Malarstwo i Teatr - Upiór w Operze/ Teatr ROMA
Admete - Pon 14 Kwi, 2008 21:11
Czytałam ostatnio, że scenografię dla spektaklu robili w Krakowie. Żyrandol zrobiono między innymi z plastikowych opakowań po zniczach
Aragonte - Pon 14 Kwi, 2008 21:15
| Gosia napisał/a: | Sądzę, ze czas pomyslec o powtorce ze spektaklu |
Ha! Ja już nawet wiem, kiedy idę 28 czerwca, na 15.00, z psiapsiółą spoza W-wy, która ma do mnie wtedy przyjechać
Gosiu, chętnie bym z Tobą poszła wcześniej, ale muszę finanse starannie przeliczyć
Gosia - Pon 14 Kwi, 2008 21:16
Tego nie wiedzialam, ale dzis czytalam o schodach, ktore sa z zlozone kilku czesci i o łódce ze stali
- Produkcja Schodów Balu trwała prawie 2 miesiące, zużyto na nie 4 tony stali i ponad 1 tonę sklejki i wytłoków. Bardzo trudne było uzyskanie bardzo mocnej konstrukcji a zarazem łatwo demontowalnej, tak aby obsługa teatru mogła w ciągu niecałej minuty usunąc wielkie schody zajmujące całą scenę, składające się z aż 7 niezależnych elementów, spinanych za pomocą specjalnych klamer.
- Łódź została zbudowana z konstrukcji stalowej i ze sklejki przez naszych najlepszych ślusarzy i stolarzy,
Wykonano specjalny mechanizm z dwustopniową przekładnią łańcuchową tak aby łódź mogła się poruszać wolno, a zarazem aby mogła unieść na swym pokładzie 2 osoby - Upiora oraz Christine.
Łódź została wyłożona aksamitem, a z przodu zbudowane zostały klapy zasłaniające poduchy symbolizujące łoże - jednak mechanizm otwierania klap odsłaniający łoże nie został wykorzystany
Caitriona - Wto 15 Kwi, 2008 14:59
No proszę! Ali Ci się Harry trafiło - Upiór na żywo!
Świetnie, że wydają ścieżkę - kupię na pewno
Gosia - Sob 19 Kwi, 2008 17:14
Schody w scenie Maskarady:
My z Harrym się ponownie wybieramy na Upiora na początku czerwca.
Już się nie mogę doczekać
A płytę z piosenkami ze spektaklu kupię na pewno!
Harry_the_Cat - Nie 20 Kwi, 2008 12:43
No własnie, idziemy z Gosią znów. Musimy się zaopatrzyc w lornetkę tym razem, nie?
I pomyslec co jeszcze można zaplanować
Gosia - Nie 20 Kwi, 2008 13:36
Koniecznie lornetkę, chyba musze kupic teatralną, bo zwyklej, duzej to chyba do teatru nie wypada zabierac?
A co masz na mysli w ostatnim zdaniu?
Harry_the_Cat - Nie 20 Kwi, 2008 13:41
Nie wiem sama...
Anonymous - Nie 20 Kwi, 2008 14:10
Damian Aleksander pojawia sie ostatnio w seksistowskich szowinistycznych reklamach. Z tego co pamiętam, ma dublera w Upiorze, nie?
Harry_the_Cat - Nie 20 Kwi, 2008 14:13
| AineNiRigani napisał/a: | | Damian Aleksander pojawia sie ostatnio w seksistowskich szowinistycznych reklamach. |
Ja to takie rzeczy zlewam. Przeciez nie będę się z kolesiem kumplować.
| AineNiRigani napisał/a: | | Z tego co pamiętam, ma dublera w Upiorze, nie? |
Ma, ale Gosia mówi, że czytała nienajleprze recenzje o tym drugim.
Anonymous - Nie 20 Kwi, 2008 16:20
Hmm, z tego co slyszalam - Damian mnie nie powalil interpretacyjnie, dlatego jestem ciekawa tego drugiego...
Z tymi reklamami - tak sobie przypomnialam
Gosia - Nie 20 Kwi, 2008 16:57
Nie slyszalas go na żywo, wiec trudno tu oceniac ....
Ja żadnych reklam z Damianem nie widzialam i wlasciwie mnie one nie obchodze, oceniam jak spiewa.
Anonymous - Nie 20 Kwi, 2008 17:08
Pewnie tak - ale to co slyszalam bylo bez wyrazu, jak juz zreszta wspominalam.
maniutka - Nie 20 Kwi, 2008 23:22
Ja byłam na Upiorze z Damianem. Na początku byłam obojętna do tego spektaklu ale kiedy ochłonełam, po dniu chyba , doszłam do wniosku że miło by było oberzeć to jeszcze raz. Choć mnie Aleksander nie porwał, wolałam śpiew Christine.
A tak przy okazji. Gdy moja klasa i ja czekaliśmy na autokar, który przyjechał ponad pół godziny ponaszym wyjściu z tearu, moje koleżanki robiły sobie zdjęcia przy wielkim afiszu(czy jak to tam nazwać) na teatrze i w pewnym momencie przybyła para kochanków i zatrzymali się żeby dziewczyny zrobiły sobie kolejne zdjęcie ze ścianą. A ja zauważyłam że to był "upiór" z dziewczyną. Wiec mogę się dodatkowo pocieszyć że widziałam DA z odegłości ok.2 metrów.
Koleżanki zorientowały się później jak on już był dośc daleko
achata - Pon 21 Kwi, 2008 15:28
A mnie sie podoba jak Zagrobelny śpiewa "Muzykę nocy". Któraś z was podawała linka do strony dyrygenta, zresztą i tubisie już opublikowały (co skwapliwie wykorzystałam).
Tyle, że polskie tłumaczenie jednak mnie trochę bolało, co drugi wers coś się wchłania...
Skojarzenia z jamochłonami jakoś nie mogę odpędzić
Gosia - Pon 21 Kwi, 2008 16:29
Czytalam opinie i troche sie z nia zgadzam, ze "Muzyke nocy" spiewa Zagrobelny za delikatnie. Wnioskuje tak z tego zamieszczonego fragmentu, ale nie slyszalam go na żywo.
Aragonte - Pon 21 Kwi, 2008 22:33
Odebrałam dzisiaj bilety na Upiora Dopiero na 28 czerwca, ale nic to
Ciekawe, na który zestaw wykonawców trafimy z psiapsiółą...
Harry_the_Cat - Pon 21 Kwi, 2008 22:37
Ja tez jestem ciekawa na kogo my trafimy z Gosią tego 3.
Gosia - Czw 01 Maj, 2008 13:21
Na stronie empiku pojawiła się RELACJA ze spotkania (ktore widziala Harry) z tworcami i wykonawcami spektaklu .
Jest tam krotki filmik.
Na stronie Romy relacja tekstowa okraszona zdjeciami:
http://www.teatrroma.pl/m...?m=news&nid=334
Gosia - Wto 06 Maj, 2008 11:02
Triumfalny pochód Upiora
"Gratulacje za przeniesienie Broadwayu do Warszawy" napisał dramaturg Peter Quilter do dyrektora Teatru Roma Wojciecha Kępczyńskiego po niedawnej premierze "Upiora w operze" (15 marca br). Od pierwszego przedstawienia wspomnianego musicalu dzieli nas do dzisiaj blisko 50 wystawianych prawie codziennie spektakli, a ciągle jeszcze zdobycie nań biletu jest niezwykle trudne. W maju i pierwszej połowie czerwca są już dostępne tylko pojedyncze sztuki, a większy wybór miejsc jest dopiero w lipcu. [...]
Po raz pierwszy widziałem inscenizację "Upiora", która nie była repliką oryginalnego przedstawienia londyńskiego i jestem pod głębokim wrażeniem. Nie chcę wyróżniać nikogo z wykonawców. Wszyscy panowie byli wspaniali, panie zaś grały, śpiewały i wyglądały przepięknie. Było to zarazem najbardziej zmysłowe wykonanie "Upiora" jakie oglądałem i poruszyła mnie namiętność w relacji dwojga głównych bohaterów. Natychmiast po powrocie do Londynu zobaczę się z Andrew Lloydem Webberem i w najlepszych słowach opiszę mu wszystko, czego dokonaliście z jego musicalem. Mam nadzieję, że uda mu się obejrzeć warszawskie przedstawienie w niedługim czasie.
Andre Ptaszynski
Dyrektor Generalny
The Really Useful Group i najbliższy współpracownik Loyda Webera
Zrodlo
Harry_the_Cat - Nie 01 Cze, 2008 18:52
Gosia! My idziemy we wtorek do teatru, no?
Gosia - Nie 01 Cze, 2008 21:21
No! Wlasnie patrze na bilety I tym razem kupie dlugopis
Gosia - Wto 03 Cze, 2008 22:28
Długopisu nie kupilam, bo nie bylo....
Ale spektakl super!
Przed Teatrem było strasznie dużo ludzi, wiec Harry sie bała, że sie nie odnajdziemy przed spektaklem
Kiedy weszłysmy do środka i spojrzałysmy na tablice z obsadą, byłysmy rozczarowane.
Ani Damian Aleksander, ani Łukasz Zagrobelny, ani Marcin Mroziński ani Barbara Melzer.
Upiora grał Tomasz (tu niestety nie pamietam nazwiska (Harry!!! pamietasz?) i dziwne, bo nie ma go w programie spektaklu I musze powiedzieć , że naprawdę był niezły. Szczuplejszy od Damiana, z troche zapadłymi policzkami, pasował sylwetką do tej postaci, glosowo miałam wrażenie, że nasłuchał się filmowej ścieżki glosowej, bo zwłaszcza na początku brzmiał bardzo podobnie do, znanego nam także skądinąd, Gerry`ego..
W roli Christine wystapiła Edyta Krzemień i tu musze powiedzieć, że była najlepsza z całej obsady. Podobała mi się najbardziej i to moja Christine. Dostała zasłużone brawa.
Raoula grał długowlosy Łukasz Talik i, niestety, wybieram Marcina Mrozińskiego, który mi sie podobał jako Raoul duzo bardziej.
Podobnie w roli Carlotty widze raczej Barbarę Melzer, a nie Annę Gigiel, ktora wystepowała dzisiaj. Reszta obsady była ta sama co poprzednio, tu podobal mi sie najbardziej Jakub Szydlowski jako Firmin - świetny głęboki głos.
Zdecydowanie moja ulubiona scena, to ta z piosenką tytułową, schodami i gondolą - robi wrażenie. Piekne były solowki Edyty, m.in. ta na cmentarzu, ale i inne, np. z poczatku widowiska. Dobrze brzmial obok niej Upiór.
W sumie ciesze sie ze poszlam i moglam posluchac innej obsady.
A sam Upior wypadl naprawde dobrze, zaskakująco dobrze.
Aha, plyta z piosenkami ze spektaklu wyjdzie dopiero we wrzesniu. Moze ze wzgledu na dołączenie nowego Upiora do obsady?
Juz wiem, jak sie nazywa nowy upiór - Tomasz Steciuk!
http://www.filmweb.pl/o274749/Tomasz+Steciuk
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/1138070
Caitriona - Wto 03 Cze, 2008 23:11
| Gosia napisał/a: | | Długopisu nie kupilam, bo nie bylo.... |
Szkoda...
To ciekawe ze wprowadzili nowego Upiora.
Teraz czekam na płytę
Harry_the_Cat - Wto 03 Cze, 2008 23:32
Christine była dziś rewelacyjna
Żadnej fałszywej nuty, wszystko pięknie i czysto... Warto byłoby iść chociażby dla niej samej.
Upiór był spoko, ale trochę za mało grał - nieco brakowało mi pasji i namiętności. Rozkręcił się w ostatnich scenach w lochu dopiero... I to prawda, miejscami śpiewał bardzo podobnie do Gerry'ego
Odnośnie Roula mam mniej radykalne podejscie niz Gosia - Marcin byl lepszy, ale dziś duety Raoula i Christine brzmiały świetnie.
Niestety w związku z różnymi przejściami w pracy nie do konca się mogłam odprężyć i chłonąć, ale i tak bardzo mi się podobało
|
|
|