Powieści - "Emancypantki" - wspólna lektura na forum
Aragonte - Wto 01 Maj, 2007 19:53
Ja czytaaaaaaam... ale w sumie to zawisłam po dwóch tomach i jakoś nie mogę się zebrać za resztę, tzn. będę czytać dalej, ale nieśpiesznie, w autobusikach, jak zwykle
Kaziuta - Śro 02 Maj, 2007 01:33
Czytam ale jakoś ciężko mi idzie. Dawniej ta powieść wydawała mi się atrakcyjniejsza. Teraz jest dla mnie jakaś bardzo infantylna. Nie mogę już znieść tych egzaltacji panienek i ciągłego płaczu Magdaleny.
Te same cechy w Trędowatej były czymś normalnym bo Mniszkówna po prostu taka jest, ale do Prusa jakoś mi nie pasują.
Marija - Śro 02 Maj, 2007 07:35
Nie załamuj się i czytaj dalej :grin: .
izek - Śro 02 Maj, 2007 10:55
No panna Howard sie rozkręca... już nie wiem komu kibicuje a nastroje ma nie przymierzając jak kobieta w ciąży
A to winko Mielnickiego wygląda mi na jakąś mocniejszą naleweczkę
Zgadzam się z Kaziutą, te egzaltacje momentami są trudne do zniesienia. Ciekawe czy Prusa takie kobitki otaczały? Muszę przyznać że nawet nie wiem czy był żonaty i czy dziatwę miał..
BeeMeR - Śro 02 Maj, 2007 11:48
| trifle napisał/a: | | Marija napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | czekam z niecierpliwością, co ona jeszcze wymyśli | Padniesz po prostu , ale cichosza. |
Nooo, fakt |
No to czekam, powolutku tocząc się z książką dalej...
| trifle napisał/a: | Ja bym chciała zobaczyć, co by zrobiła panna Howard, gdyby taki amant jak Kazio Norski postanowił ją zdobyć i zaczął motać swe sieci wokół niej |
Ja myślę, po tym jak panna Howard ciężko przyżyła fakt, że student jednak nie do niej przychodził :razz: że gdyby taki Kazio czy inny piękniś przypuścił na nią szturm, to po serii zaprzeczających sobie śmiałych tez i afektowanych wypowiedzi uległaby mu, "wbrew sobie" oczywiście by potem z tym większym tupetem i śmiałością móc głosić, jacy to mężczyźni są okropni, wredni i że kobieta samodzielna, jak ona, zupełnie ich nie potrzebuje...
izek - Śro 02 Maj, 2007 12:42
Odniosłam wrażenie, że Klara i tak wierzy, że się oparła umizgom Kazia
trifle - Śro 02 Maj, 2007 13:11
Mnie się wydaje, że ona w ogóle myślała, że każdy z tych podstępnych męskich stworów czyha na jej cnotę, ale ona o tym wie i się nie da
Marija - Śro 02 Maj, 2007 14:17
Oczywista, że wszyscy by chcieli , tylko ona im dumnie nie pozwala....
Gosia - Śro 02 Maj, 2007 17:53
Prus mial żonę, byla nią daleka kuzynka ze strony matki - Oktawia z Trembińskich, był bezdzietny.
izek - Śro 02 Maj, 2007 18:48
Dzieci nie miał, a myślałam, że może doświadczenia z kształcenia córek dały mu natchnienie co do zwyczajów pensjonarek...
MiMi - Śro 02 Maj, 2007 20:53
A ja już jestem z połową drugiego tomu. A teraz nastąpi długie i zawiłe wyjaśnienie. Mam tylko 2 tomy w domu, więc postanowiłam przeczytać je szybko, żeby przed wakacjami zdążyć wypożyczyć pozostałe 2. Dzisiaj jednek tata mnie uświadomił, że mamy wydanie dwu-tomowe, więc wychodzi, że jestem między 3 a 4 tomem. Ale uznałam, że jak i tak Was wyprzedziłam to teraz czekać nie będę, tym bardziej, że nie wiem czy będę miała czas po długim weekendzie, bo zbliża się koniec roku.
Do panny Howard mam mieszane uczucia: czasem pomaga, czasem szkodzi... A Madzia coraz częściej płacze i ma strasznie małe poczucie własnej wartości.
trifle - Śro 02 Maj, 2007 21:32
Ja też miałam dwa tomy tylko i przyznam, że ten drugi czytało mi się już gorzej. Jakoś tak.. może to zmęczenie materiału było
MiMi - Śro 02 Maj, 2007 22:19
Mnie ciekawi jak Madzia zareaguje, gdy dowie się, że plotki są prawdziwe (chodzi o oświadczyny)
MiMi - Czw 03 Maj, 2007 21:22
No i doczytałam do końca... Z komentarzem poczekam aż wszyscy przeczytają, bo nie chcę ujawniać wydarzeń.
Aragonte - Czw 03 Maj, 2007 21:30
Ja akurat pamiętam samą końcówkę książki, ale nadal wisze na początku trzeciego tomu...
MiMi - Czw 03 Maj, 2007 21:51
Ja na końcu omijałam wywody profesora na temat nieśmiertelności duszy, bo chciałam znać zakończenie, ale się troszeczkę rozczarowałam...
Marija - Czw 03 Maj, 2007 22:21
Eee, będzie temacik do gdybania, to zakończenie ...Zgłaszajcie się, kto przeczytał, bo mnie język literacko świerzbi :razz: .
BeeMeR - Pią 04 Maj, 2007 11:35
No to u mnie tak szybko nie będzie, ale za to pani Latter ma coraz większe objawy schozofrenii czy innego psychicznego niedomagania ??:
trifle - Pią 04 Maj, 2007 12:30
| Marija napisał/a: | Eee, będzie temacik do gdybania, to zakończenie ...Zgłaszajcie się, kto przeczytał, bo mnie język literacko świerzbi :razz: . |
Póki co to chyba tylko MiMi i ja
MiMi - Pią 04 Maj, 2007 15:49
Mnie też już język świrzbi! Myślałam, że może z kimś ze znojamoych pogadam o tej książce, ale chyba nikt jej nie przeczytał...
izek - Pią 04 Maj, 2007 20:34
Dla tych co jeszcze nie czytali zadanko na przyszły tydzień, a dla większości która to dawno przeczytała przypomnienie o czym bezpiecznie można dyskutować nie zdradzając co dalej :grin:
Gosia mówi przyspieszamy, to przyspieszajmy
XXIV: Filozofia kuchenna
XXV: Wypędzeni wracają
XXVI: Zatrzymywani odchodzą
XXVII: Nowina o córce
XXVIII: Wiadomość o synie
XXIX: Pomoc gotowa
XXX: Rój po odlocie matki
XXXI: Pan Zgierski zadowolony
XXXII: Chaos
XXXIII: Człowiek, który ucieka przed samym sobą
izek - Śro 09 Maj, 2007 21:47
ojej widzę że wszyscy już przeczytali :neutral:
chyba że bliskość sabaciku Prawdziwych Dam :zielona z zazdrości: Prusowe damy w kąt usuneła...
Gosia - Śro 09 Maj, 2007 21:49
Ja jestem przy koncu drugiego tomu
MiMi - Śro 09 Maj, 2007 21:56
Ja cierpliwie czekam, aż skończymy. Zresztą teraz i tak nie miałabym czasu na dłuższe komentowanie...
Dione - Wto 15 Maj, 2007 13:18
Ja tak może trochę offtopowo, ale powiedzcie mi, czy nie macie wrażenia, że Madzia Brzeska była lekko ... "szurnięta".
Przez całą lekturę książki wydawała mi się zakręcona, choć w dość pozytywnym znaczeniu, ale na koniec książki moje wyobrażenia legły w gruzach. Miała takiego fajnego faceta, a wolała iść do klasztoru. I to nie dlatego, że czuła powołanie, ale bo... sama nie wiedziała czemu. ??:
|
|
|