Powieści Jane Austen - Pycha i Predsudek, czyli jak czytają nasi południowi sąsiedz
Harry_the_Cat - Śro 03 Sty, 2007 19:44 Temat postu: Pycha i Predsudek, czyli jak czytają nasi południowi sąsiedz otherwaymistercollins:
Po prostu MUSZĘ się pochwalić prezentem, który dostałam dziś od koleżanki ze studiów. Sprawił mi on prawdziwą radość
Oto i on:
Po jakiemu to Other?
Anonymous - Śro 03 Sty, 2007 19:52
Po czesku. Pozdrowienia od Lizinki
Gunia - Śro 03 Sty, 2007 20:05
Tylko to na wstępie psuje podwaliny dyskusji o różnicy między pychą i dumą.
A propos: umiesz czeski Other?
Anonymous - Śro 03 Sty, 2007 20:07
| Gunia napisał/a: | | A propos: umiesz czeski Other? |
Nie...I w sumie dobrze, bo mam więcej radochy przy czytaniu
Harry_the_Cat - Śro 03 Sty, 2007 20:08
Zamieśc jakiś ciekawszy fragment poźniej!
Anonymous - Śro 03 Sty, 2007 20:14
Proszę bardzo Harry:
'Marne jsem branil. Nemam sil. Nemohu premoci svuj cit. Musite mi dovolit, abych vam vyjevil, jak hluboce vas obdivuji a miluji'
Kaziuta - Śro 03 Sty, 2007 20:18
Suuuper.Prawie wszystko zrozumiałam, tylko nie wiem co mu hlubocze ?
Anonymous - Śro 03 Sty, 2007 20:19
Ja takoż Nemam sil
Anonymous - Śro 03 Sty, 2007 20:22
To ja sie pochwale bo dziś zostalam obdarowana sczodrze. Od koelgi dostałam 4 czeko dżemy bo mu kiedyś powiedziałam, ze bym chciała dżem z Łowicza, Biedak chciał opakowac z czerwoną kokardką, ale sie nie dało. I od Przyjaciółki dostałam taką bryłkę szkła z zatopionymi obiektami londybnskimi z takiej cudnej siateczki.
Święta wciąz trwają
Anaru - Śro 03 Sty, 2007 20:41
'Marne jsem branil. Nemam sil. Nemohu premoci svuj cit. Musite mi dovolit, abych vam vyjevil, jak hluboce vas obdivuji a miluji'
Ja bym powiedziała, że "Musisz mi pozwolić, abym wyjawił, jak głęboko cię podziwiam i kocham" (albo "Panią"? Bo to chyba grzecznościowa forma...)
Ale może się mylę, nie znam czeskiego ni w ząb
Za to nie domyślam się co to cit
Anonymous - Śro 03 Sty, 2007 20:43
Widzisz kaziutko, jemu uczucie tak głęboko hlupocze
Anonymous - Śro 03 Sty, 2007 20:48
A oto pierwsze zdanie powieści (znam je na pamięc w 2 językach, może pora na 3? )
Svetem panuje skalopevne presvedceni, ze svobodny muz, ktery ma slusne jmeni, se neobejde bez zenusky
Kaziuta - Śro 03 Sty, 2007 20:51
No ja sem leżem i kwiczem.
Anaru - Śro 03 Sty, 2007 20:51
Ooo... nie czytałam tego w żadnym języku (naszym też nie), ale święte słowa
Żaden się nie obejdzie
Czeski język jednak zrozumiały jest (tak za trzecim razem)
Leżem obok
Anonymous - Śro 03 Sty, 2007 20:55
Dziouszki posuńta się, bo padam kole Was
Gunia - Śro 03 Sty, 2007 20:56
| Anaru napisał/a: | '(albo "Panią"? Bo to chyba grzecznościowa forma...)
Ale może się mylę, nie znam czeskiego ni w ząb
Za to nie domyślam się co to [i]cit |
Niekoniecznie. "Vas" jest normalną formą używaną wobec każdego: od kolegi z podwórka po starszą panią i nauczyciela. Istnieje forma grzecznościowa, ale nie jest używana, a w niektórych przypadkach jej użycie może być odczytane wręcz jako złośliwość.
Gunia - Śro 03 Sty, 2007 20:57
"Cit" sądząc z kontekstu to uczucie.
I ja padam kole vas!
Harry_the_Cat - Śro 03 Sty, 2007 23:59
svobodny muz
Aragonte - Czw 04 Sty, 2007 00:00
| AineNiRigani napisał/a: | Dziouszki posuńta się, bo padam kole Was |
Miejsce dla mnie poproszę, kochane Paaadam
Caitriona - Czw 04 Sty, 2007 00:17
| otherwaymistercollins napisał/a: | | svobodny muz, se neobejde bez zenusky |
kładę się obok szanownego towarzystwa
Gosia - Czw 04 Sty, 2007 00:40
Swietna zabawa!
Marija - Czw 04 Sty, 2007 07:49
Też bym z Wami poleżała, ale robota mnie goni
Mag - Czw 04 Sty, 2007 08:30
Jak już wstaniecie i otrzepiecie spodnie- to wołajcie ze mną :
JESZCZE
Marija - Czw 04 Sty, 2007 09:06
| Mag napisał/a: | Jak już wstaniecie i otrzepiecie spodnie- to wołajcie ze mną :
JESZCZE | A skąd wiesz, że spodnie? Czyżby teraz Damy pałętały się w spodniach ? ??: O-bu-rza-ją-ce
Alison - Czw 04 Sty, 2007 10:33
Kocham twórczość po czesku we wszelkiej postaci - mne se to velmi libi -
Jeste, jeste!!!!
Ja czasem filmy na oryginalnych płytach oglądam z czeskimi napisami mozna się pochlastać z radości. Tyle tylko, że oni z nas się dokładnie tak samo śmieją. Jak byłam w tym Brnie tośmy się śmiali, że u nich "cerstvy" chleb znaczy świeży, ale "swezy" też znaczy świeży. W ogóle fajnie mamy z Pepikami, wiecie, że oni na nas mówią Antki?
Poproszę jeszcze o Eliżce Bennetovej
|
|
|