Seriale - Tasiemce, telenowele
Calipso - Wto 10 Lut, 2009 19:42
| AineNiRigani napisał/a: | | Ja znam regułe prawej reki... |
Nie słyszałam..
Anonymous - Wto 10 Lut, 2009 19:42
debesciak
Calipso - Wto 10 Lut, 2009 19:45
Jedyny w swoim rodzaju
trifle - Wto 10 Lut, 2009 20:20
Hihihi, głupie, głupie telenowele, a wszyscy się orientują
Calipso - Wto 10 Lut, 2009 20:25
| trifle napisał/a: | | Hihihi, głupie, głupie telenowele, a wszyscy się orientują |
Czasami trzeba odpocząć i obejrzeć głupoty
Aragonte - Wto 10 Lut, 2009 20:29
| trifle napisał/a: | Hihihi, głupie, głupie telenowele, a wszyscy się orientują |
Nie wszyscy - ja jestem ciemna jak tabaka w rogu...
praedzio - Wto 10 Lut, 2009 20:30
No, teraz nie oglądam żadnej, a szkoda - chciałoby się trochę odmóżdżyć. I języka liznąć. A tak, już prawie całkiem zapomniałam tych kilka zwrotów, co się nauczyłam podczas oglądania tasiemców.
Calipso - Wto 10 Lut, 2009 20:44
Pamiętam słowo "nunka" czy jakoś tak Znaczyło to "nigdy" - koniecznie z machnięciem włosami i dramatycznym przyłożeniem dłoni do skroni
praedzio - Wto 10 Lut, 2009 20:47
Nunca.
Faktycznie, to słowo, poza te amo czy nada mas było najczęściej uzywane w tego typu produkcjach.
Deanariell - Wto 10 Lut, 2009 20:53
| Calipso napisał/a: | Czasami trzeba odpocząć i obejrzeć głupoty |
Pójdź w me ramiona - też tak zawsze twierdziłam Swego czasu oglądałam sławetną Esmeraldę - no jasne, że pamiętam tego aktora, którego fotkę widziałam na poprzedniej chyba stronie Ale bardziej podobał mi się "Zbuntowany anioł" - oglądałam trochę, przynajmniej zabawne było - mniej melodramatu, niż w "Esmeraldzie" Najbardziej jednak wciągnęła mnie swego czasu "Paulina (La Usurpadora)" -----> http://pl.wikipedia.org/w...(La_Usurpadora) O dwu bliźniaczkach - dobrej Paulinie i złej Paoli Tu również grał znany z "Esmeraldy" Fernando Colunga Meksykańskich telenowel obejrzałam w tamtym okresie chyba najwięcej... Tu jest ściągawka z tytułami http://pl.wikipedia.org/wiki/Telenowela - można sobie zrobić własny "rachunek sumienia"
praedzio - Wto 10 Lut, 2009 21:02
Yyyyy.... przyznaję się do 21 (!!!) tytułów.... Z tytułami telenowel jest tak, że po skończeniu oglądania jednej za cholerę nie można sobie przypomnieć, jak ten tytuł właściwie brzmiał - zważywszy na to, że różnice są minimalne między innymi tytułami.
Gosia - Wto 10 Lut, 2009 21:03
W zamierzchłych czasach oglądałam "Isaurę" (lata 80-te), wtedy to był na to u nas szał
http://pl.wikipedia.org/wiki/Niewolnica_Isaura
Potem jeszcze widziałam "W kamiennym kręgu" z tą samą aktorką (ale to już nie było to samo, raczej jak odgrzewany kotlet).
To mi wystarczyło za wszystkie telenowele Odtąd już żadnej nie oglądałam.
praedzio - Wto 10 Lut, 2009 21:04
I tak nic nie przebije Isaury w tłumaczeniu śląskim.
Caitriona - Wto 10 Lut, 2009 22:22
Ja oglądałam namiętnie jedną telenowelę: Y soy Betty, la fea (Brzydula), od samego początku do końca.
Aragonte - Wto 10 Lut, 2009 22:33
W liceum odmóżdżałam się telenowelami, może jeszcze na studiach, ale potem już nie.
Pamiętam trochę Isaurę (ale znarowiłam się i nie oglądałam całości, pewnie za duży szał był i obudziła się we mnie przekora), W kamiennym kręgu, W rytmie disco... i chyba część odcinków Zbuntowanego anioła
Aaa, odmóżdżałam się też - ale to nie było latynoskie - Santa Barbarą
Teraz nie zdzierżę
Admete - Wto 10 Lut, 2009 23:00
Oglądałam telenowele głównie jako dziecko i nastolatka - na pewno oglądałam Isaurę ( miałam wtedy ok. 10 lat ), W kamiennym kręgu, Pannę dziedziczkę ( to była moja ulubiona ) i chyba tyle. W czasie studiów raz na jakiś czas oglądałyśmy dla czystej głupawki Marię Celestę, bo razem ze współlokatorką wymyślałyśmy parodię telenoweli i potrzebowałyśmy pożywki. Potem oglądałam jeszcze taka nietypową, całkiem dobrze zrobioną telenowelę brazylijską Z głową w chmurach ( taka z przymróżeniem oka ). Może wydzielcie te wypowiedzi w wątek o telenowelach. Pannę dziedziczke lubiłam bardzo za wątek abolicji. I tam było dużo klasycznych romantyczno - przygodowych motywów typu podwójna tożsamość jak w przypadku Zorro Bohaterka spotkała bohatera pierwszy raz w pociągu Zauważyłam, że zrobili nową wersję...Chętnie bym obejrzała.
Aragonte oglądałam Santa Barbarę dla takiego jednego złego - miał imię na "M"
Sinha Moca:
Nowa:
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Stara:
http://www.youtube.com/watch?v=VoP6NtDEPq4
W Z głową w chmurach była taka para dziennikarzy w stylu bohaterów Na wariackich papierach
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Aragonte - Wto 10 Lut, 2009 23:19
| Admete napisał/a: | Aragonte oglądałam santa Barbarę dla takiego jednego złego - miał imię na "M" |
No nie mów, że to był Mason Capwell
Ja oglądałam głównie dla niego Interesujący drań
http://www.fortunecity.co...t/130/mason.jpg
Admete - Wto 10 Lut, 2009 23:20
Aragonte to był on! Uwielbiałam gościa W kategorii telenowelowych antybohaterów z przeszłością rządził Tam był taki wątek z zakonnicą ( ? ) zakochaną w nim Nic poza tym wątkiem nie pamiętam ;-D
Strona mi się nie otwiera niestety.
Proszę bardzo:
http://www.youtube.com/watch?v=CQyUZjFvAjA
Aragonte - Wto 10 Lut, 2009 23:24
| Admete napisał/a: | Aragonte to był on! Uwielbiałam gościa W kategorii telenowelowych antybohaterów z przeszłością rządził Tam był taki wątek z zakonnicą zakochaną w nim Nic poza tym wątkiem nie pamiętam ;-D
Strona mi się nie otwiera niestety. |
Masz z fotosika, musimy ustalić, czy faktycznie o tego drania chodzi
A zakonnica miała na imię Mary i porzuciła klasztor - pamiętam świetnie
Mason był najciekawszym męskim bohaterem w SB, IMHO.
Edit: ooo, wynalazłaś Masona na youtubkach
Młodość sobie odświeżam
Admete - Wto 10 Lut, 2009 23:26
Zdecydowanie on. Nadal wydaje mi się przystojny - to był taki drań z przebłyskami resztek serca. Mój ulubiony romansowy typ Nie dziwię się zakonnicy
Aragonte - Wto 10 Lut, 2009 23:29
| Admete napisał/a: | Zdecydowanie on. Nadal wydaje mi się przystojny - to był taki drań z przebłyskami resztek serca. Mój ulubiony romansowy typ Nie dziwię się zakonnicy |
Mój takoż w każdym razie w filmach...
Edit: czy potrzebujemy wątku o telenowelach?
Admete - Wto 10 Lut, 2009 23:34
| Cytat: | | Edit: czy potrzebujemy wątku o telenowelach? |
Zdecydowanie potrzebujemy wątku o telenowelach Bez nich życie byłoby mniej barwne
| Cytat: | | Mój takoż w każdym razie w filmach... |
Jasne, ze w filmach. W życiu cenię tych porządnych
Aragonte - Wto 10 Lut, 2009 23:38
| Admete napisał/a: | | Cytat: | | Edit: czy potrzebujemy wątku o telenowelach? |
Zdecydowanie potrzebujemy wątku o telenowelach Bez nich życie byłoby mniej barwne |
Zapewniają przyjemny powrót do przeszłości
A to, że obie zwróciłyśmy uwagę na Masona, raczej mnie nie dziwi
Admete - Wto 10 Lut, 2009 23:40
| Cytat: | | A to, że obie zwróciłyśmy uwagę na Masona, raczej mnie nie dziwi |
Też mnie nie dziwi Od samego początku musiałysmy miec podobny gust W GA też zwróciłas uwagę na Alexa?
Aragonte - Wto 10 Lut, 2009 23:43
| Admete napisał/a: | | Cytat: | | A to, że obie zwróciłyśmy uwagę na Masona, raczej mnie nie dziwi |
Też mnie nie dziwi Od samego początku musiałysmy miec podobny gust W GA też zwróciłas uwagę na Alexa? |
Tak, już o tym pisałam
Tzn. w życiu mroziłabym go pewnie spojrzeniem, ale na ekranie...
|
|
|