To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - "Lost in Austen" (2008) serial

Gosia - Wto 02 Wrz, 2008 20:24

Admete napisał/a:

Hugh milusi, ale nie jako pan Darcy ;-) Natomiast panem Bennetem może być rewelacyjnym.


Nie wierzysz w jego wdziek i czar :rotfl:

Gitka - Śro 03 Wrz, 2008 19:35

Artykuł
Return of the native
Back in Britain to star in ITV1’s drama series Lost in Austen, Alex Kingston tells James Rampton how Hollywood ageism and kippers prompted her trip home

http://www.telegraph.co.u...tvsatfeat30.xml
i
http://www.itv.com/Drama/...en/default.html

Pemberley - Czw 04 Wrz, 2008 12:59

Obejrzalam. nie moja bajka jak na razie, chociaz kocham historie typu "Malgoscia kontra malgosia" a PP to juz nad zycie, ale glowna bohaterka ani do identyfikacji z nia, ani do smiechu, taka Bridget Jones plus najnowsza DiU ( zwlaszcza muzyka i ujecia bardzo wzorowane na tym), czyli milosnikom tych filmow moze sie podobac.(?)
Humor taki sobie, mnie rozbawil tylko dzwonek w komorce. Ale w zapowiedziach drugiego odcinka byl juz jeden lepszy zarcik, wie moze. Jak dotad swietny pomysl zupelnie niewykorzystany. Sczesliwa bedzie na pewno Gosia, bo Hugh gra na poziomie BBC, ale reszta na razie :roll:
No i
Spoiler:

ja bym bardzo chciala wiedziec, ile z nas majac mozliwosc byc przeniesiona na lamy ukochanej Dumy i uprzedzenia jako pierwsze rzucialaby sie na pana Bingleya???? Trzeba by ankiete zalozyc.


A, odcinek jest juz na youtubie: http://www.youtube.com/watch?v=aWpUDi92dMM

maenka - Czw 04 Wrz, 2008 13:19

Dzięki. :kwiatki_wyciaga: Obglądnę sobie wieczorem bo w pracy sie nie da. Ale znalazłam tylko częśc pierwszą pierwszego odcinka . Czy nie powinno być ich więcej?
Gitka - Czw 04 Wrz, 2008 13:31

No Pem czekałam na Twoje wrażenia i jednym słowem kicha :?
Nawyżej z Gosią będziemy wzdychać do pana Benneta :cool:

Lost In Austen: Behind The Scenes jest Darcy w mokrej koszuli
http://pl.youtube.com/wat...D91A2A&index=33

Gosia - Czw 04 Wrz, 2008 18:55

Cytat:
Najwyżej z Gosią będziemy wzdychać do pana Benneta :cool:

Mowiłam, Hugh górą :mrgreen:

P.S. znalazlam na jakims blogu wrazenia po emisji:
http://austenette.wordpre...sten-episode-1/

maenka - Pią 05 Wrz, 2008 09:31

Obejrzałam. Mnie się podobało. Cały film (odcinek) jest podzielony na 5 części.

Jak powiedział w poniższym wywiadzie Mr.Darcy ( a raczej aktor go odgrywający) jest to film gdzie są postacie z DiU, osadzone w otoczeniu jakie stworzyła JA, ale napotykające rózne inne sytuacje.

http://pl.youtube.com/wat...feature=related

A swoją drogą jak inaczej wygląda ten aktor mówiący swoim normalnym głosem a inaczej w filmie mimo , że w wywidzie i filmie ubrany jest tAk samo. Oczywiście wolę jego filmowe alter ego , dumego, interesującego mężczyzny zamiast zwykłego szczerbatego młodzieńca z lekką wadą wymowy.

Obsada jest świetna: w końcu ładna Jane, Charlotta trochę nijaka ale niebrzydka, inne dziewczęta Bennetów też dobrze wybrane, pani Bennet naprawdę widać po niej resztki urody z młodości (o czym przy okazji innych ekranizacji dyskutowałyśmy na innym wątku), przystojny wart zachodu Bingley, o Darcym już pisałam (w filmie jest niezły), I OCZYWIŚCIE NIESAMOWITY PAN BENNET, resztę posztaci widziałam tylko w zajawce ale wydaje mi się że zarówno Wickham jak i Collins sprostają zadaniu. Jednym zdaniem chyba nie wybrałabym lepiej.

Muszę przyznać , że z niecierpliwościa będę oczekiwała następnego odcinka, który mam nadzieję też znajdzie sie na YouTubie.

Copycat - Pią 05 Wrz, 2008 10:20

UWAGA SPOILERY:
Obejrzałam i ja. Twór to przedziwny. Podobno miało być zabawnie, ale ja chyba gburem jestem, bo mnie nie bawiło. Jakieś to takie nie do końca przemyślane. Za szybko się dzieje, wydarzenia są inne, nawet jak Amanda nie ma na nie wpływu. Elizabeth wydaje się za bardzo pewna tego co robi, na siłę wypycha Amandę do swojego świata i nie daje jej wrócić, co wydaje mi się nielogiczne.

No i ten pocałunek Amandy i Bingleya... Co ją, pokręciło?????? Zachowuje się trochę jak niezrównoważona wariatka, przez co nie mogę jej do końca polubić.

Ja wiem, że to wszystko totalny absurd, ale chyba zbyt mało przekonująco zrobiony, żebym mogła w niego uwierzyć i się z nim identyfikować.

Generalnie zgadzam się z ta opinią z linka.

Fajny motyw z dzwonkiem na komórkę. Dobrze dobrana obsada - duży plus.

Jeszcze motywy ze wspominaniem Colina... nie wiem czy bardziej mnie to rozbawiło czy zażenowało. Tak jak np. w St. Trinian's nawiązania do DiU mnie bawiły okrutnie (może dlatego, że Colin tam grał i w pewnym sensie je zaakceptował) tak tutaj mam mieszane uczucia. Na początku się uśmiechnęłam z satysfakcją, bo to jednak dowód, że Colin jest punktem odniesienia na stałe wpisanym w brytyjską kulturę (co bardzo odpowiada charakterowi mojej pracy) a z drugiej strony wydało mi się to trochę na siłę (za bardzo Bridget Jones)



Może dalej będzie lepiej. Naprawdę chciałabym, żeby mi się to zaczęło bardziej podobać. Nie jest źle, chociaż spodziewałam się eksplozji.
.

Harry_the_Cat - Pią 05 Wrz, 2008 10:36

Ja tez zmęczyłam te YT linki i zgadzam się z Copycat. Ciężko polubić Amandę i ta cała historia z Bingleyem - WTF???? Chociaż sam Bingley wydaje się sympatyczny ;) (to chyba najlepszy Bingley, jakiego do tej pory widziałam).
maenka - Pią 05 Wrz, 2008 10:57

Fabuła w tym serialu jest pokręcona i ma być taka. Takie były założenia. Amanda jest współczesną młoda dziewczyną, jak sama mówi w wywiadzie poniżej nie najbardziej razsądną. Pocałunek z Bingleyem jest wynikiem zbyt dużej ilości ponczu wypitego w celu odreagowania (młoda głowa , spora ilość alkoholu daje pewne efekty).

http://pl.youtube.com/watch?v=ckvIV_6udYw

Zwróćcie uwagę na p. Darcego w cywilu w tym wywiadzie. Zupełnie inny człowiek . W życiu nie poznałabym go w tym wcieleniu a już na pewno nie zatrudniłabym do roli Darcego. Może to tylko oznaczać , że w każdym z naszych facetów może być ukryty potencjalny Darcy.

Copycat - Pią 05 Wrz, 2008 11:18

maenka napisał/a:
Fabuła w tym serialu jest pokręcona i ma być taka. Takie były założenia. Amanda jest współczesną młoda dziewczyną, jak sama mówi w wywiadzie poniżej nie najbardziej razsądną. Pocałunek z Bingleyem jest wynikiem zbyt dużej ilości ponczu wypitego w celu odreagowania (młoda głowa , spora ilość alkoholu daje pewne efekty).


Ale nie chodzi o to, że ona jest pokręcona, skomplikowana czy jakaś tam. Jest po prostu dziwna. (np. to, że Jane pojechała do Netherfield bo Amanda jej tak powiedziała, bez zaproszenia. Eeee.....) To nie ma logicznego wytłumaczenia. Ja mam wrażenie, że wydarzenia nie wynikają jedno z drugiego, nie ma ciągłości tylko jakiś zlepek różnych sytuacji, bez logicznych wyjaśnień.

Amanda jest fanatyczną fanką DiU i mimo całej swojej współczesności, trochę za bardzo przegina. Wiem, że o to w końcu chodzi ale sposób w jaki to zrobili.. jakoś tak niezdarnie i bez gracji. Trochę za bardzo mi się kojarzy z Bridget Jones czyli "chce dobrze, wychodzi jak zawsze". (robi coś głupiego, przeklina się za to po czym robi coś jeszcze głupszego i tak w kółko) Nie lubię takich ludzi więc ciężko mi polubić i ją. Żeby nie było - nie krytykuję wszystkiego, nie jest to jakieś tragiczne tylko ja spodziewałam się czegoś innego chyba. Brakuje mi przede wszystkim logiki. Ale jako ciekawostkę przyrodniczą warto zobaczyć. Zresztą, to dopiero pierwsza część. Liczę, że się rozkręci.

A Bingley - owszem, bardzo interesujący. Pierwszy raz jego wygląd wzbudza raczej wyraz uznania a nie rozbawienie.

maenka - Pią 05 Wrz, 2008 11:28

Copycat napisał/a:


A Bingley - owszem, bardzo interesujący. Pierwszy raz jego wygląd wzbudza raczej wyraz uznania a nie rozbawienie.


Bingley z lat 40-tych też był niczego sobie.

Gosia - Pią 05 Wrz, 2008 11:31

maenka napisał/a:
I OCZYWIŚCIE NIESAMOWITY PAN BENNET, .


Juz sie nie moge doczekac, zeby to obejrzec :mrgreen:

maenka - Pią 05 Wrz, 2008 11:33

Zgadzam się z komentarzem Copycat dotyczącym wyprawy Jane do Netherfield.

Nie pasowało mi też jakoś że Elizabeth objawia się pod prysznicem. Chociaż może miejsce dobre jak każde inne.

Ale z kolei gmatwanie akcji np. na balu wydaje mi się jak najbardziej logicznym ciągiem pomyłek.

Copycat - Pią 05 Wrz, 2008 11:48

maenka napisał/a:
Copycat napisał/a:


A Bingley - owszem, bardzo interesujący. Pierwszy raz jego wygląd wzbudza raczej wyraz uznania a nie rozbawienie.


Bingley z lat 40-tych też był niczego sobie.


Oj, nie pamiętam go zupełnie teraz...


maenka napisał/a:
Ale z kolei gmatwanie akcji np. na balu wydaje mi się jak najbardziej logicznym ciągiem pomyłek.


Podobało mi się wytłumaczenie Darciego, dlaczego zgodził się zatańczyć z Amandą. Pomysłowe. Ale już dlaczego Amanda powiedziała Bingley'owi, że ma tańczyć z Darcym to nie wiem. Rozumiem, że to marzenie każdej współczesnej dziewczyny a już fanki DiU to obowiązkowo. Tym bardziej, że Amanda zajęła niejako miejsce Lizzy w fabule. Ale, Amanda podobno stara się naprostować książkę. Z drugiej strony widać, że sama chciałaby być jej częścią. Chce jednego i drugiego i w konsekwencji, jak na razie, nie wychodzi jej nic.

Mimo, że wiele rzeczy mi się nie podoba, kredyt zaufania na razie mają.

aneby - Pią 05 Wrz, 2008 11:49

No cóż. Nie jest to arcydzieło sztuki filmowej i myślę, że nie należy się tu dopatrywać zbytniej logiki. Zastanawia mnie dlaczego Elizabeth nie napisała do Jane, przecież były bardzo blisko ze sobą. Poza tym łatwość z jaką Mr Bennet przyjmuje wytłumaczenie nieobecności Lizzy :mysle: I strój Amandy też przyjęto bez wielkiego zdziwienia (tylko mały komentarz ze strony jednej z sióstr).
Filmik lekki, łatwy i przyjemny(?) absolutnie nie do myślenia :wink:

Gosia - Pią 05 Wrz, 2008 22:13

No to i ja obejrzalam.
Jestem dumna z mojego ulubienca, bo Hugh spisuje sie na medal, jak dla mnie obiektywnie ( :mrgreen: ) najfajniejsza postac.
I gra swietnie, widac, ze dobry aktor.

Zgadzam sie z przedmowcami - Bingley najlepszy ze wszystkich ekranizacji - jestem w stanie zrozumiec Jane (i w ostatecznosci Amande, ze rzucila sie na niego w desperacji ;) , bo wydaje sie mily. Darcy jak na razie taki sobie, nie jestem przekonana do niego.
Jak na razie pomijajac bezkonkurencyjnego pana Benneta i sympatycznego Bingleya, podoba mi się także Jane i Mary.
Choc lubie Alex Kingston jako Elizabeth Corday w Ostrym Dyzurze, tu mi jakos nie lezy, ale zobaczymy pozniej.
Amanda Price - zdecydowanie nie! ani uroda, znowu cos ze szczeka (patrz Keira), usta wydaja sie silikonowate, za grosz subtelnosci. Niedobra fryzura - wyglada jakby byla w peruce (moze jest...)
Niestety nie wszystko rozumiem, wiec trudno mi ocenic fabule.

Admete - Pią 05 Wrz, 2008 22:18

Ja chyba obejrzę od razu całość. Na razie poczekam.
Balbina - Pon 08 Wrz, 2008 11:57

A gdzie można oglądnąć całość
Copycat - Pon 08 Wrz, 2008 12:06

Na razie tylko pierwszy odcinek, na youtube.

http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=sZY0gUFIDMo
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Balbina - Pon 08 Wrz, 2008 12:14

Dzięki bardzo :thud:
Copycat - Pon 08 Wrz, 2008 12:53

Ależ proszę.
Caitriona - Wto 09 Wrz, 2008 20:59

Oki, obejrzałam pierwszy odcinek i póki co ten nieco zakręcony serialik mi się podoba. Przede wszystkim aktorzy; tak jak kilka z Was już mówiło w Lost in Austen jest chyba najlepszy Bingley ze wszystkich ekranizacji. Darcy w sumie też jest na plus, choć mógłyby przestac się tak burmuszyć i chmurzyć. Podobają mi się w sumie wszystkie panny Bennet, szczególnie ładnie prezentuje się Lydia. Co do państwa Bennett to Hugh jest naprawdę świetny! Nie bardzo mi się za to widzi Alex Kingston... I mimo wszystko podoba mi się główna bohaterka - jej współczesność została podkreślona fryzurą, nie ma tak subtelnej urody jak pozostałe dziewczyny.
Póki co podobają mi się także wnętrza i kostiumy, dom Bennetów wygląda bardzo przyjemnie.
aneby napisał/a:
I strój Amandy też przyjęto bez wielkiego zdziwienia (tylko mały komentarz ze strony jednej z sióstr).

Mnie także się to nie podoba. Dziwacznie i w sumie niedopuszczalnie ubrana dziewczyna pojawia sie w domu i nikt niczego nie komentuje, nie zwraca uwagi itp.

malmik - Wto 09 Wrz, 2008 21:00

a mnie się też będzie podobać? :wink: :mrgreen:
Admete - Wto 09 Wrz, 2008 21:02

Proszę niech mi ktoś przypomni czy tego ma być trzy czy też cztery odcinki.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group