zasiegnelam informacje i w wyniku negocjacji zalatwilam nam miejsca siedzace w dodatku calkiem komfortowe :)
Moglam sie kimnac (tak na 3 godziny).

Agn - Pon 02 Sty, 2012 11:52

Aine, no gratulacje! Ty to jesteś kobita ze złota. I dobrze, że w miarę wygodnie podróżowałyście. :)

Odnośnie szopki - mnie najbardziej rozczuliły rajdówy bodaj z lat 50-tych.

A teraz ponarzekam - Praedzio wsadziłam do pociągu i się wszystko ostatecznie skończyło. :( Btw kto miał brązowe miteńki??? Bo coś tu takiego leży, nie przypominam sobie, bym była w posiadaniu takowych...
Ale dobrze, że przyjechałyście choć na imprezę. :)

A teraz mam dzień wolny. Taaa... tzn. że siedzę nad papierzyskami do pracy. :roll:

Loana - Pon 02 Sty, 2012 12:02

no, za krotko to trwalo wszystko, nawet sie nie nagadalam :(
Aine, podobno mam Twojego klapka, nic mi na razie nie wpadlo w oczy, ale jak znajde to Ci wysle :)

Anonymous - Pon 02 Sty, 2012 12:18

Eee tam, zlota - nie... jedynie leniwa i wygodna.

Brazowe mitenki to moje. Przyjechalam w brazowych, wyjechalam w czerwonych :P
Klapka znalazlam, chociaz nie wiem dlaczego jednego mialam w torbie, a drugiego w torebce...

Tak jak napisalam wczoraj Anaru - dziekuje Wam wszystkim za cudownego Sylwestra, za Wasze towarzystwo, kupe smiechu, pogaduchy do rana, za tego przystankowego gwinta, cudowne wspomnienia i jeszcze lepsze zdjecia (TAK !!!!! Szczegolnie za TO zdjecie :rotfl: )

Temat jest jak najbardziej aktualny, bo musze sie wyplakac, ze kolejny Sylwester za rok, a nastepna taka impreza - nie wiadomo kiedy (dla mnie, znaczy sie...)

Agn - Pon 02 Sty, 2012 12:21

No ja myślę, że jak zawitasz do Polski następnym razem, to dasz znać i cosik się da załatwić.

To ty mi, Aine, ślij adres, to ci odeślę te mitenki. :)

Anaru - Pon 02 Sty, 2012 13:31

AineNiRigani napisał/a:
TAK !!!!! Szczegolnie za TO zdjecie )

Które :mysle:
Bo duża część jest takich, które mogą pod TO podpadać :lol:
(dostaniesz ;) )

Anonymous - Pon 02 Sty, 2012 13:34

niom - sesja byla udana, szczegolnie pod koniec :rotfl:
Mnie chodzi o to z Twoja mina (namberem tu jest Ojciec w roli lumpa).
To moje czysto subiektywne opinie :P

Anaru - Pon 02 Sty, 2012 13:42

Aaaa! Juz wiem ;)
Podeślę najpewniej dzisiaj, tylko to chwilkę zajmie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group