To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Bridgerton, czyli fikcja histe(o)ryczna...

behemotka - Pon 02 Lis, 2020 20:46
Temat postu: Bridgerton, czyli fikcja histe(o)ryczna...
https://www.youtube.com/watch?v=hdbUNuaP9rE

jest już pierwszy zwiastun Bridgerton i, mówcie co chcecie, mnie zaintrygował ;)
to mi wygląda na jakąś historię alternatywną, campową urban fantasy, gdzie wszystko jest podane z przymrużeniem oka
uwielbiam fantazjowanie "na temat" i w takich wersjach anachronizmy nie przeszkadzają mi w ogóle

Admete - Wto 03 Lis, 2020 16:30

To jest na podstawie romansów - w komentarzach znalazłam nazwisko: Julia Quinn. Chyba nie dla mnie ;)
Akaterine - Wto 03 Lis, 2020 19:23

Obejrzę przynajmniej jeden odcinek, to pewne, ale zapowiada się koszmarnie :lol: .
Akaterine - Nie 27 Gru, 2020 05:29

Jestem w trakcie pierwszego odcinka Bridgertonów. Ten serial jest tak niemiłosiernie głupi, że moje komórki mózgowe popełniają zbiorowe samobójstwo. Nawet próba wmówienia sobie, że to jakaś alternatywna rzeczywistość nie działa, bo w dalszym ciągu jest to mega durne. Po 25 minutach daję radę tylko dlatego, że od 2 godzin nie śpię i zasnąć już nie mogę, a jestem jednocześnie tak zmęczona, że na nic innego nie mam siły.
praedzio - Nie 27 Gru, 2020 09:27

To ja wczoraj obejrzałam całość. Taki historyczny Harlequin, co za tym idzie - dużo rozbieranych scen. Jak ktoś wrażliwy, niech sobie odpuszcza. :)
Agn - Nie 27 Gru, 2020 10:08

Hmm dodalam sobie do listy, zeby obejrzec i teraz w sumie nie wiem, bo wyglada na to, ze tylko bede tracic czas i nerwy. :mysle:
Akaterine - Nie 27 Gru, 2020 10:34

praedzio napisał/a:
Taki historyczny Harlequin

Żeby to chociaż było historyczne... Ja niestety nie potrafię wyłączyć widzenia głupot i uznania ich za wizję artystyczną. Np. jedna z pierwszych scen - ciasne sznurowanie gorsetu do sukni empirowej :zalamka: . I ogólnie te suknie, fryzury, tapety na twarzy, dready na głowie pana na balu, ciemnoskóra królowa Anglii i ta cała chora poprawność polityczna :zalamka: . Cały matrymonialny rynek przerysowany do granic, bo przecież trzeba widzowi wbić łopatą do głowy, że kobiety wtedy polowały na mężów. Do tego bohaterowie są sztampowi i nieciekawi - panna-indywidualistka, parę idiotek, gruba dziewczyna, którą wszyscy pomiatają, zdesperowane mamuśki i znudzeni gentlemani. Downton Abbey w momentach największej dramatozy nie upadło w połowie tak nisko jak to :lol: .

annmichelle - Nie 27 Gru, 2020 10:35

Widziałam trailery i recenzję (pozytywną!) na niemieckim portalu.
Trailer wywołał u mnie ból głowy :roll: - nie przekonuje nie taka wizja zupełnie. Nawet jako odmóżdżacz - więcej będę się wkurzać podczas oglądania niż relaksować. :?

Ale może się mylę - dajcie znać, gdy któraś z Was obejrzy całość, podzielcie się wrażeniami. :-)

Agn - Nie 27 Gru, 2020 10:51

Widzę, że nawet jako odmóżdżacz się nie sprawdzi. Ech...
praedzio - Nie 27 Gru, 2020 10:53

No, przecież pisałsm, że wczoraj obejrzałam całość. :lol:

"Historyczny" w sensie, ze opakowany w kostiumy - mniej lub bardziej pasujące. Nie spodziewałam się zgodności z epoką, ambitnej fabuły, bardziej takiego cukierka rodem z romansów ze stajni "Da Capo" (kto czytał, ten wie). Nie czytałam książki (księżek), na podstawie których to dzieło popełniono, ale podejrzewam, że to właśnie takie romansidło. Ja w obecnym zdupiesiałym przez chorobę i samotne święta nastroju potrzebowałam czegoś odmóżdżającego i ładnie pokazanego. Zachwyconam na przykłąd dywanami i ogólnie wnętrzami. Kij tam, że to może niezgodne z epoką. Nie tego oczekiwałam. ;) Nie przeszkadzają mi ciemnoskórzy, Hindusi czy inne mieszanki rasowe obficie tu się pojawiające. Jest kolorowo, kiczowato - i tyle.

annmichelle - Nie 27 Gru, 2020 11:22

praedzio napisał/a:
No, przecież pisałsm, że wczoraj obejrzałam całość. :lol:

Sorry, umknęło mi. :ops1: :kwiatek:

praedzio - Nie 27 Gru, 2020 13:28

Zerknęłam z ciekawości na Legimi, czy jest coś tej autorki, na podstawie której powieści nakręcono serial. No, i już same okładki mówią, czego się można spodziewać. :rotfl:
Agn - Nie 27 Gru, 2020 13:55

Bo to chyba jest na podstawie jakiejs romansidlowej autorki, zaloze sie, ze wydal Amber.
Tak, Da Capo kojarze, a jusci. :mrgreen:

To moze jednak obejrze. Bo kiedy czytam romansa tego pokroju to tez nie oczekuje historycznej prawdy, tylko bzdurki do wylaczenia mozgu.
Dzis wieczorem sobie wrzuce, co mi tam.

annmichelle - Nie 27 Gru, 2020 14:04

Agn napisał/a:
Dzis wieczorem sobie wrzuce, co mi tam.

:mrgreen:
Daj więc znać o wrażeniach "po". :-)

Dla chętnych wrzucam link do filmwebu z tym filmem: zdjęcia, trailery, opinie: https://www.filmweb.pl/se...wie-2020-810557

Trzykrotka - Nie 27 Gru, 2020 14:05

Ja też się dalam złapać i jako żywo okładki Da Capo stanęły mi przed oczami. Dobrnęłam jakoś do wymęczonego ślubu i wiem że mam dość. Głupie to jest z samego założenia, romansidło opakowane w cukierkowy papierek kostiumu. Kostium być musi bo to zawsze ciekawiej kiedy panna przebiera się z jedwabiów w atłasy i z powrotem, a otoczenie jest odpowiednio okazałe. Ale tutaj wszystko mi się tak gryzie, że wolę moją koreańską dramę więzienną, serio. Wcale nie chodzi przy tym o goliznę; sprawiedliwie przyznaję, że mimo cielesnych scen seksu, gołymi tyłkami świecą głównie panowie. Ale to nawet na rzeczywistość alternatywną mi nie wygląda. To jest jak te koszmarne peruki ciemnoskórej królowej zrobione z mopa...
praedzio - Nie 27 Gru, 2020 14:13

Ja między jednym a drugim odcinkiem uśmiałam się na FB, gdzie Zwierz dostał głupawki komentując pozbywanie się poszczególnych elementów przyodziewku przez bohaterów w trakcie gorących scen, zastanawiając się nad pomijaniem tak ważnego szczegółu, jakim są wysokie męskie buty. Ktoś tam dodał o skarpetkach... i poooszłoooo... :rotfl:
annmichelle - Nie 27 Gru, 2020 14:22

Trzykrotka napisał/a:
Ale tutaj wszystko mi się tak gryzie, że wolę moją koreańską dramę więzienną, serio. Wcale nie chodzi przy tym o goliznę(...) Ale to nawet na rzeczywistość alternatywną mi nie wygląda.

Ja po przeczytaniu pozytywnej recenzji obejrzałam trailer i chyba mi wystarczy. :roll:
Niezgodność z realiami: ubrania, multi-kulti, oświetlenie światłem elektrycznym (!), czyściutko i wymuskanie aż do bólu, itd. - przykre, ale nie dam rady tego przeskoczyć... Komentowałam już trailer, więc odcinka chyba nie dałabym rady.
Szkoda, mimo wszystko. :-|

Może inaczej, gdyby było powiedziane, że to jakaś baśń "dawno, dawno temu", a la "Gra o tron" czy "Wiedźmin".

"Piękna i Bestia" z Watson i Stevensem bardzo mi się podobała :-) - tam też nikt się historycznym aspektem nie przejmował przecież. :-P

BeeMeR - Nie 27 Gru, 2020 15:18

Aż sobie obejrzałam zwiastun - wygląda na kolorową bzdurę do kwadratu :lol: - okropnie mi się fryzury nie podobają, ale w ogólnym kiczu gigancie pewnie znikną ;) dużo to ma odcinków?
Chyba spróbuję na osłodę końca roku :mrgreen:

Trzykrotka - Nie 27 Gru, 2020 16:33

Fryzury są od Sasa do lasa. Panna główna ma krótką grzywkę, druga panna - debiutantka, ciemnoskóra - wielką wieżę afro, królowa barokowe loczki albo coś jak wielka kopa upleciona za sznurków. Panny i pani z sąsiedniego od bohaterki domu to istne karykatury. Mają biżuterię jak ulepioną z plasteliny przez osobę zapatrzoną w broszki Beaty Szydło i wściekle kolorowe suknie.
Patrzę na matronę Polly Walker i uwierzyć nie mogę że dopiero co była piękną Jane Fairfax w Emmie z Gwyneth.

BeeMeR - Nie 27 Gru, 2020 16:44

No i właśnie te ulizane grzywki są najgorsze - coś jak grzywka w Joseonie ;) - już nawet niedorzeczne peruki są łatwiejsze do łyknięcie - ale ja widziałam wyłącznie zwiastun ;)
Caitriona - Nie 27 Gru, 2020 18:19

Ja obejrzałam całość i od początku nastawiłam się na głupotkę i odmóżdżacz, czego mi było trzeba. Ładne, kolorowe, lekkie. Nie dopatrywałam się żadnej poprawności historycznej. Obejrzane, zapomniane :mrgreen:
Trzykrotka - Nie 27 Gru, 2020 19:34

Pewnie nie byłam jeszcze gotowa na takie cudo :-D Co gorsza, pewnie kiedyś się przyzwyczaję, skoro tak teraz będzie wyglądać popkultura. Był już ciemnoskóry Heatcliff, świnia w domu Bennettów, Maria Stuart jak współczesna nastolatka. Granica się przesuwa. Kto nie maszeruje ten ginie :wink:
BeeMeR - Nie 27 Gru, 2020 19:41

Była też ciemniejsza skórą Ginewra, Mały John od Robin Hooda - niektóre rzeczy już się nie wrócą... Granica? jaka granica? Dawno już nie ma granic absurdu... i poprawności filmowo-politycznej ;)
Obejrzę sobie ani chybi - jak mi będzie potrzebny odmóżdżacz - a bywa :angeldevil:

Akaterine - Nie 27 Gru, 2020 19:59

Zanim obejrzałam trailer miałam szczerą nadzieję, że to będzie takie regencyjne Downton Abbey, a aktorzy, że tak to ujmę, niebiali, będą uzasadnieni - a to jakaś dziedziczka z Indii Wschodnich, służący itp. Trailer rozwiał moje złudzenia, ale nie traciłam nadziei, że da się to obejrzeć ;) .

A oglądał ktoś to?
https://www.youtube.com/watch?v=aZnK9W_mKK4
Na podstawie powieści Juliana Fellowesa (czyli tego od Downton Abbey). Po zwiastunie nie wygląda porywająco, ale i nie odstrasza.

Trzykrotka napisał/a:
Kto nie maszeruje ten ginie

To ja wolę zginąć, wraz z moim zdrowym rozsądkiem ;) . Poza tym dobre i poprawne historycznie produkcje ciągle powstają, czego dowodem jest choćby nowa Emma.

Trzykrotka - Nie 27 Gru, 2020 20:52

Akaterine napisał/a:
Poza tym dobre i poprawne historycznie produkcje ciągle powstają, czego dowodem jest choćby nowa Emma.

O, to jest dobry przykład. Można zrobić coś nowocześnie i świeżo, a żeby nie zaprzeczało zdrowemu rozsądkowi? Można. Nie będę kruszyć kopii o serial, którego nawet do końca nie zamierzam oglądać, nie w tym rzecz, żeby innym obrzydzać i psuć zabawę. Sama dla siebie tylko się zastanawiam, o co tu chodzi. Ja sama nie jestem ani taką znawczynią obyczaju i stroju historycznego, jak nasza Tamara :kwiatek: ani nie jestem historyczką. Poza tym - byłam zawsze zachwycona postmodernistyczną zabawą z konwencjami. Jednym z moich ukochanych filmów rozrywkowych jest Zakochany Szekspir. Nikt nie powie, że to było "historyczne" i ściśle trzymało się realiów epoki. To była jedna wielka zabawa konwencją i światem Szekspira, takim, jakim go sobie bardziej wyobrażamy, niz jakim był naprawdę. Tam bawiłam się świetnie, także przełamywaniem konwencji i mruganiem oczkiem do widza. O co mi więc teraz chodzi?
Nie wiem sama, ale chyba właśnie teraz krzyczy mój rozum, wniebogłosy. Tam była znajomość konwencji, znajomość epoki - i na tym budowano niegłupią zabawę dla widza, który to rozumiał. Teraz jest po trosze niedbałość (kostium ma być ładny, a nie poprawny), po trosze wymogi widowiska (skoro najprzystojniejszy amant ma ciemną skórę, to dawać go tu!), po trosze pewnie i względy praktyczne, bo kolorowym aktorom też trzeba dać zajęcie. Na pewno nie ma w tym myśli o logice. Albo raczej - ta logika jest już inna. Młodzi ludzie coraz mniej wiedzą, coraz bardziej chcą się bawić i rozerwać. No i tyle.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group