North and South - serial BBC - O "N&S" z uśmiechem :-)
GosiaJ - Pią 19 Maj, 2006 00:34 Temat postu: O "N&S" z uśmiechem :-) Fragment tekstu wymyślonego przez kogoś z C19 i zamieszczonego na foolishpassion.com w dziale Humor. Jutro reszta
Przychodzi Thornton do Darcy’ego...
Fitzwilliam Darcy: Wszystko w porządku?
John Thornton: Bywało lepiej.
FD. Znam to spojrzenie. Masz problem z kobietą i założę się, że wiem, jakiego rodzaju. Nic nie mów. Poznałeś dziewczynę bardziej niż przekonaną o słuszności swoich opinii. Spędziłeś kilka tygodni, próbując sobie wmówić, że jej nie lubisz, pomimo tego, że myślałeś o niej cały czas i dość szybko zechciałeś... ją poślubić. Wyskoczyłeś, żeby podzielić się szczęśliwą wiadomością... A ona, zamiast być głęboko poruszoną tym zaszczytem i zamiast szlochać w twoją koszulę, zrobiła ci wykład na temat twoich wad i zaczęła ciskać pioruny z oczu.
JT. Dokładnie to się zdarzyło. Skąd wiedziałeś?
FD. Byłem w tej sytuacji, zrobiłem to. Powiem więcej. Kiedy już swymi filigranowymi stopami zdeptała twoje serce, założę się, że zrobiła jakieś wtręty na temat, że nie jesteś dżentelmenem.
JT. O tak. Dostałem oba strzały.
FD. Ja myślę! Ja też. Typowa taktyka „spadaj ze swym nędznym życiem”. Zakładam, że wyszedłeś szybciej niż się pojawiłeś?
JT. Tak.
FD. A kiedy twoja własna rodzina dowiedziała się o tym, zanim się zorientowałeś, już krakali ci, że twoja wybranka to w rzeczywistości „szatan w spódnicy”.
JT. Tak, moja matka miała coś do powiedzenia w tej sprawie.
FD. Ja mam ciotkę wtykającą nos w nie swoje sprawy. Czy stara odwiedziła twoją dziewczynę?
JT. Na pewno to zrobiła.
FD. Wiedziałem! A światło twojego życia dało jej popalić?
JT. Tak.
FD. Czy twoja kobieta życia i moja nie są przypadkiem siostrami? Ona ma pełno sióstr. Przestałem liczyć...
Narya - Pią 19 Maj, 2006 00:37
| Cytat: | | Czy twoja kobieta życia i moja nie są przypadkiem siostrami? Ona ma pełno sióstr. Przestałem liczyć... |
To jest najlepsze
GosiuJ mała rzecz, a cieszy
Caitriona - Pią 19 Maj, 2006 00:48 Temat postu: Re: Przychodzi Thornton Do Darcy'ego...
| GosiaJ napisał/a: |
FD. Wiedziałem! A światło twojego życia dało jej popalić?
JT. Tak.
| Dobre!
marianna1 - Pią 19 Maj, 2006 03:28
hehehe dobre
Kaziuta - Pią 19 Maj, 2006 09:03
| Cytat: | Kiedy już swymi filigranowymi stopami zdeptała twoje serce, założę się, że zrobiła jakieś wtręty na temat, że nie jesteś dżentelmenem.
|
Świetne Gosiu!
Filigranowe stopki mnie wzruszyły. Bardzo miły początek dnia w porównaniu z 17 maja.
Monika - Pią 19 Maj, 2006 09:29
Gosiu, uśmiałam się setnie
Dwóch facetów żalących się na niesprawiedliwość i bezduszność kobiecą
KIKA - Pią 19 Maj, 2006 09:58
dzisiaj jest bardzo radosny i szczęśliwy dzień dla mnie... ale się Gosiu ubawiłam tą sceną.... az mnie mięśnie twarzy bolą... Dziewczyny czy juz wam mówiłam, że jesteście cudowne... wszystkie.......
Mag - Pią 19 Maj, 2006 12:27
cudo, ale sie uśmiałam -muszę wytrzeć monitor
Aragonte - Pią 19 Maj, 2006 12:40
Kapitalny dialog
Maryann - Pią 19 Maj, 2006 12:52 Temat postu: Re: Przychodzi Thornton Do Darcy'ego... Rewelacja.
| GosiaJ napisał/a: | | Spędziłeś kilka tygodni, próbując sobie wmówić, że jej nie lubisz, pomimo tego, że myślałeś o niej cały czas i dość szybko zechciałeś... ją poślubić. |
Ja spędziłam kilka tygodni odkładając znajomość z N&S, ale już spieszę nadrabiać zaległości.
Sanjana - Pią 19 Maj, 2006 12:54
| Mag napisał/a: | :D cudo, ale sie uśmiałam -muszę wytrzeć monitor |
Ja też
Anonymous - Pią 19 Maj, 2006 16:30
Świetne! Od razu mi się humor poprawił! Swoją drogą Darcy i Thornton mogliby zostać przyjaciółmi. Tyle podobnych rzeczy doświadczyli w życiu
Gunia - Pią 19 Maj, 2006 17:11
GENIALNE! A to "nędzne życie"... Po raz kolejny udowodniłam rodzinie, że nie jestem zrównoważona psychicznie, bo zaczęłam (mówiąc delikatnie) ryczeć ze śmiechu na cały dom... Mój brat zastosował wobec mnie terapię szokową, ale warto było! REWELACYJNE! I te siostry, które Darcy przestał liczyć... Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy!
Maryann - Pią 19 Maj, 2006 17:55
Znalazłam ciąg dalszy - cudeńko !
Gunia - Pią 19 Maj, 2006 18:41
| Maryann napisał/a: | | Znalazłam ciąg dalszy - cudeńko ! | OOO! To może przetłumaczyłabyś dla nas, nieuków?
GosiaJ - Pią 19 Maj, 2006 19:06
| Gunia napisał/a: | | Maryann napisał/a: | | Znalazłam ciąg dalszy - cudeńko ! | OOO! To może przetłumaczyłabyś dla nas, nieuków? |
Ja właśnie tłumaczę, nieuki
PS, Guniu, jeśli chcesz, by mieć cytaty w takiej ramce, sprawdź, czy masz "zahaczone" włącz HTML w tym poście, powinno zadziałać.
Anonymous - Pią 19 Maj, 2006 19:26 Temat postu: Re: Przychodzi Thornton Do Darcy'ego... Bomba !!!!
Gunia - Pią 19 Maj, 2006 19:30
Dzięki za wskazówkę, GosiuJ, bo już się z tym męczyłam i nie wiedziałam o co chodzi... :oops: Widać nieukiem jestem nie tylko w dziedzinie angielskiego...
A teraz mały sprawdzianik:
.
GosiaJ - Pią 19 Maj, 2006 19:39
| Gunia napisał/a: |
A teraz mały sprawdzianik:
. |
Ślicznie, piąteczka
Gunia - Pią 19 Maj, 2006 20:12
Dzięki, dzięki... <szeroki ukłon> A jak tam postępy?
GosiaJ - Pią 19 Maj, 2006 21:01
Druga część rozmowy - enjoy
(...)
FD. Czy twoja kobieta życia i moja nie są przypadkiem siostrami? Ona ma pełno sióstr. Przestałem liczyć...
JT. Jeśli jej nieboszczyk ojciec był eks-duchownym. Szkoda, że umarł – był fajnym gościem. Naprawdę go lubiłem...
FD. W takim razie to nie siostry. Mój teść wciąż jest wśród żywych. To fajny gość, ale za to matka... – nie każ mi zaczynać!
JT. Koszmar?
FD. Pełną gębą! Mogę tylko powiedzieć – chwała Bogu, że Derbyshire i Hertfordshire dzielą mile złych dróg. A starsza twojej dziewczyny?
JT. Nie żyje.
FD. Nieźle. Jak to urządziłeś?
JT. Moja fabryka zanieczyściła lokalne środowisko i to pogorszyło jej suchoty. Fortunę kosztowały mnie kosze owoców, zanim w końcu zeszła! Nigdy nie kupuj tych wszystkich winogron!
FD. Więc, streszczając – ofiarowałeś swoje serce i spotkałeś się z bezduszną lodowatą odmową. Przyjmuję, że potem spędzałeś czas, by z całkiem nędznego zmienić swój charakter?
JT. Strzał w dziesiątkę! Gdybyś wiedział, ile gulaszu musiałem zjeść w towarzystwie robotników, by zrobić na niej wrażenie!
FD. Znam to! Musiałem być miły dla moich dzierżawców i przekupić moja gospodynię, by rozwiązał jej się język. Uwierz mi, było warto – kobiety przyjmują takie rzeczy za dobrą monetę. To, czego teraz potrzebujesz, to jakiś rodzinny kryzys, który musisz dyskretnie rozwiązać, by wyglądać na bohaterskiego, a przy tym skromnego. Miałem łut szczęścia w tej kwestii. Głupia jak krowa siostra mojej ukochanej zwiała z kompletnym szumowiną. Zmusiłem szumowinę do przyzwoitego zachowania. Trzepnęło mnie to po kieszeni, ale wymarzona dziewczyna zaczęła spoglądać na mnie przychylniej, więc w sumie to było warte każdego pensa.
JT. Prawie rozwiązałem jeden, dziękuję. Był jakiś problem z bratem dziewczyny. Nigdy go nie spotkałem, ale ta cała historia nie brzmi zbyt prawdziwie. W każdym razie zostawił ją w sytuacji, która mogła na jej głowę sprowadzić sąd, co sprawiło, że była bardzo nieszczęśliwa. Nie mogłem tego tak zostawić, więc położyłem temu kres.
FD. Co ona na to?
JT. Niewiele, ale przynajmniej przestała mnie pouczać na temat moich obowiązków moralnych za każdym razem, kiedy wszedłem do pokoju, więc to krok do przodu. Właściwie to wkrótce ją zobaczę. Chce mi pożyczyć 18 kawałków.
FD. 18? Hmmm, to nie mój biznes, stary, ale myślę, że możesz w to wejść.
JT. Nie wiem. Widziałem ją ostatnio na kolacji i nie była zbyt rozmowna. Jednak wyglądała ślicznie.
FD. Dobra, wymyślmy coś na szybko. Sprawdź, gdzie jest tego przedpołudnia. Masz jakiś romantyczny gest w zanadrzu, na wszelki wypadek?
JT. Nie w zanadrzu, ale w kieszeni kamizelki. Mam kilka róż, które pochodzą z miejsca jej pochodzenia. Jest całkiem sentymentalna, jeśli chodzi o tę miejscowość.
FD. Imponujące. Jeśli nie zechce się do ciebie przytulić po tym, myślę, że będziesz musiał zapobiec dalszym twoim stratom...
JT. Dobra, to lepiej pójdę, nie chcę się spóźnić. Jeszcze jedna rzecz... Myślisz, że jest ziarenko prawdy w powiedzeniu, że jeśli chcesz wiedzieć, jaka będzie twoja żona za 20 lat, spójrz na jej matkę?
(Długa, długa przerwa)
FD. Miejmy nadzieję, ze względu na ciebie i mnie, że to nieprawda.
Gunia - Pią 19 Maj, 2006 21:09
Dzięki GosiuJ! Świetne...
izek - Pią 19 Maj, 2006 21:45
| GosiaJ napisał/a: | Myślisz, że jest ziarenko prawdy w powiedzeniu, że jeśli chcesz wiedzieć, jaka będzie twoja żona za 20 lat, spójrz na jej matkę?
(Długa, długa przerwa)
FD. Miejmy nadzieję, ze względu na ciebie i mnie, że to nieprawda. [/i]
|
chociaż bj mi się podobała pierwsza część
Agn - Pią 19 Maj, 2006 22:10
trzepnelo mnie to po kieszeni
Normalnego komentarza nie bedzie, niech starczy ci to:
BUAHAHHAHAAHAHAHAHHA!!!!!!!
Dzieki! Dawno sie tak nie usmialam
GosiaJ - Pią 19 Maj, 2006 22:16
| Maryann napisał/a: | | GosiaJ napisał/a: | (...)
FD. Znam to! Musiałem być miły dla moich dzierżawców i przekupić moja gospodynię, by rozwiązał jej się język. Uwierz mi, było warto – kobiety przyjmują takie rzeczy za dobrą monetę.
|
Oczywiście rozumiem, że to tzw "licencia poetica" ? |
Tak. Ale ja nie uważam się za supertłumaczkę, więc jeśli trzeba coś poprawić - mów Women lap... można tak (wydało mi się ok) albo Kobiety łapia się na takie rzeczy, jak sądzę
|
|
|