Filmy - "Mamma mia!"
annmichelle - Śro 08 Gru, 2021 08:03
Wrzucam tutaj, bo temat "abbowy".
Docierały do mnie wieści, że ABBA wydała po 40-stu latach nowy album, ale ponieważ z natury jestem sceptyczna wobec wszelkich "muzycznych powrotów po latach" , więc jakoś mnie to nie interesowało.
Kilka dni temu słysząc w radiu "I still have faith in you" i świąteczne "Little things" postanowiłam przesłuchać ten nowy album. No i mąż wie już jaki chcę prezent na Gwiazdkę.
Nie pamiętam kiedy kupiłam ostatnie CD (tja, czasy Spotify, MP3 i "internetów"), ale album "Voyage" chcę mieć.
Jest tak "abbowy" jak to tylko możliwe - piszę to jako zachętę lub odstraszacz.
Z ciekawostek - album wydany jest na vinylu, kasecie (!!!), CD (różne opcje, normalne, deluxe) i oczywiście dostępny w wersji elektronicznej.
Trzykrotka - Śro 08 Gru, 2021 09:49
Ja go odsłuchałam jakiś czas temu na youtube. Rzeczywiście, jest to Abba w czystej postaci, tylko po tekstach widać upływ czasu, doświadczenia dojrzałych ludzi, nutkę nostalgii. Nie porwał mnie, ale zakładam, że gdybym dała mu drugą i trzecią szansę, to polubiłabym go.
Mimo braku zachwytu słucha się ich nadal przyjemnie. Głosy są piękne i czyste, muzyka swojsko "domowa."
annmichelle - Śro 08 Gru, 2021 10:40
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie porwał mnie, ale zakładam, że gdybym dała mu drugą i trzecią szansę, to polubiłabym go. |
Myślę, że tak będzie w moim przypadku, bo skoro po jednokrotnym przesłuchaniu "chodzą" za mną 3-4 piosenki (na 10) i potrafię je zanucić.
ABBA to ABBA - chyba nie znam osoby, która by ich nie znała. Wiadomo opinie różne, ale nie pamiętam, żeby ktoś wypowiadał się całościowo o ich twórczości źle.
Wczoraj posłuchałam sobie ich największych hitów i przy "Winner takes it all" mam ciarki jak zawsze: za wokal, za tekst i za emocje.
A większość ich piosenek to wiadomo: do pozytywnego nastawienia i na poprawę humoru. Panie mają czyste głosy, które dobrze ze sobą współgrają, wyraźną dykcję, piosenki są chwytliwe, teksty (w większości) nie uwłaczają inteligencji słuchacza.
Trzykrotka - Śro 08 Gru, 2021 11:57
Tekstom zarzucano kiedyś, że mają za dużo wypełniaczy w formie powtarzania tych samych słów i fraz - śmieszny zarzut wobec piosenek, które składają się z trzech zdań na krzyż. Moja ulubiona to Life is life, la la la la la.
Ze starych piosenek bardzo lubię Andante Andante, przepiękny, intymny tekst i cudowne wykonanie - oraz piosenkę, którą śpiewali podobno na zakończenie koncertów, niemal a capella, The Way The Old Friends Do
https://www.youtube.com/watch?v=rK8MdA2C5r0
I inne też, lubię Abbę.
annmichelle - Śro 05 Sty, 2022 16:13
Voyage - przyjemna płyta.
Wpadające w ucho piosenki, życiowe teksty, fajne aranżacje, bez niepotrzebnych udziwnień, unowocześniania, zmiksowanych głosów, itp.
Swietne po ciężkim dniu, po pracy, dla relaksu, ale też... do potańczenia.
Trochę autoironii ze strony twórców, bo słychać znane tony z "SOS" czy "Fernando".
Moja ulubiona piosenka to "Don't shut me down".
Choć w sumie podobają mi się wszystkie (oprócz ostatniej ).
Mikołaj wiedział, jaki prezent mi się spodoba.
|
|
|