Ekranizacje - Rozważna i Romantyczna Sense and Sensibility (1995)
nicol81 - Nie 23 Mar, 2008 22:41
| Gosia napisał/a: | Obejrzalam sobie ta wersję i musze przyznac, ze jest calkiem dobrze zrobiona. Nie odpowiada mi matka Bridget Jones w roli pani Dashwood, jest zbyt cierpietnicza (tu uklony dla pani Dashwood z najnowszej ekranizacji). Wiem, ze zachwycacie się Alanem Rickmanem w roli pulkownika Brandona, ale ja uwazam, że jest za stary do tej roli. Facet, ktory mial 49 lat, zagrał 35-latka. Przesada, moje panie. Widac to! Fakt, ze jego glos pasuje swietnie do czytania poezji i moglby mi spokojnie poczytac przed kominkiem (gdybym kominek miala ) ale chyba bardziej odpowiada mi David Morrisey w roli Brandona, bo wygląda młodziej. |
Ale w tej wersji Marianna miała teź więcej lat, jak wszyscy- pani Dashwood, sir John i Eleonora. Dla mnie Rickman jest jak wino i kot Choć Morriseya też lubię, choć ma zupełnie inną interpretację postaci- ale tam Marianna to rzeczywiście nastolatka...
nicol81 - Nie 23 Mar, 2008 22:45
| soph napisał/a: | | Admete napisał/a: | Miałam wam pisać, że to doktor House, ale Alison mnie ubiegła - Hugh Laurie jest jak zawsze rewelacyjny |
Przyznam się Wam, kochane, że zawsze gdy oglądam sceny z tym p. Palmerem to mam wrażenie, że między nim a Elinor jest jakaś chemia. No, przynajmniej z jego strony. Jakieś przeczucie w rodzaju "co by był, gdybym miał tak rozsądną żonę"... |
Pan Palmer tu rzeczywiście boski- a rzeczywiście lkia scen miał tylko...
Co do chemii ja nic takiego nie zauważyłam- dla mnie to prostu pokazywało, że pan palmer choć pozuje na sztywniaka, jednak ma serce... i umie współczuć.
Tamara - Pon 24 Mar, 2008 20:37
Nicol popieram , pan Palmer jest rewelacyjny , jest to zupełnie porządny facet , który z bliżej nie znanych (chyba nawet sobie) powodów ożenił się z kompletną idiotką i teraz ledwo to znosi , a w gruncie rzeczy nie jest ani głupi ani zarozumiały i w razie potrzeby potrafi okazać prawdziwą twarz .
Gunia - Pon 24 Mar, 2008 22:00
Aktor grający Palmera jest genialny. Nawet w niedużych rolach rzuca się w oczy (vide Spooks).
maniutka - Pon 24 Mar, 2008 23:26
Przed chwilą odkryłam że aktor grający pana Palmera w RiR'95 to uwielbiany przeze mnie za sprawa serialu "doktor house" Hugh Laurie
ostatnio bardzo rzuca mi sie w oczy w różnych filmach ale chyba za rzadko ogladam stara wersje rozważnej i romantycznej
no wiec pana palmer(w wersji dr housa) mam na avatarze
Ulka - Wto 25 Mar, 2008 00:15
| Tamara napisał/a: | | z bliżej nie znanych (chyba nawet sobie) powodów ożenił się z kompletną idiotką i teraz ledwo to znosi |
podobnie jak pan Bennet...
dla urody i posagu
trifle - Wto 25 Mar, 2008 00:41
Tylko ta Palmerowa to nawet szczególnie ładna nie była w tym filmie Musiało go mocno kolano losu do ziemi przycisnąć, żeby się z taką ożenił
Anonymous - Wto 25 Mar, 2008 10:34
| trifle napisał/a: | | Tylko ta Palmerowa to nawet szczególnie ładna nie była w tym filmie |
nie zauroczyła Cię prof. Umbrige?
trifle - Wto 25 Mar, 2008 11:46
| lady_kasiek napisał/a: | | trifle napisał/a: | | Tylko ta Palmerowa to nawet szczególnie ładna nie była w tym filmie |
nie zauroczyła Cię prof. Umbrige? |
Niet
Ulka - Wto 25 Mar, 2008 21:00
| Mag13 napisał/a: | A pan Bennet to uwiódł nieletnią..... |
Ulka - Wto 25 Mar, 2008 22:08
Naprawdę?
Ech.. ja czytam "Panny z kamienicy Pod Fortuną" i tam epuzer odwrócił się od ukochanej dla jej bodaj 12 letniej kuzynki.. co prawda gdy się żenił, miała już lat 15 ale zawsze... za to "porzucona" w wieku lat 20 "nie miała już szans na jakiekolwiek osobiste szczęście"...
A matka oblubienicy wyszła za mąż w wieku lat 14 za mężczyznę o 40 lat starszego i w tymże wieku lat 14 została przez zamążpójście stateczną matroną wieku średniego, matką przybraną dorastającego syna. Zaś jej najmłodsze córki poślubiły jedna syna, druga ojca - w ten sposób ta rok starsza stała się macochą młodszej..
Tamara - Wto 25 Mar, 2008 22:21
A jak przepraszam ten zakaz ma być egzekwowany ? Przy pomocy tabletek z "Seksmisji'?
Anonymous - Wto 25 Mar, 2008 22:31
nie tabletkami, tylko, jeśłi np. rodzice doniosą to już procesik, zostawisz ukochaną, ona na ciebie doniesie jeśli się np zgwałci 17-latkę to już zaostrzenie kary.
a to w Zbrodni i karze chyba było, że dziewczynka która nie miała jeszcze 10 lat(chyba dużo mniej) była zaręczona i miała wychodzić za jakiegoś 40 jak nie więcej latka(dokłądnie nie pamiętam a książkę sąsiadce pożyczyłam
Tamara - Wto 25 Mar, 2008 22:36
Tyle że rodzice najczęsciej nic nie wiedzą , chyba że sie skończy wpadką albo nakryciem in flagranti , ale młodzież jest oblatana więc chyba nic z tego nie będzie...
Ulka - Wto 25 Mar, 2008 23:08
| Cytat: | | a to w Zbrodni i karze chyba było, że dziewczynka która nie miała jeszcze 10 lat(chyba dużo mniej) była zaręczona i miała wychodzić za jakiegoś 40 jak nie więcej latka(dokłądnie nie pamiętam a książkę sąsiadce pożyczyłam |
to się niebawem dowiemy bo moja siosterka właśnie uparcie przebija się przez tę lekturę
Tamara - Śro 26 Mar, 2008 12:09
Ale przecież chyba dopiero pod koniec XIX w. prawo ustaliło dolną granicę wieku małżeńskiego dla dziewczyny na jakieś 16-17 lat ( o ile mnie sklerotyczna pamięć nie myli), przedtem wydawanie za ąż dziewczynek 12-14 letnich było powszechnie przyjęte . A nasza Zosia? przecież czternasty rok miała czyli 13 skończone , gdy ją zaręczono z Tadeuszem .
nicol81 - Śro 26 Mar, 2008 16:01
Ale u Austen takich młodziutkich chyba nie ma? Lidia miała już prawie 16...To chyba chęć sir Johna, by wydawać za mąż Małgosię w najnowszej ekranizacji nie była tak od tego...
nicol81 - Śro 26 Mar, 2008 16:26
| Mag13 napisał/a: | | Ulka napisał/a: | | dla urody i posagu |
Jaka uroda???
Jaki posag????
A pan Bennet to uwiódł nieletnią..... |
Jak to mowa o pani Bennet, to przecież piękna była, a posag 4 patole Charlotta w książce miała lat 20 cóś-też ją bardzo postarzyli...
Anonymous - Śro 26 Mar, 2008 17:08
| nicol81 napisał/a: | | Charlotta w książce miała lat 20 cóś |
21 miała Lizzy Charl9otta miałą ze 27
nicol81 - Śro 26 Mar, 2008 17:40
Ja mówiłam o Charlotcie Palmer, de domo Jennings, nie Chalotcie Lucas.
Aragonte - Śro 26 Mar, 2008 18:37
Pochwalę się, odwiedziłam dzisiaj księgarnię Merlina i wyszłam z DVD
Na razie leży na półce i cieszy oko... Moim zdaniem ładnie wydane, choć w sumie to nie całkiem rozumiem, czemu uparli się puszczać każdy odcinek na osobnej płytce - pewnie na jednej spokojnie by się zmieściły.
Edit: naturalnie kupiłam DVD z serialem, a nie wersję 1995
Wątki mi się pokićkały.
Anonymous - Śro 26 Mar, 2008 18:39
| Aragonte napisał/a: | | Pochwalę się, odwiedziłam dzisiaj księgarnię Merlina i wyszłam z DVD |
ja odwiedziłam allegro w poniedziałek i okazyjnie nabyłam serial i wyglądam niecierpliwie
| nicol81 napisał/a: | | Ja mówiłam o Charlotcie Palmer, de domo Jennings, nie Chalotcie Lucas. |
pardon nie załapałam
Tamara - Czw 27 Mar, 2008 18:52
W książce na końcu Małgorzata kończy 15 , wchodzi w wiek nadający się na tańce i świta nadzieja ,że niedługo będzie mieć starającego...Więc odliczywszy dwa lata wstecz ma na początku 12-13 i wg.mnie nie jest nadmiernie w filmie odmłodzona , wtedy dziewczęta później dojrzewały i 13 - latka mogła tak wyglądać , zwłaszcza , że była jeszcze ubierana jak prawie dziecko - sukienki nad kostkę i widoczne pantalony z falbankami , atrybut niedorosłych panienek i dzieci .
Anonymous - Nie 30 Mar, 2008 21:56
oglądnęłam kawałek filmu dziś w TV i to się nie nadaje pod lektora, który starał się jak mógł oddać emocje i modulować głos, ale efekt dla mnie był średni i.... zagłuszał muzyke lubięscenę gdy Marianna staje na wzgórzu i recytuje sonet a wtle słychać piękną muzyke tutaj oczywiście pan lektor mi zagłuszył wszystko i weź bądź zdrowy
Kwon SungHee - Czw 23 Kwi, 2009 19:08
super ekranizacja.
delikatna i mila.
Emma Thompson idealnie mi sie wpasowala, taka rozwazna
No i Alan jakos wpasowal mi sie rowniez. Nie mialam problemow i skojarzen z Harrym Potterem, nawet o tym nie pomyslalam
|
|
|