Powieści - Zza Wielkiej Wody
Blair W. - Nie 04 Mar, 2012 19:22 Temat postu: Zza Wielkiej Wody A może dla odświeżenia coś prosto ze stolicy określenia glamour:
Edith Wharton i jej "Wiek Niewinności"
W zasadzie nieśmiertelność powieści nadała ekranizacja z 1993 roku w reżyserii Martin Scorsese. Od tego czasu Newland Archer ma twarz Daniela Day-Lewisa, a piękna May Welland ma sarnie oczy Winony Ryder.
Zapraszam do wspólnego odkrywania na nowo Nowego Yorku i jego wyższych sfer.
Dodałam dopisek w opisie tematu, aby był bardziej czytelny dla forumowiczy - Aragonte.
nicol81 - Pon 30 Kwi, 2012 23:21
| Blair W. napisał/a: | | piękna May Welland ma sarnie oczy Winony Ryder. |
Co dziwi, jako że ksiązkowa May była niebieskooką blondynką. W ten sposób skontrastowana z egzotyczną ciemnowłosą Ellen. W filmie to odwrócono - ciekawe, czy chciano coś przekazać, czy po prostu przypadek?
W książce bohaterowie wydają się wyjątkowo niesympatyczni - oczywiście w przypadku bohaterów drugoplanowych to zamierzone, ale Newland Archer jako bohater mi średnio pasuje.
Agn - Wto 01 Maj, 2012 00:39
| nicol81 napisał/a: | | ciekawe, czy chciano coś przekazać, czy po prostu przypadek? |
Mogę wtrącić? Kolorystyka aktorki moim zdaniem nie ma tu nic do rzeczy, albowiem jakoś pasuje z tymi swoimi sarnimi, ślicznymi oczyskami i niewinną buzią. Zaś Miśka Pfeiffer bardziej pasuje na hrabinę (ona hrabiną była? Sto lat temu czytałam, nic już nie pamiętam), choć jest niebieskooka i jasnowłosa.
nicol81 - Wto 01 Maj, 2012 19:44
Tak, Ellen była hrabiną i zoną polskiego magnata (a gdzie zabory?) - ale na moje to ona właśnie powinna nie wyglądać jak hrabina, a bardziej "dziko". niekonwencjonalnie.
Ja z kolei film widziałam wieki temu - ale wydaje mi się, że May tam była sympatyczniej przedstawiona. W książce Archer ją ledwie toleruje...
Anonymous - Wto 01 Maj, 2012 20:45
Mam ta ksiazke i zabrac sie nie moge. Kiedys zaczelam ale na pierwszych stronach odpadlam _
|
|
|