To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Mansfield Park (1999)

Anonymous - Pią 19 Maj, 2006 17:35
Temat postu: Mansfield Park (1999)
Mansfield Park (1999)
produkcja: Wielka Brytania
reżyseria i scenariusz: Patricia Rozema

Następna kontrowersyjna adaptacja powieści Jane Austen.



http://www.filmweb.pl/Film?id=1440
http://www.imdb.com/title/tt0178737/

Maryann - Pią 19 Maj, 2006 17:43

Chyba najbardziej kontrowersyjna ze wszystkich. Nieudany eksperyment.
Gunia - Pią 19 Maj, 2006 19:38

Nieudany i oby ostatni. We fragmentach zgodnych z książką ten film jest w porządku, ale te autroskie domieszki reżesera są nie na miejscu.
Bonduelle - Pią 19 Maj, 2006 19:39

Kiey udaje mi się zapomnieć, że to ma coś wspólnego z JA, sam film mi się podoba. Choć z tego filmu ekranizacja jak z koziego tyłka puzon ;)
Gunia - Pią 19 Maj, 2006 19:46

Bonduelle napisał/a:
Kiey udaje mi się zapomnieć, że to ma coś wspólnego z JA, sam film mi się podoba. Choć z tego filmu ekranizacja jak z koziego tyłka puzon ;)
Bondi! Wyrażaj się jak dama! :wink:
Bonduelle - Pią 19 Maj, 2006 19:55

Hm, hm. No tak, wybaczcie, jestem nieco niedostosowana do ogólnej wytworności tego miejsca :roll: Będę musiała się przestawiać z polskawego używanego w szkole na bardziej cywilizowany język :)

Żeby nie offtopować już na początku to dodam, że w ekranizacji podobałam mi się Mary Crawford - akurat jej charakter nie odbiegał specjalnie od książkowego, może dlatego ;)

Agn - Pią 19 Maj, 2006 21:45

W zasadzie powinnam siedziec cicho, bo widzialam tylko film. Ale... nie podobal mi sie. Postacie plataly sie po ekranie i nie wiedzialy, co ze soba zrobic.
Mam nadzieje, ze w ksiazce jest inaczej.

Gunia - Pią 19 Maj, 2006 22:48

Agn napisał/a:
W zasadzie powinnam siedziec cicho, bo widzialam tylko film. Ale... nie podobal mi sie. Postacie plataly sie po ekranie i nie wiedzialy, co ze soba zrobic.
Mam nadzieje, ze w ksiazce jest inaczej.
Z pewnością.
Anonymous - Sob 20 Maj, 2006 12:20

Cytat:
Cytat:
W zasadzie powinnam siedziec cicho, bo widzialam tylko film. Ale... nie podobal mi sie. Postacie plataly sie po ekranie i nie wiedzialy, co ze soba zrobic.
Mam nadzieje, ze w ksiazce jest inaczej.
Z pewnością.


Nie jest. W ksiazce też sie tak samo pałętaja.
Na dzień dzisiejszy Mansfield... jest dla mnie najmniej udana powieścia Jane.

Anonymous - Sob 20 Maj, 2006 12:21

Cytat:
Kiey udaje mi się zapomnieć, że to ma coś wspólnego z JA, sam film mi się podoba. Choć z tego filmu ekranizacja jak z koziego tyłka puzon ;)


Bondi !!! Takie slownictwo nie przystoi damie !!!!!
Mowi sie waltornia, a nie puzon !!!

Bonduelle - Sob 20 Maj, 2006 19:38

Zależy gdzie, Aine ;) Tego powiedzenia jest tyle wersji, ile osób :>
Poza tym już przepraszałam za język ;)

A co do MP - faktycznie, akcja czasem straszliwie się wlecze :?

Anonymous - Sob 20 Maj, 2006 22:19

Bondi, tyle że słowo "puzon" damie nie przystoi !!! Coz to za straszne slownictwo !!
Waltornia przynajmniej brzmi szlachetniej :D

Jeannette - Nie 21 Maj, 2006 13:32

Oj Aine. Nie mamy jeszcze rang. Daj pokój dziewczęciu w płochym kwiecie wieku..... :lol:
Gunia - Nie 21 Maj, 2006 16:11

AineNiRigani napisał/a:
Cytat:
Cytat:
W zasadzie powinnam siedziec cicho, bo widzialam tylko film. Ale... nie podobal mi sie. Postacie plataly sie po ekranie i nie wiedzialy, co ze soba zrobic.
Mam nadzieje, ze w ksiazce jest inaczej.
Z pewnością.


Nie jest. W ksiazce też sie tak samo pałętaja.
Na dzień dzisiejszy Mansfield... jest dla mnie najmniej udana powieścia Jane.
VETO!
Agn - Nie 21 Maj, 2006 21:30

No to mam metlik we lbie. Chociaz pewnie przeczytam, bo lepiej miec wlasne zdanie. Ale na razie mi nie pilno i w stosie ksiazek, ktore chce przeczytac nie jest na samym wierzchu. :?
Gunia - Nie 21 Maj, 2006 22:06

Agn napisał/a:
No to mam metlik we lbie. Chociaz pewnie przeczytam, bo lepiej miec wlasne zdanie. Ale na razie mi nie pilno i w stosie ksiazek, ktore chce przeczytac nie jest na samym wierzchu. :?
Agn! Damy nie mają łbów! :wink: A książkę trzeba przeczytać. I już.
Anonymous - Nie 21 Maj, 2006 22:59

Wlasnie. Damy glow nie maja. Utracily czytajac Dume i uprzedzenie.
Mansfield jest po prostu nudne, Fanny głupia, a Edmund to wołek zbożowy. Jedynie pani Norris ma odrobine charakteru :D

Gunia - Pon 22 Maj, 2006 16:26

AineNiRigani napisał/a:
Wlasnie. Damy glow nie maja. Utracily czytajac Dume i uprzedzenie.
Mansfield jest po prostu nudne, Fanny głupia, a Edmund to wołek zbożowy. Jedynie pani Norris ma odrobine charakteru :D
Nie zgadzam się. Ale to może zasługa Johnny'ego L. Millera.
Agn - Pon 22 Maj, 2006 19:06

Gunia, obawiam się, że ze mnie taka dama jak z żaby baletnica ;)
AineNiRigani napisał/a:
Mansfield jest po prostu nudne, Fanny głupia, a Edmund to wołek zbożowy.

Przepraszam, ale jak to przeczytałam, to ryknęłam śmiechem. :lol:
PS Jonny Lee Miller aż taki znowu wspaniały w MP nie był :?

Gunia - Pon 22 Maj, 2006 19:16

Agn napisał/a:
Gunia, obawiam się, że ze mnie taka dama jak z żaby baletnica ;)
AineNiRigani napisał/a:
Mansfield jest po prostu nudne, Fanny głupia, a Edmund to wołek zbożowy.

Przepraszam, ale jak to przeczytałam, to ryknęłam śmiechem. :lol:
PS Jonny Lee Miller aż taki znowu wspaniały w MP nie był :?

1.Ze mnie też, ale jesteśmy na salonach i stwarzaj pozory.
2. Może to i jest śmieszne... :?
3. Aine, kocham cię za to, jak zachęcasz ludzi do lektury.
4. Johnny mi się podoba! Jest ładny. I już.

Jeannette - Pon 22 Maj, 2006 19:57

Matko Aine już myślałam, że o książce mówisz, że nudna itd. Weź nie strasz.....
Gunia - Pon 22 Maj, 2006 20:03

Jeannette napisał/a:
Matko Aine już myślałam, że o książce mówisz, że nudna itd. Weź nie strasz.....
Ona mówi o książce.
Bonduelle - Pon 22 Maj, 2006 20:06

Hm, hm, faktycznie, że Johnny zrobił z Edmunda... strawną postać, bo książkowa nie do przełknięcia (neh, słownictwo kulinarne, chyba przez osławiony system Slim Figura xD)
Agn - Pon 22 Maj, 2006 20:07

Gunia...
1. Czy sugerujesz, że powinnam okłamywać towarzystwo tak zacnych dam? ;)
2. Johnny? Hmmm... w Trainspotting wyglądał dosyć dziwnie, w Hakerach nie najgorzej. W Co ludzie powiedzą smarkaczowato. Ale mnie on się głównie kojarzy z filmem Plunkett & MacLean (mogłam skopać zapis), gdzie wystąpił w pełnym makijażu i wyglądał obrzydliwie...

Gunia - Pon 22 Maj, 2006 20:12

1. Nie okłamywać, ale zachowywać konwenanse.
2. Jeśli nawet widziałam go w czymś oprócz "MP", to nie kojarzę.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group