Ekranizacje - Emma (1972)
Anonymous - Pią 19 Maj, 2006 18:16 Temat postu: Emma (1972) Emma (1972)
mini serial składający się z 6 odcinków.
produkcja: Wielka Brytania
reżyseria: John Glenister
scenariusz: Denis Constanduro
Obsada:
Doran Godwin .... Emma Woodhouse
John Carson .... Mr. Knightley
Donald Eccles .... Mr. Woodhouse
Constance Chapman .... Miss Bates
Ellen Dryden .... Mrs. Weston
http://www.filmweb.pl/Film?id=127027
http://www.imdb.com/title/tt0068068/
Niestety tez chyba nie do zdobycia.
Gitka - Śro 22 Lis, 2006 21:31
Znalazłam, ale o czym tam piszą
http://www.cuttingedge.be/tv/emma
Gunia - Pią 24 Lis, 2006 13:58
| Gitka napisał/a: | Znalazłam, ale o czym tam piszą |
... Oto jest pytanie... Co to w ogóle za język?
Harry_the_Cat - Pią 24 Lis, 2006 13:59
Myślę, że flamandzki.
Trzykrotka - Śro 21 Paź, 2009 21:28
Scena oświadczyn pana Kightleya z tej ekranizacji
http://www.youtube.com/watch?v=xSeKnzIfyPY
aneby - Śro 21 Paź, 2009 21:42
Ale drewno Oni rozmawiają jak obcy ludzie, a nie jak przyjaciele
Gosia - Śro 21 Paź, 2009 21:50
On wygląda jakby ziewał. Super ekranizacja
A właściwie czemu przez jakąś chwile pokazują jego spodnie?
Trzykrotka - Czw 22 Paź, 2009 08:48
A w ogóle, to wyglądają na okropnie zmurszałych. W Emmie nie ma ani trochę dziewczęcości, a pan Knightley jest niemal seniorem rodu!
BeeMeR - Czw 22 Paź, 2009 09:01
| Gosia napisał/a: | On wygląda jakby ziewał. Super ekranizacja
| | Trzykrotka napisał/a: | | wyglądają na okropnie zmurszałych |
kiedyś tak się będą śmiać z pocałunku w Perswazjach
A nie, przecież już się śmieją
BeeMeR - Czw 22 Paź, 2009 09:10
Nawiasem, scena jest tak statyczna, że niemal zasnęłam w połowie
szczególnie "fantastyczne" jest długie ujęcia na pustą altanę , a potem na twarz Emmy i krocze Knightleya
A ta grzywka Emmy jest niedorzeczna - jak ja się cieszę, że nie muszę nosić loczków
Caitriona - Czw 22 Paź, 2009 13:26
| BeeMeR napisał/a: | | Nawiasem, scena jest tak statyczna, że niemal zasnęłam w połowie |
Nie dałam rady obejrzeć całości... Nuda. A pan K. wygląda na jakiekoś dziadka, a nie faceta trzydziestosiedmioletniego...
Sofijufka - Czw 22 Paź, 2009 13:44
dziewczyny, nie bijta mnIe! Podejrzewam, że JA najbardziej odpowiadałaby TA ekranizacja! Emma- "angielska róża". Knightley - dojrzały dżentelemen, zachowanie obojga - należycie powściągliwe. Wcale nie uważam, że Emma wygląda staro!!!!
oSOBIŚCIE - wolę Stronga i Kate - bo udało sie im znaleźć równowagę pomiędzy obyczjami JA i naszymi [no - mojego pokolenia]....
Tamara - Czw 22 Paź, 2009 18:41
Udało mi się zobaczyć tylko do pierwszego okrzyku "Emma !" bo mi się zawiesza ale jestem zdania przedmówczyni , że Emma wcale nie wygląda staro a wręcz przeciwnie - całkowicie należycie . o Knightleyu nic nie mogę powiedzieć , bo widziałam go tylko chwilkę z boku , kiedy wychodził zza krzaków - filmik się zawiesza w momencie , kiedy Emma odwraca się plecami
Sofijufka - Czw 22 Paź, 2009 19:10
to zobacz tu
http://www.youtube.com/watch?v=h4YK4mxAlBo
http://www.youtube.com/watch?v=dNSatUkFG3g
Gosia - Czw 22 Paź, 2009 19:18
No, to są prawdziwe ślimaki
On siedzi, jakby mu się siusiu chciało i jakby się strasznie przed tym powstrzymywał
I w dodatku w koszmarny sposób się cieszy
Trzykrotka - Czw 22 Paź, 2009 19:43
| Gosia napisał/a: | No, to są prawdziwe ślimaki
On siedzi, jakby mu się siusiu chciało i jakby się strasznie przed tym powstrzymywał
I w dodatku w koszmarny sposób się cieszy |
fakt, biedaczek!
A czy ta pani wygląda na 21 - latkę? Jesli nawet to nad wiek dojrzałą wybitnie stateczną.
Gunia - Czw 22 Paź, 2009 21:28
| Sofijufka napisał/a: | dziewczyny, nie bijta mnIe! Podejrzewam, że JA najbardziej odpowiadałaby TA ekranizacja! Emma- "angielska róża". Knightley - dojrzały dżentelemen, zachowanie obojga - należycie powściągliwe. Wcale nie uważam, że Emma wygląda staro!!!!
oSOBIŚCIE - wolę Stronga i Kate - bo udało sie im znaleźć równowagę pomiędzy obyczjami JA i naszymi [no - mojego pokolenia].... |
Tak sobie właśnie pomyślałam, że fani tamtych ekranizacji musieli patrzeć na te z lat dziewięćdziesiątych jak my teraz na co bardziej współczesne i też kląć ile wlezie.
Trzykrotka - Czw 22 Paź, 2009 21:50
Tak było, oj było. Jest taka autorka, której nazwiska nie pomnę, która pisała znakomite analizy porównawcze ekranizacji z lat 80 i 90. Pamiętam, jak miażdżyła DiU 1995, dowodząc, że ta z 1980 jest absolutnie kanoniczna.
Sofijufka - Pią 23 Paź, 2009 08:51
i poniekąd miała rację, bo w tej "naszej" wykorzystano wiele rozwiązań, nawet ujęć! wersji z 1980.... Tylko "nasz" Darcy jest o niebo lepszy!
Tamara - Pią 23 Paź, 2009 15:29
Wszystko mi się zawiesza po kilkudziesięciu sekundach , ale to chyba wina mojego durnego kompa
Tak czy siak : mnie się podoba - właśnie dlatego , że jest spokojnie , grzecznie , powściągliwie i dużo gadania . Przecież to nie są filmy akcji na litość boską Tak samo w książkach rzecz polega głównie na gadaniu , spacerach , odwiedzinach i rozmowach , przyjęciach i rozmowach , wszystko rozgrywa się na płaszczyźnie normalnych kontaktów międzyludzkich , w których podstawowym nośnikiem informacji jest właśnie rozmowa
Tyle , że Harriet fatalnie brzydka , ale to już trudno
Pan Knightley może być , trochę mi alanowego Brandona przypomina nawet z wyglądu
No i prześliczne meble
Trzykrotka - Sob 24 Paź, 2009 12:25
Ale jednak teatr powinien pozostać w teatrze, a nie wchodzić do serialu telewizyjnego. To inne medium. Pamiętam, że moje miłe zaskoczenie DiU 1995 było właśnie takie; to nie było teatralne. A tak właśnie, kanonicznie i z lekka nudnawo, ekranizowała klasykę BBC.
Oni rozmawiają, owszem, nie muszą tego robić na łące o świcie, pod rozłożystym drzewem, czy w altanie, zmoczeni deszczem. Kate z Markiem rozmawiali w ogrodzie i ona jego nie całowała po rękach, a mimo to, były w tym emocje i zycie. Tutaj martwiłam się tylko, żeby pan Knightley wytrzymał do końca sceny. Na to, że okaże uczucia nie liczyłam w ogóle.
Może to i solenne i zgodne z kanonem, ale dla mnie martwe, kompletnie martwe.
Tamara - Śro 17 Mar, 2021 22:30
Zdjęta ostateczną desperacją psychiczną postanowiłam toto obejrzeć , i nie mogę uwierzyć własnym oczom, że parę postów wyżej i 12 lat wstecz mogło mi się to podobać Emma wygląda jak żyrafa z wytrzeszczem w za małej bluzce , jest jakaś pioruńsko nieproporcjonalna, Knightley podobny trochę do ś.p. Leona Niemczyka tylko dużo bardziej kołkowaty, z kostiumów nylon wali na kilometr i w ogóle co oni na sobie mają pani Weston wygląda na fertyczną gospodynię, którą pan domu podmacuje po kryjomu przed małżonką wytrzymałam jeden odcinek i więcej chyba tego nie ruszę poza tym Emma ma paszczę jak hipopotam kiedy się rozdziawia przy mówieniu
Ogólnie sylwetką przypomina mi Alicję rosnącą po zjedzeniu grzyba , kiedy jej się zaczęła szyja wyciągać
No i nie wiedziałam, że już wtedy istniał w Anglii szwedzki stół i kieliszki do martini
Trzykrotka - Śro 17 Mar, 2021 23:34
I przeobfite, rzęsiste oświetlenie elektryczne W scenie balu szpilkę można było znaleźć na podłodze, taka była iluminacja.
Loana - Czw 18 Mar, 2021 14:15
O bosz, poszłam zobaczyć co to za serial - Tamaro, Ty chyba nie masz dla siebie litości
Po wersji 2020 takie coś sobie fundujesz?
Tamara - Czw 18 Mar, 2021 17:08
No musiałam , z racji zapaści psychicznej i konieczności odmóżdżenia ale chyba nigdy więcej
|
|
|