Fantastyka - Pratchett
Gunia - Pią 08 Paź, 2010 19:53 Temat postu: Pratchett
| lady_kasiek napisał/a: | | Tamara napisał/a: | | No bo my dużo biedniejsi jesteśmy |
Dokładnie! Jakby zarabiała konkretne pieniądze to kupowałabym nowe słuchawki jak mi się zepsują i kupowałabym porządne, a nie, albo kupuję badziew, albo czekam aż ucułam na nowe porządne(poprzednie wytrzymały rok).
Co ja mam dyskutować o jakości, kolorach, wyglądzie. Dobra jakość w niskiej cenie to z lekka utopią zalatuje... juz producenci, nie sprzedadzą nam czegoś fenomenalnego w cenie produktu tylko dobrego. |
To mi żywo przypomina fragment Pratchetta :
| Cytat: | Weźmy na przykład buty. Vimes zarabiał trzydzieści osiem dolarów miesięcznie, nie licząc dodatków. Porządna para skórzanych butów kosztowała pięćdziesiąt dolarów. Ale para butów, na jaką mógł sobie pozwolić - całkiem przyzwoita na jeden czy dwa sezony, bo potem zupełnie przetarła się tektura, przeciekająca jak demony, to koszt około dziesięciu dolarów. Takie właśnie buty zawsze kupował Vimes i nosił je, aż podeszwy były tak cienkie, że w mgliste noce po kamieniach bruku poznawał, gdzie w Ankh-Morpork się znajduje.
Jednak dobre buty wytrzymywały lata, długie lata. Bogatego stać na wydanie pięćdziesięciu dolarów na parę butów, w których po dziesięciu latach wciąż będzie miał suche nogi. Tymczasem biedak, którego stać tylko na tanie buty, wyda w tym czasie sto dolarów -a nogi i tak stale będzie miał przemoczone.
To właśnie kapitan Vimes nazywał obuwniczą teorią niesprawiedliwości społecznej. |
Alicja - Sob 09 Paź, 2010 16:36
jego teoria była całkiem niezła i sprawdzała się w praktyce
Gunia - Nie 10 Paź, 2010 00:34
Wszystkie teorie Sama Vimesa są cenne.
Alicja - Pon 11 Paź, 2010 09:11
mój ulubiony bohater, nawet przed Śmiercią i lordem Vetinari uwielbiam słowne pojedynki pomiędzy tym pierwszym i ostatnim
Gunia - Pon 11 Paź, 2010 17:59
Ja nie umiałabym zdecydować, czy bardziej lubię Vimesa czy Vetinariego - obaj są idealni na swoim miejscu. Śmierć zresztą też. Dodać do tego Babunię i mamy panteon moich ulubionych bohaterów.
Konfrontacje V versus V są zawsze super. A ta akcja z lektyką!
A tak a propos ciekawostek:
http://quizfarm.com/quizz...like-with-pics/ i pokrewny quiz po polsku:
http://www.pratchett.pl/swiat-dysku-quiz.php .
Admete - Pon 11 Paź, 2010 21:58
Babcia Weatherwax 68.31%
praedzio - Pon 11 Paź, 2010 22:03
Postacie podobne do Ciebie (w procentach):
Rincewind 69.3%
Marchewa 61.38%
Niania Ogg 60.39%
Samuel Vimes 54.45%
Bibliotekarz 53.46%
Bibliotekarz mnie rozbroił...
Fibula - Pon 11 Paź, 2010 22:08
U mnie:
Marchewa 72.27%
Samuel Vimes 67.32%
Bibliotekarz 66.33%
Niania Ogg 65.34%
Cohen Barbarzyńca 64.35%
Możecie zacząć się bać
Anonymous - Pon 11 Paź, 2010 22:43
Postacie podobne do Ciebie (w procentach):
Niania Ogg 72.27%
Marchewa 71.28%
Rincewind 63.36%
Samuel Vimes 60.39%
Babcia Weatherwax 59.4%
to źle?
Admete - Pon 11 Paź, 2010 22:52
Niania Ogg jeste rewelacyjna
Aragonte - Pon 11 Paź, 2010 23:08
No dooobra...
"Postacie podobne do Ciebie (w procentach):
Rincewind 74.25%
Niania Ogg 71.28%
Samuel Vimes 65.34%
Marchewa 60.39%
Bibliotekarz 58.41%"
Eeeeej, brakuje mi tu stanowczo Babci Weathervax, którą uwielbiam
praedzio - Wto 12 Paź, 2010 05:15
Kurczę, Aragonte, jakieś podobne wyniki mamy! Babcia Weatherwax jest zbyt zdroworozsądkowa, więc się nie łapiemy, niestety.
Alicja - Wto 12 Paź, 2010 16:03
| lady_kasiek napisał/a: | | Niania Ogg 72.27% |
| lady_kasiek napisał/a: | | to źle? |
w zasadzie nie Niania Ogg śpiewa sprośne piosenki, pije więcej niż zawodowi pijacy i trzęsie całym klanem Oggów jak mafią. Raczej nie-źle
Alicja - Wto 12 Paź, 2010 16:18
Babcia Weatherwax 71.28%
Lord Vetinari 67.32%
Niania Ogg 62.37%
Śmierć 59.4%
Cohen Barbarzyńca 59.4%
rewelacyjnie Lord Vetinari na 2 miejscu a Babcia na 1. Jestem despotyczna
Admete - Wto 12 Paź, 2010 16:25
"Po raz pierwszy w życiu przyszło Babci do głowy, że może jest jednak coś ważnego w tych książkach, które ostatnio świat tak ceni. Książkom była przeciwna z powodów moralnych: słyszała, że wiele z nich napisali ludzie nieżyjący, rozsądek podpowiadał zatem, że czytanie ich byłoby równie grzeszne jak nekromancja."
Równoumagicznienie - Esmeralda Weatherwax
"Noc była czarna jak wnętrze kota. Można by uwierzyć, że właśnie w taką noc bogowie przesuwają ludzi niczym pionki na szachownicy losu. Pośród tej burzy żywiołów ogień migotał pod ociekającymi krzewami kolcolistu jak obłęd w oczach łasicy. Oświetlał trzy przygarbione postacie. Kiedy zabulgotał kociołek, ktoś zajęczał przeraźliwie:
- Rychłoż się zejdziem znów? Zapadło milczenie.
Aż w końcu ktoś inny odpowiedział tonem o wiele bardziej zwyczajnym:
- Myślę, że dam radę w przyszły wtorek"
Kocham ten cytat Kiedyś sie tak z moimi czarownicami żegnałyśmy
A to zdaje się o Niani:
"Żeby odpędzić złe sny, pociągnęła solidny łyk z butelki pachnącej jabłkami i radosną śmiercią mózgu".
"Niewielu ludzi w ogóle kosztowało domowej brandy niani Ogg. Był to wyczyn technicznie niemożliwy. Kiedy tylko płyn trafiał do ciepłego wnętrza jamy ustnej, natychmiast zmieniał się w opary. Piło się go przez zatoki."
Yvain - Wto 12 Paź, 2010 16:46
Niania Ogg 75.24%
Samuel Vimes 71.28%
Rincewind 70.29%
Marchewa 66.33%
Bibliotekarz 66.33%
Kolejna niania ożywia akcję
Alicja - Wto 12 Paź, 2010 17:01
| Gunia napisał/a: | | A ta akcja z lektyką! |
czy miałaś na myśli tę akcję?
Lektyka... No tak, lektyka. Prezent ślubny od Patrycjusza. Vetinari wiedział przecież, że Vimes kocha chodzić po ulicach miasta. Jakie to dla niego typowe, że dał w prezencie coś, co na chodzenie nie pozwala.
Czekała przed wyjściem. Obaj nosiciele wyprostowali się na jego widok.
Sir Samuel Vimes, komendant Straży Miejskiej, znów się zbuntował. Może naprawdę musi korzystać z tego draństwa, ale...
Spojrzał na przedniego nosiciela i kciukiem wskazał mu drzwiczki lektyki.
– Wsiadaj – polecił.
– Ależ proszę pana...
– Mamy pogodny ranek. – Vimes zdjął płaszcz. – Sam będę prowadził.
Gunia - Wto 12 Paź, 2010 17:03
Samuel Vimes 73.26%
Lord Vetinari 70.29%
Niania Ogg 67.32%
Babcia Weatherwax 66.33%
Marchewa 66.33%
A w angielskim wyszło mi 81% Vimesa i po 75% Vetinariego, Marchewy, Śmierci, Babci i Niani. Słowem - nie ma rodzaju zaburzeń psychologicznych, który byłby mi obcy.
Tak, Alicjo - o to mi chodziło.
Alicja - Wto 12 Paź, 2010 17:13
zapomniałam o nadrektorze i jego reakcjach w związku z osobami dziekana lub kwestora
Aragonte - Wto 12 Paź, 2010 23:05
| praedzio napisał/a: | Kurczę, Aragonte, jakieś podobne wyniki mamy! Babcia Weatherwax jest zbyt zdroworozsądkowa, więc się nie łapiemy, niestety. |
Chyba powinnam podejść do tego testu bardziej twórczo
A tak w ogóle, to chyba Pratchett nie ma własnego wątku, tylko musi się tułać i kątem drzemać u innych??
Tak być nie może
Aragonte - Wto 12 Paź, 2010 23:19
Przeklejone z wątku zmierzchowego...
| Admete napisał/a: | | Cytat: | | mówię o rzeczach w stylu "Świata Dysku" |
W Świecie Dysku akurat wcale nie chodzi o fantastykę, a już na pewno nie o kosmitów czy smoki Każda książka jest w zasadzie o czymś innym i ma cudny parodystyczny styl. Na polski tłumaczy je zawsze ta sama osoba, zna ją i akceptuje sam autor, bo przetłumaczyć Pratchetta tak, by humor i gry słowne nie uleciały, to prawdziwa sztuka. Ja Pratchetta nie mogę czytać zbyt wiele w krótkim czasie, bo sęe męczę, ale gdy czytam po przerwie to bawię się cudownie. Uwielbiam parodię kryminałów z lat 40 w Na glinianych nogach, Upiora w operze w Maskaradzie, nawiązania szekspirowskie w Trzech wiedźmach. Nad Wiedźmikołajem umierałam ze śmiechu, tak samo było w przypadku Morta |
| spin_girl napisał/a: | Próbowałam czytać Swiat Dysku, ale pogubiłam się na samym początku, z tym żółwiem, poczułam, że nie mogę się w żaden sposób utożsamić ani z bohaterami, ani z rzeczywistością kreowanymi przez autora i po prostu olałam sprawę. Wiem, że tam nie ma smoków, ale to jedyny tytuł z fantastyki, który pamiętam. Smoki są gdzie indziej pewnie |
| praedzio napisał/a: | | spin_girl napisał/a: | Smoki są gdzie indziej pewnie |
Leżę i kwiczę!
Pratchett jest świetny na poprawę humoru. Czerpie całymi garściami z tekstów kultury, żeby je powywracać na lewą stronę i wcisnąć w usta swoim bohaterom. Uwielbiam go! |
| Admete napisał/a: | Popełniłaś podstawowy błąd w trakcie czytania tych powieści. One nie są do utożsamiania się, one są grą z czytelnikiem - grą stylistyczna, popkulturową, zabawą konwencją, słowami, postaciami, kliszami. Zazwyczaj nie czytam książek, żeby się utożsamiać. Czytam je dla przyjemności, nauki, zabawy. Muszą być dobrze napisane niezależnie od tematu, utożsamiać się nie muszę
Spin smoki to pewnie są tu i tam Tak jak i wampiry, równie fantastyczne jak smoki. Przy czym u pani. M to jednak ni wampiry tylko nastolatki Takie same mam w gimnazjum, przeważnie są równie przerażajace, jak te u pani M. |
Gunia - Wto 12 Paź, 2010 23:28
| Spin napisał/a: | | Wiem, że tam nie ma smoków, ale to jedyny tytuł z fantastyki, który pamiętam. |
Jak to nie ma? Takim zdaniem można by złamać lady Sybil serce.
Anonymous - Śro 13 Paź, 2010 10:45
| Admete napisał/a: | w zasadzie nie Niania Ogg śpiewa sprośne piosenki, pije więcej niż zawodowi pijacy i trzęsie całym klanem Oggów jak mafią. Raczej nie-źle
|
w zasadzie to świetnie
Trzykrotka - Śro 13 Paź, 2010 15:30
Sprośne piosenki - zwłaszcza ta o jeżu wryła mi się w pamięć
RaczejRozwazna - Śro 13 Paź, 2010 16:29
Marchewa 75.24%
Niania Ogg 64.35%
Śmierć 59.4%
Bibliotekarz 57.42%
Babcia Weatherwax 55.44%
Kto to jest Marchewa?
Nani Ogg też nie pamiętam...
Chyba czytałam nie te tomy, które powinnam
|
|
|