Jane Austen - życie i epoka - Miss Austen Regrets
Aragonte - Nie 16 Mar, 2008 22:34
Obejrzałam z radością Rozumiem, że to połowa filmu, a za tydzień drugie pół? No to do kitu, bo wtedy są święta i siedzę u rodziców, bez TVN Style
Gosia - Nie 16 Mar, 2008 22:35
No i jak tam po pierwszej czesci. Mi sie podoba. Fajna postac ten pastor Brooks, gra go zreszta znany nam Jeremy Ogivly z Vicara z Dibley: Vicar in White z Rysiem. Tyle ze tam byl jakby chudszy... a przeciez to ledwie rok roznicy...
Tak popatrzec na to, to Jane demoralizuje tą mloda dziewczyne
Olivia bardzo dobrze wypada jako Jane.
asiek - Nie 16 Mar, 2008 22:39
Mnie się też podoba. Jane tu wychodzi na niezłe ziółko.
Sofijufka - Nie 16 Mar, 2008 22:40
| asiek napisał/a: | Mnie się też podoba. Jane tu wychodzi na niezłe ziółko. |
Bo chyba taka była...
U Fanny denerwuja mnie tej szerokie usta, jak u Julii Roberts.
Gosia - Nie 16 Mar, 2008 22:43
Moze druga czesc we wtorek?
http://tvnstyle.pl/2,program.html
Aragonte - Nie 16 Mar, 2008 22:47
Gosiu, mam nadzieję, że we wtorek
Gosia - Nie 16 Mar, 2008 22:51
Tyle ze nigdzie tego sprawdzic nie mozna, bo w gazetach i na innych stronach internetowych dzis mial byc zupelnie inny film na tym kanale
Gosia - Nie 16 Mar, 2008 22:54
Tu tez podaja, ze o tej porze bedzie. Ale czy to 1 czy 2 nie wiadomo
http://serwisy.gazeta.pl/...60,1621178.html
Sofijufka - Nie 16 Mar, 2008 22:59
Nie dziwiłoby mnie, gdyby to była powtórka...
Dorfi - Nie 16 Mar, 2008 23:11
Też obstawiam powtórkę.
Harry_the_Cat - Nie 16 Mar, 2008 23:12
Dobrze by było. Bo dzis jednak oglądałam Bones.
Sofijufka - Nie 16 Mar, 2008 23:16
| Harry_the_Cat napisał/a: | Dobrze by było. Bo dzis jednak oglądałam Bones. |
A ja Jane, bo we wtorek bedę już w podrózy....
miłosz - Pon 17 Mar, 2008 08:12
a ja powiem tak że i mi sie podobało i nie, ta bratanica mnie wkurza....
jane fajna i taka w stylu sufrażystek mnie natomiast załamało jak zobaczyłam Gretę Scachi - mój boże, wiem że czas nie dla wszystkich łaskaw ale bardzo sie postarzała i utyła
Marija - Pon 17 Mar, 2008 10:14
A kogo grała? Cassandrę może? Jakaś znajoma jest twarz tej aktorki .
Gosia - Pon 17 Mar, 2008 10:38
Grała siostrę Jane, chyba faktycznie ona miała na imię Cassandra.
Trzykrotka - Pon 17 Mar, 2008 10:51
| Marija napisał/a: | A kogo grała? Cassandrę może? Jakaś znajoma jest twarz tej aktorki . |
Marija, a pamiętasz Emmę z Gwyneth Paltrow? Tam Greta grała pannę Taylor/panią Weston.
A znowu w Emmie z Kate Beckingsale obecna Jane grała Jane Fairfax. ONA mi się bardzo podobała.
maniutka - Pon 17 Mar, 2008 18:37
mnie film, nie powiem urzekl
podobaly mi sie dialogi JA z innymi, suknie byly cudne i spencerki Jane.
tylko takie pytanko. czy na poczatku XIX wieku juz tanczyli "zwykle" tance w parach a nie takie jak sa przedstawiane w ekranizajcach JA? nie wiem co to bylo, chyba jakis walc i tak mi sie rzucil w oczy
Tamara - Pon 17 Mar, 2008 20:07
To juz wiem , dlaczego Jane mi się z Fairfax skojarzyła !
Cassandra strasznie stara , najpierw myślałam , że to matka i babka Jane , ale po męczącym procesie myślowym doszłam do wniosku , że nigdzie nigdy nie było mowy o babce , więc muszą to być matka i siostra .
Nie podobało mi się zbyt współczesne zachowanie bohaterek i brak manier , no ale trudno .
Olivia bardzo dobra , świetnie oddała postać kobiety rozerwanej między zwyczajnym pragnieniem ułożenia sobie życia a świadomością , że jej powołaniem i treścią życia jest pisarstwo . Robi jednak wrażenie , jakby Jane wciąż nie pogodziła się z samotnością i rozpaczliwie polowała na każdego w zasięgu wzroku - trochę brakuje jej powściągliwości . Z listów wyłania mi się Jane pogodzona z losem , może ciut zawiedziona , ale zrównoważona i patrząca na świat z pogodną i łagodnie ironiczną miną - tu tego brakowało .
Admete - Pon 17 Mar, 2008 20:13
Dla mnie w listach Jane nigdy nie sprawia wrażenia pogodzonej z losem...
Tamara - Pon 17 Mar, 2008 20:16
Ale nie czuć , żeby rzucała się na wszystko , co się rusza , a tu trochę tak to wygląda
Sofijufka - Pon 17 Mar, 2008 20:16
I pamiętaj, że Cassandra ocenzurowała listy. Moim zdaniem Jane była pogodzona z życiem w tym sensie, że nie zgorzkniała, nie zdewociała - ale poczucie pewnego zawodu? niespełnienia? braku poczucia bezpieczeństwa? - sprawiało, że zaostrzyło się jej spojrzenie na świat i bliźnich. Ona ten świat w listach z lekka obsmiewała....
Marija - Pon 17 Mar, 2008 20:21
| Trzykrotka napisał/a: | | Marija napisał/a: | A kogo grała? Cassandrę może? Jakaś znajoma jest twarz tej aktorki . |
Marija, a pamiętasz Emmę z Gwyneth Paltrow? Tam Greta grała pannę Taylor/panią Weston.
A znowu w Emmie z Kate Beckingsale obecna Jane grała Jane Fairfax. ONA mi się bardzo podobała. | No przecież!! I panna Taylor, i Jane Fairfax! Dzięki!
przecinek - Wto 18 Mar, 2008 14:27
Zapomniałam, dobrze że ta stacja ma dużo powtórek, i dzisiaj nadrobię. W programie tv na onecie film ten jest określany jako część pierwsza, a w przyszłą niedzielę będzie część druga.
maenka - Wto 18 Mar, 2008 19:03
Ja też nie
Tak wam zazdroszczę chociaż to brzydkie uczucie.
MiMi - Wto 18 Mar, 2008 19:07
Wszyscy będa oglądać, a my sobie razem popłaczemy
|
|
|