Literatura - Proza i poezja - Detektyw kulturalny
Anonymous - Nie 12 Lut, 2012 04:45 Temat postu: Detektyw kulturalny W sumie nie chcialam dopisywac sie do wszelkich pytan ogolnych, skoro moje jest stricte kulturalne. Pomyslalam, ze kazda z nas ma co jakis czas jakies pytanie z dziedziny szeroko lub wasko pojetej kultury. I ten dzial jest do tego najodpowiedniejszy - tylko watku brak (co niniejszym naprawiam )
Mam pytanie - czy slyszal ktos cokolwiek na temat bandei? Z konktestu wychodzi mi, ze to jakis rodzaj wiedzmy, ale chcialabym dowiedziec sie czegos wiecej...
Sofijufka - Nie 12 Lut, 2012 09:06
podrzuć kontekst....
Anonymous - Nie 12 Lut, 2012 09:10
pewien facet zwracal sie tak pieszczotliwie do dziewczyny "moja czarownico, wiedzmo, bandeo".
Sofijufka - Nie 12 Lut, 2012 10:27
mnie sie tylko z biustonoszem kojarzy...
Aragonte - Śro 15 Lut, 2012 18:36 Temat postu: Re: Detektyw kulturalny
| AineNiRigani napisał/a: | | Mam pytanie - czy slyszal ktos cokolwiek na temat bandei? Z konktestu wychodzi mi, ze to jakis rodzaj wiedzmy, ale chcialabym dowiedziec sie czegos wiecej... |
Moim zdaniem bandea to faktycznie wróżka (i/lub czarodziejka) po irlandzku (lub staroirlandzku), ale może to jest używane tu i ówdzie współcześnie? Chyba u Gąsowskiego w "Mitologii Celtów" o tym czytałam. Albo w książce "Ze świata Celtów" Dillon i Chadwick.
Teraz siedzę w pracy, sprawdzę w domu, OK?
Anonymous - Śro 15 Lut, 2012 21:04
bede czekac - bo by sie w gruncie rzeczy zgadzalo...
Aragonte - Śro 15 Lut, 2012 21:24
Ale te moje źródła nie potwierdzą Ci, czy to jest stosowane współcześnie, co najwyżej upewnię się, czy to miało takie znaczenie w staroirlandzkim
Na 70 procent znaczy to właśnie "wróżka", ale może też to być jakiś rodzaj bogini albo bean sidhe - kobiety z Sidh, świata podziemnego (co w sumie w większości przypadków może być prawdą). Bean sidhe to z kolei pierwotna wersja "banshee" (to zanglicyzowana wersja tego irlandzkiego określenia).
Anonymous - Śro 15 Lut, 2012 22:12
mnie chodzi wlasnie o znaczenie - dzieki wielkie
Aragonte - Czw 16 Lut, 2012 01:34
Poryłam w książkach i potwierdzam, co pisałam: bandea to czarodziejka, ale wróżka pewnie też się na to łapie Zacytuję: "Sin była wróżką i czarodziejką, czyli bandea, znała siedliska duchów - sid - i umiała uruchamiać potężne, tajemne moce". ["Mitologia Celtów" Gąsowskiego, str. 100, rozdział "Narodziny bóstw solarnych" - podaję dokładny namiar, w razie gdybyś chciała to sama przeczytać].
Zgodnie z przytoczonym przed Gąsowskiego mitem bandea o imieniu Sin (co miało znaczyć "Burza", ale miała jeszcze kilka innych równie ciekawych imion ) została wybranką pierwszego króla Irlandii, Muircertacha syna Erca, który zakochał się w niej z miejsca podczas przypadkowego spotkania na polowaniu. Naturalnie postawiła mu trzy warunki, zanim zgodziła się na cokolwiek: miał odprawić ślubną małżonkę, dopilnować, żeby na jego zamku nie pojawił się żaden duchowny, oraz pod żadnym pozorem nie wymawiać imienia kochanki.
Jak łatwo zgadnąć, złamał ten ostatni warunek i zginął wskutek magicznych zabiegów rozgniewanej Sin. A ponieważ ta śmierć nie mogła być jakiegoś przypadkowego dnia, to stało się to w celtyckie święto noworoczne, Samhain, a więc zginął jak heros czy jeden z bogów. Symbolika do końca została zachowana, bo został utopiony (w kadzi z winem) i spalony (no, może nie wszystko odbyło się jednocześnie ). Przypomina to trochę to, co się działo w Robinie z Sherwood w odcinku Cromm Cruach, też nawiązującym mocno do celtyckich mitów.
To chyba wszystko, co mam na ten temat
Anonymous - Czw 16 Lut, 2012 02:37
Kurcze, czytalam Gassowskiego wieki temu i bardzo go sobie cenie (chociaz nie kazdy go lubi), ale widocznie przed czasami bendei
Dzieki jeszcze raz. W sumie uzmyslowilo mi, ze jezszcze raz musze wszystko przeczytac. Wszystko - to znaczy calosc kulturowa, a nie tylko mitologiczna...
Dieki wielkie, bo mnie to znowu zaczelo gryzc ...
|
|
|