To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Siostry Brontë - "Na plebanii w Haworth"

Marija - Czw 28 Wrz, 2006 08:03
Temat postu: "Na plebanii w Haworth"
Czytałam książkę o rodzeństwie Bronte (to się chyba inaczej pisze??), nie pamiętam oczywiście autora, "Na plebanii w ...(?)". Chyba siostry Bronte nie były takie ładne?.. :mrgreen: Mieszkały przy cmentarzu (czy nawet na cmentarzu), od rana do nocy pracowaly w domu.... Młodo zeszły zdaje się. A powieści wyszły im z tego wszystkiego cudowne :banan:
Anonymous - Czw 28 Wrz, 2006 09:35

Marija napisał/a:
"Na plebanii w ...(?)".

Przedpełska-Trzeciakowska - 'Na plebani w Haworth' :) Bardzo bym chciała to przeczytać

Marija - Czw 28 Wrz, 2006 09:40
Temat postu: Do usunięcia
kjjj
Jeannette - Czw 28 Wrz, 2006 18:49

otherwaymistercollins napisał/a:
Przedpełska-Trzeciakowska - 'Na plebani w Haworth' Bardzo bym chciała to przeczytać

Ja też. A fajne chociaż? Tu chyba dziewczyny mówiły, że tak.

Anonymous - Pią 29 Wrz, 2006 02:53

dziewczyny nie mówiły, że fajne. Z tego co pamiętam były zachwycone :D
Caroline - Pią 29 Wrz, 2006 22:20

Ja czytałam niedawano. Świetna książka! :smile:
Anonymous - Pon 02 Paź, 2006 15:59

Jeannette napisał/a:
Jak zwykle się czepiasz Aine. Fajne to prawie to samo co zachwycające.


Akurat tym razem to było niewinne :D
Dla mnie fajne to nie to samo co zachwycające. "Fajne" ma w sobie letnią temperaturę. Zachwycające ma w sobie wysoką temperaturę, żar, zachwyt...

Aragonte - Pon 02 Paź, 2006 21:19

AineNiRigani napisał/a:
dziewczyny nie mówiły, że fajne. Z tego co pamiętam były zachwycone :D

Oj nie, to nie było po prostu fajne. Ja byłam tą książką urzeczona :grin:

I tak a propos tego, na co zwróciła uwagę Aine: skoro jesteśmy wszystkie w Salonie, to może warto zadbać o precyzję sformułowań, bo wtedy każdy post będzie klarowny? W necie na forach przeważa śmietnik, który mnie osobiście razi, tutaj jest chyba dobre miejsce, aby zadbać i o to, co piszemy, i jak :smile:
To taka luźna refleksja, bez aluzji :smile:

Harry_the_Cat - Wto 03 Paź, 2006 20:12

A ja własnie dzis kupiłam "Na plebanii w Haworth"!! :D
Harry_the_Cat - Wto 31 Paź, 2006 00:16

A to widok parafii:

Annette - Wto 31 Paź, 2006 17:48

To zdjęcie jest niesamowite :thud: mokro, mglisto, cmetarz... :shock:
Jeannette - Śro 01 Lis, 2006 19:14

Zdjęcie jest powalające..... :twisted: upiorne wręcz.
Anonymous - Śro 01 Lis, 2006 22:54

I ja nie każdy cmentarz lubie. Ale jest kilka takich, w których czuję się dobrze. Wyciszam się, snuję refleksyjne myśli. Zwykle na co dzień jestem zbyt chaotyczna, zbyt roztrzepana żeby sobie podumać o rzeczach, które niekoniecznie dotycza mnie bezpośrednio, albo które są tak blisko, że aż niezauważalne (rodzina, przyjaźń, problemy filozoficzne itd). Taki cmentarz nie tylko mnie wycisza, uspokaja, ale i ładuje pozytywną energią.
Ale przyznaję, że sa cmentarze, na których czuję się po prostu źle. Czuję, że jestem niemile widziana i zmywam się z niego jak najszybciej.

Admete - Śro 01 Lis, 2006 22:58

Te starsze cmentarze mają swój klimat. Ten o którym myślę, zalożono pod koniec XVIII wieku, po roporządzeniu cesarza Austrii o likwidacji cmentarzy przykoscielnych.
Jeśli chodzi o cmentarz obok którego mieszkały sostry Bronte, to z ksiażki pani Przedpełskiej wynika, że był on raczej przygnębiający i na dodatek studnia z woda pitną położona byłą zbyt blisko niego. Zdaje się, że panny Bronte mialy zwyczaj żartować dość makabrycznie na ten temat.

Marija - Czw 02 Lis, 2006 11:02

Wczoraj zlokalizowałam książkę na półce, lada dzień zajmę się nią na nowo, bo już niewiele pamiętam :roll: Czytałam ją przed ośmiu laty dokładnie, a w pewnym wieku skleroza to już nie jest puste hasło :oops: :razz: Ten cmentarz i studnia, hm, szalenie jestem zmotywowana :mrgreen: [/i]
Admete - Czw 02 Lis, 2006 12:57

MNie zawsze facynowały opisy ich zabaw - wymyślanie tych dziwnych krain i bohaterów. Poza tym jest tam równiez przedstawiona depresja Charlotty w czasie, gdy przebywała na pensji najpierw jako uczennica, a potem nauczycielka.
Beata - Czw 02 Lis, 2006 16:24

A ja oglądałam kilka miesiecy temu na kanale BBC PRIME ekranizację prawdopodobnie tej książki. Pamiętam , że film nadawali bardzo późno, po 1 w nocy , ale obejrzałam do końca , bo naprawde był wciagający... To była wzruszajaca historia bardzo ciężkiego życia całej rodziny Bronte ( zmaganie się z biedą, alkoholizm brata, choroba ojca, trudna droga do wydania powieści).Wszystkie siostry miały ciężkie życie i umarły b. młodo. Najsmutniejszy moment , to ten kiedy kilka miesięcy po ślubie ( jako jedyna z sióstr wyszła za mąż) Charlotte umiera w cierpieniach na skutek zatrucia ciążowego ( wtedy nie znano metod leczenia takich przypadłości) a taka była szczęśliwa...
Na kanale BBC PRIME b. często powtarzają filmy , więc jest szansa na obejrzenie, ale to jest zazwyczaj głęboką nocą.

Admete - Czw 02 Lis, 2006 21:19

To chyba jednak nie była ekranizacja tej ksiązki, bo raczej pzoa Polską nie jest to pozycja znana. Prawdopodobnie opowiedziano historię rodziny na podstawie dokumentów i badań. Ksiązka pani Przedpełskiej - Trzeciakowskiej jest doskonale napisana.
Gitka - Pią 03 Lis, 2006 13:24

Ja też oglądałam ten film (2 części)
In Search of the Brontës (2003) (TV)
http://www.filmweb.pl/Film?id=180279
http://www.imdb.com/title/tt0377194/
Nie jest on na podstawie powieści.
Tu jeszcze trochę o nim piszą
http://www.abc.net.au/tv/...ghts/252924.htm
A tak wyglądały Siostry Brontë

Anonymous - Sob 22 Wrz, 2007 19:28

Wprawdzie pytanie nie dotyczy książki "Na plebani w Haworth", ale trafiłam na książkę zatytułowaną "Siostry Brontë" Ewy Kraskowskiej - ktoś zna, warto kupić? Chętnie bym poczytała o pannach Brontë, a "Na plebanii w Haworth" nie do zdobycia jak na razie.
Alison - Sob 22 Wrz, 2007 20:15

Nimloth napisał/a:
Wprawdzie pytanie nie dotyczy książki "Na plebani w Haworth", ale trafiłam na książkę zatytułowaną "Siostry Brontë" Ewy Kraskowskiej - ktoś zna, warto kupić? Chętnie bym poczytała o pannach Brontë, a "Na plebanii w Haworth" nie do zdobycia jak na razie.


Czytam ją teraz i myślę, że warto ją kupić. Jest sporo cytatów z książki Elizabeth Gaskell, która przyjaźniła się Charlottą.

Gosia - Sob 22 Wrz, 2007 20:55

Czytalam i polecam.
Anonymous - Sob 22 Wrz, 2007 22:01

Dzięki za radę :) .
fanturia - Pon 05 Lis, 2007 18:54

A ja dziś znalazłam w bibliotece "Na plebanii w Haworth". Już zaczęłam :-)
Admete - Pon 05 Lis, 2007 19:55

To bardzo dobra biografia i świetnie napisana książka. Ostatnio kupiłam też i przeczytałam biografię autorstwa pani Kraskowskiej.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group