To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ogłoszenia drobne - Mam, szukam, oddam w dobre ręce :)

Caitriona - Czw 01 Paź, 2009 15:32

Admete napisał/a:
Już bardzie pokręconego nie mogli zrobić

Ja mam takie zdanie o Nokii ;)

Admete - Czw 01 Paź, 2009 19:59

Ja lubię być czasami nieosiagalna, bo to oznacza, że moge się odciąć od świata ;) Na szczęście mam dwóch braci, więc rodzice mogą dzwonić też do nich ;) Zresztą jak się mieszka z rodzicami, to czasami chce się żyć odzielnie ;) A w pracy nie mają mojej komórki i nigdy nie będą mieć. W domu mam teraz zawsze wyświetlanie numeru i jak chcę, to nie odbiorę. Zdarzało mi się odłączać telefon. Wiem, straszna jestem. Na starośc staję się mizantropem. Nalepiej odpowiada mi zdalny kontakt przez Internet i spotkania twarzą w twarz. Telefony zawsze mnie stresowały ;)
Anaru - Czw 01 Paź, 2009 21:02

Gunia napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
SEwcy, przeniesli sie najczesciej z Sagemow i Siemensow i za cholere nie dogadaja sie z Nokiami. Wiecznie anuluja sobie komendy :P

Amen. :lol: To o mnie.

Amen również. Ja się z Siemensami nie dogaduję za nic. Nie umiem i już. Od lat używam Nokii. ;)
Pamiętam, że rozmowa na temat komórek i to dość intensywna, chyba w odniesieniu do ekstra i introwertyzmu, już się przez nasze forum przetoczyła. :mrgreen:

Admete - Czw 01 Paź, 2009 21:04

Jak kupowałam komórkę to kerowałam się iście po babsku - kolorem i klapką ;)
trifle - Pią 02 Paź, 2009 19:05

Ja wiedziałam, że tak będzie :lol: Że odpowiedzi na pytanie trochę zboczą z toru :lol: Mnie chodziło o konkretne modele, z numerkami, bo że jedni kochają Nokie, inni Samsungi, a inni SE, to ja wiem :mrgreen: Ja w życiu miałam telefony trzy. Najpierw nokię, już nie pamiętam numerków, taką granatowo-pomarańczową, gdzie boki się świeciły. Potem samsunga małego z klapką, którego dostała moja mama i który teraz przechwyciłam po kradzieży. A skradziona była piękna nokia 6300. Telefon idealny, bo bardzo wygodny, ładny, zgrabny. Ale drogi do kupienia tak ot :-| Mnie kosztował niecałe 70zł w mojej umowie i to było super. Nie używam większości pierdół, szmerów-bajerów, ale lubię ładny wyświetlacz z wyraźnymi kolorami. Lubię móc zrobić zdjęcie, jeśli nie mam aparatu - co ostatnio jest normą :roll: Brat mi teraz załatwił od kolegi jakiś stary SE, żebym sobie spróbowała i :confused3: Najgorszy jest ten joystick. Jakby nie można było przy klawiszach pozostać :roll:
Chyba obszukam allegro dokładnie i kupię najtaniej jak się da ten mój skradziony model :roll: Jak będzie ładnie się trzymał, to przy przedłużaniu umowy w maju zamiast nowego wezmę sobie dodatkowe minuty czy jakieś inne promocje.
Podejście do telefonu mam jak Admete. Taka smycz. Ale zdarzyło się kilka sytuacji, gdzie naprawdę się przydał. Poza tym sprawy uczelniane też często smsowo się załatwia. Dzwonić nie lubię, też mnie telefony stresują. Wolę internet albo na żywo.

Admete - Pią 02 Paź, 2009 23:01

Trifle nie da się powiedzieć modelem ani numerkami ;) Ja bym się nie odwazyła niczego sugerować, bo na telefonach się nic a nic nie znam ;)
BeeMeR - Wto 13 Paź, 2009 10:26

Cytat:
Mnie nie przeraża myśl, że mi się karta skończy. Dawniej żyło się bez komórki i tez było dobrze. Akurat do komórek jestem dość sceptycznie nastawiona.
Cytat:
Przy karcie jest większa kontrola wydatków na rozmowy. Po każdym wykonanym połączeniu dostaję sms ile trwało i jaki był koszt. Jak nie mam kasy, nie doładowuję i nie martwię się,
To charakteryzuje i mnie :mrgreen:
Komórka jest mi potrzebna do szybkiego czy awaryjnego kontaktu - a jeśli ktoś chce pogadać, jak moja Siostra, to niech sam dzwoni :mrgreen:
Karta zgłasza mi odpowiednio wcześnie, że się kończy, i jak wiem, że mogę jej potrzebować to doładowuję, jak nie - to nie, póki starcza pieniążka na mrugnięcie. Bez stresu :P .

Odnośnie modelu - jestem Nokiowiec, hough! :-P
umiem używać Siemensa, ale wszystkie SE i Samsungi niech się trzymają ode mnie z dala :bejsbol:

Telefon mi jest potrzebny do dzwonienia, okazjonalnie zrobię fotkę jak akurat nie mam aparatu, ale internety i śpiewajaco-tańczące modele to nie dla mnie :confused3:

Anonymous - Czw 19 Lis, 2009 18:27

Teraz bede sie czesto w tym dziale pojawiac, bo z racji remontu mam wiele rzeczy na zbyciu - a zawze zanim cos wywale, pytam sie czy jest ktos chetny... :)

Zaczynam w zasadzie glownie do Admete, bo kiedys pisala, ze aparat cyfrowy to nie jest to sprzet, na ktory wydalaby pieniadze, chyba ze ktos oddal. No wiec ja mam jeden zbedny do oddania - teoretycznie on jest uszkodzony, ale zdjecia robi. Krajobrazowe wychodza mu bardzo ladnie (specyficzne barwy oddaje :) ). Przy zdjeciach z lampa blyskowa wychodza czasem skazy. I zre akumulatory (musi miec naprawde mocne 2700 lub wiecej, a i to do ladowania dosyc czestego). Te wszystkie skazy sa do naprawy - nawet kiedys sie pytalam i stosunkowo niedrogo to wychodzilo, tylko w miedzyczasie kupilam obecny, lepszy, to i nie bylo sensu tamtego naprawiac.
Jestes chetna? a jak nie Ty, to moze ktos z forum reflektuje?




Mam tez na zbyciu puzzle 1000 kawalkow z zamkami. W zasadzie pudelka niet, ale one sa obecnie w wersji ulozonej (wisialy oprawione na scianie) - moge cyknac fote przed rozebraniem na wzor... :)

Admete - Czw 19 Lis, 2009 19:00

To wezmę, może faktycznie da się naprawić. Już kiedyś miałam taki aparat ( zwykły ) z odzysku ;) Nawet nim zdjecia robiłam, az całkiem sie zepsuł ;)
Anonymous - Czw 19 Lis, 2009 19:41

To super :) Acha - tylko on nie ma karty (ale to juz jest drobiazg, bo na allegro kupilam kiedys 2GB za dyche- tylko teraz przed sezonem swiatecznym moga isc troche w gore), ale ma pamiec jakichs 20-50 zdjec (w zaleznosci od ustawien jakosci zdjec), wiec spokojnie na poczatek moze byc :)
Admete - Czw 19 Lis, 2009 20:31

Zanim ja sie sprawą aparatu zajmę to będzie styczeń. Na razie dobija mnie praca, studia, życie i troska o zdrowie rodziców.
Anonymous - Czw 19 Lis, 2009 21:22

na puzzle to ja bym sie połakomiła...
chyba... kocham puzzle :rumieniec:

BeeMeR - Pią 20 Lis, 2009 09:10

Ja też kocham puzzle i zamki :serce:
Poproszę choć o fotkę :kwiatek:

BeeMeR - Pią 20 Lis, 2009 09:12

Acha, ten aparat to jakiej firmy? ja mam karty pamięci (nie pamiętam jakiej firmy - Sony lub Panasonic - ale mogę sprawdzić), których nie używam i też mogę dać w dobre ręce.

I mam jeszcze do oddania klatkę dla małych zwierzaków typu chomik - bo z samych zwierzaków ze względu na uczulenie musiałam zrezygnować.

Sofijufka - Sob 21 Lis, 2009 17:27

Pomóż uratować 30 tys. książek przed zmieleniem. Już 30 listopada rusza w Warszawie Cmentarzysko Zapomnianych Książek - unikatowe miejsce poświęcone książkom. W budynku Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego na ponad 100 metrach powierzchni warszawscy antykwariusze zgromadzili ok. 30 tys. nikomu niepotrzebnych książek. Książek których nikt nie chce i które mają pojechać na makulaturę. Zanim tam jednak trafią jest możliwość by choć część z nich uratować. W dniach 30 listopada – 23 grudnia 2009 będzie można odwiedzić Bibliotekę UW i na poziomie -1 pobuszować wśród tysięcy woluminów. Będzie można również przynieść i zostawić swoje książki z którymi nie wiemy co zrobić a nie chcemy ich wyrzucać. Na teren Cmentarzyska wchodzimy po wykupieniu biletu (najdroższy bilet kosztuje 30 zł, najtańszy 5 zł,). Za tą cenę otrzymujemy torbę w której możemy wynieść tyle książek ile nam się spodoba i do niej zmieści . Może to być sto książek a może tylko jedna najbardziej wartościowa. Wybór zależy od miłośnika książek. Za książki już nic nie płacimy. Więcej informacji (szczegółowy cennik i regulamin akcji ) na stronach www.conrada11.pl/aktualności oraz www.przeczytaneksiazki.pl Kontakt do organizatora Waldemar Szatanek 503056220 lub 0226632919 Uwaga – dla klientów sklepu internetowego specjalna oferta. Zapraszamy Cię na otwarcie Cmentarzyska Zapomnianych Książek już 28 listopada na godzinę 15.00 Daj znać jeśli chcesz skorzystać z zaproszenia bo ze względu na przepustowość ilość miejsc ograniczona.
Anaru - Nie 22 Lis, 2009 13:59

To nie jest jednorazowe, prawda? Bardzo, bardzo fajny pomysł i chyba się kiedyś przejdę w takim razie :-D

Podoba mi się ostatni punkt regulaminu :mrgreen:
Cytat:
6. Organizator zastrzega sobie interpretacje Regulaminu oraz spraw nieuregulowanych w powyższym Regulaminie w trybie zdroworozsądkowym.


i plan Cmentarzyska z kryptami :mrgreen:

Plan Cmentarzyska : Na Cmentarzysku Zapomnianych Książek znajdują się 5 krypt :

Podział na Krypty
1. Krypta Poległych Beletrystów i Poetów - zawiera książki z działów : beletrystyki polskiej i obcej oraz poezji.
2. Krypta Szeroko Rozumianych Techników i Umysłów Ścisłych - zawiera książki z działów : akademickie, naukowe, podręczniki, obcojęzyczne, słowniki, nauka języków oraz nauki społeczne i przyrodnicze.
3. Krypta Minionej Rozrywki - zawiera książki z działów : młodzieżowa ,dziecięca, sensacja, kryminał, horror, sf, kobiece, poradniki, sztuka , muzyka, film, teatr
4. Krypta Historii - zawiera książki z działu historii, biografii i powieści historycznej.
5. Krypta Nowości -wszystko to co trafi na Cmentarzysko od poniedziałku do piątku. Odwiedziny tylko w soboty.
http://www.przeczytaneksi...30listopada.htm

Anonymous - Nie 22 Lis, 2009 15:10

to sa takie chwile, w ktorych zaluje, ze nie mieszkam w stolycy...
Anaru - Nie 22 Lis, 2009 15:39

No cóż - za tydzień mamy spotkanie. :mrgreen:
(Wiem, że nie możesz akurat za tydzień, ale jak będzie następne, to czemu nie? Albo znowu jakiś tani bilet i chwila czasu na pobuszowanie. Duuuuuża chwila ;) )

Anonymous - Nie 22 Lis, 2009 15:43

Baaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo duza chwila :twisted:
Trzymaj reke na pulsie w sprawach biletowych, ok? :excited:

Anaru - Nie 22 Lis, 2009 15:45

Podaj przybliżony termin, jaki Cię interesuje, a ja popytam o bilety.
Tamara - Nie 22 Lis, 2009 18:15

Profilaktycznie nie pójdę :? :wink:
Harry_the_Cat - Nie 22 Lis, 2009 19:04

Czy ktos tu slucha Jasona Mraza?
BeeMeR - Pon 23 Lis, 2009 10:50

Fajny pomysł z tymi książkami - przydałoby się takie cmentarzysko i w Krakowie - mam trochę obcojęzycznych staroci (zwłaszcza francuskie) do zbycia - być może :mysle:
Anaru - Pon 23 Lis, 2009 11:56

Tez mam trochę do zbycia, co zresztą zamierzam powystawiać na Allegro, a co nie pójdzie, to oddać. Ale do Warszawy z tobołami książek nie będę jeździła. ;)
BeeMeR - Pon 23 Lis, 2009 12:09

Ja też nie ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group