Aktorzy - Patrick Dempsey
Gosia - Pią 24 Lip, 2009 16:45
Dzięki!
Normalnie się wzruszyłam się. On jednak fajny jest
Ja chcę w oryginale!
trifle - Sob 25 Lip, 2009 20:08
Widzialam i natychmiast pomyslalam o naszej Gosi! Az mnie porwalo do komputera, ale mi sie przypomnialo, ze to 15km ode mnie
Gosia - Sob 25 Lip, 2009 20:46
Po angielsku czyli z Patrysiowym głosem
http://www.celebritywonde...KnFy3LVH5M.html
Na końcu jest całus?
Jeśli nie, to i tak mogę sobie go wyobrazić
Edit z sierpnia:
Koleżance rzuciła się w oczy ta ulotka i zgarnęła ją dla mnie
Anonymous - Nie 27 Wrz, 2009 10:31
Gosiu coś podwójnie wspaniałego
ómarłam jak zobaczyłam
mogę umrzeć w spokoju
Gosia - Nie 27 Wrz, 2009 17:15
Dla Ciebie to podwójna przyjemność
Dempsik raz jeszcze. Fotka z Greysów:
Anonymous - Nie 27 Wrz, 2009 21:56
| Cytat: | | Dla Ciebie to podwójna przyjemność |
Byłaby wręcz nie-do-opisania gdyby Iker przestał nosić brodę naśladując w tym mego Tatusia
A Derek jest
Alicja - Wto 29 Wrz, 2009 12:37
Gosiu, poszukaj najnowszego katalogu firmy AVON, masz tam Patrysia reklamującego nowy zapach męski
Gosia - Czw 15 Paź, 2009 23:25
Z najnowszego katalogu Avonu:
Alicja - Czw 12 Lis, 2009 21:28
pierwsze zdjecie powyżej z króciutkim wywiadzikiem w najnowszej Vivie, str. 126
Gosia - Czw 12 Lis, 2009 21:35
Hmmm, dzięki za info
Anonymous - Pon 16 Lis, 2009 15:19
Ogladnelam sobie jeszcze raz Zbrodnie i kare. I w sumie znowu jestem rozczarowana. Swietna obsada, ale scenariusz jakis taki... nijaki. Moze ja zle pamietam ksiazke, ale pamietam, ze na mnie zrobil najwieksze wrazenie psychologiczny apekt zbrodni i poczucia kary za niej. Walka pomiedzy dwoma wielkimi umyslami, z ktorych Porfir okazuje sie wiekszym i bardziej doswiadczonym. Cala walka odbywala sie na polu psychologicznym, znajomosci przyczyn i skutkow poszczegolnych dzialan. Film jest z tego odarty. Jest sobie po prostu historia, w ktorej biedny student morduje 2 osoby kompletnie nie poczuwa sie do winy, nie majac zadnych wyrzutow sumienia jest swiecie przekonany, ze wszyscy powinni byc mu wdzieczni za to co zrobil.
Na Patricka mozna sobie popatrzec, ale obsada to chyba jeyny atut filmu.
Gosia - Pon 16 Lis, 2009 16:12
Pisałam o tym filmie w kwietniu, na blogu, być może tu także ale w innym wątku
"Zbrodnia i kara" Josepha Sargenta to adaptacja arcydzieła Fiodora Dostojewskiego. Film został nakręcony z wielką dbałością o szczegóły - scenografia i kostiumy przenoszą widza do XIX-wiecznej Rosji. Student prawa Rodion Raskolnikow popełnia zbrodnię, wierzy, że zrobił to dla dobra społeczeństwa. Dowodów świadczących przeciwko Raskolnikowowi szuka przekonany o jego winie Porfiry. W rolach głównych wystąpili Julie Delpy, Patrick Dempsey i Ben Kingsley.
Przyznaję się bez bicia, że książki nie czytałam, choć wiele o niej słyszałam, ale zawsze mnie odrzucało użyte przez Raskolnikowa narzędzie zbrodni... Tym razem jednak postanowiłam się przełamać dla Patricka Dempseya, który gra tu główną rolę Raskolnikowa, rolę, o której marzy wielu aktorów. Nie mogę dokonać porównania filmu z książką, mogę jedynie ocenić samo dzieło filmowe. Trzeba przyznać, że scenografia i kostiumy są bardzo dobre, widać dużą dbałość o szczegóły. Domyślam się, że powieść Dostojewskiego została w tym filmie znacznie spłycona, ograniczono się do tego co niezbędne. Oczywiście film jest amerykański i to widać, ale muszę przyznać, że ma klimat, a męki bohatera, któremu się wydaje, że dokonał mordu w słusznym celu, dla wyższej idei, a jednak ma wyrzuty sumienia, są dość dobrze oddane. Moim zdaniem Dempsey wywiązał się z tego zadania. Podobnie jak Ben Kingsley, grający, demonicznego niemal, prowadzącego grę z Raskolnikowem, inspektora policji. Pozostałe postaci przypominały mi nieco postaci z Dickensa: Dmitrij, Arkadij, Alona, Lizavieta itp. - (były dickensowskie w swojej charakterystyczności, np. warto dodać, że Dmitrija gra Eddie Marsan czyli Pancks z najnowszej adaptacji "Little Dorrit"), a Donia i Sonia wydawały się typowymi dla prozy Dickensa kobiecymi aniołami, które znalazły się w trudnych warunkach. No i dobrze skontrastowana została bieda i bogactwo... zupełnie jak u Dickensa..
Ze wspomnianych wyżej powodów film oglądało mi się świetnie, no i Dempsey oczywiście... Na końcu troszeczkę się nawet wzruszyłam...
Miałam chwilami wrażenie, że oglądam film kostiumowy, a nie dzieło Dostojewskiego, o którym miałam troszkę inne wyobrażenie... ale jak wspomniałam książki nie czytałam. Muszę jeszcze dodać, że podobała mi się w filmie muzyka Stanisława Syrewicza.
Film kupiłam w wydaniu polskim z towarzyszącą mu książeczką, w której jest zamieszczone streszczenie powieści i opisane ważniejsze postaci. Zestaw pochodzi z serii "Kolekcja lektur", wydawanej przez Oxford Educational.
BeeMeR - Wto 17 Lis, 2009 08:16
| Gosia napisał/a: | | "Zbrodnia i kara" Josepha Sargenta | No proszę, widziałam tą adaptację kilka lat temu - i najlepiej pamiętam Julie Delpy, a zwłaszcza scenę, gdy zwalczywszy swoje przekonania idzie pracować i kładzie na stole garść pieniążków... Mgliście pamiętam demonicznego Kingsleya, ale jeśli idzie o Raskolnikowa to mam czarną dziurę w pamięci - nawet nie tak dawno nie mogłam sobie przypomnieć, kto go grał
Ogólnie pamiętam mroczny klimat i że muzyka pasowała, ale jeśli idzie o samą jakość ekranizacji, to ja mam z reguły niedosyt zawsze, gdy najpierw czytałam książkę - i tak było i tu. Ale mam poczucie, że klimat był całkiem nieźle oddany
Anonymous - Wto 08 Gru, 2009 09:05
Zakochałam się od nowa w Patryczku...... jest cudowny
Gosia - Wto 08 Gru, 2009 16:03
Oczywiście nie zaprzeczam ani nie polemizuję tylko zapytam, co Cię do tego skłoniło?
Anonymous - Wto 08 Gru, 2009 17:25
"Moja dziewczyna wychodzi za mąż" i wsjo jasne
Gosia - Wto 08 Gru, 2009 20:12
No, fajny on tam jest. Zwłaszcza scena pocałunku jest miodna
|
|
|