To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Malarstwo i Teatr - Upiór w Operze/ Teatr ROMA

Admete - Pon 14 Kwi, 2008 21:11

Czytałam ostatnio, że scenografię dla spektaklu robili w Krakowie. Żyrandol zrobiono między innymi z plastikowych opakowań po zniczach :-D
Aragonte - Pon 14 Kwi, 2008 21:15

Gosia napisał/a:
Sądzę, ze czas pomyslec o powtorce ze spektaklu :lol:

Ha! Ja już nawet wiem, kiedy idę :wink: 28 czerwca, na 15.00, z psiapsiółą spoza W-wy, która ma do mnie wtedy przyjechać :)

Gosiu, chętnie bym z Tobą poszła wcześniej, ale muszę finanse starannie przeliczyć :-|

Gosia - Pon 14 Kwi, 2008 21:16

Tego nie wiedzialam, ale dzis czytalam o schodach, ktore sa z zlozone kilku czesci i o łódce ze stali ;)
- Produkcja Schodów Balu trwała prawie 2 miesiące, zużyto na nie 4 tony stali i ponad 1 tonę sklejki i wytłoków. Bardzo trudne było uzyskanie bardzo mocnej konstrukcji a zarazem łatwo demontowalnej, tak aby obsługa teatru mogła w ciągu niecałej minuty usunąc wielkie schody zajmujące całą scenę, składające się z aż 7 niezależnych elementów, spinanych za pomocą specjalnych klamer.
- Łódź została zbudowana z konstrukcji stalowej i ze sklejki przez naszych najlepszych ślusarzy i stolarzy,
Wykonano specjalny mechanizm z dwustopniową przekładnią łańcuchową tak aby łódź mogła się poruszać wolno, a zarazem aby mogła unieść na swym pokładzie 2 osoby - Upiora oraz Christine.
Łódź została wyłożona aksamitem, a z przodu zbudowane zostały klapy zasłaniające poduchy symbolizujące łoże - jednak mechanizm otwierania klap odsłaniający łoże nie został wykorzystany

Caitriona - Wto 15 Kwi, 2008 14:59

No proszę! Ali Ci się Harry trafiło - Upiór na żywo! :D :D

Świetnie, że wydają ścieżkę - kupię na pewno :D

Gosia - Sob 19 Kwi, 2008 17:14

Schody w scenie Maskarady:



My z Harrym się ponownie wybieramy na Upiora na początku czerwca.
Już się nie mogę doczekać :mrgreen:
A płytę z piosenkami ze spektaklu kupię na pewno!


Harry_the_Cat - Nie 20 Kwi, 2008 12:43

No własnie, idziemy z Gosią znów. Musimy się zaopatrzyc w lornetkę tym razem, nie?
I pomyslec co jeszcze można zaplanować ;)

Gosia - Nie 20 Kwi, 2008 13:36

Koniecznie lornetkę, chyba musze kupic teatralną, bo zwyklej, duzej to chyba do teatru nie wypada zabierac? :mysle:
A co masz na mysli w ostatnim zdaniu?

Harry_the_Cat - Nie 20 Kwi, 2008 13:41

Nie wiem sama...
Anonymous - Nie 20 Kwi, 2008 14:10

Damian Aleksander pojawia sie ostatnio w seksistowskich szowinistycznych reklamach. Z tego co pamiętam, ma dublera w Upiorze, nie?
Harry_the_Cat - Nie 20 Kwi, 2008 14:13

AineNiRigani napisał/a:
Damian Aleksander pojawia sie ostatnio w seksistowskich szowinistycznych reklamach.


Ja to takie rzeczy zlewam. Przeciez nie będę się z kolesiem kumplować.

AineNiRigani napisał/a:
Z tego co pamiętam, ma dublera w Upiorze, nie?


Ma, ale Gosia mówi, że czytała nienajleprze recenzje o tym drugim.

Anonymous - Nie 20 Kwi, 2008 16:20

Hmm, z tego co slyszalam - Damian mnie nie powalil interpretacyjnie, dlatego jestem ciekawa tego drugiego...
Z tymi reklamami - tak sobie przypomnialam :D

Gosia - Nie 20 Kwi, 2008 16:57

Nie slyszalas go na żywo, wiec trudno tu oceniac .... :roll:
Ja żadnych reklam z Damianem nie widzialam i wlasciwie mnie one nie obchodze, oceniam jak spiewa.

Anonymous - Nie 20 Kwi, 2008 17:08

Pewnie tak - ale to co slyszalam bylo bez wyrazu, jak juz zreszta wspominalam.
maniutka - Nie 20 Kwi, 2008 23:22

Ja byłam na Upiorze z Damianem. Na początku byłam obojętna do tego spektaklu ale kiedy ochłonełam, po dniu chyba :mrgreen: , doszłam do wniosku że miło by było oberzeć to jeszcze raz. Choć mnie Aleksander nie porwał, wolałam śpiew Christine.

A tak przy okazji. Gdy moja klasa i ja czekaliśmy na autokar, który przyjechał ponad pół godziny ponaszym wyjściu z tearu, moje koleżanki robiły sobie zdjęcia przy wielkim afiszu(czy jak to tam nazwać) na teatrze i w pewnym momencie przybyła para kochanków :mrgreen: i zatrzymali się żeby dziewczyny zrobiły sobie kolejne zdjęcie ze ścianą. A ja zauważyłam że to był "upiór" z dziewczyną. Wiec mogę się dodatkowo pocieszyć że widziałam DA z odegłości ok.2 metrów. :banan:
Koleżanki zorientowały się później jak on już był dośc daleko :rotfl:

achata - Pon 21 Kwi, 2008 15:28

A mnie sie podoba jak Zagrobelny śpiewa "Muzykę nocy". Któraś z was podawała linka do strony dyrygenta, zresztą i tubisie już opublikowały (co skwapliwie wykorzystałam).
Tyle, że polskie tłumaczenie jednak mnie trochę bolało, co drugi wers coś się wchłania...
Skojarzenia z jamochłonami jakoś nie mogę odpędzić :)

Gosia - Pon 21 Kwi, 2008 16:29

Czytalam opinie i troche sie z nia zgadzam, ze "Muzyke nocy" spiewa Zagrobelny za delikatnie. Wnioskuje tak z tego zamieszczonego fragmentu, ale nie slyszalam go na żywo.
Aragonte - Pon 21 Kwi, 2008 22:33

Odebrałam dzisiaj bilety na Upiora :mrgreen: Dopiero na 28 czerwca, ale nic to :mrgreen:
Ciekawe, na który zestaw wykonawców trafimy z psiapsiółą...

Harry_the_Cat - Pon 21 Kwi, 2008 22:37

Ja tez jestem ciekawa na kogo my trafimy z Gosią tego 3. :mrgreen:
Gosia - Czw 01 Maj, 2008 13:21

Na stronie empiku pojawiła się RELACJA ze spotkania (ktore widziala Harry) z tworcami i wykonawcami spektaklu . :D
Jest tam krotki filmik.

Na stronie Romy relacja tekstowa okraszona zdjeciami:
http://www.teatrroma.pl/m...?m=news&nid=334

Gosia - Wto 06 Maj, 2008 11:02

Triumfalny pochód Upiora

"Gratulacje za przeniesienie Broadwayu do Warszawy" napisał dramaturg Peter Quilter do dyrektora Teatru Roma Wojciecha Kępczyńskiego po niedawnej premierze "Upiora w operze" (15 marca br). Od pierwszego przedstawienia wspomnianego musicalu dzieli nas do dzisiaj blisko 50 wystawianych prawie codziennie spektakli, a ciągle jeszcze zdobycie nań biletu jest niezwykle trudne. W maju i pierwszej połowie czerwca są już dostępne tylko pojedyncze sztuki, a większy wybór miejsc jest dopiero w lipcu. [...]
Po raz pierwszy widziałem inscenizację "Upiora", która nie była repliką oryginalnego przedstawienia londyńskiego i jestem pod głębokim wrażeniem. Nie chcę wyróżniać nikogo z wykonawców. Wszyscy panowie byli wspaniali, panie zaś grały, śpiewały i wyglądały przepięknie. Było to zarazem najbardziej zmysłowe wykonanie "Upiora" jakie oglądałem i poruszyła mnie namiętność w relacji dwojga głównych bohaterów. Natychmiast po powrocie do Londynu zobaczę się z Andrew Lloydem Webberem i w najlepszych słowach opiszę mu wszystko, czego dokonaliście z jego musicalem. Mam nadzieję, że uda mu się obejrzeć warszawskie przedstawienie w niedługim czasie.
Andre Ptaszynski
Dyrektor Generalny
The Really Useful Group i najbliższy współpracownik Loyda Webera


Zrodlo

Harry_the_Cat - Nie 01 Cze, 2008 18:52

Gosia! My idziemy we wtorek do teatru, no?
Gosia - Nie 01 Cze, 2008 21:21

No! Wlasnie patrze na bilety :mrgreen: I tym razem kupie dlugopis ;)
Gosia - Wto 03 Cze, 2008 22:28

Długopisu nie kupilam, bo nie bylo....
Ale spektakl super!
Przed Teatrem było strasznie dużo ludzi, wiec Harry sie bała, że sie nie odnajdziemy przed spektaklem :mrgreen:
Kiedy weszłysmy do środka i spojrzałysmy na tablice z obsadą, byłysmy rozczarowane.
Ani Damian Aleksander, ani Łukasz Zagrobelny, ani Marcin Mroziński ani Barbara Melzer.
Upiora grał Tomasz (tu niestety nie pamietam nazwiska (Harry!!! pamietasz?) i dziwne, bo nie ma go w programie spektaklu :shock: I musze powiedzieć , że naprawdę był niezły. Szczuplejszy od Damiana, z troche zapadłymi policzkami, pasował sylwetką do tej postaci, glosowo miałam wrażenie, że nasłuchał się filmowej ścieżki glosowej, bo zwłaszcza na początku brzmiał bardzo podobnie do, znanego nam także skądinąd, Gerry`ego..
W roli Christine wystapiła Edyta Krzemień i tu musze powiedzieć, że była najlepsza z całej obsady. Podobała mi się najbardziej i to moja Christine. Dostała zasłużone brawa.
Raoula grał długowlosy Łukasz Talik i, niestety, wybieram Marcina Mrozińskiego, który mi sie podobał jako Raoul duzo bardziej.
Podobnie w roli Carlotty widze raczej Barbarę Melzer, a nie Annę Gigiel, ktora wystepowała dzisiaj. Reszta obsady była ta sama co poprzednio, tu podobal mi sie najbardziej Jakub Szydlowski jako Firmin - świetny głęboki głos.
Zdecydowanie moja ulubiona scena, to ta z piosenką tytułową, schodami i gondolą - robi wrażenie. Piekne były solowki Edyty, m.in. ta na cmentarzu, ale i inne, np. z poczatku widowiska. Dobrze brzmial obok niej Upiór.
W sumie ciesze sie ze poszlam i moglam posluchac innej obsady.
A sam Upior wypadl naprawde dobrze, zaskakująco dobrze.

Aha, plyta z piosenkami ze spektaklu wyjdzie dopiero we wrzesniu. Moze ze wzgledu na dołączenie nowego Upiora do obsady?

Juz wiem, jak sie nazywa nowy upiór - Tomasz Steciuk!
http://www.filmweb.pl/o274749/Tomasz+Steciuk
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/1138070

Caitriona - Wto 03 Cze, 2008 23:11

Gosia napisał/a:
Długopisu nie kupilam, bo nie bylo....

Szkoda...

To ciekawe ze wprowadzili nowego Upiora.
Teraz czekam na płytę ;)

Harry_the_Cat - Wto 03 Cze, 2008 23:32

Christine była dziś rewelacyjna :oklaski: :oklaski: :oklaski: :oklaski:
Żadnej fałszywej nuty, wszystko pięknie i czysto... Warto byłoby iść chociażby dla niej samej.

Upiór był spoko, ale trochę za mało grał - nieco brakowało mi pasji i namiętności. Rozkręcił się w ostatnich scenach w lochu dopiero... I to prawda, miejscami śpiewał bardzo podobnie do Gerry'ego :D

Odnośnie Roula mam mniej radykalne podejscie niz Gosia - Marcin byl lepszy, ale dziś duety Raoula i Christine brzmiały świetnie.

Niestety w związku z różnymi przejściami w pracy nie do konca się mogłam odprężyć i chłonąć, ale i tak bardzo mi się podobało ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group