To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - "Przeminęło z wiatrem" i "Scarlett"

Agnesse - Sob 12 Sie, 2006 20:36

TCM gdzieś mi zniknął, więc obejrze sobie na TVN 7, ale aż wstyd się przyznać, nigdy nie widziałam Przeminęło z wiatrem ]tak samo jak Listy Schindlera [wybaczcie, nie wiem czy dobrze napisałam], staram się nadrabiac zaległości.
Jeannette - Nie 13 Sie, 2006 15:48

Nie widziałaś Przeminęło? Agnesse wstydu nie masz! I śmiesz się tu pokazywać? :mrgreen: Musisz objerzeć, zwłaszcza jeśli czytałaś książkę.
przecinek - Nie 13 Sie, 2006 17:34

Przeminęło z wiatrem to kultowy film w damskiej części mojej rodziny i jedyny kostiumowy, który toleruje moja siostra. A zazwyczaj jest z nim tak, że leci na TCM czy innym programie zwłaszcza w czasie świąt (tak jak teraz), i któraś z nas mówi, że znowu nie mają co puszczać, a i tak póżniej siedzimy, często do późna, z wypiekamina twarzy, mając nadzieję że Scarlett opamięta się w porę. Tak przy okazji dzisiaj o 20 na TVP "Scarlett" - ale to w kategorii "nie polecam i trzymać się z daleka", mimo Fasolki w jednej z głównych ról.
Jeannette - Nie 13 Sie, 2006 22:16

Ale Sean świetnie się prezentuje, nawet w roli delikatnie mówiąc brutala. Niemniej popieram: trzymać się z dala, zarówno od filmu jak i książki.
Agnesse - Nie 13 Sie, 2006 23:19

To będę bezwstydna już do końca, książki też nie czytałam i naprawdę mi wstyd :oops:. Kiedyś jak byłam młodsza [tak około 15 lat temu] to właśnie w jakieś święta leciało, moja Mama i Babcia siedziały i oglądały, a ja nie, ale dlaczego, już nawet nie pamiętam. Ale teraz sobie obejrzę :smile: może uda mi się choć trochę zmyć tę plamę :wink:
Jeannette - Nie 13 Sie, 2006 23:35

To przeczytaj najpierw, książka jest doskonała. Film też boski, ale ja osobiście wolę mieć porównanie. :mrgreen:
Anonymous - Pon 14 Sie, 2006 15:49

a mnie rozczarowała Scarlett książkowa. To już nie "to" bardziej takie przewidywalne, papierowo-amerykańskie. Film - jeszcze bardziej. Uwlelbiam Joanne Whalley, ale daleko jej do Vivien. No i gdzie te zielone oczy rzucające błyskawice?
He he - ale i tak oglądam. Sean + szmaragdowe krajobrazy - jedyna zaleta teo filmu :D

Anonymous - Pon 14 Sie, 2006 16:12

Brak było ducha "Przemineło" Nie podoba mi się ta zmiana bohaterki nagła transformacja.
Anonymous - Pon 14 Sie, 2006 16:19

ta transformacja w ksiazce nie była taka drastyczna, a bierzmy pod uwagę, że już w PW Scarlett uzmysławia sobie, że przez cały czas kochała Rhetta.
Poza tym Mitchell smam myślała o kontynuacji (zresztą koniec na to wskazuje :D ) i zrobiła bardzo szczegółowe konspekty, szkice, notatki. Zaczęła nawet pisać, ale nie zdążyła skończyć. Alexandry Ripley dostałe wszystko od rodziny zmarłęj pisarki i stąd też w zasadzie całość jest taka, jak sobie wymyśliła Mitchell. Ale to nie ten styl pisarski. I w tym masz racje - brakowało duha "Przeminęło z wiatrem" :D

Jeannette - Pon 14 Sie, 2006 19:03

Zawsze tak jest, kiedy ktoś dopisuje zakończenie, nawet z notatkami. I widać, że Aleksandra była bardziej wyzwolona - opisy scen łóżkowych, porodu. To było nie do pomyślenia w czasach Margaret.
Anonymous - Pon 14 Sie, 2006 19:19

Ja czytając "Scarlett" nie miałam przed oczami tej znanej mi Scarlet o wyglądzie Vivien Leigh, tej dziewczyny z charakterem, ale jakąś bezbarwną postać. Książkę czytało się nieźle, ale mimo to taka niemrawa była... ;)
sunshine - Pon 14 Sie, 2006 19:28

ja się zbuntowałam! jakieś 3 lata temu przeczytałam i zobaczyłam w tv "Przemineło..." i postanowiłam, że nie zapoznam się z żadną kontynuacją
Jeannette - Pon 14 Sie, 2006 20:37

Dla mnie Scarlett to Scarlett. Ta od Margaret, zepsuta, próżna i dumna. Nic nie jest w stanie mi jej zepsuć. Ta druga nawet nie zapada w pamięć.
Anonymous - Pon 14 Sie, 2006 21:15

Dokładnie Scarlett to Vivien i ta postac od MArgaret. A nie
Kontynuacjom mówimy stanowcze NIE

Anonymous - Pon 14 Sie, 2006 21:33

lady_kasiek napisał/a:
Kontynuacjom mówimy stanowcze NIE


ja nie mówię. Znam kilka naprawdę dobrych :D

Kaziuta - Pon 14 Sie, 2006 22:29

Agnesse napisał/a:
To będę bezwstydna już do końca, książki też nie czytałam i naprawdę mi wstyd :oops:. Kiedyś jak byłam młodsza [tak około 15 lat temu] to właśnie w jakieś święta leciało, moja Mama i Babcia siedziały i oglądały, a ja nie, ale dlaczego, już nawet nie pamiętam. Ale teraz sobie obejrzę :smile: może uda mi się choć trochę zmyć tę plamę :wink:


Agness nie ma się czego wstydzić. Ja też ksiązki nie czytałam i wiem, że nie przeczytam, bo film mi się nie podobał i nie mam zamairu męczyć sie przed telewizorem kilka godzin. Wymęczyłam sie raz w kinie i to mi wystarczy.
Nie znoszę tego typu bohaterek jak Scarlett.

Isil - Śro 30 Sie, 2006 01:16

Ja sie jakos nie moge wziac za ksiazke. Przeciez znam juz zakonczenie - brak happy endu, to jest zawsze bardzo frustrujace (co nie przeszkadza mi ogladac filmu kiedy tylko mam okazje :P ) Myslicie ze powinnam sie postarac i jednak przeczytac?
Anonymous - Śro 30 Sie, 2006 11:35

Jak najbardziej. W końcu książek nie czyta się, żeby poznać samo zakończenie. Książkę dobrze się czyta, obfituje w zabawne i ciekawe cytaty (jak mój ulubiony z mojego podpisu). Poza tym film różni się nieco od książki i zawsze warto różnice poznać.
Anonymous - Śro 30 Sie, 2006 15:24

a ja uważam, że nie należy się zmuszać. Jeśli będziesz miała ochotę, sama będziesz tej książki szukać. Widocznie jeszcze nie czas ...
Isil - Śro 30 Sie, 2006 17:16

Nie musze jej szukac, zazwyczaj stoi na polce kolo mojego pokoju, a od pol roku lezy na moim biurku i czeka az przyjdzie na nia czas. Problem w tym ze malo zachecajaca jest jej wersja jezykowa, mam ja tylko po niemiecku... ale troche ambicji w zyciu nie zaszkodzi, prawda? Jak tylko sie oderwe od kompa to ide czytac :)
Harry_the_Cat - Śro 30 Sie, 2006 17:19

No to zawsze możesz iśc do biblioteki po wersję polską. Nie wierze, żeby był problem z dostaniem tej akurat książki.
Aragonte - Pon 05 Lis, 2018 17:10

Odkurzam stareńki wątek :-P

Artykuł o Vivien Leigh:
https://kultura.onet.pl/film/wiadomosci/vivien-leigh-nieprzemijajaca-ikona-hollywood/lwdt9r2#slajd-12
Piękna z niej była kobieta, trzeba przyznać.

Aragonte - Pon 19 Cze, 2023 16:00

Filmik o castingu Vivien i nie tylko:
https://www.youtube.com/watch?v=MuP1T0m0OZ4

Może kogoś zainteresuje, sama dopiero zamierzam obejrzeć :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group