Richard Armitage - Captain America: The First Avenger
RG - Sob 22 Cze, 2013 12:05 Temat postu: Captain America: The First Avenger Właśnie obejrzałam film z 2011 "Captain America: The First Avenger", oczywiście tylko dla i przez RA http://forum.northandsout...n_weloveyou.png , i jestem trochę zażenowana...., obsada fajna, ale film, oj aż mnie zęby bolą !!!
zooshe - Sob 22 Cze, 2013 13:22 Temat postu: Re: Captain America: The First Avenger
| RG napisał/a: | | Właśnie obejrzałam film z 2011 "Captain America: The First Avenger", oczywiście tylko dla i przez RA http://forum.northandsout...n_weloveyou.png , i jestem trochę zażenowana...., obsada fajna, ale film, oj aż mnie zęby bolą !!! |
W moim odczuciu najgorszy ze wszystkich Avengersów.
RG - Sob 22 Cze, 2013 14:15
raczej się nie przekonam, bo nie zamierzać oglądać innych - jak wspomniałam wcześniej, ten obejrzałam jedynie dla RA, cóż miłość jest ślepa
muszę też przyznać, że jestem też rozczarowana jego w tym filmie udziałem, ale to pewnie lata posuchy od filmów kinowych zmusiły go do tego, lub udział innych znanych aktorów skusiły go do wzięcia udziału
mam nadzieję, że teraz po Hobbicie, będzie miał większy wybór i pole do popisu
Caitriona - Sob 22 Cze, 2013 16:05
Mnie się tam podobał. The Avengers jest o niebo lepsze, ale ten film tez ma swoj klimat. Niedługo wejdzie do kin druga część.
mariasam - Śro 04 Wrz, 2013 11:38
Wiecie, np mnie tam ten film nie podobał się jakoś nadzwyczajnie. Ot, jeden z wielu o współczesnych trzydziestolatkach, żyjących obyczajowo-swobodnie.
Aktorzy są dobrzy, fakt, ale, jak dla mnie, nie ratują filmu.
zooshe - Śro 04 Wrz, 2013 18:33
| mariasam napisał/a: | | Ot, jeden z wielu o współczesnych trzydziestolatkach, żyjących obyczajowo-swobodnie. |
Czy na pewno mówimy o tym samym filmie??
RG - Śro 04 Wrz, 2013 19:10
Też mnie ten opis trochę zdziwił...
zooshe - Śro 04 Wrz, 2013 21:59
| RG napisał/a: | | Też mnie ten opis trochę zdziwił... |
Prawda, trzydziestolatek, żyjący obyczajowo swobodnie jakoś mało pasuje ten opos do zmutowanego żołnierza ratującego świat przed nazistami.
Anaru - Czw 05 Wrz, 2013 13:26
| zooshe napisał/a: | | Prawda, trzydziestolatek, żyjący obyczajowo swobodnie jakoś mało pasuje ten opos do zmutowanego żołnierza ratującego świat przed nazistami. |
No wiecie, nie jest kwintesencją poukładanego dżentelmena.
Alicja - Czw 05 Wrz, 2013 20:20
| Anaru napisał/a: | | nie jest kwintesencją poukładanego dżentelmena. |
No raczej, chociaż pojedynki na szpady w jego czasach już nie były modne
|
|
|