Fantastyka - Sillmarillion
hannah_johnson - Nie 02 Paź, 2011 11:37 Temat postu: Sillmarillion Witajcie:)
Jak już niedawno wspominałam, wróciłam jakiś czas temu do "Sillmarillionu".
Chciałam w związku z tym Was zapytać, jakie macie odczucia w związku z tym dziełem? Może podobnie jak ja i w Waszym rankingu wygrywa ono z LOTR?
A może darzycie szczególną sympatią któregoś z bohaterów?
Anonymous - Nie 02 Paź, 2011 12:00
Ciężko mi powiedzieć, czy wygrała u mnie ta książka z LOTRem po prostu dla mnie Tolkien jest Mistrzem samym w sobie. Nie wartościuję jego książke. Dla mnie są po prostu poza wszelkimi konkurencjami
Anonymous - Nie 02 Paź, 2011 12:40
U mnie caly czas palme pierwszenstwa niesie Hobbit - glownie poprzez fajne tlumaczenie (mam na mysli rzecz jasna Braitner i Polkowskiego).
Admete - Nie 02 Paź, 2011 15:29
Ja ci będę pisac na bieżąco, bo na stoliku od kilku dni leży moje nowe wydanie Silmarillionu i zamierzam znów rpzeczytać. ja nie wartościuje ksiązek Tolkiena, bo dla mnie każda jest odmienna. Silmarillion to mitologia, WP to epos, Hobbit ksiązka przygodowa.
hannah_johnson - Wto 04 Paź, 2011 08:21
Ja wczoraj zakończyłam swój dzień wraz z historią o Berenie i Luthien.
Istotnie Tolkien jest wartością samą w sobie:) Aczkolwiek każdy ma indywidualny stosunek/ sentyment do każdej z książek.
Hortensja - Wto 04 Paź, 2011 15:42
Ja nie potrafie powiedziec, ktora z tych ksiazek bardziej lubie, czy cenie, bo one po prostu sa calkiem inne. I w innych momentach mam ochote na LOTR a w innych na Silmarillion. Bardziej jesli juz dziwi mnie opinia, ze Silmarillion jest ksiazka "ciezka", ze brak w sumie glownego bohatera, ze ciezko sie zorientowac, ze styl wzorowany na starodawny itd. Wszystko zgoda, ale ta ksiazka jest po prostu piekna i mnie czytanie nawet malego fragmentu sprawia przyjemnosc, takie uspokojenie, zadowolenie z obcowania z "czystym
pieknem".
Admete - Wto 04 Paź, 2011 16:13
Silmarillion mozna smakowac powoli i chyba dlatego wybrałam go teraz do czytania
hannah_johnson - Wto 04 Paź, 2011 20:06
| Hortensja napisał/a: | Ja nie potrafie powiedziec, ktora z tych ksiazek bardziej lubie, czy cenie, bo one po prostu sa calkiem inne. I w innych momentach mam ochote na LOTR a w innych na Silmarillion. Bardziej jesli juz dziwi mnie opinia, ze Silmarillion jest ksiazka "ciezka", ze brak w sumie glownego bohatera, ze ciezko sie zorientowac, ze styl wzorowany na starodawny itd. Wszystko zgoda, ale ta ksiazka jest po prostu piekna i mnie czytanie nawet malego fragmentu sprawia przyjemnosc, takie uspokojenie, zadowolenie z obcowania z "czystym
pieknem". |
Ja też tego nie rozumiem. Aczkolwiek, kiedy za pierwszym razem ją czytałam po angielsku, nie było łatwo, ale pod zupełnie innym względem.
Aragonte - Wto 04 Paź, 2011 21:38
| Hortensja napisał/a: | | Bardziej jesli juz dziwi mnie opinia, ze Silmarillion jest ksiazka "ciezka", ze brak w sumie glownego bohatera, ze ciezko sie zorientowac, ze styl wzorowany na starodawny itd. Wszystko zgoda, ale ta ksiazka jest po prostu piekna i mnie czytanie nawet malego fragmentu sprawia przyjemnosc, takie uspokojenie, zadowolenie z obcowania z "czystym pieknem". |
Zgadzam się ale spora część czytaczy szuka wyrazistej powieściowej akcji i możliwości zawieszenia uwagi na konkretnym bohaterze, a w Silmarillionie ciężko to zrobić. No i chyba sporo osób gubi się w mnogości obco brzmiących nazw. Nie bez powodu jakiś krytyk nazwał Silmarillion "książką telefoniczną elfów"
I też nie określam, że wolę LOTR od Silmarillionu czy na odwrót - są inne, związane ze sobą, ale odmienne w konstrukcji i założeniach. LOTR to dla mnie raczej epos niż powieść, a Silmarillion, jak napisała Admete, mitologia.
Anonymous - Wto 04 Paź, 2011 23:51
| Aragonte napisał/a: | sporo osób gubi się w mnogości obco brzmiących nazw. Nie bez powodu jakiś krytyk nazwał Silmarillion "książką telefoniczną elfów" . |
Ja sobie musialam wszystko i wszystkich rozpisac
Aragonte - Wto 04 Paź, 2011 23:56
| AineNiRigani napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | sporo osób gubi się w mnogości obco brzmiących nazw. Nie bez powodu jakiś krytyk nazwał Silmarillion "książką telefoniczną elfów" . |
Ja sobie musialam wszystko i wszystkich rozpisac |
Rozpiska Tolkiena Ci nie wystarczyła?
Anonymous - Śro 05 Paź, 2011 02:23
Nie - bo ja musze sama sobie takowa zrobic. Z jakims okresleniem charakteryzujacym wlacznie (np. ten mieczowy, tarczowy, ten z wlosami, ten z drzewem, ten z futerkiem).
I tak nikt nigdy nie rozszyfruje moich notatek, bo nawiazuja wylacznie do moich skojarzen
hannah_johnson - Śro 05 Paź, 2011 13:24
| Aragonte napisał/a: | | Hortensja napisał/a: | | Bardziej jesli juz dziwi mnie opinia, ze Silmarillion jest ksiazka "ciezka", ze brak w sumie glownego bohatera, ze ciezko sie zorientowac, ze styl wzorowany na starodawny itd. Wszystko zgoda, ale ta ksiazka jest po prostu piekna i mnie czytanie nawet malego fragmentu sprawia przyjemnosc, takie uspokojenie, zadowolenie z obcowania z "czystym pieknem". |
Zgadzam się ale spora część czytaczy szuka wyrazistej powieściowej akcji i możliwości zawieszenia uwagi na konkretnym bohaterze, a w Silmarillionie ciężko to zrobić. No i chyba sporo osób gubi się w mnogości obco brzmiących nazw. Nie bez powodu jakiś krytyk nazwał Silmarillion "książką telefoniczną elfów"
I też nie określam, że wolę LOTR od Silmarillionu czy na odwrót - są inne, związane ze sobą, ale odmienne w konstrukcji i założeniach. LOTR to dla mnie raczej epos niż powieść, a Silmarillion, jak napisała Admete, mitologia. |
Niby większość czytelników woli mieć jasną akcję, bohaterów. Mimo to jednak ciągle wielu autorów posiłkuje się zabiegami takimi jak "strumień świadomości', którego czas już chyba dobiegł końca. Oczywiście może on stanowić jeden zabieg z wielu, lecz jeśli cala powieść jest strumieniem świadomości, to już w zasadzie nie idzie tego czytać. Pamię tam, jak w trakcie studiów zostałam zmuszona do czytania Virginii Woolf. Nie było to nic przyjemnego...
hannah_johnson - Śro 05 Paź, 2011 13:27
| AineNiRigani napisał/a: | Nie - bo ja musze sama sobie takowa zrobic. Z jakims okresleniem charakteryzujacym wlacznie (np. ten mieczowy, tarczowy, ten z wlosami, ten z drzewem, ten z futerkiem).
I tak nikt nigdy nie rozszyfruje moich notatek, bo nawiazuja wylacznie do moich skojarzen |
Twój post przypomniał mi jak kiedyś w Studium dla Cudzoziemców, grupa chińskich studentów podzieliła na grupy wszystkie polskie czasowniki. Wyszło im ponad 300.
Wracając do Tolkiena, to ja takich zapędów nigdy nie miałam. Z reguły jeśli jakieś imię brzmi dla mnie obco, to wtedy służy mi pomocą mój małżonek, który można powiedzieć, że Sillmarilion zna na wyrywki:)
Aragonte - Śro 05 Paź, 2011 13:28
Moje uwagi dotyczyły przede wszystkim czytelników tego, co jest - w jakimś tam zakresie - fantastyką. Jakoś mam wrażenie, że ciężko komplikować i formę przekazu (i np. pisać coś w formie strumienia świadomości), i treść (z założenia odległą od realistycznej)
Anonymous - Śro 05 Paź, 2011 15:40
| hannah_johnson napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | Nie - bo ja musze sama sobie takowa zrobic. Z jakims okresleniem charakteryzujacym wlacznie (np. ten mieczowy, tarczowy, ten z wlosami, ten z drzewem, ten z futerkiem).
I tak nikt nigdy nie rozszyfruje moich notatek, bo nawiazuja wylacznie do moich skojarzen |
Twój post przypomniał mi jak kiedyś w Studium dla Cudzoziemców, grupa chińskich studentów podzieliła na grupy wszystkie polskie czasowniki. Wyszło im ponad 300. |
dlaczego?
hannah_johnson - Czw 06 Paź, 2011 17:57
Miałam na myśli Twoją dociekliwość i cierpliwość.
Admete - Czw 06 Paź, 2011 20:26
Zaczęłam ponowną ( trzecią ) lekturę Silmarillionu i czyta mi się nadzwyczaj dobrze. Myślę, że do tej książki trzeba dorosnąć - nawet jeśli jest się miłośnikiem Tolkiena. Zupełnie nie rozumiem teraz, jak mogłam myśleć, że to lektura trudniejsza niż WP. Nic bardziej będnego. Podoba mi się opis Valarów na początku i uwielbiam Tolkiena za jego twórczość językową w zakresie imion. Varda, Meliana, Yavanna...Lubie majestatyczne, a jednocześnie proste opisy w książkach Tolkiena - "Zstąpił na Ardę z wieksza mocą i majestatem niż inni Valarowie, niby góra, co stopami nurza się w morzu, a głową sięga nad chmury, w pancerzu z lodu i wieńcu z dymu i ognia".
Anonymous - Pią 07 Paź, 2011 00:45
| hannah_johnson napisał/a: | | Miałam na myśli Twoją dociekliwość i cierpliwość. |
To ani dociekliwosc, ani cierpliwosc. Po prostu koniecznosc
hannah_johnson - Pią 07 Paź, 2011 07:50
| AineNiRigani napisał/a: | | hannah_johnson napisał/a: | | Miałam na myśli Twoją dociekliwość i cierpliwość. |
To ani dociekliwosc, ani cierpliwosc. Po prostu koniecznosc |
Jednak włożyłaś w to zapewne dużo pracy i czasu:)
Anonymous - Pią 07 Paź, 2011 14:07
| hannah_johnson napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | hannah_johnson napisał/a: | | Miałam na myśli Twoją dociekliwość i cierpliwość. |
To ani dociekliwosc, ani cierpliwosc. Po prostu koniecznosc |
Jednak włożyłaś w to zapewne dużo pracy i czasu:) |
Niewatpliwie...
hannah_johnson - Sob 08 Paź, 2011 09:33
Czy zauważyła któraś z Was, iż w Polsce olbrzymią popularnością cieszy się postać Feanora?
Anaru - Sob 08 Paź, 2011 10:02
| hannah_johnson napisał/a: | | Czy zauważyła któraś z Was, iż w Polsce olbrzymią popularnością cieszy się postać Feanora? |
W życiu o nim nie słyszałam
(wiem, powinnam pewnie przeczytać książkę )
hannah_johnson - Sob 08 Paź, 2011 13:18
Z tego, co zauważyłam, wielu fanów Tolkiena darzy szczególnym zainteresowaniem Feanora, którego to chciwość, zawziętość, doprowadziła do upadku i to nie tylko jego.
Aragonte - Czw 29 Wrz, 2022 12:38
Podrzucę tutaj, bo to jest w temacie "Silmarillionu" - YT podrzuciło mi rodzaj ścieżki dźwiękowej:
Część pierwsza (From Ainulindalë to the end of the First Age of Arda
Inspired by the legendary novel « The Silmarillion »):
https://www.youtube.com/w...3HiV1Vxg&t=373s
Część druga (Inspired by the legendary novel « AKALLABÊTH »:
https://www.youtube.com/watch?v=btxZyXXwrxQ
Composed, orchestrated and produced by Stan Lockfield
Dopiero zaczęłam słuchać, więc nie odniosę się do całości.
|
|
|